Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-10-06, czwartek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Zmarło się Steve Jobsu, co było spodziewane raczej wcześniej niż później. A ponieważ skądinąd nie miałem go nigdy ani za geniusza ani za wizjonera, co najwyżej za dobrego marketingowca i twardego i niezbyt etycznego sukinkota w zarządzaniu, to newsy i napuszone nekrologii mi robią wyłącznie meh - ale jedna refleksja mi wraca, choć jest niezbyt ą ę. Parę razy zastanawiałem się, jak wyglądało jego życie i choroba przez ostatnie lata, i na ile ktoś tak bogaty jak on może kupić sobie u nowoczesnej medycyny odroczenie, bo jednak te 7 czy 8 lat dostał - czego o 99% ludzi z rakiem trzuski powiedzieć się nie da... Ba, w PL pod NFZ jego nekrolog obejrzelibyśmy zapewne już ładne parę lat temu.

A skleja mi to neurony, bo akurat nasza kota została wczoraj zoperowana, i może nawet będzie dobrze. Co niespodziewanie kosztowało już parę stów, i to nie koniec, więc też nasuwa niewesołe, tyle że znacznie "tańsze", refleksje co do finansowania zdrowia i choroby - a na nieśmiałe pytanie o ubezpieczenie zdrowotne dla zwierzaków weci tylko wybałuszają oczka...

I nie dalej jak wczoraj przy lunchu tłumaczyłem małe co nieco komuś, kto wierzył, że jak wynaleziono skuteczne lekarstwo X, to się je po pierwsze produkuje, po drugie kogokolwiek na nie stać - ale już wie dzięki mnie, co to leki sieroce i jesień stała mu się bardziej jesienną...

Jak człowiek tak zaczyna się zastanawiać nad finansowaniem medycyny, to po prostu nie wie gdzie oczy podziać i ma ochotę zrobić to, co bohater rysunku IIRC Andrzeja Mleczki - wleźć pod biurko i gryźć palce, bo "pan Józek właśnie zrozumiał zasady rządzące światem".

Ech, może lepiej tylko #pokakota...

duo uno1 uno2







2011/10/07 12:02:42
Pewnie tak i jest, że nie ma ubezpieczeń zdrowotnych dla zwierząt, natomiast istnieją ubezpieczenia komunikacyjne
Moja córka kiedyś wybierała najkorzystniejszy pakiet i był to pakiet Dla Pań, w którym była opcja 'ubezpieczenia pupila' obejmująca przewiezienie po wypadku kota czy psa we wskazane miejsce.


Boni
2011/10/07 13:01:38
@janekr

Aha, coś mi dzwoni - IIRC to chyba jest jakiś spory problem logistyczno-społeczny, jak jest wypadek i policja/ratownictwo zajęło się już ludźmi, to nie bardzo wiadomo co formalnie i nieformalnie robić z nieposzkodowanymi zwierzakami, bodaj często zostawały na miejscu wypadku "wypuszczone w pole". Pewnie stąd komuś przyszło do głowy, żeby takie coś spakietować.

A ubezpieczenie zdrowotne kota oczywiście istnieje, to tylko ciemnota właścicieli (mua) i wetów przebija z noci. Wujek gugiel podpowiada w ułamku sekundy


2011/10/07 14:14:35
"Przedmiotem ubezpieczenia "Cztery łapy" objęte są koty w wieku od 6 miesięcy do 10 lat,"

Skąd mam wiedzieć, ile moja kotka ma lat? Książeczkę zdrowia ze szczepieniami ma oczywiście - prowadzoną od czasu, gdy nas zaadoptowała.

To ubezpieczenie wydaje się adresowane do właścicieli drogich kotów z rodowodem, takich po 2 kzł.


2011/10/07 14:15:22
Aha, czy na środkowym zdjęciu widać kotę po operacji?


Boni
2011/10/07 16:31:29
@janekr
@tubezpieczeni
No ale istnieje, nespa, czego nawet wet nie potrafił podpowiedzieć. A wiek koty to ci weterynarz wyceni, przecież. My też naszej jesteśmy pewni +-0.5 roku, weci po operacji wycenili na 9 i 9 miesięcy, nie wiem jak, pewnie skoro z rozkroju - to po słojach.

Zdjęcia stare, idzie o toto czarnobiałe - ona lubi się tak czasem rozwalić (ale jeszcze bardziej lubi tulić i pieścić ten koc elektryczny, jak widać na trzecim...) Ogólnie, goi się na niej jak na psie; na drugi dzień po usunięciu rodnych popylała po oknach i szafkach i do michy; nawet lekarze lekko zdziwieni, bo brzuch na drugi dzień "wyglada jakby kreskę narysować a nie że rozkrojona".


2011/10/07 23:35:37
Skoro tytuł prowokuje, to kilka moich zdjęć. Niestety, szarą zżarł w końcu rak: dwie operacje kupiły jej cztery dodatkowe lata, ale w końcu poszły takie przerzuty, ze wet, po obejrzeniu rentgena, nawet nie wziął za wizytę...



Boni
2011/10/08 13:55:33
@aniou

Ładne koty, BTW zawsze twierdziłem że jak koty to w dwupaku ;)


2011/10/08 14:41:29
@dwupak

Silnie zależy od kota. Nasza kotka nie toleruje w domu kociego towarzystwa.
W dwóch podejściach próbowaliśmy - skończyło się na pięknych wycieczkach krajoznawczych - jedną kotkę upchnęliśmy w Puławach, drugą w Lublinie.

@wiek
Przy dwóch kotkach lekarz nie potrafił określić wieku ani przed, ani po operacji.


Boni
2011/10/09 22:45:08
@janekr
@dwupak

Eee tam, każdą kotę da się zsocjalizować, kwestia w jakim wieku się za to brać i ile energii temu się poświęca. Ok, może jakieś zmutowane rasowe się nie dają, ale dachowce u nas jakoś tak robią się stadne po roku-dwu, nie wiadomo kiedy, choć na początku są Kotami Prawdziwymi i czasem nie tolerują nie tylko innych kotów, ale też innych form życia.


2011/10/17 19:03:53
@ zwierzaki w wypadku

E, chyba są procedury na okoliczność - na własne oczy widziałam ekipę TOZ-u, jak wyciągała z wraku po czołówce i zabierała oszalałego z przerażenia, ale ogólnie raczej nieuszkodzonego jamnika.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018