(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)Miała być następna poważna kategoria, czyli pan van. Ale jak popatrzyłem na te hałdy nudnych i paskudnych vanów, jakie są dostępne z pół ceny kompakta nówki, to mnie łeb rozbolał, i zszedłem. Stąd ulęgła mi się nieco zawężona kategoria - minivany, ale raczej takie personal carrier, niż do wożenia buraków; ultramaksymalnie wypasione, z więcej niż zadowalającymi osiągami, mniej więcej w założonej cenie. I żebyśmy sie rozumieli - lecimy subiektywnie, a nawet bardzo subiektywnie, czyli po mojemu. Co oznacza minivany niezwykłe, mające coś, odlotowe, a przy tym nadal nieco praktyczne.
Nie będę się rozpisywał, bo po pierwsze, szkoda miejsca i bajcików, dwa, zmęczyłem się całodziennym grzebaniem na szrocie, trzy, jak ktoś nie rozumie, czemu te, a nie inne, niech pyta w komciach. Ale proszę nie pytać o degustibusa.
3. Honda Odyssey/Shuttle II generacji, 3.0 4WD (ver. Absolute)

2. Renault Avantime 3.0

1. Pontiac Trans Sport (I gen.) GT 3.8

Konkluzja - puściłem się poręczy. Również w sensie posiadania 1. i od czasu do czasu chęci na 2.