Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-01-16, środa
Tagi:  muza
___________________________________
Lata '90 nie były takie złe. No dobra, były złe. Ale nie muzycznie. Dwa słowa: trip i hop. I nie był to tylko Massive Attack.

Dzisiaj miałem fazunię na człowieka-orkiestrę na kwasie i grassie, czyli: Tricky. Zaczynał z MA, ale potem poszedł po swojemu, i dawał radę. A szczególniej kiedy współpracował, na, hm, różnych płaszczyznach i krzywiznach, z Martiną. Dorobili się nie tylko córki, ale też hałdy zacnej muzyki.



(skumajcie, ta muza jest pełnoletnia, ma pieprzone 18 lat. I ta też. I cała Maxinquaye. A przecie to mogłoby być wydane wczoraj, i też by ludzie słusznie leżeli plackiem w podziwie.)

Nie słucham tego na okrągło, ale co jakiś czas dopada mnie jego muzyczka, że o rany. I nawet nie pamiętam, kiedy nastąpiło przełamanie i skąd mi się to ulęgło (bo nie od razu, trip-hop odkryłem po paru latach od szczytu popularności) - pewnie gdzieś na poboczach Massive, albo może ze skojarzenia z rólką Tricky'ego w "Piątym Elemencie"? A potem było lepiej i lepiej.



(luudzie, tak jak siedziałem z rozdziawioną gębą jak wtedy przed tv z powyższym klipem, to się zdarza raz na dekadę - nie wiem czy między powyższym (muza! wokal! Tricky! Hawkman! Edziu z "Live"!!! obraz!) a "Wrong" Depeche Mode coś podobnego się przytrafiło...)

Dzisiaj poobracałem "Vulnerable" - ulubione, mniam. Popaczyłem dokładniej na najnowszą "Mixed races", której nie miałem okazji porządnie posłuchać - zapowiada się lepiej niż nieźle, trza zadobyć. Ten pokręcony gość potrafi, nie tylko sam, ale jako producent i muzopis, także z innymi geniuszkami (no bo listę kooperacji ma jak wykaz "Najlepsi Wykonawcy Extra Muzy Na Wieki Wieków Amen") dostarczyć dobrą acz zakręconą muzę, stale i hurtowo. I bardzo dobrze.

Starczy, idę szukać dvd-kompilacji "Ruff Guide" (posiadamy, e, gdzieś; można nas dotknąć), potem poszukam jakiegoś smacznego napitku i będę się z napawał cały wieczór wizją i fonią transmitowaną prosto z pokręconej duszyczki Tricky'ego.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018