(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)Jak nudnawy, leniwy, deszczowy urlop, spędzany miedzy rodziną, domkiem a garażem, można tanio zamienić w ekscytujące przeżycie?
Moja recepta - jakoś tak zapomnieć, że się wysłało tu i ówdzie CV (w duchu tej notki). A tu nagle ONI wydzwaniają, wygadują mi baterię z komórki, i na początek, chcą zafundować wycieczkę na drugi koniec Europy, żeby se jeszcze bardziej pogadać.
Jeśli coś z tego będzie, to dopiero będzie się działo...
(A w szczególe, stąd pewien spadek aktywności na blogu i w sieci, bo nagle mam na głowie trochę więcej niż rodzina i szrot czy dwa. Pozdrowienia z lotniska.)