Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2013-01-16, środa
Tagi:  muza     
___________________________________

Lata '90 nie były takie złe. No dobra, były złe. Ale nie muzycznie. Dwa słowa: trip i hop. I nie był to tylko Massive Attack.

Dzisiaj miałem fazunię na człowieka-orkiestrę na kwasie i grassie, czyli: Tricky. Zaczynał z MA, ale potem poszedł po swojemu, i dawał radę. A szczególniej kiedy współpracował, na, hm, różnych płaszczyznach i krzywiznach, z Martiną. Dorobili się nie tylko córki, ale też hałdy zacnej muzyki.



(skumajcie, ta muza jest pełnoletnia, ma pieprzone 18 lat. I ta też. I cała Maxinquaye. A przecie to mogłoby być wydane wczoraj, i też by ludzie słusznie leżeli plackiem w podziwie.)

Nie słucham tego na okrągło, ale co jakiś czas dopada mnie jego muzyczka, że o rany. I nawet nie pamiętam, kiedy nastąpiło przełamanie i skąd mi się to ulęgło (bo nie od razu, trip-hop odkryłem po paru latach od szczytu popularności) - pewnie gdzieś na poboczach Massive, albo może ze skojarzenia z rólką Tricky'ego w "Piątym Elemencie"? A potem było lepiej i lepiej.



(luudzie, tak jak siedziałem z rozdziawioną gębą jak wtedy przed tv z powyższym klipem, to się zdarza raz na dekadę - nie wiem czy między powyższym (muza! wokal! Tricky! Hawkman! Edziu z "Live"!!! obraz!) a "Wrong" Depeche Mode coś podobnego się przytrafiło...)

Dzisiaj poobracałem "Vulnerable" - ulubione, mniam. Popaczyłem dokładniej na najnowszą "Mixed races", której nie miałem okazji porządnie posłuchać - zapowiada się lepiej niż nieźle, trza zadobyć. Ten pokręcony gość potrafi, nie tylko sam, ale jako producent i muzopis, także z innymi geniuszkami (no bo listę kooperacji ma jak wykaz "Najlepsi Wykonawcy Extra Muzy Na Wieki Wieków Amen") dostarczyć dobrą acz zakręconą muzę, stale i hurtowo. I bardzo dobrze.

Starczy, idę szukać dvd-kompilacji "Ruff Guide" (posiadamy, e, gdzieś; można nas dotknąć), potem poszukam jakiegoś smacznego napitku i będę się z napawał cały wieczór wizją i fonią transmitowaną prosto z pokręconej duszyczki Tricky'ego.








 

Engine: Anvil 1.08   BS