Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-05-31, czwartek
Tagi:  varia, muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

U nas wszystko po staremu, czyli nienormalnie - Dzień Dziecka, czyli nasz dzień, i parę innych okazji, nagle spiętrzyło się jakby za wcześnie, czyli już dzisiaj. Spiętrzyło się m.in. hałdą prezentów i miłości.

A jednak, pomimo tego krępującego faktu, i wielu innych przeciwności, dzionek zakończony seansem "Sherlock Holmes: A Game of Shadows" (nadal wymiata), zaległą "Blacklight" Iris (nadal wymiatają) i w jakby już nieco zapomnianej, więc na nowo odkrytej, atmosferze "Air" Kenzo (nadal wymiata) - uznaję za totalnie kosmicznie abso-kurde-lutnie udany.

Egzotyczny jak na synth, bo amerykański (bodaj z Texasu...), zespół Iris ma może i malutki, ale ciepły i wierny kącik w moim synthpopowym serduszku. Niby grają trochę "na jedno kopyto", niby technicznie słabiej niż europejskie tuzy neo-synthpopu, ale co-mnie-to. "Wrath" spodobał nam się od razu i bardzo (o ile pamiętam, przypadkiem leciał w empiku w Saturnie "na sklepie" - czego konsekwencją była, typowa dla nas i takich okoliczności, szybka akcja a la ninja, czyli Grażka poszła zabrać płytę obsłudze - szczęśliwie dla nich okazało się, że można płytę od ręki kupić). A "Blacklight", który dopiero teraz wpadł mi w ręce i w ucho, też jest spoko.










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018