Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 22:42
@cmos No ja nie mam pojęcia jak bym zareagował na...

cmos - Premium
Wed, 15 Aug 2018 21:13
Jak kupowałem którąś z poprzednich Toyot, to przy...

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 20:49
Z ciekawostek około tematu - jak się warunkuje...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-06-02, niedziela
Tagi:  Alba, przemysł
___________________________________
Może krótkie sprawozdanie z przemysłu(-ów), którymi się w nowej pracy zajmuję - otóż zajmuję się automatyką i systemami kontroli, co za niespodzianka, ale że u poważnego integratora automatyki i dla poważnych klientów, stąd same systemy i to co kontrolują, no to może być różnie. Bywają pojedyncze PLC czy zespoły, systemy nadzoru i sterowania mniej i bardziej rozproszone, itd itd. a wielkością, z tego co się orientuję - od pojedynczych maszyn i urządzeń po sterowania i nadzory całych farm wiatrowych i podobnie wielkich obiektów.

Projekcik, w który mnie rzucono na dzień dobry, jest średni pod praktycznie każdym względem - to modernizacja sterowania i kontroli kawałka starawej gorzelni, z ew. opcją na całość.

GlenSpey1

(zdjęcia są zewnętrzne i linkują do stron zewnętrznych, bo z pewnych względów nie latałem po terenie z aparatem - więc jeśli przestaną działać, soraski)

Gorzelnia jest raczej malutka, ale jak najbardziej uczciwego single malta, jak najbardziej w Highlands (bo single malt jest dosyć konkretnie zdefiniowany geograficznie i procesowo); jest teoretycznie zabytkowa, jak wiele podobnych i sięga korzeniami XIXw. no ale tak naprawdę raczej ok. połowy XXw (większość budynków jest w kamieniu jak na zdjęciu wyżej po prawej, zdjęcie jest mniej więcej z bramy głównej). Leży w dolinie Spey, czyli "mateczniku" single malta - wzdłuż rzeki i doliny, powyżej i poniżej, leżą znacznie większe i słynniejsze gorzelnie. Z tego co piszą w necie, ta konkretna produkuje raczej badziew; praktycznie zawsze była koniem roboczym dla producentów łiskaczy "blended" czyli mieszanych-równanych. Tylko parę razy wypuściła coś we "własnej" butelce, i bodaj raz "single cask" (czyli lane "z beczki" a nie mieszane tak, żeby się pić dało). Właścicielem od jakiegoś czasu jest gigant branży alkoholi, czyli Diageo (Smirnoff, Johnnie Walker, Guinness, itd itd), który zdaje się kosi olbrzymie zyski na szkockiej i podobnych, bo popyt na takie alkohole jest gigantyczny (Azja!), więc modernizuje, inwestuje itd.

GlenSpey2

Rzeczy jak na powyższym zdjęciu akurat niespecjalnie się modernizuje, bo tak ma być (destylacja w alembikach, a nie w kolumnach, itp. niuanse), ale oczywiście całe hałdy "hydrauliki", zbiorników, osprzętu wymienia się na nowoczesne, nierdzewne, state-of-art. W tym systemy sterowania też (uwaga, będą branżowe kryptyczności) - z obecnego pulpitu synoptycznego z wczesnych '90, "za którym" stoją PLC Toshiby z późnych '80 modernizuję do "normalnej" SCADY (najnowszy InTouch/ArchestrA) i PLC (Schneider Quantum), plus wymiana sterowania hałdy zaworów, pomp, pomiarów na fieldbus (konkretnie ASi, na jakieś pięć/sześć masterów). Jak ktoś nie jest z branży, to powiem tak - mają starego może nie fiata, ale toyotę, normalnie zrobiłbym im w to miejsce zupełnie wystarczającą nową toyotę i to po taniości ;) ale życzą sobie i płacą jak za mercedesa S-klasse. Więc tak będzie.
Glen Spey bottle
Dokumentacja istniejącego zabytku jest średnia, specyfikacje i wewnętrzne standardy klienta chyba najwyższe jakie w życiu widziałem (miejscami bardzo rozsądne, ale miejscami kojarzą mi się ze standardami raczej na elektrownie atomowe czy Big Pharmę, a nie instalację wod-kan, nawet jeśli do spirytusu), roboty jest w bród, a za miesiąc będzie jeszcze weselej - gorzelnia idzie do przeglądu-przebudowy w wakacje, i musimy się z naszą zabawą zmieścić bezwzględnie w terminach "postojowego".

Ciekawostki z wycieczki - polecam spojrzeć w streeview na okolice Glen Spey, także na drogę w dolinie na południe od, gdzieś między górkami. Bardzo przyjemne widoczki.

Projekt prowadzi szef szefa i współwłaściciel firmy, więc, że tak powiem, wcieram się towarzysko - jest spoko i przyjemnie. No może poza momentem, kiedy po propozycji trudnej do odrzucenia wsadził mnie za kółko SUVatej hondy - niby na prostej (hehe, prostej...) drodze za Perth, ale kiera po złej stronie, w nieznajomy samochód, z 6 biegowym manualem. Zresztą, zaraz sam żałował, bo choć może nie drapałem bardzo drzwi szukając biegów (ostatnio, także w Scorpio w PL, raczej łapię się za kierunkowskazy itp. pod kierownicą, nawyki z vana Pontiaka), ale po 5min dogoniliśmy na łagodnym długim łuku lorę z domkiem holenderskim i przecież nie będę za tym się snuł, więc poszliśmy ogniem - a szefu z miejsca pasażera nic nie widział, więc zaczął nieco marudzić; no a jak już zobaczył zza domku drogę, to widok Highlands czemuś mu się nie spodobał, może przez TIRa nadlatującego z przeciwka, więc zdecydowanie się nawrócił, padały słowa typu "God" i "die", tudzież łapał się czego popadnie, mało co a kierownicy. Ale potem był luzik i git, i skoro zamienialiśmy się za kółkiem z powrotem też, to szefu twardym jest, jak na Szkota przystało.

I tyle na razie, wycieczki przewidywane co tydzień-dwa, i duża delegacja w lipcu. A w miedzyczasie pisanie programów SCADA i PLC, mapowanie fieldbusa, prace nad dokumentacją, i inne różności, za które automatykom płacą.





bzyk
Sun, 2 Jun 2013 20:57:58
Tak z ciekawości: dlaczego Schneider a nie na przykład GE Fanuc? Osobiście nie mam nic do Schneidera, wręcz go lubię - no i jest tańszy niż GE, ale czy oni tam nie mają czegoś w rodzaju parcia na rodzime produkty? A GE AFAIK z UK jest... Wy jako integrator sami wybieracie sprzęt, czy macie odgórny prikaz na wdrażanie sprzętu określonej marki?

Boni avatar Boni
Sun, 2 Jun 2013 22:54:37
@bzyk
@czemu Schneider

Nie mam pojęcia tak naprawdę. O ile wiem, akurat Diageo wybiera Schneidera, a pracodawca się nie wzbrania i też często używa Schneidera (ale też Allen-Bradley, itd itd generalnie co sobie klient życzy), podobnie z InTouch. Dla mnie wszystko to, od Siemensa po w/w, szczególniej w topowych wersjach (no bo te Quantum to nie jest jakaś niska półka), czyli rozwiązania czołowych koncernów-dostawców, to jest generalnie przepłacona kupa średnio sprawnego złomu.

Uprzedzając następne pytania - moim weapon-of-choice są od 20 lat japończyki, od 10 Hitachi, a nie poniemieckie czy poamerykańskie, może nie zawsze krapowate ale zawsze przepłacone, rozwiązania hardware/software.

A o przewymiarowaniu specyfikacji i wymagań klientów (i kosztów...) wzg. potrzeb sterowanych systemów i sterujących ludzi, to mógłbym książki pisać, ale teraz mi nie bardzo wypada ;)

bzyk
Mon, 3 Jun 2013 12:45:25
Skoro japończyki, to zapytam się co sądzisz o Mitshubishi? Pytam, bo ja generalnie ruchowcem jestem, nie mam dużego rozeznania, a na dniach wchodzi u mnie firma z modernizacją, no i proponują Mitshubishi. Kilkanaście PLC z serii FX3G (wraz z różnymi kartami), do tego dwa większe sterowniki z serii Q.

Nie miałem z Mitshubishi styczności, wśród znajomym panują mieszane opinie, z głównym akcentem "nie znam, w tym nie robiłem". Z Twoich postów wynika że robiłeś w różnym sprzęcie, więc może i w Mitshubishi i opinię jakąś masz?

Boni avatar Boni
Mon, 3 Jun 2013 19:23:23
@bzyk
@Mitsubishi

No to jest trochę skomplikowane - do Mitsu nic nie mam, sprzęt ogólnie ok, używałem ich falowników, drives, roboty nawet, ale PLC wybierałem inne japońskie, raz czy dwa robiłem w PLC Mitsu dawno temu. Mitsubishi Electric mają zalety (weszli bezpośrednio parę lat temu dumpingowo do PL, mają sporo kumatych przedstawicieli i integratorów, itd), ale oni są japońskim Siemensem ;) więc jeśli mam wybór, to wolę coś "mniejszego" i bardziej przyjaznego, powiedzmy niekoniecznie jakieś egzotyki jak Sharp czy Toshiba, ale Hitachi, Omron, itp.
A zresztą, na małą fuchę to bym brał pewnie egzotykę made in Japan, czyli Idec/Izumi, najtańszy i najtrwalszy stuff jaki znam ;)




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018