Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2012-04-14, sobota
Tagi:  szrot, nazakupy     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Następny ranking w ramach szrot-dreamcars - large luxury, a przynajmniej zbliżone do. Z powodów jak w części poprzedniej, nie będzie maybachów ani rollsów phantomów. Nie będzie też starawych sentymentalnych szrotwagenów, których sam używam, bo są stare; ani segmentów E prawie nówek, bo kosztują raczej słono. Najgorsze, że poza czołówkę wypadło kilka genialnych large luxury z Ameryki albo robionych na USA; podobnie jak kilka, w PL oczywistych, niemieckich solidnych executive cars, ale tego akurat nie żałuję, bo są nudnawe. Co zostało w temacie "solidny i spokojny kawał fury, 4 drzwi, dużo miejsca z przodu i z tyłu, komfort i gadżety, wystarczające osiągi" a przy tym pół ceny nowego kompakcika golca?

3. Audi A8

audi_A8

Jedyny przedstawiciel bunkrów poniemieckich na kołach, jaki załapał się do pierwszej trójki. Ale niekoniecznie w dowolnej wersji, bo mam tu na myśli raczej wyłącznie Audi A8-D2 4.2 quattro (ew. wersja S8, kto bogatemu zabroni, dla niezorientowanych - "bunkier usportowiony" silniki >340KM itd.), ale nic poniżej. W temacie bije na głowę prawie całą konkurencję pod względem technologii - silniki 4.2, układ AWD quattro, aluminiowa buda, dobre zawieszenia, wystarczająco gadżetów - bezpośrednia konkurencja miewa braki w tych tematach. Jedyne poważne wady, to stylistyka stodoły, wewnątrz też, i koszta utrzymania raczej z kosmosu, niż z normalnego szrotowiska, nawet jak na segment executive.

2. Chrysler 300M

chrysler300M

No dobra, tu troszkę naciągam, bo chrysiek 300M ledwo się łapie na large luxury, jest troszeczkę za mało large i za mało luxury, muszę też mocno przymknąć oko na układ przednionapędowy i starawy automat. Ale, powiedzmy, dobrze odpasiona wersja z silnikiem 3.5 (mającym satysfakcjonujące 250KM porównywalne z V8 konkurencji) daje radę. Gadżetów i komfortu wystarczy przeciętnemu Kowalskiemu aż nadto. A bije na łeb konkurencję dwoma rzeczami - luuudzie, jaki ten samochód jest śliczny z zewnątrz i wewnątrz (FYI - o gustach się nie dyskutuje :P ), nic z tego segmentu nie zbliża się nawet na milometr do 300M (a najdalej ma jego następca, krówka 300C...). Druga sprawa, koszta - zakup i utrzymanie takiego sprzed 2000r to, z bardzo grubsza rzecz biorąc, fistaszki.

1. Lexus LS

lexusLS

ls430_inter

Tu już nic nie naciągam, bo to sedno autka large luxury, moim zdaniem - solidny sedan V8, napakowany komfortem. Legendarne bezgłośne silniki, każdy szczegół przemyślany i dopracowany, wszystko z najwyższej półki. Awaryjność na poziomie, którego zazdrościła reszta branży, a użytkownicy normalnych samochodów wcale nie znają. A przy tym nieco mniej nudny i nieco bardziej egzotyczny, moim zdaniem, niż merole, bmw czy audi - a ja zawsze wybiorę niszę, zamiast tego, co każdy prezes. I najciekawsze, że starsze LSy są dosyć tanie, taki jak na zdjęciu LS430 z 2001 jest może nieco w górnej strefie cenowej dla szrotu (pojedyncze trafiają się ok 25k, na razie raczej 30kzł), ale prawie identyczny LS400 z 1996-97 jest całkiem osiągalny; a pierwsza seria LS400 sprzed 1995 to w ogóle, taniocha (no ale nie wyglądają tak dobrze, zarówno w sensie stylistyki, jak i zużycia). Utrzymanie, oczywiście, bywa kosztowne, ale nie bardziej niż niemca czy amerykańca z segmentu. Szkoda, że w praktyce już nie potrzebuję sedanów 4 drzwi, i chyba se takiego jednak nie kupię.

Konkluzja - jakim cudem nie załapał się do trójki lincoln czy cadillac, to gupia jestem i sama nie wiem...










 

Engine: Anvil 1.08   BS