Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-09-25, wtorek
Tagi:  lewałki, hejt
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Jedną z najbardziej zdumiewających dla mnie rzeczy obecnego świata, to jak bardzo ludzie mali i duzi, znani i nieznani, niezbyt mądrzy i całkiem mądrzy, potrafią z jednej strony tokować jak to mamy (po)nowoczesność w domu i zagrodzie, internetsy, i inne smartfony czy in vitro; a z drugiej strony zapierać się rękami i nogami przed prostym faktem zmienności świata, nieco podwyższonej ostatnio, i upierać się przy tradycyjnych modelach z przeszłości, ergo z d... I idzie za tym masa wrzasków medialnych, próżnych żali, i pojedynków pacanów. A już szczególniej jeśli idzie o modele społeczne.

Przecież jeśli w ciągu 20-30 lat biali staną się mniejszością w US, to obecny polityczny model "WASP rulez" będzie za chwilę przeszłością.

Przecież jeśli dzietność I świata, i PL też, jest jaka jest, to stary model patriarchalnej rodziny jest już historią.

Przecież jeśli prawa dzieci są jakie są, to tradycyjny model edukacji jest przeszłością.

Przecież jeśli tylko połowa ludzi jest w legalizowanych związkach, z czego znowu połowa rozpada się, z medianą 8 lat, to jakikolwiek tradycyjny model rodziny jest dawno passe.

Przecież jeśli trendy statystyki morderstw/zabójstw/umieralności są jakie są, model tradycyjnych jęków w tych tematach ("jak to się stało, że matka zabiła dziecko / zabili go w biały dzień / umarł tak młodo w szpitalu, no i laboga") jest historią i głupi, jak coś bardzo głupiego.

I tak dalej, i tak dalej, można prawie bez końca.

Ale co z tego, i tak co chwila jakiś wannabe celebryta czy intelektualista napina się nad rzeczywistością społeczną, której nie tylko on, ale w ogóle nikt przecież nie rozumie i nie ogarnia, i przykłada do niej swój ukochany przestarzały model, którzy nosi w główce, i co zdumiewające, zupełnie niezależnie, czy to model czarny, czerwony czy zielony, z prawej czy z lewej, wychodzi z celebryty ból dupki i żenua medialna (no i autoreklama, bo jeśli "medialna" to czemu nie, przy okazji...).

Jak na przykład Owsiakowi.







2012/09/25 12:20:06
A to nie jest tak, że aby zaistnieć medialnie musisz mieć pewien pancerz myślowo-etyczny, chroniący przed błotem w drodze do TV śniadaniowej / profesury / itd.. Ci, których stać na update poglądów nie mają szans z tymi, którzy poglądy zabetonowali.


Boni
2012/09/25 20:23:54
@redezi

No może. A może to nie tyle pancerz i beton, co po prostu w dyskursie publicznym, szczególniej medialnym, zawsze wygrają proste (nawet - prostackie) idee, wyjaśnienia, pomysły, bo te skomplikowane są niewyraźne, wymagają wysiłku zrozumienia i analizy, i w ogóle po co one komu. Zaprawę, rację miał Lem w opowiastce o Mandrylionie, jego Doradcy Doskonałym i niebieskich śrubkach, czyli różnicach między chytrością a mądrością.


2012/09/25 21:23:46
zmiana idzie, rady na to nie ma :)


2012/10/04 19:44:00
@matka zabiła dziecko / zabili go w biały dzień / umarł tak młodo w szpitalu, no i laboga

Najwięcej na co bym się zdobył, to że żyjemy w systemie 'z każdym rokiem deczko mniej, wszelako cały czas ch...ym'.


Boni
2012/10/04 22:00:05
@hellk

Zdefiniuj "mniej" i "ch...ym". Bo tak naprawę, to jednak żyjemy (my - tu i teraz w PL) z każdym rokiem deczko bardziej, i w niektórych kawałkach znacznie mniej ch... niż kiedyś, i są to raczej spore kawałki. Oczywiście, to się może zmienić, ale jeszcze nie dziś i nie jutro, a nawet nie w tej dekadzie.


2012/10/06 22:34:49
No biorę jakiś sobie znany segment rzeczywistości - niech to będzie instytucja. Teraz oceniam, jak ta instytucja jest w stanie wymielić na cacy osoby całkiem w jej działce zorientowane - i to nie z jakiejś złośliwości - tylko ot, tak sobie. Przypominają się rozkoszne historie o potyczkach Lema z biurokracją, tylko że:

- są, i mają się dobrze wszechmocne kombinaty obsługujące najważniejsze życiowe sprawy osób całkiem nieogarniętych w temacie i niezdolnych do jakiejkolwiek obrony (może być jakiś przytułek, dom dziecka - czy z ostatnich przykładów - system obsługujący rodziny zastępcze dla kilkuletnich dzieci). I wtedy to przestaje być śmieszne.


Boni
2012/10/07 10:53:19
@hellk

Tu nic nie jest śmieszne, tyle, że instytucje tego rodzaju a) zawsze będą, i pytanie raczej, czy b) mają się w swych patologiach tak dobrze jak kiedyś c) są tak wredne jak poprzednie rozwiązania danego problemu. IMHO jest lepiej. Nawet w temacie systemu rodzin zastępczych dla małych dzieci, którego patologie porównujesz, tak dokładnie, z czym?


2012/10/07 22:36:32
@którego patologie porównujesz, tak dokładnie, z czym?
W co najmniej części branż mamy nie tyle patologie systemu, a patologiczny system jako taki. Do czego tak naprawdę niewiele trzeba - wystarczy, że jeden z takich patologicznych systemów dajmy na to wymiar sprawiedliwości - obsługuje inne, żeby shit wylewał się szeroką rzeką również do tych obsługiwanych. W tej puckiej sprawie jest mniej więcej coś w tym stylu zawiodło wszystko od góry do dołu między innymi właśnie w/w wentyl bezpieczeństwa. Który właściwie zawodzi na wszystkich frontach i jest jednym z największych nieprzyjaciół człowieka w tym kraju. Czego dotyczyły zaniedbania prokuratorów w tym przypadku, być może nigdy się nie dowiemy ale skoro grożą im dyscyplinarki zapewne było grubo.
Just to spice things up - wyobraź sobie profesora piszącego właściwie od nowa jedną z ważniejszych dla obrotu ustaw, który wyjeżdża na wakacje, i wskutek ogólnego bezhołowia do legislacji idzie draft projektu z jego biurka, który jest następnie uchwalany.

Załóżmy, że taki wentyl bezpieczeństwa działa w miarę przyzwoicie dopiero wtedy można mówić o patologiach (jako czymś niepowszechnym) tych innych, obsługiwanych systemów, to znaczy sytuacjach, w których co prawda dochodzi do potknięć, jednak są one w miarę konsekwentnie prostowane przez ów wentyl.

I tak, generalnie jest lepiej, jednak nie wszędzie znacząco. 'Wentyle' niestety w wielu przypadkach są środowiskami mocno hermetycznymi .


Boni
2012/10/07 23:43:00
@hellk

Ale odkładając na bok patologie szczegółowej instytucji (psęudorodzina zastępcza za kasę), to jak rozumiem podnosisz i zostają ci słabości systemu nadzoru i wymiaru sprawiedliwości - i naprawdę kogoś dziwi, że system ów nie ma głowy i zasobów do jakichś dzieci itp dupereli? jeśli ktoś ma w głowie model "system prawa i wymiaru sprawiedliwości istnieje w celu czynienia sprawiedliwości bezbronnym np. dzieciom" to, ekhm, zaprawdę, rozjechał mu się model mocno z jakąkolwiek rzeczywistością poza bajkami dla dzieci i słabą fantastyką. O czym właśnie była notka.


2012/10/08 09:37:02
Notkę zrozumiałem pokrótce jako 'wszędy odkurzają', na co odpowiedziałem 'tu i tu został syf po kostki', na co znowuż słyszę o 'naiwności czcicieli elektroluksu'.
Obv nie ma odkurzania idealnego, ale wykonywanie tej czynności z dziurawym workiem jest tyleż efektowne, co bezcelowe.


Boni
2012/10/08 10:59:23
@hellk

Raczej mówię "wszędzie jest syf po kostki, ale krzyczą o tym najgłośniej ci, którzy nasłuchali się bajek, że syfu już nie będzie, i błyskawicznie zapomnieli, jak syf był po kolana". I nie mówię, że nie może być syfu poniżej kostek, może, tylko wydaje mi się, że zależność jest wybitnie nieliniowa, powiedzmy zmniejszenie syfu z po szyję do kolan kosztowało X, z kolan do kostek 10*X, z kostek na poziom centymetra będzie 100*X. A point w tym, że rozpacz i krzyki, szczególniej medialne, są o stałym natężeniu, jakby niezależnie od poziomu syfu.


2012/10/08 22:34:53
@krzyk i rozpacz
Póki syf jest po kostki, nie mam z tym większego problemu. Brukowce i portaloza, takie czasy.
@nieliniowe
Coś w tym jest, ale też specyfika każdej branży. Są takie, którym brakuje kilku odważnych decyzji. Wymiar sprawiedliwości też chyba do tych najtrudniejszych nie należy - w paru segmentach udało się tam przecież w miarę posprzątać (KRS) czy przynajmniej wyraźnie skrócić cierpienia petentów (księgi wieczyste). Ciekaw jestem jak skończy się otwieranie zawodów prawniczych - z tego co się nasłuchałem - narybek niekoniecznie dobrze się czuje na nowych wodach.


Boni
2012/10/08 23:53:37
@hellk
@wymiar tzw. sprawiedliwości

Zapewne, wszystko można poprawić, czasem nawet "tanio", ale wracając np. do dziecków w rodzinach "zastępczych", o czym jęczą media, czyli I światowy nadzór, w typie wymiaru sprawiedliwości, nad socjalem, to robi się to albo a) bardzo kosztownie (np. Dania) b) wadliwie (np. USA). A w biedackim II świecie jak PL - wcale (fenomenalna reakcja służb na donos, że dzieciak "sprzedany" do rodziny socjalnej jest katowany psychicznie - nalot na rodzinę i pierwsze słowa "uważajcie państwo, kogo wpuszczacie do domu". Nie, to nie z mediów, to tzw. życie, nie moje, z drugiej ręki, ale życie na ziemi, tej ziemi).

I nie widzę jakoś sposobów na poprawienie tego w obecnym Systemie, bo jak zaznaczyłem - moim zdaniem nie jest jego celem dobro jakichś tam dzieci, wbrew temu co się stażystom po redakcjach, politykom patrzącym w słupki oglądalności i działaczom zwiduje.

Ale w innej warstwie rzeczywistości: to jest gówno zaledwie po kostki - chcesz porozmawiać o gównie po kolana w skoszarowanych PRLowskich domach dziecka? czy o gównie po szyję w jakim tkwią niechciane dzieci w obecnym III świecie, nawet tym z aspiracjami do II?


hellk
Tue, 16 Oct 12 08:55:16
Przepraszam za przerwę.
@innej warstwie rzeczywistości
@nie widzę jakoś sposobów
ad.1 - zawsze się znajdzie jakaś gorsza warstwa rzeczywistości, ja odnoszę do tutejszej;
ad.2 - być może, zatem jest tym bardziej c.....o. Dalej, trzeba upowszechniać, że jest c.....o, oraz że jak się uprzeć - to w wielu przypadkach jednak można.

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 09:13:41
@hellk
"
ad.1 - zawsze się znajdzie jakaś gorsza warstwa rzeczywistości, ja odnoszę do tutejszej;
ad.2 - być może, zatem jest tym bardziej c.....o. Dalej, trzeba upowszechniać, że jest c.....o, oraz że jak się uprzeć - to w wielu przypadkach jednak można."

Tyle, że to nie jest skuteczne ani sensowne, bo przecież ZAWSZE będzie ch...owo, bo ZAWSZE oczekiwania będą większe niż możliwości czy potrzeby, i zawsze można marudzić. A szczególniej jeśli nie oglądać się na inne rzeczywistości niż tu i teraz (czyli to co w noci - trzymać się kurczowo aktualnego modelu); jeśli nie patrzeć jak było tutaj, czy jak jest gdzieś kawałek dalej, czy jaki jest cel na przyszłości.

hellk
Fri, 19 Oct 12 23:02:55
U nas jest jakoś inaczej - z jednej strony obiektywnie lepiej - bo 'gdzieindziej' jakieś powiedzmy mafie urywają łby policji i wieszają na latarniach. U nas oczywiście dużo łagodniej, ale jednak domyślnym współsprawcą - i bardzo często zasłużenie - jest państwo.
Z jednej strony to państwo jakoś tam sobie na co dzień działa, jest złożone z kulturalnych, bezgrzesznych sąsiadów. Oczywiście dość łatwo sobie wyobrazić, że z tych samych powodów, z których stoisz 2h żeby odebrać polecony - w bardziej wrażliwym segmencie tego samego instytutu ktoś może kopnąć w kalendarz, ale jest w tym jakaś zagadkowa dwoistość. Że można i nie można jednocześnie. I pewnie najbardziej z tej przyczyny cały czas jestem przekonany, że jednak jest ch...wo.

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 23:42:52
@hellk

"I pewnie najbardziej z tej przyczyny cały czas jestem przekonany, że jednak jest ch...wo"

Mi dawno temu, jak jeszcze myślałem trochę w stylu tego co piszesz, pomagała na takie przekonania próba wymyślenia "tak w zasadzie, to kiedy, w jakich okolicznościach państwa, społeczeństwa, kultury, i innej przyrody, NIE będzie ch..owo". Może spróbuj kiedyś.

hellk
Sat, 20 Oct 12 10:28:56
Izi - Skandynawia, być może też Kiwi. Oczywiście tam też narzekają (Zaremba, Larsson), zawsze będzie się dało narzekać - ale zwróć uwagę, że słowo 'ch...wo' ma jednak ograniczoną pojemność, na pewnym etapie stężenie syficznych życiowych sytuacji staje się cokolwiek homeopatyczne - a jak tu być gniewomirem, jeśli prawie nie ma na co narzekać, a gdzie indziej jest tylko gorzej?

Boni avatar Boni
Sat, 20 Oct 12 14:53:26
@hellk
"Izi - Skandynawia, być może też Kiwi. Oczywiście tam też narzekają (Zaremba, Larsson), zawsze będzie się dało narzekać - "

A pewnie, i też bardzo izi - odkąd poznałem narzekających mniej więcej jak ty japońskich managerów i duńskich CEO wiem, że człowiek da radę narzekać do śmierci cieplnej wszechświata, a nawet trochę dłużej.

"ale zwróć uwagę, że słowo 'ch...wo' ma jednak ograniczoną pojemność, na pewnym etapie stężenie syficznych życiowych sytuacji staje się cokolwiek homeopatyczne - a jak tu być gniewomirem, jeśli prawie nie ma na co narzekać, a gdzie indziej jest tylko gorzej?"

Ok, i pewnie, że można powiedzieć, że Japończyk czy Duńczyk jw. to są nieszczęśliwi homeopatycznie i w d... im się poprzewracało, tylko że mój point jest taki, że narzekanie jak twoje czy marudzenie Owsiaka, też może słusznie nazwać gniewomirstwem i syfnością homeopatyczną jakieś 5.5mld ludzi, tu i teraz, o tych z przeszłości lepiej nie wspominając.

To może zacząć przestać marudzić, tylko z uśmiechem i zadowoleniem z życia i całej reszty spokojnie dopieszczać i poprawiać te nasze górne 10% czy duńskie 1% - i stąd nie piszę rantów, kiedy Owsiak, mniejsza w jaki sposób i czy sensownie, próbuje poprawiać rzeczywistość, ale hejterzę, kiedy zaczyna medialnie marudzić na rzeczywistość.

janekr
Sat, 20 Oct 12 15:49:13
"Skandynawia, Oczywiście tam też narzekają (Zaremba, Larsson)"

Cechą wspólną wszystkich szwedzkich kryminałów jest desperacka próba udowodnienia, że Szwecja nie jest wcale rajem, jak by to się mogło wydawać.
W większości wypadków nie wychodzi - im bardziej autor się stara, im bardziej demaskuje, tym bardziej widać, że jednak i owszem, raj.

Pozwolę sobie na egzegezę tego zjawiska na przykładzie książki "Zabójca policjanta" Maj Sjöwall i Pera Wahlöö, której akcja toczy się w 1972 roku.
To nie byle jacy autorzy - ich "Śmiejący się policjant" jest jednym z najlepszym kryminałów ever.
Już w "policjancie" autorzy umieścili sporo rozgoryczenia na szwedzkie stosunki społeczne, jednak na całość działało to tak, jak gorycz toniku wpływa na dżin. W "Zabójcy..." gorycz ma działanie takie, jak nieuważnie rozerwany pęcherzyk żółciowy na zupę rybną.

No to teraz wesołe cytaty:

"Rodzice pochodzili z epoki kamiennej, można im było co najwyżej współczuć, że siedzą śmiertelnie znudzeni w pięknym szeregowym domku, z kupionym na raty samochodem w garażu i wzrokiem utkwionym w kolorowy telewizor. "
"Tego, że sami dawno temu zatracili się w prymitywnym materializmie, nie chcieli wcale zauważyć, podobnie jak tego, że on sam [19 latek!] i wielu innych z jego pokolenia cierpiało z powodu wymuszonego bezrobocia i rozpaczliwie tęskniło za czymś, co mogło się stać dającą choćby najmniejszą nadzieję i poczucie sensu siłą napędową."
"Nieporównywalna wielkość i szczęście, które w wielu innych częściach świata wiązały się w oczywisty sposób ze zwykłą, uczciwą pracą,"
"Ronnie Kaspersson nie był głupim smarkaczem. Zdawał sobie sprawę z tego, że został oszukany przez życie, zanim zdążył je przeżyć"
"Coś złamało Ronniego już we wczesnej młodości. [..] Może szkoła z chaosem na wpół przeprowadzonych reform, [...] Do tej kategorii należała na przykład tak zwana nowa matematyka. Sprawiła, że poczuł się głupi i zdezorientowany i odebrała mu całą chęć do dalszej nauki."

Ja w sumie nie zrozumiałem, o co autorom chodzi - chyba mają pretensję do teorii mnogości...




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' It's...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. Chwilowo...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017