NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2011-08-21, niedziela
Tagi:  varia, namysł     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Jakiś czas temu zdziwiłem się dość mocno, w przypadkowej rozmowie, jak mało ludzie w miarę wykształceni i w miarę oczytani, wiedzą o Pauli. Ale potem przyszła refleksja, że ja też jestem tylko ciut lepiej oczytany, najwyżej w stylu jakiegoś tabloidu plotkarskiego, tyle że dla historyków, bo wiem o Pauli tylko tyle, że istniała, i że mocno przeżyła swojego sławnego brata - ale o jej roli czy działalności wiem niewiele, w ogóle nie znam jej historii. Więc poszedłem poczytać po internetsach, i dowiedziałem się, że w zasadzie nie ma o czym czytać, bo była zwykłą osobą - większość życia była sekretarką itp. nie udzielała się publicznie, nie wnikała w politykę, choć oczywiście polityka parę razy upomniała się o nią. Nie miała męża, dzieci, jedynym krewnym był brat; nie zostawiła po sobie wielu wspomnień - bodaj jeden wywiad filmowy, trochę spisanych przesłuchań i opowieści. Generalnie, nikt za bardzo nie wierzył, że nie wiedziała co brat, stojący na czele przepotężnych sił, wyprawia. A każdy zainteresowany wiedział, że choć nie było im razem po drodze, i brat odcinał się od niej mocno (ilu braci każe siostrze zmienić nazwisko, "żeby się nie kojarzyła"?), to jednak płacił jej pensję do swojego końca. A ona do końca i po końcu też, uważała, że co brat, to brat (niezbyt dziwne, jeśli zastanowić się chwilę - straciła rodziców w wieku lat 11, był jej jedyną rodziną, czasem jedyną podporą).

Tak ogólnie, wydaje się, że przeszła względnie małe szykany i nieszczęścia, jak na czasy i zdarzenia, które ją otaczały, i dożyła, może nie w spokoju, raczej w odosobnieniu, 64 lat; zmarła w 1960.

Mowa o Pauli Hitler (a.k.a Pauli Wolff), rzecz jasna.

Wszystko co o niej i przy okazji o innych, przeczytałem, spowodowało mi tylko smutę, pustkę i ssanie gdzieś z tyłu głowy. A jedyne co mi rozjaśniło cienie i mroki, to taka drobna myśl, że jeszcze, powiedzmy, 200 lat wcześniej, zabito by ją za samo nazwisko i pokrewieństwo. Więc może istnieje jakiś drobny postęp, skoro Paula przeżyła i dożyła swoich dni, po tym co zrobił jej brat. Tyle, że trudno wyprzeć następną myśl, że w tej mniej ą ę połowie świata, zabito by ją i dziś, za brata...

(Zacząć można z wiki, sekcja linków prowadzi dalej. Ale nie radzę czytać tego w deszczową smutną pogodę, bo człowiek nabiera ochoty na butelkę i żeby się zapić.)







2011/11/11 21:30:58
Melduję, że w tej antologii: www.elizjon.pl/literatura/dzi%C5%9B-w-fabryce-s%C5%82%C3%B3w w opowiadaniu Pilipiuka występuje alternatywna rzeczywistość, w której nie było II w.ś. a rzeczona Paula tłumaczy, że jej brat nie ma prawo do nazwiska Hitler i w ogóle ojciec go z domu i z rodziny wykopał.





 

Engine: Anvil 1.08   BS