Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-01-16, środa
Tagi:  muza
___________________________________
Lata '90 nie były takie złe. No dobra, były złe. Ale nie muzycznie. Dwa słowa: trip i hop. I nie był to tylko Massive Attack.

Dzisiaj miałem fazunię na człowieka-orkiestrę na kwasie i grassie, czyli: Tricky. Zaczynał z MA, ale potem poszedł po swojemu, i dawał radę. A szczególniej kiedy współpracował, na, hm, różnych płaszczyznach i krzywiznach, z Martiną. Dorobili się nie tylko córki, ale też hałdy zacnej muzyki.



(skumajcie, ta muza jest pełnoletnia, ma pieprzone 18 lat. I ta też. I cała Maxinquaye. A przecie to mogłoby być wydane wczoraj, i też by ludzie słusznie leżeli plackiem w podziwie.)

Nie słucham tego na okrągło, ale co jakiś czas dopada mnie jego muzyczka, że o rany. I nawet nie pamiętam, kiedy nastąpiło przełamanie i skąd mi się to ulęgło (bo nie od razu, trip-hop odkryłem po paru latach od szczytu popularności) - pewnie gdzieś na poboczach Massive, albo może ze skojarzenia z rólką Tricky'ego w "Piątym Elemencie"? A potem było lepiej i lepiej.



(luudzie, tak jak siedziałem z rozdziawioną gębą jak wtedy przed tv z powyższym klipem, to się zdarza raz na dekadę - nie wiem czy między powyższym (muza! wokal! Tricky! Hawkman! Edziu z "Live"!!! obraz!) a "Wrong" Depeche Mode coś podobnego się przytrafiło...)

Dzisiaj poobracałem "Vulnerable" - ulubione, mniam. Popaczyłem dokładniej na najnowszą "Mixed races", której nie miałem okazji porządnie posłuchać - zapowiada się lepiej niż nieźle, trza zadobyć. Ten pokręcony gość potrafi, nie tylko sam, ale jako producent i muzopis, także z innymi geniuszkami (no bo listę kooperacji ma jak wykaz "Najlepsi Wykonawcy Extra Muzy Na Wieki Wieków Amen") dostarczyć dobrą acz zakręconą muzę, stale i hurtowo. I bardzo dobrze.

Starczy, idę szukać dvd-kompilacji "Ruff Guide" (posiadamy, e, gdzieś; można nas dotknąć), potem poszukam jakiegoś smacznego napitku i będę się z napawał cały wieczór wizją i fonią transmitowaną prosto z pokręconej duszyczki Tricky'ego.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018