Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-03-01, czwartek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Czasem napotykam w popkulturze rzeczy, które powodują mi nawet nie hejt, czy zdumienie, czy zadziwienie naturą lucka i szołbiznesa, ale czystą bezbrzeżną smutną bezradność i niepojęcie.

Najświeższą taką zaszłością jest komercyjne, wypasione, przemysłowe sprzedawanie ludziom syntetycznej nostalgii, i zdaje się, że oni to kupują...

Chyba kołatało mi się to po półdupkach mózgowych od jakiegoś czasu, nieco mocniej zadzwoniło mi coś przy "Artyście" i oskarach; a dzisiaj uważnie obejrzałem klip Lany Del Rey "Video Games", posłuchałem tekstu, i po prostu ogarnęła mnie rozpacz, jak bardzo nie rozumiem tego zjawiska i ludzi którzy to "kupują". Dopóki słyszałem tę piosenkę nieuważnie w radiu na zasadzie "jakaś podróbka Nancy Sinatry", nie docierało do mnie, co je.

Rozumiem, kiedy ktoś odwala nostalgia trip, każdemu się zdarza. Nie to, że bardzo lubię cudze nostalgia tripy, stary jestem i mam dość własnych - ale rozumiem, po co Tarantino zrobił Kill Bill czy Deathproof, dlaczego ktoś w moim wieku nagrywa obecnie muzę w manierze progresywnego rocka czy elektroniki lat '80.

Ale kiedy sztab marketingowo-szołbiznesowy wymyśla i upozowuje wannabe-piosenkarkę, z zawodu córkę milionera, ur. 1986r., na gwiazdę lat 60, a raczej na jakąś szaloną zbitkę wyobrażeń i memów o gwiazdce lat 60 i jej "otoczce", i to się sprzedaje w Top Ten, to po prostu nie rozumiem. I wielu podobnych działań też, szczególnie że osiągnęły poziom fulskalowej mody i przemysłowy. Nie rozumiem po co, dlaczego, jakie potrzeby emocjonalne jakich klientów to zaspokaja.

A na deser, w krótkiej dyskusji rodzinnej nad tematem, która zdryfowała z popkultury na retro ogólne, zostaję przygnieciony wędliną jak za Gierka i robi mi się całkiem źle.







2012/03/02 10:03:25
Czytam Kinga "Dallas '63" i pochwałę tejże książki w magazynie "Książki" i czegoś nie rozumiem.
Gość przeniesiony w czasie z naszych czasów do Maine w roku 1958 zachwyca się taką osobliwością, jak świeże pomarańcze w sklepiku spożywczym, a ^wo mu wtóruje w tym zachwycie. O co chodzi? Czy w dzisiejszej Ameryce mają z tym jakiś problem?

BTW zastanawiam się, kiedy jakiś młody, niedoinformowany pisarz opisze nostalgiczną podróż do wspaniałego PRL lat 60. A ja bezlitośnie ośmieszę...


Boni
2012/03/02 11:37:20
@janekr
"Gość przeniesiony w czasie z naszych czasów do Maine w roku 1958 zachwyca się taką osobliwością, jak świeże pomarańcze w sklepiku spożywczym, a ^wo mu wtóruje w tym zachwycie. O co chodzi? Czy w dzisiejszej Ameryce mają z tym jakiś problem?"

A nie mam pojęcia. Gdzieś ostatnio czytałem o fundamentalnym fakapie w US ze świeżym mięsem (czy może rybami? nie pamiętam), że poza super wyspecjalizowanymi miejscami, tak normalnie, jest tylko i wyłącznie mrożone. A jak chcesz świeże, no to dostaniesz - rozmrożone.

"BTW zastanawiam się, kiedy jakiś młody, niedoinformowany pisarz opisze nostalgiczną podróż do wspaniałego PRL lat 60. A ja bezlitośnie ośmieszę..."

We mnie w środku coś malutkiego umiera za każdym razem, jak widzę/słyszę nostalgię "a za Gierka"...


2012/03/02 12:47:12
"We mnie w środku coś malutkiego umiera za każdym razem, jak widzę/słyszę nostalgię "a za Gierka"..."

Mam to samo, tylko bardziej...

BTW główny piewca G. w mojej rodzinie jest skrajnym kaczystą.


2012/03/02 20:26:49
"We mnie w środku coś malutkiego umiera za każdym razem, jak widzę/słyszę nostalgię "a za Gierka"..."

Tp ja to tu zostawię: www.stolpolski.pl/katalog/3


Boni
2012/03/02 23:15:29
@tarhim

A co ja zostawiłem w ostatnim zdaniu notki? ;P


2012/03/06 17:35:49
A bo ja mam taką wadę wzroku że mi się nie parsuje i nie zobaczyłem że ten link to link. Taka jest moja wersja i tego się będę trzymał.

(co za inteligenci wymyślili żeby w 80s jeszcze stosować uszczelnianie wału korbowego sznurem łojowym, wrr)


Boni
2012/03/06 21:59:32
@tarhim i jego sznur łojowy

Jak się bawić UAZem to się tak kończy :P (dobrze pamiętam?)





Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 12:58
@doxa @tłumaczenie księgowości w UK No...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017