Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

ploosh - Głos w sprawie holajzy
Mon, 11 Feb 2019 16:27
Dopiero dziś tu trafiłem, ale myślę, że wiem, co...

Boni - Film (10)
Sun, 10 Feb 2019 12:18
@hellk Jw. wszelkich arachnopodobnych staram się...

hellk - Film (10)
Sat, 9 Feb 2019 13:02
Tylko Homecoming miałem okazję widzieć - taka...

Boni - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 10:28
@zz_top Otwarło mi to w mózgu takie rejony, że...

zz_top - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 09:54
@Fiat Fastback Też nie moje porno, ale się...

Boni - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 09:15
@zz_top UX przedprodukcyjnego okazywali już w lecie...

cmos - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 08:25
@zz_top Przesadzasz, jak na concept-cary to i tak są...

zz_top - Top Car 2018
Mon, 21 Jan 2019 13:39
Z nudów w weekend pooglądałem concept-cary jakie...

Boni - Top Car 2018
Sat, 19 Jan 2019 11:46
A co do tego, tak, 100% racji. Ja też czekam na to,...

kuba_wu - Top Car 2018
Fri, 18 Jan 2019 15:56
...i oby to była jaskółka szerszego trendu. Amen.


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-02-25, poniedziałek
Tagi:  muza, varia
___________________________________
(Uwaga organizacyjna - linki w notce prowadzą do tubek, które wymagają wysokiej klasy słuchawek albo kolumn głośnikowych zdolnych przesuwać ściany i małe samochody. Inaczej trudno jest pojąć o co idzie.)

Obiegowe opinie i stereotypy mówią, że Afryka ma bębny we krwi, co potem rozniosło się globalnie na cały świat, przez Karaiby, Ameryki, itd. Dla mnie zawsze to było dziwne, bo jednak najbardziej żywe i ogniste bębny i perkusje i idiofony, i wyczucie proporcji dla walenia w tam-tamy i "przeszkadzajek" wzg. muzy mają Japończycy. A nawet jak walą w syntezatory, to słychać to wciąż i wciąż.

Na przykład Yoko Kanno, znana raczej z delikatnych muzyczek filmowych/anime, no może czasem z nieco ostrzejszych synkretycznych, potrafi wokół perkusji, przeszkadzajek i szczątkowego basu zbudować cały podkład pod genialny wokal (spróbujcie w głowie odjąć Origę)



Podobnie, a nawet bardziej jest w "Rise":



Jeśli bas wymienić na dzwony, a przeszkadzajki elektroniczne na idiofony to może wam powyższe zagrać banda mnichów plus chór plus paru gości wyrobionych na taiko, mogą być np. ci



Skądinąd widziałem ori występ taiko, nie zawodowców jeżdżących po świecie po salach koncertowych, ale grupę półzawodową grającą w świątyni w Tokio

taiko

Wtedy dopiero zrozumiałem siłę tego przekazu. Oczywiście w zrozumieniu pomogło nieco odczucie bębnów przez stopy (kamienny dziedziniec...) i przeponą - jak się rozejrzałem, to okazało się, że stoję z aparatem na pustawym placu, bo tłum przezornie cofnął się 10m za moje plecy.

I oni potrafią te swoje bębny i idiofony sensownie dołożyć do wszystkiego, co cudnie widać w tubce podrzuconej przez WO:



Oczywiście, wszyscy to znają w kontekście "Kill Bill" (a jeśli nie znają, cóż, są nikim), ale ja np. niezbyt przepadam za gitarami, rockiem, solówkami, nawet w wersji japońskiej, więc normalnie Hotei mnie nie zwilża - jednak ta koncertówka, z zestawem TRZECH perkusji, i to TAKIM zestawem robi mi zdecydowanie dobrze i masuje mi czarną duszyczkę.

W moim chorym światku chyba tylko jeden kawałek przebija powyższy w kategorii "wrzućmy do blendera japońskie bębny i idiofony i tradycję, razem z zachodnią muzą, i zobaczymy co dobrego wyjdzie" (minor spoiler do "Zatoichi"!)



Za tego "Zatoichiego" Kitano ma spory posąg (kolejny) w mojej świątyni filmu, za wstawki muzyczno-przeszkadzajkowo-stepująco-taneczne, no, ma ołtarz w nawie bocznej - ale za finałowe sceny, szczególniej muzę (to wejście blachy na taiko!!!) chyba muszę mu oddzielną katedrę postawić.





Salantor
Mon, 25 Feb 2013 23:24:31
Oto muzyka przez duże M, zwłaszcza ostatni utwór. Nisko się kłaniam w podzięce i proszę o więcej.

Boni avatar Boni
Tue, 26 Feb 2013 08:05:44
Nie ma za co.

Więcej, cóż, sama nie wiem; w notce szło o mix japońskiej z zachodnią albo z "czymś", a ja jestem żaden znawca i bardzo dużo podobnych rzeczy nie znam (np. nic podobnego do kawałków z "Zatoichi", jak szukać pod "geta tap dance" czy podobne, to znajduje się takie rzeczy, jakby zachwycić się Enyą czy dwoma czołowymi kawałkami z Lord of Dance a potem szukać pod "irish tap dance", no raczej trudno coś dobrego wynorać).

Na pewno 90% kawałków Yoko Kanno daje radę (Ghost in the Shell seriale, Escaflowne (tu masz battle theme i najbardziej znany romantyczny, itd.).

Na pewno z taiko i idiofonami potrafi zabawiać się Kenji Kawai (GitS długi metraż, Ring) i daje radę, ale on leci bardziej tradycją japońską lub symfoniczną, czasem je miesza, no ale raczej nie z popem.

Z pokrewnych wychodząc od filmowej, to jeszcze Taku Iwasaki (tu jest próbka nieco "z blendera", "video" nie ma nic wspólnego z OST), ale z nim też bywa różnie. No ale na przykład za open theme w "Origin" to on i Kokia powinni mieć wystawione solidne Dwie Wieże czy coś. BTW warto zobaczyć jak Kokia to śpiewa na żywo - UN-BE-F...-LIEV-ABLE.

Wychodząc z powyższych nazwisk czy filmów do których robili muzę, można se guglać. Tylko trzeba rozumieć, że to jest taka raczej wysoka półka i z niej drogi wiodą przeważnie w dół seryjnie tłuczonej muzy filmowej, anime i pop.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018