Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-05-23, środa
Tagi:  hejt, szrot, namysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

I nie, nie mam na myśli samochodów marki ford, nie tym razem; ale Henryego Forda i jego masową produkcję.

Myślę o ludziach, którzy uprawiają chory kult "oryginalności" w sensie oryginalności typu, oryginalności produktu masowego, zamiast cenić oryginalności egzemplarza. Czyli "oryginały", puryści, kolekcjonerzy kontra "kundle", "druciarze", tunerzy.

Jest to jedna z rzeczy, których fundamentalnie nie rozumiem - tej estymy, wagi, no i chorych cen, jakie niektórzy ludzie wiążą z "oryginalnością" jakiegoś starawego samochodu czy samolotu czy sprzętu RTV czy co tam ludzie akurat zbierają, czy ich kręci. Rozumiem kult dzieła rzemiosła czy sztuki; że grzechem jest poprawianie zabytkowej rzeźby istniejącej w jednym egzemplarzu, czy jakiegoś zabytku technologicznego, szczególniej pojedynczego czy naprawdę małoseryjnego.

Ale rajcowanie się "oryginalnością" jakiegoś malucha czy syrenki, czy forda czy chevroleta, czy innego telewizora Elektron, czy magnetofonu Aria, czy znaczka pocztowego, tłuczonego czasem w setkach tysięcy, ba, w seriach zupełnie identycznych (kolor, wypas, itp) egzemplarzy, liczonych w tysiącach? Nou fakin łej.

Na widok ostatniego "oryginalnego" malucha na świecie nie zrobi mi się banan, nie będę podziwiał, tylko się skrzywię i splunę na maskę "podskakującego, grzechoczącego, karłowatego PIERDZIELA". Jeśli będzie naprawdę ostatni, postawcie go w Muzeum Techniki i zapomnijmy o nim. Skądinąd, o całym Muzeum, też pewnie zapomnimy niebawem.

Ale silenie się na "oryginalność" w żywym urządzeniu, nawet youngtimerze, dostarczanym przez pazerny, i po ludzku omylny, przemysł, i używanym zgodnie z funkcją, a nie - pełniącym funkcje eksponatu muzeum, czy póki co, czekającego na swój czas eksponatu w naftalinie? Zapomnijmy o tak debilnych propozycjach. Bo każdy produkt przemysłu można a) poprawić w sensie ogólnym b) dostosować do szczególnych potrzeb użytkownika c) utrzymać w ruchu nieoryginalnymi częściami, metodami, itp. I np. z samochodami robię to zupełnie odruchowo i ekspresowo - wywalam, zmieniam, przerabiam to, co skopane przez księgowych, normy, kompromisy; to co mi się nie podoba, czy może dla mnie być wygodniejsze czy ładniejsze czy inne; bez oglądania się na "oryginalność" typu czy części.

Co powoduje zdumiewające mnie reakcje wyznawców św. Forda, od przerażenia i niedowierzania, przez przezwiska i wyzwiska, po furię i wyrzuty. Serio. I serio zaskakuje mnie to za każdym razem; zresztą, nawet jak tylko widzę jakieś chore dyskusje o oryginalności klocków hamulcowych czy reflektorów do youngtimera, to mi się robi WTF. Bo w moim świecie - a co mnie to obchodzi, klocki czy reflektory mają być dobre i tanie, a czy oryginalne czy zamiennik czy od innego samochodu czy wystrugane na kolanie, to nieważne, ważne czy pasują, spełniają wymagania i ile to kosztuje.

Skądinąd, stąd nawet się nie zbliżam do koncepcji przerejestrowania swoich wózków na "zabytki" i żółte tablice, choć jeden pasował/-uje, a drugi zaraz będzie - i nie idzie nawet o koszt, czy że musiałbym je przywrócić do oryginału - raczej odrzuca mnie sam pomysł o "zabytkowości" samochodu, i to, że jakiś kustosz z rzeczoznawcą będzie mi mówił co mogę, a co nie, z moim szrotwagenem zrobić.

Ponieważ rzadko który mój samochód przetrwał w "oryginale" zewnątrz i/lub wewnątrz, niby już się przyzwyczaiłem do sytuacji - ale jednak zaskakuje mnie to ciągle, jak niektórzy reagują na wieść, że mając "świeży" samochód tydzień, zdążyłem zrobić ze sześć czy siedem drobnych zmian (i nie, nie liczę napraw i przywracania funkcji, które się gdzieś w odmętach ostatniej dekady użytkowania i "serwisowania" zmyły, tego było drugie tyle i to nie koniec). Dla mnie liczy się, że poprawiłem komfort i wygodę pewnych rzeczy, pewnie, że ociupinkę dumny jestem z tempa prac (no ale po 10 samochodzie to już idzie z górki, także w sensie logistyczno-technicznym) czy z oryginalności we właściwym sensie (bo nikt nie ma takiego camaro jak my - tyle, że słaby ego-boost z tego wynika, bo nikt tego nie zauważy i nie wie ;) ).

A że teraz już jest nieoryginalny, i niefabryczny stuningowany kundel, i laboga? Wypłaczcie mi tako rzeke, i żegnam ozięble z domieszką pogardy. Może zacznijcie zbierać oryginalne gwoździe polskiej produkcji z 1984 roku, bo jak je wszystkie ktoś wbije, to nie będzie już żadnego "oryginalnego" i "mint" i w stanie fabrycznym, i co za strata.

A camaro jest moje i zrobię z nim, co zechcę. Rzekłem.

camaro3







2012/05/24 18:26:35
Z innej branży: słyszałem o ludziach, którzy kupili za ciężkie pieniądze obiektywy Leici lub Zeissa, takie jeszcze przedwojenne.
Po czym dali je do fachowego pokrycia dzisiejszymi warstwami przeciwodblaskowymi czy czymś takim.
Zyskali znacznie na jakości, ale wartość 'sprzedażna' takich obiektywów spada prawie do zera.


2012/05/24 20:23:46
@boni_s

Niech zgadnę: Nie słuchasz muzyki całymi albumami? Bo wydaje mi się to być skorelowane.


2012/05/24 20:32:07
No nie wiem, ja słucham całymi albumami, a bez cienia litości dostosowuję zabytki do moich potrzeb.


Boni
2012/05/24 22:01:40
@cmoscmos

99 piosenek na 100 słucham albumami i nie wiem, jakim cudem i czemu miałoby to być skorelowane z tuningiem 8)

@janek
"Zyskali znacznie na jakości, ale wartość 'sprzedażna' takich obiektywów spada prawie do zera."

W samochodach jest identycznie, albo i gorzej. Jakbym czarne Scorpio "zrobił" w oryginale, to warte byłoby parę tysiów, a tak jest warte wśród fanów mniej więcej tyle, ile waga w hucie pokazuje.
Albo bliżej tego ze zdjęcia - w mojej okolicy pokazała się w ogłoszeniach corvetta, rocznik '90, nieźle podniszczona, ale wypasiony oryginał - fakin anbiliwibel 30000 złotych polskich. Jak takie coś widzę, to przestaję wierzyć w ludzkość.


2012/05/25 00:03:02
@Boni
Cudze tuningi przeszkadzaja mi w mniej wiecej dwoch przypadkach: 1) kiedy po 23 na moim osiedlu katuje silnik jakis palant, ktory koniecznie o tej porze chce sie cieszyc przelotem w beemce, 2) kiedy bylbym zainteresowany pojazdem, ale...

Na pierwszy przypadek reaguje jak na wszystkich innych wrzaskunow, z drugiego moge sie najwyzej posmiac. DGCC. Oburzac sie i bluzgac nie ma sensu. Moze akurat musial odsniezyc podjazd alboco.

Ogladalismy raz z kumplem Cadillaca, tragicznie "odnowionego" w USA. Niedorobki wszedzie, uszczelki sparszywiale i w srodku idealny mikroklimat do hodowli ryzu, ALE!, jak zaznaczyl sprzedawca, wszystko jest oryginalne [i odpadajaca elektryka, i zasyfiony gaznik, i silnik, ktory "jeszcze wczoraj odpalal"...] i tylko trzeba dopiescic. Bedzie cacko dla kolekcjonera, 20 tysi albo won.
Wybralismy won.


Boni
2012/05/25 07:16:33
@gatling

Pkt 1) jest oczywisty, i przeważnie nie mieści misie w głowie. BTW tego ze zdjęcia - staram się nie odpalać po 22 ;) bo tu w lesie to i na jałowych obrotach magnaflow plus parę dziur gratis może sąsiadom przeszkadzać.

Jest jeszcze pkt 1a) - wieśtuning nie tyle bez empatii i poszanowania sąsiadów, innych użytkowników drogi itd itd. norm społecznych, co bez poszanowania jakichkolwiek przepisów czy norm technicznych. Ja nie wymagam żeby wszyscy byli święci i regulaminowi na 100%, bo to strajk włoski, ale for krajst, przy tuningowaniu samochodu, domu, itp wypadałoby się zapoznać z warunkami technicznymi chociaż (nawet żeby je złamać), a nie oburzać się, że śmiem pytać o to i dlaczego tuner ich nie stosuje czy nie zna.

Co do pkt 2) - no to są dwie strony medalu - jak modyfikuje się coś na "cacy" dla siebie, to może być "be" dla kogoś, ale to nie jest oburz o oryginał. Ogólnie problem w tym, że DGCC wcale nie jest w społeczeństwie popularny czy oczywisty, i ludzie marudzą. Ale przy modyfikacji czegoś, do czego mają podpiętą "oryginalną" wizję i specyfikację producenta, marudzą bardziej. Bo jak ktoś zrobi SAM w stylu mx6 z pługiem to może nazywa się Koenigsegg, i ludzie może nawet będą poważali; jak zrobił pług w mx6 to się śmiejemy; a jakby zrobił to z ostatnią oryginalną mazdą mx6 na świecie, to na zlocie by go ukrzyżowali, a co najmniej ukamieniowali krzywymi spojrzeniami.

BTW nie pamiętam po którym programie tv (Bangla Bangers?) klub VW Golfa odkupił stuningowanego przed kamerami golfa i komisyjnie spalił ;)


2012/05/25 16:20:35
@janekr
Z innej branży: słyszałem o ludziach, którzy kupili za ciężkie pieniądze obiektywy Leici lub Zeissa, takie jeszcze przedwojenne.
Po czym dali je do fachowego pokrycia dzisiejszymi warstwami przeciwodblaskowymi czy czymś takim.


A w jakim celu to zrobili? Jeżeli zależało im na jakości to trzeba było kupić coś współczesnego. Obiektyw to nie jest samochód, nie poprawisz w nim za wiele. Można w jakimś przedwojennym egzemplarzu nałożyć powłoki, ale soczewek asferycznych już nie założysz.


2012/05/25 22:10:07
Chyba chodziło o legendarną, niezmienną od zawsze ostrość Zeissa. I do tego współczesne powłoki, żeby uniknąć odblasków - obojętne ostrych czy nie.


PMGPMG
Wed, 21 Nov 2012 17:27:01
W tym temacie to interesujące jest jak ludzie fascynują się workami menniczymi:

http://allegro.pl/2-zl-okolicznosciowe-worki-mennicze-11915

jak wpisałem nazwę PMG to mi napisało
Error - longer name, please
a ja tak się "noszę w necie".

Boni avatar Boni
Wed, 21 Nov 2012 18:39:05
@PMG
@woreczki

Nie wiedziałem o takim zjawisku przez ponad 40 lat i byłem szczęśliwszym człowiekiem... o_O

@login

Trudna sprawa będzie, bo ten engine bloga to jakiś paranoik pisał.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janek.r - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 19:44
Paradox zarezerwowany na

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 17:13
No tak napisałem, jakbym pracował w R&R, aż...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 16:21
OMG. Wow! Ale pracujesz bezpośrednio dla R&R, czy...

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 15:53
@charliebravo No tyle kojarzę, że to powinien być...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 14:41
@myself No chyba że nieoryginalne - z tego co...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 14:28
@brzmienie Mustanga vs Spitfire To musieli coś...

tyz_Aniou - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 11:21
To ja już podjąłem Solenne Postanowienie Dotarcia.

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 10:56
@janekr Przyjdziemy, pewnie około 18, bo już...

janekr - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 10:46
Paradują w czwartki. Jakiś stolik się znajdzie....

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 09:03
@Aniou @paradox Jesteśmy jeszcze; zdaje się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017