Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-26, niedziela
Tagi:  DIY, zen, szrot
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

dremelek

Dopiero przy trzeciej klamce zacząłem się zastanawiać, dlaczego nie mam jeszcze szablonu i, zamiast robić przeróbkę drzwi szrota szybko i dokładnie, bawię się w dziesiątki przymiarek, zużywam na wycinanki o wiele za dużo tarczek, i piłuję se dremelkiem. I wyszło mi, że to nawet nie z niechlujności czy lenistwa, co typowe dla sytuacji "ja i mój szrot", tylko z tęsknoty za czymś na kształt sztuki i rzemiosła, w miejsce inżynierii.

Jak się nie ma sado, ikebany, czy innego kyudo, to zawsze zostaje dremelek-do.

(oczywiście na zdjęciu to nie Dremel czy Proxxon ino noname z marketu - czyli dremelek)







2011/08/03 09:40:52
Mnie się wczoraj po raz pierwszy zdarzyło użyć pseudo-dremela na samochodzie. Pozbyłem się małej plamki rdzy, którą zresztą sam przypadkiem stworzyłem odbijając kawałek lakieru pod klapą bagażnika. Fajnie się tym pracuje, ręcznie nie dałbym rady z taką precyzją wyszlifować plamki która miała może ze 3 mm średnicy.

Twój też ma problem z trzymaniem końcówki? U mnie siła zacisku jest symboliczna, często zacisk obraca się luźno wokół trzpienia.


Boni
2011/08/03 11:17:15
@igor

Nie, mój trzyma wystarczająco nawet do piłki (tarczka, cięcie plastiku np.), z dokładnością, że na zewnętrznej tulei zacisku pojawiło się lekkie pęknięcie, więc kiedyś całe wrzeciono z przydatkami gwizdnie mi koło ucha...





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018