Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-05-27, niedziela
Tagi:  fun, szrot
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

czyli słownik rozumowany terminów zakazanych na moim szrocie.

Dachowy bagażnik - wymysł jakiegoś idioty z małym autkiem w czasach prehistorii motoryzacji; jeden z trzech dowodów na istnienie Szatana (pozostałe -> wyuczona bezradność, węzeł autostradowy Gliwice-Sośnica). Niewygodna, niebezpieczna, niepotrzebna metoda zapakowania zbędnych kg i m3, zamiast integralnego dopasowania pojazdu do ładunku lub ładunku do pojazdu.

Diesel (także: klekot, kuter) - nieślubne dziecko samochodu i ciągnika rolniczego lub kutra rybackiego, żywiące się olejem napędowym (-> gnojówka). Efekty krzyżowania gatunków, jak zwykle, żałosne. Dawniejsze próby krzyżowania dawały pojazdy silnikowo trwałe, acz o żałosnych osiągach, nieakceptowalnym NVH, kłopotliwe zimą, i kopcące jak, cóż, ciągnik lub kuter.  Nowsze mutanty zyskały prawie w każdym zakresie, ale utraciły cnotę trwałości.

Gaźnik - urządzenie do podawania paliwa, zepsute na mocy definicji i projektu, dlatego nie istnieje w naturze sprawny gaźnik, są tylko mniej lub bardziej popsute.

Gnojówka (także: ropa, olej napędowy) - paliwo silnika diesla (-> diesel), rodzaj lekkiego oleju opałowego lub zestryfikowanego jadalnego, spalany w silnikach z samozapłonem. Czasem dostarczany przez pomyłkę przez rafinerie, zamiast jedynie właściwej benzyny.

EGR (Exhaust Gas Recirculation) - podsystem recyrkulacji spalin, mający obniżyć spalanie i poprawić skład spalin. Równie sensowny jak próba poprawienia składu i bilansu moczu człowieka przez System Recyrkulacji Moczu, a przy tym znacznie bardziej skomplikowany i awaryjny od dowolnego Systemu Recyrkulacji Moczu.

Kombi (także: wagon) - van, który wpadł pod prasę, albo sedan, któremu wrzucono do bagażnika budę dużego psa. Jedna z wielu prób stworzenia ("skombinowania") hybrydowego rozwiązania, dziedziczącego wady obu rodziców; ale jedna z nielicznych uwieńczona sukcesem - naoczny dowód, że odpowiednio zdeterminowany marketing sprzeda odpowiednio zdesperowanemu klientowi dowolną bzdurę.

Off-road (nie mylić z jazdą terenową, z przyczyn zawodowych itp.) - hobby i/lub sport polegające na pośrednim pomiarze ilości testosteronu, za pomocą ilości zniszczonej techniki samochodowej i błota wywiezionego z terenu na pojeździe. Wymaga jakiegokolwiek pojazdu, testosteronu i IQ mniejszego niż 75; rodzaj pojazdu, terenu, wyposażenia, zadania jest zupełnie dowolny.

Turbo - niewłaściwe rozwiązanie problemu doładowania silnika spalinowego, technicznie równie skomplikowane i sensowne jak próba odzyskiwania czynników odżywczych z kału. Ale znacznie bardziej efektowne od w/w, zarówno w czasie pracy jak i w czasie awarii.

Wankla silnik - pomysł, żeby to co się suwa (-> tłok) i kręci wałem za pomocą korby, kręciło się od samego początku do końca. Technicznie bardzo trudny do rozwiązania, przemysłowo nieskuteczny i nieopłacalny.  Wiodący przykład uporu technologicznego Japończyków (-> mazda RX), w ocenie specjalistów nie ustępujący bardziej znanym historycznym (-> pałeczki, łuk japoński).







2012/05/27 15:57:25
ach, ten nasz Boni :D unioslbym sie honorem, ale rotflam i na razie nie moge wstac.


2012/05/27 21:07:42
Próbowałeś to wrzucić na joemonstera?


Boni
2012/05/27 21:31:02
@gatling

Tia, dosyć pewne, że moje widzimisie jest niekompatybilne ze miłośnikami japońskich kosiarek ;) ale spoko, dogadamy się. Ogólny pomysł ulągł się w pracy, jakoś w stylu "Boni, tu w ogłoszeniu jest takie fajne kombi... - W moim słowniku nie ma kombi - Ale taki fainy turbodiesel... - W MOIM SŁOWNIKU NIE MA DIESEL. ANI TURBO ;) - Z tobą nie idzie się dogadać...".

@eli

Ale że w sensie? Bo ja generalnie JM nie lubię, nie czytam, i mam ich tam, gdzie światło nie dochodzi; OIMW lądowałem tam tylko via usenetowy prhn albo przez jakichś czytelników czy znajomych.


2012/05/27 22:26:58
@boni
Chciałem być złośliwy, bo wrednie obrażasz mojego ukochanego dizla.


Boni
2012/05/27 22:58:01
@eli

Aha. No co ja mogę, poza kondolencjami z powodu nędzy obiektu twych uczuć, ale cóż, miłość nie wybiera ;D
Ja diesle używam i toleruję tylko w służbówkach (rzecz jasna, bo muszę); prywatnie nie mam zamiaru się w tym babrać, nie ważne, czy w starych dychawicznych trupach TDI, czy w nowoczesnych cywilizowanych ale przepłaconych, delikatnych, i przeskomplikowanych commonrailach.


2012/05/27 23:12:28
Ale właściwe dlaczego klasyczne turbo ma być o tyle gorsze od doładowania sprężarką tłokową napędzaną z wału napędowego?

Mam diesla (common rail oczywiście) i to faktycznie ma wady i zalety. Mam turbinę ze zmienną geometrią skrzydeł i póki co działa.

Za to dziecko ma przestarzałego diesla klekota z silnikiem 1.9 od VW i pewnie pojeździ nim znacznie dłużej, niż ja swoim.

Mam kombi i tego będę bronić jak niepodległości. Chociaż 'fałszywy sedan' w rodzaju forda escorta mi się bardziej podoba.


2012/05/27 23:35:35
Do Mazdy RX pałam miłością niespełnioną, ale i tak ogromną...


Boni
2012/05/27 23:52:50
@janek
@turbo

A dlaczego "tłokową", śrubowe Ruskie ukradli? Ale ogólniej, nie problem w sprężarce, może być zupełnie identyko jak w "turbo" - problem leży w turbinie, a nie w sprężarce. Jak już się bawić turbinę w spalinach, do bezpośredniego napędu sprężarki, z całym tym majdanem do łożysk i smarowania, i jeszcze o zmiennej geometrii, to ja poproszę silnik turbinowy, i tyle...

@1.9TDi

Pewnie, są trwałe diesle - z tego co pamiętam 1.9 VW, D4D toyoty, stare PSA. Ale trwałość to ich jedyna zaleta...

@kombi

A vana nie chcesz, bo ktoś ci wmówił, że ci niepotrzebny i cię nie stać.

@red.grzeg

Miłości do mazdy RX nigdy dobrze nie zrozumiałem. Trochę pewnie z powodu niezrozumienia "japończyków" w ogóle, ale w szczególe, to wankle są dla mnie ciekawostką techniczną, ale przecież nie czymś, co bym chciał mieć w stajni. Zdaje się nawet do Mazdy to w końcu dotarło ;P


2012/05/28 10:55:28
"nie problem w sprężarce, może być zupełnie identyko jak w "turbo" - problem leży w turbinie, a nie w sprężarce."

O ile wiem, w samochodach używa się sprężarki turbinowej napędzanej z turbiny gazowej albo sprężarki tłokowej napędzanej przez silnik, natomiast na krzyż raczej nie. I chyba nawet ma to jakieś uzasadnienie techniczne.

@van
No ale po co mi van i ile droższy jest nowy van od nowego kombi przy porównywalnej reszcie? Do sedana nie włożę blatu kuchennego 200 * 50, a do kombi wszedł.


2012/05/28 11:16:23
@boni_s
Dawniejsze próby krzyżowania dawały pojazdy silnikowo trwałe, acz o żałosnych osiągach, nieakceptowalnym NVH, kłopotliwe zimą, i kopcące jak, cóż, ciągnik lub kuter.

Użytkuje taki wynalazek (OM601) i ma generalnie tylko jedną wadę - za małą moc.


Boni
2012/05/28 13:05:09
@janekr
"O ile wiem, w samochodach używa się sprężarki turbinowej napędzanej z turbiny gazowej albo sprężarki tłokowej napędzanej przez silnik, natomiast na krzyż raczej nie. I chyba nawet ma to jakieś uzasadnienie techniczne."

Sprężarki tłokowe to chyba jakieś DKW, MG czy inne zabytki. Sprężarki napędzane od silnika są najróżniejsze, równie dobrze śrubowe ("po amerykańsku") jak i identyczne z takim jak masz w turbo (np. Vortech), ale skup się - ja nie hejtuję DOŁADOWANIA, jak hejtuję TURBO, czyli przekombinowane doładowanie napędzane bezpośrednio turbiną napędzaną spalinami - IMHO niewątpliwe zyski / większa sprawność zjada komplikacja / cena / upierdliwość.

@van
"No ale po co mi van i ile droższy jest nowy van od nowego kombi przy porównywalnej reszcie?"

Po to samo, po co kombi. I nie droższy od pieniędzy.

"Do sedana nie włożę blatu kuchennego 200 * 50, a do kombi wszedł."

Mam wrażenie, że musiałeś złożyć kanapę - na tej zasadzie, to ja włożę blat 200x90 do hatchbacka i do sedana Scorpio, no i co z tego wynika, poza tym, że dowolne Scorpio większe od kombi Meganki?


Boni
2012/05/28 13:05:37
@pentaprism

Nie bez powodu "żałosne osiągi" wymieniłem jako pierwsze ;P


2012/05/28 14:12:28
"I nie droższy od pieniędzy. "

Naprawdę kupię nowego vana z automatem i klimą za 70 kzł?


Boni
2012/05/28 20:58:24
@janek
"Naprawdę kupię nowego vana z automatem i klimą za 70 kzł?"

Nie mam pojęcia, pewnie nie. Ale przecież point nie w tym, czy nowe kombi z klimą i ASB za 70k jest dla ciebie najlepsze (bo yes), tylko czy ja chciałbym wozić ciągle przez lata dodatkowe 100kg czy ile blachy, i m3 powietrza, i jeszcze kalecząc sobie codziennie oczy kombi, żeby dwa razy na rok przewieźć blat. NIE.


2012/05/28 21:02:19
Ach nie.
Osoba mająca żonę z działkowym hobby znacznie, znacznie częściej musi mieć właśnie kombi do dyspozycji.
A co do kaleczenie ócz - mnie tam się kombi podoba.


Boni
2012/05/28 21:20:34
@janekr
"Osoba mająca żonę z działkowym hobby znacznie, znacznie częściej musi mieć właśnie kombi do dyspozycji."

Eee tam. W moim świecie automoto konstrukcja myślowa "osoba mająca żonę z cośtamcośtam" jest wadliwą przesłanką; i raczej trudno mi pojąć, że z "działkowego hobby" logicznie wynika "kombi". Prawidłowo to raczej: żona z działkowym hobby ma do dyspozycji małego lub średniego suva.

"A co do kaleczenie ócz - mnie tam się kombi podoba."

A mnie nie.


2012/05/29 08:28:08
"małego lub średniego suva. "

Osoby mieszkające na co dzień w bloku ledwo, ledwo mogą mieć dwa samochody.
Poza tym na kombi mnie stać, a na małego nawet SUVa i drugi samochód do miastga nie.


Boni
2012/05/29 18:54:35
@janek

Raczej - stać się było na nowe wypasione kombi C czy D, to stać cię było na dwa małe używane SUVy, jeden dla ciebie, jeden dla żony. Aha - pamiętaj, mały SUV genialnie nadaje się też do miasta, słabo nadaje się na autostrady, nie odwrotnie.


2012/05/30 01:52:30
@boni
niewątpliwe zyski / większa sprawność zjada komplikacja / cena / upierdliwość
Uczciwie trzeba jednak przyznać, że za część winy ponosi marna implementacja, a nie tylko sam pomysł, żeby w ogóle ratować cokolwiek ze spalin...

(Czyli JAK, a nie CO).



W moim świecie automoto
...jest to prostu inaczej niż w innych światach, więc byt ukształtował świadomość. Jak będę kiedyś duży i zostanę Bonim, to też zastawię sobie plac kilkoma specjalizowanymi autami (;

Póki co, dla mnie bez sensu jest więc niemanie kombi - szkoda marnować miejsce w górę, skoro auto już je i tak zajęło wzdłuż i w poprzek.

Aczkolwiek, owszem, van może byłby lepszy - ale też właśnie droższy, a z parkowaniem* problemy są już teraz... Tymczasem to co jest teraz akurat wystarcza.

(Inna rzecz, że to nie jest trendi łże-kombi a la nadmuchany heczbek, tylko ma uczciwą pionową tylną ścianę, a do tego dość często korzystamy z dostępnej objętości).


---
* OK, część to też wina autobusowgo rozstawu osi, 2,9 m.


Boni
2012/05/30 08:16:59
@laisar
@turbo
"Uczciwie trzeba jednak przyznać, że za część winy ponosi marna implementacja, a nie tylko sam pomysł, żeby w ogóle ratować cokolwiek ze spalin...
(Czyli JAK, a nie CO)."

Akurat uważam odwrotnie. Bo babranie się w spalinach ZAWSZE będzie względnie trudne, a jak jest to babranie się systemikiem wymyślonym po taniości przez pazerny przemysł i dostarczanym przez niskoopłaconego Turka czy Hindusa, z najtańszych możliwych materiałów, to zawsze jest problem po CO? bo bilans (ekonomiczny, preformance, itd itp) w skali życia autka niekoniecznie jest cakiem ok. I to jest wspólny problem turbo i EGRu (a nie - problem doładowania, które jest pomysłem względnie łatwym w implementacji).

"Aczkolwiek, owszem, van może byłby lepszy - ale też właśnie droższy, a z parkowaniem* problemy są już teraz... Tymczasem to co jest teraz akurat wystarcza."

Z vanem są mniejsze problemy z parkowaniem niż z kombi o podobnej długości (wiem, bo służbowe duże kombi czasem ujeżdżam). Droższy van nie jest bardziej niż pieniądze; a jeśli nie ma się parcia na zrywanie folii z foteli i nówkę z salonu, to cena i koszt jest porównywalny do osobówki. A jakbyś miał vana, też okazałoby się, że akurat wystarcza ;) bo każdy samochód przeważnie się racjonalizuje, nawet ja np. twierdzę czasem w pomroczności jasnej, zwiedziony przez pozory i producenta, że camaro jest 4 miejscowe ;)


2012/05/30 12:57:01
@boni
@turbo
Skoro problemem jest tani materiał i tani robotnik, to pozostaję przy swoim zdaniu - to jest JAK. Bo bilans cierpi prawie wyłącznie z tego powodu, a nie dlatego że część energii udało się jednak odzyskać i spożytkować.

A ze spalinami przesadzasz - energetyka i lotnictwo mają to opanowane, tylko tam bardziej pilnują jakości, to i efekty mają lepsze.

EGR-y itp to z kolei inny problem - ale przecież chyba wcale nie chciałbyś mieć powietrza z końca lat '80, prawda? Czyli coś trzeba było zrobić. Choć być może EGR et consortes to rzeczywiście o jeden most za daleko, ale nie wypowiem się zdecydowanie, bo głębiej w temacie nie siedzę.


Z vanem są mniejsze problemy z parkowaniem niż z kombi o podobnej długości
No więc - nie, BTDT.

...Co prawda, na szczęście, tylko 2 tygodnie, zastępczym, i przy tolerancyjnym podejściu do "podobnej długości" (; ale przy mniej tolerancyjnym moje kombi jest z kolei wystarczająco vanowate do tych kompaktowych.

I owszem, nówka, bo nie mam gdzie i kiedy się bawić w autarkię, ale za to taka, że właśnie mógłbym w razie wystąpienia potrzeby i możliwości czasoprzestrzennej, bo prosta do ogarnięcia z małą skrzynką narzędzi. A do tego właśnie w cenie czegoś używanego.

Ta-da: logan mcv [:

No i przy okazji od razu po marce widać, że nie ma czego racjonalizować, bo auto jest hiper-praktyczne, niemal aż do bólu - i niewiele więcej.


Boni
2012/05/30 13:55:10
@laisar
@turbo
"Skoro problemem jest tani materiał i tani robotnik, to pozostaję przy swoim zdaniu - to jest JAK"

Ale jeśli, powiedzmy, całe wydobycie kobaltu czy molibdenu na świecie rocznie starczy na 300 tys. PORZĄDNIE zrobionych podsystemów X rocznie dających nawet 100% poleprzenie sprawności, to jak uważasz, nawet nie że warto, ale - że można wdrażać te porządne rozwiązanie? (jw. to akurat realny kontraargument nie tyle przeciw turbo, co np. przeciw silnikom zewnętrznego spalania w wersji do osobówki, takich konkurencyjnych do normalnego spalinowego).

"A ze spalinami przesadzasz - energetyka i lotnictwo mają to opanowane, tylko tam bardziej pilnują jakości, to i efekty mają lepsze."

Ale chyba nigdzie nie robią tego w takiej mikroskali, jak turbo osiągające 100k czy 150k obr/min, średnicy 5cm i w 600 stopniach. Zgadnij czemu.

"Czyli coś trzeba było zrobić. Choć być może EGR et consortes to rzeczywiście o jeden most za daleko, ale nie wypowiem się zdecydowanie, bo głębiej w temacie nie siedzę."

EGR ma problemy pokrewne do turbo (jak "po taniości" pracować ze spalinam = awaryjność), i daje znikome IMHO zyski w porównaniu, szczególnie w sensie długoczasowym, czasu życia pojazdu. A co do czystości spalin i skuteczności dopalania przez EGR itd itd to danych jest do wyboru do koloru, także sprzecznych, ale nieważne, bo jest ostanio świetny kontrargument - nowe silniki Pentastar od Chryslera, 2011, spełniające normy jakie się chce, i BEZ PIEPRZONEGO EGR...

""Z vanem są mniejsze problemy z parkowaniem niż z kombi o podobnej długości""
"No więc - nie, BTDT."

TTST, w vanie więcej widzę, bo wyżej siedzę, nie wiem jakim cudem łatwiej ci parkowac dużym kombi.

"Ta-da: logan mcv [:
No i przy okazji od razu po marce widać, że nie ma czego racjonalizować, bo auto jest hiper-praktyczne, niemal aż do bólu - i niewiele więcej."

Aha, i jeszcze powiedz, że jest bezawaryjne ;P


2012/05/30 15:51:49
@boni

można wdrażać te porządne rozwiązanie?
Pewnie, bo dlaczego nie? Przecież tam gdzie się je zastosuje, to poprawi sytuację.

...Tylko że to jest trochę bezproduktywna dyskusja, bo za bardzo abstrakcyjna - równie dobrze można by przecież argumentować, że te materiały gdzie indziej przyniosą więcej pożytku, i może to być nawet prawda, *gasp*.

A o te pomiary "gdzie lepiej" to też się wiele rzeczy rozbija, nieprawdaż? Może akurat mniej w przemyśle, ale w takich np finansach to już bardzo - "dać kasę tamtym, czy owym, czy nie dać i zrobić samemu, czy pożyczyć, albo w ogóle kupić?"...


Zgadnij czemu
Nie ma co zgadywać - bo nie potrzebują. To jednak to nie znaczy, że gdzie indziej "sięnieda" [dobrze].

A że w tym gdzie indziej nie zrobili dobrze, to po mojemu jest argument za poprawieniem, a nie wywaleniem.


danych jest do wyboru
Ja mam problem z czasem, nie z brakiem danych <:


Pentastar
Słyszałem, ale jeszcze nie dotarłem co w nim fajnego zrobili.


jakim cudem łatwiej ci parkowac dużym kombi
Bo ono jest duże w środku, a nie na zewnątrz (;

(I też się stosunkowo wysoko siedzi).


jeszcze powiedz, że jest bezawaryjne
Powiem: jest - ICMPTZ?

Ale rzeczywiście mogłoby być lepiej... (;

(Bo oczywiście mógłbym dać gwiazdki, przypisy i maczki: "jak na cenę", "jak na projekt", "jak na sposób użytkowania", "nie istnieją bezawaryjne" itd itp d: ).



(Jeszcze mi się przypomniało, ale tu będzie chyba bardziej pasowało).
fast, cheap, good - pick any two
Fajna reguła, sam poważam - ale ona jednak nie zawsze i nie do końca wszędzie działa. Najbardziej to chyba przy jako tako bezpośredniej interakcji, firma/pracownik, zleceniobiorca/zamawiający.

Niestety, rynek/konsument to już jednak słabo - np teraz rzadko* występuje cheap+good, i że niby tylko trzeba by dłużej zaczekać...



-----
* Tak się zastrzegam, bo po prawdzie w ogóle mi teraz nic takiego nie przychodzi do głowy d: Trochę by można akurat Dacię podciągnąć, ale trzeba by dodefiniowywać i precyzować każdy człon regułki - "ile to jest cheap", a "ile to jest good".


Boni
2012/05/30 21:27:00
@laisar
@egzotyczne materiały do egzotycznych rozwiązań.
"Nie ma co zgadywać - bo nie potrzebują. To jednak to nie znaczy, że gdzie indziej
"sięnieda" [dobrze]."

Nie chwytasz - jak nawet nie zabije pomysłu np. na zużycie całego molibdenu świata do jakichś supersamochodów niewidzialna ręka rynku, ekonomicznie, prostym wzrostem cen surowca - to kompleks wojskowo-przemysłowy po prostu upierdoli taki pomysł metodami politycznymi, i tyle. Więc nie, nie wszystkie znane rozwiązania są możliwe POWSZECHNIE.

"A że w tym gdzie indziej nie zrobili dobrze, to po mojemu jest argument za poprawieniem, a nie wywaleniem."

Tyle, że niekoniecznie POWSZECHNIE znajdziesz odpowiednio dużo JankówR, którzy za turbo do swojej meganki czy focusa zapłacą 2x czy 3x więcej, żeby móc używać go 10 czy 15 lat bez dotykania. Bo system nastawiony jest na wyrzucenie tego turbo po 5 latach.

""jakim cudem łatwiej ci parkowac dużym kombi""
"Bo ono jest duże w środku, a nie na zewnątrz (;"

Przecież van ma takie same wymiary w poziomie jak duże kombi.

@fast, cheap, good - pick any two
"Fajna reguła, sam poważam - ale ona jednak nie zawsze i nie do końca wszędzie działa. Najbardziej to chyba przy jako tako bezpośredniej interakcji, firma/pracownik, zleceniobiorca/zamawiający."

Nie, IMHO najbardziej działa przy projektowaniu dowolnej masówki.

"Niestety, rynek/konsument to już jednak słabo - np teraz rzadko* występuje cheap+good, i że niby tylko trzeba by dłużej zaczekać..."

Jakieś modele na tym boku trójkąta też występują, najwyżej trzeba nieco przeskalować ;) można się pobawić danymi o cenach, jakimś wskaźnikiem awaryjności (TUV?) i jakimś zespolonym kryterium dobroci (moc silnika*objętość wozu/średnie spalanie?) i poszukać tego boku. Tak intuicyjnie, nie obraź się, ale nie będzie tam Dacii, bo ona jest "cheap, slow, bad", raczej może coś jak Skoda. Aż sobie ściągnę kompletny TUV i popaczę.


2012/05/31 03:07:14
@boni
Więc nie, nie wszystkie znane rozwiązania są możliwe POWSZECHNIE
To ja przepraszam, wodzu, ale myślałem, że to rozmowa o technice, nie o

Kontrolowanym Wyburzaniu d:

(A na takie dictum, to pozostaje tylko owinąć się prześcieradłem i

czołgać w stronę cmentarza).


van ma takie same wymiary w poziomie jak duże kombi
Moje nie jest duże - kompakt, niecałe 4500 mm.

(No i trochę skundlony vanowo, też mam prawnie krzesła).


działa przy projektowaniu dowolnej masówki
Przy niej zawsze jest cheap+fast - no to co jest za przykład na

działanie pickowania?


najwyżej trzeba nieco przeskalować ;)
To właśnie zrobiłem w przypisie, nie? (;


nie obraź się
Dzięki za empatię - serio - ale mimo że jak łatwo można wuguglać

faktycznie się dość intensywnie udzielam i jestem zadowolony, to jednak

NIE wielbię bezgranicznie mcv-ki. To zwyczajne auto, tu trochę fajne,

ówdzie trochę nie fajne - dokładnie tak samo jak wszystkie inne. A

piszę o niej po prostu dlatego że ją mam.

Jeśli więc widzisz powód / masz ochotę, to śmiało, obrażaj [:


cheap, slow, bad
Zastrzegłem już poprzednio - zależy jak się skaluje / definiuje / dobiera / waguje.


(ATSD to ilustracja do sprawy o której się zazwyczaj zapomina przy gadce o trójkącie - że on działa "jednokierunkowo", kiedy się chce poprawiać parametry. Bo pogarszać można w zasadzie dowolnie wszystkie naraz...).


Boni
2012/05/31 08:15:57
@laisar
"(A na takie dictum, to pozostaje tylko owinąć się prześcieradłem i
czołgać w stronę cmentarza)."

Rozmowa jest o technice w przemyśle masowym i bliskozasięgowym SF, nespa? A nie o technice dającej się do pomyślenia w dowolnym SF ;)

""van ma takie same wymiary w poziomie jak duże kombi""
"Moje nie jest duże - kompakt, niecałe 4500 mm."

Czyli jak mały van, czyli co za różnica w parkowaniu. Podobnie - duże kombi:duży van. Czyli tak naprawdę "trudniej parkuje się samochodem o 0.5m dłuższym niż ten do którego jestem przyzwyczajony" a nie "vanem gorzej się parkuje".

@masówka
"Przy niej zawsze jest cheap+fast - no to co jest za przykład na działanie pickowania?"

Niekoniecznie (oczywiście, to kwestia skal). Na przykład, choć nie lubię koncernu z chłopskimi widłami na masce, to zrobił ten podział wzorcowo (przynajmniej pierwotnie i w skalach rynków jak PE czy centralna Europa) - VW był good and fast, Seat fast and cheap, Skoda cheap and good.

@dacia "cheap, slow, bad"
"Zastrzegłem już poprzednio - zależy jak się skaluje / definiuje / dobiera / waguje"

Ale IMHO nie da rady - jeśli chcesz postawić pojazd jako mocny przykład "na boku" trójkąta, a pojazd ucieka na maxa z naprzeciwległego wierzchołka (np. Dacia, która leży na glebie klasyfikacji awaryjności, jak TUV) to musi wyróżniać się w _obu_ wierzchołkach (a jak z Dacii zrobić wzorzec fast, wybacz, nie wiem ;P - skoda jest mniej więcej w połowie TUV i też dość cheap więc nadaje się znacznie IMHO lepiej niż dacia na przykład "cheap and good"). Hipoteza mówi o tym, że nie da się optymalizować 3 wierzchołków na raz, a nie, że optymalizuje się koniecznie 2.

"(ATSD to ilustracja do sprawy o której się zazwyczaj zapomina przy gadce o trójkącie - że on działa "jednokierunkowo", kiedy się chce poprawiać parametry. Bo pogarszać można w zasadzie dowolnie wszystkie naraz...)."

Raczej - że młodzi gniewni i/lub księgowi chcą poprawiać jednokierunkowo, obyci próbują poprawiać na "boku" trójkąta.


2012/06/01 08:05:18
@boni

o technice w przemyśle masowym i bliskozasięgowym SF
No ja właśnie stoję tu, gdzie "postęp pozwala zrobić DOBRZE różne rzeczy bez handwaviun", a pan mi tu wyjeżdżasz z Kompleksem Militarno-Korporacyjnym im. Towarzyszy z Majestic-11 d:

I nie mówię, że nie może coś być na rzeczy - chociaż MSZ zazwyczaj wystarcza jednak zwykła chciwość - ale nie mam kompetencji w tej dziedzinie, więc proszę: oto mój ręcznik.



nie "vanem gorzej się parkuje"
Nie będę się bawił w wo-izmy "a gdzie niby tak napisałem?!" i przyznaję, że chyba faktycznie za bardzo to krypticznie sformułowałem /:

No to żeby było prosto i jasno - chodziło mi o to, że u mnie z vanem NIE byłoby mniejszych problemów z parkowaniem niż z obecnym kombi, więc pod tym względem "profit = 0".

(Z czego jednak wcale też nie wynika, że z kolei "vanem gorzej się parkuje". Chyba że większym - który jest fajny, bo duży, ale również kiepski, bo duży).



VW był good and fast, Seat fast and cheap, Skoda cheap and good
Ekhm... Jakby to delikatnie... Nooo... Może tak: siakoś do tej pory żyłem w przekonaniu, że z tym "fast" to jednak NIE chodzi o v_max...

Niniejszym czuję się więc bardzo zgubionym w dyskusji podanym przykładem.



jeśli chcesz postawić pojazd jako mocny przykład
Że niby to:

Trochę by można akurat Dacię podciągnąć, ale trzeba by dodefiniowywać i precyzować każdy człon regułki - "ile to jest cheap", a "ile to jest good"

- miałby być mój mocny przykład???

No więc nie, w zamierzeniu nie miał być - stąd słownictwo: "trochę", "podciągnąć", "trzeba by", "precyzować".

Słaby - tak: "dla pewnych wartości $good..." (;


...Aaale jest jeszcze inna sprawa, com nie odpowiedział wcześniej: otóż "zespolonemu kryterium dobroci" mówimy gromkie NIE! Bo to ode złego jest, więc nie idź, Boni, tą drogą, na którą już wstąpiło np EuroNCAP. No bo chyba zdajesz sobie sprawę, że jeden syntetyczny parametr bardziej zaciemnia obraz, niż przynosi jakiekolwiek informacje?

A rozpatrywanie po trójkącie F-C-G każdej cechy po kolei jest, owszem, żmudniejsze, ale inaczej to i tak pożytku z tego przecież nie będzie.


TSD nie wiem, co zawiera ten Twój "kompletny TUV", ale ich zwykły ranking właśnie dobrze obrazuje bezsens syntetyczności - dlatego wolę np portal DEKRA: www.used-car-report.com Przynajmniej wiem właśnie CO ewentualnie jest nie tak - i skąd się może brać: czy faktycznie dane auto jest kiepskie (projekt, materiały, wykonanie), czy może jednak jest bardziej "bezlitośnie" użytkowane.



jednokierunkowo
Ja miałem na myśli nie wierzchołki, tylko że sama zasada trójkąta działa tylko w jednym kierunku: przy polepszaniu. (A w przeciwnym kierunku nie działa).


I wiem, że wiesz to wszystko lepiej ode mnie, skomentowałem jedynie a propos skalowania.


Boni
2012/06/02 10:57:03
@laisar
"No ja właśnie stoję tu, gdzie "postęp pozwala zrobić DOBRZE różne rzeczy bez handwaviun", a pan mi tu wyjeżdżasz z Kompleksem Militarno-Korporacyjnym im. Towarzyszy z Majestic-11 d:"

Ale to nie spisek, to specyficzny (czasem - regulowany) rynek materiałów egzotycznych - cały Zachód i Japonia napina się nad ograniczeniami i embargiem Chińczyków na metale ziem rzadkich, no i co z tego, że se wymyślisz jutro superbaterie czy silniki, jak nie będziesz miał ich z czego strugać, z przyczyn politycznych. A to co przez ostatnie 10 lat porobiło się z helem 3, to też niby spisek?

Zresztą, nazywaj to jak chcesz, spiskiem, polityką, regulacją, głupotą - po prostu nie jest tak, że 1mln samochodów może zużyć światowe zapasy kobaltu czy helu 3 - tak zużywać zasoby mogą tylko wojsko i służby pod presją politycznego strachu, czyli, jw. "kompleks wojskowo-przemysłowy". I żaden koncern od samochodów czy producent bateryjek z tym nie wygra.

"VW był good and fast, Seat fast and cheap, Skoda cheap and good
Ekhm... Jakby to delikatnie... Nooo... Może tak: siakoś do tej pory żyłem w przekonaniu, że z tym "fast" to jednak NIE chodzi o v_max..."

Przecież powyżej mi nie chodzi o vmax 8) odkąd to VW są przykładem fast and furious??? Idzie o performance, no jednak w koncernie VW to brand VW dostaje najpierw i najlepsze technikalia, wypasy, itd itd.

"...Aaale jest jeszcze inna sprawa, com nie odpowiedział wcześniej: otóż "zespolonemu kryterium dobroci" mówimy gromkie NIE! Bo to ode złego jest, więc nie idź, Boni, tą drogą, na którą już wstąpiło np EuroNCAP. No bo chyba zdajesz sobie sprawę, że jeden syntetyczny parametr bardziej zaciemnia obraz, niż przynosi jakiekolwiek informacje?"

Przecież rozmawiamy o hipotezie F-C-G na komciach na blogu, więc nie napinajmy się nad syntetyką popularnych raportów, ok? Dają orientację, są na bardzo dużych próbach, mają ustalone metodologie - nie wiem jak i po co miałbym to podważyć. I ty też.

"TSD nie wiem, co zawiera ten Twój "kompletny TUV", ale ich zwykły ranking właśnie dobrze obrazuje bezsens syntetyczności - dlatego wolę np portal DEKRA: www.used-car-report.com"

Różnice w syntetyczności na poziomie nieistotnym, i nie mam zamiaru się tym przejmować. Szczególniej, że w Dekrze dacia też jest na dnie ;)


2012/06/08 21:03:55
@boni

specyficzny (czasem - regulowany) rynek materiałów egzotycznych

Ale dlaczego zniknąłeś mój ustęp "zrobić DOBRZE różne rzeczy bez handwavium"??? Przecież cała rzecz właśnie w tym, że np akurat w turbo nie potrzeba żadnych dodatkowych egzotyków czy ziem rzadkich - ich obecna [nie]trwałość wynika z czynników pozatechnicznych. Bo i po co miałyby wytrzymywać 500 Mm, skoro reszta auta jest _obliczona_ na 150-200...? Zobacz sobie zresztą, co konkretnie w nich pada - to wcale nie są kolejne przypadki a la IL-62, ani nawet nic zmierzającego w tamtym kierunku. Nie licząc przypadków, że coś wpadnie w dolot, to najczęściej są to po prostu łożyska - albo zużywające się same z siebie, zgodnie z założonym czasem życia (krótkiego), albo z powodu przegrzania, którego możliwość wywołania producenci "sprytnie" pozostawili w rękach kierowców. (Adnotacje w instrukcji obsługi auta "pamiętaj, żeby schłodzić turbinę" to kiepski rżnięcie głupa zamiast uczciwego, prostego rozwiązania technicznego podobnego do obecnego wentylatora na chłodnicy).

"Chcieć to móc" - no ale trzeba chcieć, nie?


(Do czego to doszło, żebym musiał "bronić" turbo, które co do zasady też uważam za Zuo, tylko z innych pozycji...).



kompleks wojskowo-przemysłowy po prostu upierdoli taki pomysł metodami politycznymi

Jak mówiłem - jestem sceptyczny względem teorii spiskowych, zwyczajna chciwość jest zazwyczaj prostszym wytłumaczeniem.

(I od razu mówię, że uwagi z sali nt zaliczania zmowy producentów do spisków potraktuję jako niezorganizowane d: ).



Idzie o performance

Najwyraźniej rozmijamy się w rozumieniu zawartości poszczególnych wierzchołków trójkąta - MSZ powyższe mieści się pod "good", nie pod "fast"?



nie napinajmy się nad syntetyką popularnych raportów, ok?

Zupełnie nie OK - co nam po raportach, z których niewiele wynika?

Gedankenexperiment: porsche jest w rzeczywistości totalnie awaryjną padaką. Czy taki TUV to by wyłapał? No jakoś myślę, że wątpię... Czyli wynik w rankingu jest co najwyżej jakąś kolejną pochodną bezawaryjności po różnych innych czynnikach, które można syntetycznie (; podsumować jako "zadbanie".

Z życia: auta w mojej rodzinie jeżdżą na przeglądy techniczne po wcześniejszym sprawdzeniu czy są w porządku i go przejdą - ale mimo że podwyższają w ten sposób rankingi swoich modeli niewiele to wpływa na ich realną bezawaryjność.

Przykład z innej działki, ale na podobny temat: dacia duster dostała od EuroNCAP 3*. Słabo, no nie? No słabo - ale jak się _wczytasz_ w wyniki, to się okaże, że Renault tak "spreparowało" wyposażenie, że do tych 4* brakuje... 1 pkt za "systemy bezpieczeństwa". Czyli np kontrolki zapiętych pasów dla dowolnego pasażerów z tyłu. Po prostu gigantyczny skok w dziedzinie bezpieczeństwa...


Tak że wszystko fajnie, syntetyczne raporty może i dają jakąś orientację - szkoda jedynie, że bardzo niewiele z niej wynika.



nie mam zamiaru się tym przejmować

Ja się tym nie przejmuję - tzn bardziej, niż żeby uznać argument oparty na takiej synetyczności za mało istotny <:



w Dekrze dacia też jest na dnie ;)

Akurat w połowie, ale to nieważne - pierwszy przyznam, że rzeczywiście radzi sobie poniżej średniej, a co gorsza: poniżej oczekiwań. Natomiast z DEKRY wiedziałbym przynajmniej, czy to przez faktyczne problemy, czy "pierdółki" w rodzaju przepalających się żarówek.



(I w ogóle przepraszam za epatowanie tą dacią d; - wziąłem ją na przykład bo mam, więc znam, ale widzę, że to był błąd, bo brniemy teraz w dygresję o niej, a nie podążamy słuszną drogą użalania się i potępiania współczesnego [moto]przemysłu).


Boni
2012/06/09 11:23:55
@laisar

Pozwolisz że odpowiem jak będę miał czas, chęci, i zasoby, w odpowiedniej kolejności.


2012/06/10 21:07:26
Luzik (:





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018