...czyli ten dzień, w którym trzech inżynieros, dwu starszej daty i jeden młodszej, wyrywa mnie ze słuchawek powłóczystymi spojrzeniami, po czym pytają nieśmiało, jak się przelicza nachylenie w procentach na nachylenie w stopniach.
Może jednak niech ten świat w końcu spłonie.