Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-06-04, poniedziałek
Tagi:  namysł, szrot
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Jedną z głupszych rzeczy, jaką nam zafundowała ewolucja, jest dziwnie poskręcany mechanizm pamięci - konkretnie mam na myśli efekt szybszego i bogatszego utrwalania się wspomnień podczas stresu (o ile pamiętam - adrenalina wpływająca na pracę hipokampa), czyli to co ludzie odczuwają jako "zwolnienie czasu". A tak naprawdę, to nie czas zwalnia, ani nie mózg przyspiesza, tylko pamięć więcej zapisuje, bodaj nawet niezbyt dokładnie, ale więcej i trwalej. Oczywiście, odczuwa się to w czasie wypadków, czy na wojnie, czy w podobnie uroczych okolicznościach przyrody (to wszystko podobno w celu, żeby się np. małpa więcej nauczyła na temat goniącego ją lamparta) - ale mam wrażenie, że czasem też w pozornie spokojniejszych momentach.

Na przykład siedzę i rozkminiam, i nie pamiętam dokładnie, po co i dlaczego jechałem gdzieś w 1993 czy 1994 roku, raczej pociągiem/autobusem niż wiernym padalcem-maluchem, w jakiejś ważnej sprawie i w sporym stresie. I na osłodę i dla uspokojenia zaszalałem i kupiłem sobie gazetę auto-moto, bodaj "AUTO International" (i egzemplarz ten może wala się gdzieś po chałupie, a może jednak wywaliłem niedawno, nie wiem). I przeczytałem sobie od deski do deski.

"Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia"

Bo, przez tamten stres, zaburzenia pamięci, i ogólny pierdolnik we łbie, jaki ma każdy homo prawie-sapiens (tyle, że przeważnie o tym nie wie) już po chwili, po latach, po dekadach, nie potrafię i nie da się ustalić, czy rzeczy z tej gazetki tak idealnie trafiły w mój, raczkujący wtedy, gust auto-moto - czy może odwrotnie, ta durna gazetka zmieniła mnie wtedy tak mocno, i zrobiła solidny fundament pod przyszłego piston-heada? A to jest dla mnie so scary.

Nie udało mi się znaleźć egzemplarza, także w sieci, i piszę z pamięci (i kto wie, może konfabuluję, i sklejam dwie gazety?) - był reportaż z jakichś dużego salonu automoto typu Genewa czy Paryż, i był artykuł o IAD, ilustrowany przykładem i zdjęciami Aliena.

iad_alien

(ileż razy przez te dwie dekady przymierzałem się, żeby sobie coś takiego wystrugać! i zaprawdę, to nie koniec przymierzania się...). I choćbym mówił językami ludzi i alienów, nie da się opisać, jakie wrażenie Alien robił z perspektywy malucha-wraka.

A z targów czy salonu, były opisane inne genialne koncepty, które zapamiętałem - koncepcyjny van-tourer, dwupoziomowa Caravelle (?) (ileż razy przymierzałem się do expres-vana-tourera na granicy kampera! jeden nawet stoi przed domem...); próba limuzyny subaru (?) - niskie srebrne wielkie bydle z niziutkimi spec-światłami (ileż razy zastanawiałem się, że srebrne scorpio, jakby je trochę spłaszczyć, są podobne...); i małe zdjęcie z komentarzem o tym:

camaro_indy500

Zrozumcie dobrze - poza małym zdjęciem i opisem, że będzie nowe camaro, i z elementami z tworzywa, nie zapamiętałem wtedy nic, camaro mi robiło przez lata ogólnie meh, ja jestem blue-oval-man, od forda i mustanga, aż do wyrzeźbienia sobie nieudolnej kopii, i przecież jestem duży i rozsądny, i niemożliwe żeby gazetka auto-moto determinowała człowieka na 20 lat. Ale chyba nie potrafię inaczej niż tamtym zdjęciem i wrażeniem wytłumaczyć tego:

camaro10

inter_camaroOczywiście nasz jest golec w porównaniu z Z28 Indy 500, tyle że buda i zawiecha ta sama (no i felgi jakimś cudem) - standardowy V6 3.4 jest raczej dychawiczny w porównaniu z Z28, czyli LT1 z corvetty, czyli V8 5.7 i 275KM/440Nm... podobnie automat wzg. 6 biegowego manuala, szmaty we wnętrzu względem skóry itd itd, ale to jednak - ten sam samochód.

I to jest jednak bardzo fajny samochód - i chyba nie tylko dla mnie, reakcje postronnych mnie zadziwiają (a jeszcze bardziej reakcje innych kierowców na drodze, w co mocniejszych wozach... w tych niezbyt mocnych zresztą też...).

A jeśli to wszystko odległe konsekwencje byle gazetki auto-moto sprzed prawie 20 lat, to, jak rany...







2012/06/05 08:20:25
20 lat? Świeża sprawa, ale nic tak nie ryje psychiki jak zabawki z dzieciństwa. Mnie poryła Tatra 603-1 o TAKA, zdalnie sterowana przewodowo, koła skręcana na cięgno, NRD-owska. Byłem w wieku nocnikowym, a teraz jak miałbym się bawić w oldtimery to tylko taka Tatra.


Boni
2012/06/05 09:22:44
@cmoscmos

Ale ale - to nie są wieści z dzieciństwa, w 1993 miałem 22 lata... stąd teoryjka o stresie, bo to nie jest model z dzieciństwa (jak lambo, stratos, czy scorpio z młodości - ale tak naprawdę, nie interesowały mnie samochody).


2012/06/05 11:26:35
@reakcje kierowców w autach mocnych i nie
Chyba wiem o czym mowa, też kiedyś jeździłem fajnym samochodem i zdumiewało mnie co i w jakich samochodach ludzie potrafią robić żeby...no właśnie nie wiem, po co. Skrajnym przypadkiem był gość, który (kompletnie nieprowokowany) wystrzelił 60 konnym Punto po zmianie świateł...tylko nie tych świateł "dla nas". Miał szczęście, przeleciał między TIRem a autobusem.

Skrajny chyba przypadek tego widziałem w Łodzi. Jedzie sobie Lambo, tak powiedzmy spokojnie i niemal przepisowo, a na pewno podobnie jak inne auta tą samą ulicą (trzy pasy w jedną stronę). Tylko bulgot V12 nie do pomylenia z czymkolwiek innym. A za nim spina się, raz z lewej, raz z prawej, raz z tyłu i napiera Skoda Fabia, 1.4 TDI. Gwałtowne zmiany pasów (takie rzutem kierownicy), przyśpieszenia, hamowanie...


Boni
2012/06/05 13:47:45
@charliebravo

No coś właśnie podobnego. Miewałem z Tbirdem jakieś nieco podobne akcje, ale wyraźnie był dyskretniejszy, z camaro masakra. W niedzielę jeździłem nieco rozrywkowo po Wawie, pogoda ładna, ludzie powyciągali fury, no ale - stoję sobie pierwszy na wewnętrznym "ślepym" pasie, muszę zjechać na prawy, i na 99% jakbym stał Scorpio, to bym depnął i wskoczył - a jak camaro, to obok jakaś wielka terenówka, merol czy audi, spina się tym swoim dieslem wydłubanym z TIRa, i ciśnie z hukiem i dymem i nie puszcza - ja odpuszczam, co mnie to, chcę za niego się wcisnąć, KIEDY NAGLE orientuję się że ładuję się na kogoś, bo NAS OBU z prędkością absurdalną bierze coś czerwonego, evo albo impra, sruu i tyle go widzieliśmy... a jeśli przez nasz dziurawy wydech na flowmasterze usłyszałem jego silnik i dwa oddechy turbo, to macie pojęcie co się działo...





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018