Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-04-14, sobota
Tagi:  szrot, nazakupy
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Następny ranking w ramach szrot-dreamcars - large luxury, a przynajmniej zbliżone do. Z powodów jak w części poprzedniej, nie będzie maybachów ani rollsów phantomów. Nie będzie też starawych sentymentalnych szrotwagenów, których sam używam, bo są stare; ani segmentów E prawie nówek, bo kosztują raczej słono. Najgorsze, że poza czołówkę wypadło kilka genialnych large luxury z Ameryki albo robionych na USA; podobnie jak kilka, w PL oczywistych, niemieckich solidnych executive cars, ale tego akurat nie żałuję, bo są nudnawe. Co zostało w temacie "solidny i spokojny kawał fury, 4 drzwi, dużo miejsca z przodu i z tyłu, komfort i gadżety, wystarczające osiągi" a przy tym pół ceny nowego kompakcika golca?

3. Audi A8

audi_A8

Jedyny przedstawiciel bunkrów poniemieckich na kołach, jaki załapał się do pierwszej trójki. Ale niekoniecznie w dowolnej wersji, bo mam tu na myśli raczej wyłącznie Audi A8-D2 4.2 quattro (ew. wersja S8, kto bogatemu zabroni, dla niezorientowanych - "bunkier usportowiony" silniki >340KM itd.), ale nic poniżej. W temacie bije na głowę prawie całą konkurencję pod względem technologii - silniki 4.2, układ AWD quattro, aluminiowa buda, dobre zawieszenia, wystarczająco gadżetów - bezpośrednia konkurencja miewa braki w tych tematach. Jedyne poważne wady, to stylistyka stodoły, wewnątrz też, i koszta utrzymania raczej z kosmosu, niż z normalnego szrotowiska, nawet jak na segment executive.

2. Chrysler 300M

chrysler300M

No dobra, tu troszkę naciągam, bo chrysiek 300M ledwo się łapie na large luxury, jest troszeczkę za mało large i za mało luxury, muszę też mocno przymknąć oko na układ przednionapędowy i starawy automat. Ale, powiedzmy, dobrze odpasiona wersja z silnikiem 3.5 (mającym satysfakcjonujące 250KM porównywalne z V8 konkurencji) daje radę. Gadżetów i komfortu wystarczy przeciętnemu Kowalskiemu aż nadto. A bije na łeb konkurencję dwoma rzeczami - luuudzie, jaki ten samochód jest śliczny z zewnątrz i wewnątrz (FYI - o gustach się nie dyskutuje :P ), nic z tego segmentu nie zbliża się nawet na milometr do 300M (a najdalej ma jego następca, krówka 300C...). Druga sprawa, koszta - zakup i utrzymanie takiego sprzed 2000r to, z bardzo grubsza rzecz biorąc, fistaszki.

1. Lexus LS

lexusLS

ls430_inter

Tu już nic nie naciągam, bo to sedno autka large luxury, moim zdaniem - solidny sedan V8, napakowany komfortem. Legendarne bezgłośne silniki, każdy szczegół przemyślany i dopracowany, wszystko z najwyższej półki. Awaryjność na poziomie, którego zazdrościła reszta branży, a użytkownicy normalnych samochodów wcale nie znają. A przy tym nieco mniej nudny i nieco bardziej egzotyczny, moim zdaniem, niż merole, bmw czy audi - a ja zawsze wybiorę niszę, zamiast tego, co każdy prezes. I najciekawsze, że starsze LSy są dosyć tanie, taki jak na zdjęciu LS430 z 2001 jest może nieco w górnej strefie cenowej dla szrotu (pojedyncze trafiają się ok 25k, na razie raczej 30kzł), ale prawie identyczny LS400 z 1996-97 jest całkiem osiągalny; a pierwsza seria LS400 sprzed 1995 to w ogóle, taniocha (no ale nie wyglądają tak dobrze, zarówno w sensie stylistyki, jak i zużycia). Utrzymanie, oczywiście, bywa kosztowne, ale nie bardziej niż niemca czy amerykańca z segmentu. Szkoda, że w praktyce już nie potrzebuję sedanów 4 drzwi, i chyba se takiego jednak nie kupię.

Konkluzja - jakim cudem nie załapał się do trójki lincoln czy cadillac, to gupia jestem i sama nie wiem...










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018