Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2013-01-02, środa
Tagi:  szrot     
___________________________________

...czyli co, z najwyższym trudem, znalazłbym dla siebie w podróbkach prawdziwych samochodów wyprodukowanych w roku bezpańskim 2012. I mówimy tu o specyficznej mieszance rozsądku i zajoba (i nieco zainspirowanej notką z blogomotive).

Zajoba - bo autek jest dostatek, i tak naprawdę do użytkowego jeżdżenia jakikolwiek krap można sobie kupić, wyguglajcie sobie pod "top cars 2012" jakie tylko zechcecie zestawienia nudziarstwa z gazet i portali automoto. Oraz - zupełnie nierealne, że jakikolwiek nowy samochód kiedykolwiek kupię, szczególnie jako użytkowy, więc nie mam zamiaru posługiwać się tu kryteriami użytkowości i nowości, raczej fun, imidż, fajna jazda.

Ale kryteriami rozsądku jednak trochę się posłużę - stąd nie będę rzucał jakimiś cudeńkami i supercarami na które mnie nie stać zupełnie, albo o których wiem, że nie wykorzystałbym nawet 50% samochodu tu i teraz. Po bardzo głębokim acz krótkim zastanowieniu wygrywa:

Chevrolet Camaro 2LT coupe, automat, rok modelowy 2013

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_1.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_2.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_3.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2lt_1.jpg

(dla szczególarzy - samochód jest dostępny gdzieś tak od połowy roku 2012)

Wstępnie - skoro powyższe, to czemu nie ford mustang? Tak naprawdę, sam nie wiem. Jednak minimalnie bardziej wolę camaro.

Zajoba widać chyba na zdjęciach dostatecznie, więc nie muszę nikomu tłumaczyć, gdzie jest tu fun i imidż (dla ustalenia uwagi - to ma prawie 5m długości). Tępy ryj, gruba dupa, mocny tylny napęd, wpadnięte oczka i lekki pogardliwy uśmiech - me gusta! i nadal piszę o samochodzie, a nie o ulubionym zapaśniku sumo.

A czy jeździ fajnie? Moim zdaniem wystarczająco. Bo tu przeważa rozsądek - nie mocarna V8, nie kosztowne maksymalne wypasy mechaniki "pod spodem" i gadżetów "z wierzchu" z topowych serii SS czy ZL, ale zaledwie max odpasiona V6, czyli model 2LT. Czyli "tylko" 320KM/377Nm na tył, za to już z porządnym zawieszeniem, w przeciwieństwie do przedlifta, i z praktycznie tym samym wnętrzem i wyglądem, jak topowe modele, za rozsądne około 30k$ (w USA, cen w PL nawet nie chce mi się szukać).

Czyli tak naprawdę funkcjonalny ekwiwalent, tylko jakieś 17 lat młodszy i znacznie lepszy technicznie, naszego camaro. Które, po wczorajszym, z nudów i z braku zimy, przeglądzie i objeździe różnego sprzętu odstawionego na zimę, zyskało tak jak nasz drugi praktycznie niejeżdżony produkt GM, czyli Trans Sport, oficjalną metkę: "NIE ODDAM BEZ WALKI". I aż pojechałem sobie "blurejem" do roboty dzisiaj, a teraz znowu śpi pod dachem.

Dobranoc.





Boni avatar Boni
Fri, 4 Jan 2013 00:03:16
PS. Jednak polazłem z nudów zobaczyć, ile takie Camaro kosztuje w PL - otóż ono w PL nie istnieje. Jedyne co widzę oficjalnie u Chevroleta Polska, to coupe i cabrio w wersji SS, czyli V8 6.2 litra, automat lub manual, ogólnie wypasy "drugie od góry". Zakres 220-250kzł bazowo, w paru opcjach łatwo dołożyć kolejne 10k; czyli przepłacone mniej więcej dwukrotnie wzg. USA.

Ciekawe ile będą kosztowały za 15 lat w zakupie i utrzymaniu.

PoGOOD
Fri, 15 Feb 2013 09:52:24
A wiesz co jest najlepsze?

Że kalkulacja importu jest brutalnie prosta:
zakup w USA - 29'000 USD = 91'350 zł
transport do Niemiec - 2'000 USD = 6'300 zł
VAT w Niemczech - 19% = 24'738 zł
akcyza - 18,6% = 22'746 zł
+ przygot. do rejestracji w PL - 500 zł

Całość w PL - ciut poniżej 150'000 zł

I pomyśleć, że mój 140-konny Passat kosztował cennikowo 129'000...

Gdyby nie to, że nie ja za niego płaciłem tylko firma - byłby ze mnie ciężki frajer... ;)

Boni avatar Boni
Fri, 15 Feb 2013 10:54:05
@PoGOOD
"A wiesz co jest najlepsze?
Że kalkulacja importu jest brutalnie prosta"

No wiem, podobnie zresztą dla młodych używek - kupowanie paroletniego mustanga czy cokolwiek z USA, ba połowy japończyków, lexusa itp. w EU to frajerstwo. Dopiero na mojej szrotowatej półce, gdzieś ponieżej 20k, robi się nieciekawie, no bo nie opłaci się dokładać 10k za import do trupka za 10-20k.

A przy fajnych i egzotycznych youngach nawet 15 latki można rozważać, np. mój ulubiony lincoln mark VIII polift, w EU prawie ich nie ma, a jak sa to przepłacone, podejrzane albo trupy, ściągnięcie takiego w igiełce i na full legalu może być niezłym pomysłem.




 

Engine: Anvil 1.08   BS