Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-02-23, sobota
Tagi:  szrot, nazakupy
___________________________________
Dzisiaj wujek-szrociarz-dobra-rada podpowiada wózek w typie ciekawa używka dla OGRa, czyli Odpowiedzialnej Głowy Rodziny. Dla ustalenia uwagi, to ma być ten podstawowy wózek do wożenia rodziny (no bo na przykład wczoraj zrobiliśmy rodzinny wypad płaskim coupe RWD, 3.4 w benzynie, po śniegu i w ogóle - ale to tylko tak sobie, i być może nie jestem, a nawet nigdy nie byłem OGRem).

Podobnie jak w poprzednich odcinkach, trzeba OGRów i rodziny podzielić nieco, szczególniej wg. kasy - bo potrzeby, to są raczej podobne: bezpieczeństwo i ekonomia, wygodne i pakowne wnętrze dla 4-5 osób, z bagażami, wózkami, fotelikami, nieco później nartami, plecakami, walizami itd. I to wszystko na co dzień i od święta w trasę.

Z powodów ogólnie wiadomych (a jeśli ktoś nie wie, to niech se poczyta więcej pod tagiem "szrot") uwalam od ręki jakieś kompakty czy małe kombi udające rodzinne auto, te wszystkie focusy, corolle czy golfy czy meganki - jeśli wam się wydaje, że to rodzinne autko, pozwijcie marketing, który was omamił. No chyba, że jesteście parą DINKsów, ale to wtedy jesteście parą, a nie rodziną. Na moim szrocie rodzinne wózki zaczynają się od dobrze nadmuchanego segmentu D, w stronę E i vanów, no dobra, mogą być jakieś kombi. Plus jakiś wystarczający silnik, najlepiej z automatem, komfort i bezpieczeństwo. Plus żeby dało się to utrzymać jakoś, więc nie będzie wielkiej egzotyki czy super osiągów.

No to lecimy wzg. kasy:

OGRy na dorobku albo autarkiczno-oszczędne

Myślę tu o fistaszkach, o cenach poniżej 8kzł, czyli zylion starych passatów, audi A4, opli omega, itp. szrotu, w sedanach i kombi - ale to zło, nuda, ruda i taki samochód by mi w końcu uszkodził serducho, jakbym co rano do niego pakował rodzinę. BMW i merole itp. w tym zakresie cenowym to potencjalny krfotok pieniężny. Sharany, Espace itp. EU-vany zajeżdżone niemiłosiernie. Przykładowe modele warte mojej uwagi (podpieram się aktualnym otomoto):

sedany: Ford Taurus i pokrewne - bardzo tanie, nieco większe niż EU z okresu, dosyć trwałe i bezpieczne. Stylistyka, cóż, może wypłynąć oczy, a może też się spodobać, to już rzecz gustu.

kombi: Volvo V70 - solidność, ładowność, emeryckość, nuda. Ale czemu nie, wymagania dla rodziny spełnia całkiem całkiem.

vany: Chrysler Voyager i pokrewne (tylko na boginię, silnik 3.3 w LPG itp. a nie 2.5 w Najgorszym Dieslu Ewer) - wzorzec rodzinnego vana zza oceanu, cóż dodać. Może tyle, że z tej epoki i zakresu cen wolę plastikowego Trans Sporta/Luminę, ale brak drugich tylnych drzwi jednak nieco rzutuje, kiedy rodzina jeszcze nie wsiada sama, tylko trzeba ją upakować bezstratnie.

OGRy ustabilizowane, dla których cashflow nie jest już SF dalekiego zasięgu

Kasa gdzieś tak do 15kzł, jeszcze większy wysyp nudy poniemieckiej, ale przynajmniej można ostrożnie rozważać BMW serii 5 i merole E-klasse. Jednak dla mnie ciekawsze wydają się:

sedany: Volvo S80 - może być trudno znaleźć jednocześnie w dobrym stanie, z małym silnikiem, wypasem i niezniszczonym wnętrzem, ale jeśli się trafi, jest git. W rezerwie - hałda Mondeo mk3, nudne, ale tanie i do wyboru do koloru.

kombi: merole E-klasse, jakieś vołoviny czy nawet saaby, w rezerwie mondeło - czy mówiłem już, że kombi mnie nie interesują?

vany: ostrożne podejście do Sharana/Galaxy, szczególniej z niezjeżdżalnym 1.9 - jeśli trafi się niezbyt zniszczony, można brać; trwałość, taniość, nuda i paskudne wnętrze, ale jako desantowce dla 4-6 osób dają radę. W rezerwie renault Espace, ale sama nie wiem...

OGRy mityczne, czyli - mają kasy jak śniegu i mądre, jednocześnie

... czyli np. kupują używki i czytają blogi, zamiast wertować notowania giełdowe i prospekty nówek.

sedany: lexusy LS (ew. GS przy małej rodzinie), audi A8, w ostateczności merole S-klasse z małymi silnikami, BMW 5 i 7 z małymi silnikami

kombi: różne poniemieckie, sami se szukajcie takiej nudy

van: Honda Odyssey, Renault Espace, do wyboru do koloru Sharanów/Galaxy/Alhambra

SUV (dopiero tutaj, bo SUV w przyjętych założeniach musi być duży i kosztowny): Ford Expedition/Lincoln Navigator, duże Nissany i Toyoty, dla wariatów - duże Landrovery i Range Rovery.



A wiecie co najlepsze? Żadnego z polecanych wyżej samochodów nie miałem i mieć nie zamierzam. A jeździłem okazyjnie może dwoma. Chyba czas się przerzucić na doradztwo intymne.





laisar
Sat, 23 Feb 2013 16:24:19
@Boni "renault Espace, ale sama nie wiem"
 
Wielbię od zawsze, nie miałem, wkrótce będę miał (: - ALE dlatego właśnie dobrze wiem, że im nowsza generacja, tym bardziej może to być wybór raczej dla prawdziwego _miłośnika_ modelu... Z kulminacją w postaci IV generacji, opartej technicznie na TEJ "sławnej" lagunie - i mimo kolejnych 4 liftingów dalej zdarzają się problematyczne egzemplarze.
 
Nie odradzam, ale wskazana jest świadomość i ostrożność (;

Boni avatar Boni
Mon, 25 Feb 2013 07:51:11
@laisar
(Espace) Nie odradzam, ale wskazana jest świadomość i ostrożność (;

Powiem tak - to obowiązuje dla wszystkich nieco nowszych vanów, a nawet wszystkich wozów. A Espace trafił na zasadzie urozmaicenia i mniejszego zła (no bo co miałem dać, zafirę? czy niebezpiecznych i rudych następców transsporta? czy ciągle pisać "voyager"?) - co nie znaczy, że go kiedykolwiek bardzo chciałem. No dobra, może 2gen. przez chwilę, ale zaraz potem wyprzedził mnie transsport i zapomniałem o ranault.

laisar
Mon, 25 Feb 2013 13:14:54
@Boni "obowiązuje dla wszystkich nieco nowszych vanów, a nawet wszystkich wozów"
 
Niby tak, ale bez względu na to, czy bardziej winna była jednak nieortodoksyjna francuska inżynieria, czy może niemiecka elektronika, to laguna2 niebezpodstawnie przecież została ochrzczona "Królową Lawet". A co prawda z opartym na niej E4 nie było (i nie jest) AŻ tak źle, ale jak na w zasadzie flagowy przecież model, to niektóre egzemplarze narowy miewały jednak ponadprzeciętne... Ostrożność wskazana jest więc podwójnie ):
 
A szkoda, bo od strony praktyczno-komfortowo-wizualnej to jednak fajny wózek.
 
Voyager natomiast nie jest jakoś wybitnie lepszy, żeby o nim ciągle pisać - tylko po prostu inny.
 

"2gen. przez chwilę"

Ooo, to i tak niespodzianka (((: A za co? Samą plastikowość, czy coś jeszcze?
 
(Ja właśnie zacząłem szukać 1 gen. z 4x4. W zasadzie przez Ciebie (; i trochę do zabawy w remont. Albo 2 gen., jeśli żonkowe "tylko pod warunkiem, że żółty" będzie zbyt trudny do spełnienia w 1 gen.).
 
Wizualnie trans sport faktycznie go wyprzedził, choć sam z kolei został objechany przez E3. (I nie chodzi o 2gen TS d: ). Tyle że wtedy już pewnie nawet nie spojrzałeś na renówkę... (;

Boni avatar Boni
Mon, 25 Feb 2013 13:41:00
@laisar
(Espace) "Ostrożność wskazana jest więc podwójnie ):"

BTW gdyby były osiągalne c-max/s-max w automacie i wypasie, to bym je wstawił w miejsce IVgen. Espace, ale zdaje się nie ma.

"Voyager natomiast nie jest jakoś wybitnie lepszy, żeby o nim ciągle pisać - tylko po prostu inny."

Dla mnie to jest raczej baza do której porównuję całą resztę vanów z dyskutowanych przedziałów i okresów.

"Ooo, to i tak niespodzianka (((: A za co? Samą plastikowość, czy coś jeszcze?"

W 1992 na Podlasiu, kiedy ujeżdżałem pierwszego malucha-szrota? Chyba jasne, że za całokształt. Jakaś firma czy dostawca do roboty mi przyjeżdżał taką nówką, więc miałem go parę razy pod ręką. No ale też wtedy mijały mnie pierwsze Trans Sporty, i jednak wygrały łantutri.

"(Ja właśnie zacząłem szukać 1 gen. z 4x4. W zasadzie przez Ciebie (; i trochę do zabawy w remont. Albo 2 gen., jeśli żonkowe "tylko pod warunkiem, że żółty" będzie zbyt trudny do spełnienia w 1 gen.)."

1gena to bym metrowym kijem nie dotknął, paskudny jest (to jest dla mnie coś jak nakręcać się vw-ogórkiem itp. pożyczone sentymentalne głupoty). 2/3gen, jako van do zabawy i hobby, czemu nie, zrozumiem, coś jakby nasz transsport.

"Tyle że wtedy już pewnie nawet nie spojrzałeś na renówkę... (;"

Prawda.

laisar
Sun, 17 Mar 2013 17:53:30
@boni "c-max/s-max zamiast espace"
 
Ten drugi to jeszcze, ale ten pierwszy...? |888@
 
"[1gen] paskudny / sentymentalne głupoty"
 
To nie sentyment, mnie się naprawdę podoba.
 
(TSD 2gen to ta sama technika, tylko buda trochę zmieniona).

Boni avatar Boni
Sun, 17 Mar 2013 19:26:13
@laisar

"c-max"

No wiem, wiem, to samo jakbym zafirę czy scenica proponował. Dlatego nie ma ich wszystkich notce ;P

"1gen espace"

Ok, dla mnie to jest estetyka "ogórka" itp wraków, które przeważnie orbitują w przestrzeniach pożyczonego sentymentu. Ale przyjmuję, że może się komuś podobać, w końcu DGCC. Co pewne, że mi się 1 nie podoba, 2gen no może troszeczkę.

BTW ostatnio miałem dużą pakę do przewiezienia, nie weszła do sedana przez drzwi, suv był zajęty, to wziąłem vana, chociaż odstawiony jest na bok, teoretycznie. Matko bosko sześciocylindrowo, jaki to jest uroczy samochód, taki amerykancki van 175KM i coś ponad 300 niutów, no po prostu jedzie się jak niskolatającą lokomotywą ekspresową, a nie autkiem.

laisar
Mon, 18 Mar 2013 01:02:43
@Boni "niskolatająca"
 
Mam wrażenie, że mimo pochodzenia mógłby Ci się spodobać Espace F1... ((((;

Boni avatar Boni
Mon, 18 Mar 2013 06:32:01
@laisar

@espace F1

Wątpię, koncepty 800KM w dowolnej formie od dowolnego producenta nie podobają mi się, "w imię zasad" ;P no może w formie ciągnika siodłowego bym przełknął...

Z siłowych vanów podobał mi się sharan VR6, od reno to pewnie 3.0 avantime dałby radę - tyle, że takiego sharana czy avantime w automacie, to chyba z lupą trzeba szukać, jeśli w ogóle były?

laisar
Mon, 18 Mar 2013 11:41:00
@Boni "koncept"
 
To raczej show-car - nikt przecież nie rozważał produkcji czegokolwiek podobnego. I jak normalnie nie rusza mnie szybka jazda, to tym bym się z chęcią przejechał... Boczne 2g w zakrętach? Poproszę! (:
 
"lupa"
 
A gdzie tam! Tzn. nie wiem jak szaraki, ale avantime to nawet tu i teraz są 3 szt. na Alle od ręki.

Boni avatar Boni
Mon, 18 Mar 2013 12:29:21
@laisar

"avantime to nawet tu i teraz są 3 szt. na Alle od ręki."

Nie wiem czemu ja widzę w automacie jednego, do opłat i naprawy... no ale przynajmniej bywają, sharany chyba też. Tylko po co komu takie wynalazki, gdy solidnych amerykańców, połowę tańszych, jest na pęczki.

laisar
Mon, 18 Mar 2013 22:29:11
@Boni "po co komu takie wynalazki"
 
Avan dla oryginalności, oczywiście.

Boni avatar Boni
Tue, 19 Mar 2013 06:22:34
@laisar

"Avan dla oryginalności, oczywiście."

No może i Avan jest nieco bardziej egzotyczny niż połowę tańsze amerykańce, ale one skądinąd też są już bardzo egzotyczne. Zresztą, Espace wczesne, czy Odyssey też. Więc to jest niewielka pociecha, przy próbach utrzymania takiego Avantime ;)

laisar
Tue, 19 Mar 2013 10:46:06
Boni "amerykańce też są już bardzo egzotyczne"
 
Mimo wszystko to jednak inna kategoria oryginalność (:
 
"próby utrzymania takiego Avantime"
 
Dowiadywałem się ostatnio dokładniej (przy okazji poszukiwanego dla siebie espaca) i, trochę jak można się było spodziewać, z tymi avantime'ami nie jest wcale AŻ TAK tragicznie jak niesie fama. Mechanicznie są całkiem całkiem, silniki benzynowe też spoko, a "tylko" elektryce zdarzają się jakieś fiksum-dyrdum.
 
(Diesle to ZUO w ogóle, więc pomijam, mimo że w avanach faktycznie porażkowe).

Boni avatar Boni
Tue, 19 Mar 2013 11:16:18
@laisar
@"amerykańce też są już bardzo egzotyczne"
"Mimo wszystko to jednak inna kategoria oryginalność (:"

Ale to są już epsilonowe różnice, wśród maniaków jak ty czy ja, normalni ludzie nie widują transsporta czy odyssey zupełnie podobnie jak avantime czy velsatisa, nawet jeśli jednych jest 10x tyle co drugich.

"Dowiadywałem się ostatnio dokładniej (przy okazji poszukiwanego dla siebie espaca) i, trochę jak można się było spodziewać, z tymi avantime'ami nie jest wcale AŻ TAK tragicznie jak niesie fama. Mechanicznie są całkiem całkiem, silniki benzynowe też spoko, a "tylko" elektryce zdarzają się jakieś fiksum-dyrdum."

Ja lubię sprawdzić także typowe blachy zanim kupię "wynalazek", bo to też mówi o trudnościach w utrzymaniu "w razie czego" - do transsportów jak nasz, na allegro masz jakieś 90 błotników, około 100zł chodzą średnio, za dyszki badziew, za 100+ igiełki, których nie trzeba malować, tylko przykręcić. Do Ava widzę trzy sztuki, tak naprawdę dwu "dostawców", w cenach 400-700zł. No to jest jednak inna półeczka niż lumina/transsport, i to jest tragiczne; mnie nie stać na takie cudeńka ;P

laisar
Tue, 19 Mar 2013 12:05:32
@Boni "epsilonowe różnice"
 
...Po czym ładnie poniżej opisałeś, że jednak nie ((((:
 
"normalni ludzie"
 
Ale co mnie oni w ogóle...? Wydawało mi się oczywistością, że oryginalność ma być dla kierownika, nie dla gawiedzi - tę lepiej przecież zadziwiać czymś rozpoznawalnie rzadkim.
 
"inna półeczka"
 
Otóż to! (:
 
"nie stać"
 
Zależy jakie ceny naprawy takich elementów - nie mam pojęcia jak się cenią fachmani od plastików...

Boni avatar Boni
Tue, 19 Mar 2013 12:17:26
@laisar

@Boni "epsilonowe różnice"
"...Po czym ładnie poniżej opisałeś, że jednak nie ((((:"

Ale nie myl egzotyki czy upierdliwości logistycznej z kosztami w peelenach - jak mam jedyną na świecie taką maskę w Scorpio a la mustang, to nie znaczy, że to jest czy będzie bardzo droga maska, odtworzenie jej to pewnie ułamek kosztów maski Avantime.

"Wydawało mi się oczywistością, że oryginalność ma być dla kierownika, nie dla gawiedzi - tę lepiej przecież zadziwiać czymś rozpoznawalnie rzadkim."

Chyba wyrosłem z zadziwiania trzydziestu kolegów-maniaków z forum danego modelu... no może nie do końca, ale nieco wyrosłem.

"Zależy jakie ceny naprawy takich elementów - nie mam pojęcia jak się cenią fachmani od plastików..."

Generalnie tego się nie naprawia, wymienia się na drugie. A jeśli chcesz naprawiać, no to ceny będą jak u szkutnika raczej, niż jak u autoblacharza. Ja akurat w tym dłubię sam, jak zwykle, i tak nie opłaci się ;)

laisar
Tue, 19 Mar 2013 14:47:54
Boni "nie myl egzotyki czy upierdliwości logistycznej z kosztami"
 
Nie mylę, bo tu w ogóle nie myślę o kosztach, a wyłącznie o WOW-factor (:
 
"się nie naprawia, wymienia się"
 
Kiedy na przekór czasom lubię gdy popsute jest naprawione...
 
"ceny będą jak u szkutnika raczej"
 
No wiem, ale właśnie ich nie znam. (I świadomie nie sprawdzam, bo na co mi to teraz).

Boni avatar Boni
Tue, 19 Mar 2013 16:30:17
@laisar

"Nie mylę, bo tu w ogóle nie myślę o kosztach, a wyłącznie o WOW-factor (:"

Dla 20 letniego ori vana? Jw. to wśród 30 ludzi w PL chyba, to jest bardzo cichutkie wow. A dla nie-ori, no to nie ma znaczenia czy zrobisz vana-samuraja (znaczy, vana w stylu japońskim, nie mylić z hentai) z ava czy sharana czy z luminy, wow factor w postronnych podobny.

@plastiki
"Kiedy na przekór czasom lubię gdy popsute jest naprawione...
[...]
No wiem, ale właśnie ich nie znam. (I świadomie nie sprawdzam, bo na co mi to teraz)."

Lubienie lubieniem, tylko że życia szkoda. Jeśli błotnik igła kosztuje do TSa 100 a maska 100-150, to ja mocno rozważam, czy warto malować to co mam (klar obłazi) czy kupić ori, przykręcić i se dupy nie zawracać (chociaż przecież mam cały sprzęt i waruny do malowania elementów), za to w tym czasie pobawić się w składany materac czy ogrzewanie postojowe w ramach dokamperowania vana.

BTW przy avantime kalkulacja byłaby deko inna ;)

laisar
Tue, 19 Mar 2013 16:51:47
@Boni "wśród 30 ludzi w PL chyba"
 
Wróóóóć, no przecież chyba ustaliliśmy poprzednio: a co mnie jacyś ludzie - ten "wow" to dla mnie się liczy (:
 
"życia szkoda"
 
Różne są hobby, nieprawdaż.

Boni avatar Boni
Tue, 19 Mar 2013 17:37:23
@laisar
"Wróóóóć, no przecież chyba ustaliliśmy poprzednio: a co mnie jacyś ludzie - ten "wow" to dla mnie się liczy (:"

Ok, dla mnie wow factor to jakby co innego niż małe prywatne autarkiczne satysfakcje, ale mniejsza.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018