Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-10, piątek
Tagi:  unrealpolitik, hejt
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Ostatnio, kiedy wpadam tu i ówdzie na feminizm trzeciej fali w dużym stężeniu, czy inne ideolo wprost wynikające z uprzejmego pochyłu białego człowieka z MMC nad Murzynem, kobietą, Azjatą czy inną uciskaną mniejszością, to śmiech mnie pusty chwyta i trwoga. Ja też miewam czułe serduszko i potrafię wykrzesać z siebie jakieś drobiny empatii czy wstydu, i lubię czasem poprawić świat, ale for krajst - nie mam empatii dla popaprańców flejmujących w roku 2011 jakby był rok 1911. Dyskusja o profeministycznym zmywaniu garów w MMC? O żłobkach? Ludzie, przespaliście ostatnie 50 lat?

Moim skromnym zdanim te dyskusje miały jakiś dobry sens w dobie, kiedy obiektywne różnice pomiędzy ludźmi były nieusuwalne. Kiedy kobieta zachodziła w ciążę co dwa lata, chyba, że się nie dawała dymać. Kiedy kolorowi byli naprawdę mniejszością w USA. Kiedy dostęp do wiedzy czy wykształcenie były funkcją posiadanej kasy.

To wszystko już stało się, lub właśnie staje się historią. Za historyczną chwilę będziemy mieli postludzi, i dalsze możliwości niwelowania różnic czy słabości "mniejszości", bo genetyka, bo bionika, bo informatyka i automatyzacja. Więc pierdololo o nierównościach klasowych, czy o niedoli kobiet opiekunek do dzieci w 2011 , to jest smuta - to jest tak naprawdę temat zastępczy. Temat rzeczywisty, to jak zrobić, żeby OBIEKTYWNIE kobiety prawie wcale nie różniły sie od mężczyzn. I to niekoniecznie zmieniając kobiety, ale - zmieniając mężczyzn. Bo już można, albo będzie można za chwilę. Więc postulowanie rozwijania żłobków, zamiast rozwijania państwowego in vitro i ew. żłobków (skoro ma nam społecznie bardzo zależeć na dzidziach, zamiast na imigrantach); albo dyskutowanie o niedoli opiekunek, zamiast przeprojektowania ludzi (dzieci lub rodziców...), żeby nie było potrzeba żadnych opiekunek do dzieci; albo postulowanie, powiedzmy, równouprawnienia kobiet w armii, zamiast planowania, wylobbowania i zrobienia takiej autoewolucji, żeby przeciętnym facetom jak świat długi i szeroki TAK SAMO nie chciało się walczyć jak przeciętnym kobietom - jest po prostu so last century.

Żyjecie w przyszłości, tylko jeszcze nie zauważyliście, że przyszłość to nie są ipady czy hybrydowe samochody - to jest nowa neurologia, nowa genetyka, nowa edukacja, nowa ekonomia, itd. które, jak każde technologie, na razie grzecznie pukają do drzwi, tyle że za chwilę wyważą je razem z futryną. I trzeba dyskutować, i obalać tabu, ale nie te, które obalano 100 lat temu, tylko te, które za chwilę obali, na dziko i okrutnie, technika i technologia. Bo moim zdaniem lepiej najpierw przedyskutować opcje w dyskursie zmieniającej się kultury, i przynajmniej przygotowac siebie, i innych też, mentalnie, na nowe, niż rzeźbić w guanie nadbudowę postfactum, jak już postludzi i ich kultury da nam moda czy broń biologiczna, itp. Chyba, że ktoś tak bardzo polubił swoje memy i mu szkoda - ok, nie bronię, w końcu nawet Kościół Rzymski ma jakąś niszę w XXIw. i zapewne feminizm będzie istniał jak już nie będzie kobiet czy mężczyzn.

Ale dla mieniących się tym bardziej postępowym kawałkiem przedmurza cywilizacji śmierci - to jednak żena.







2011/06/10 12:37:27
Kurcze - tak. Faktycznie - i język, i argumenty z początków wojującego naiwnego feminizmu - tak na oko zaczynają się u nas (retorycznie) zachodnioeuropejskie lata 70 zeszłego stulecia. Ale ja bym (mimo podzielania bez zastrzeżeń optyki i perspektywy) miał więcej empatii. Bo pewne lekcje muszą najwidoczniej być odrobione przez wszystkich i nie da się tak łatwo " przeskoczyć" klasy. Przeszkadza gnieżdżący się w głowach prawdziwego i urojonego przeciwnika XIX wiek, jakiś przygnębiający umysłowy Afganistan. Skoro jest (np. krakowski buc mieszczański) rechoczący przy zaganianiu urojonej baby do garów, to pierwszym odruchem jest hejda, przy całkowitym zapomnieniu w jakich czasach żyjemy i o co dzisiaj chodzi. Odruchy dla mnie zrozumiałe.


Boni
2011/06/10 18:16:46
Toteż zastrzegłem się, że ogólnoludzka empatia i ten wstyd, który ktoś ma, wynajmując LLC do zadań, które są nudno-brudne, to normalne, i nie w tym kamień obrazy. Żena w tym, gdy z tej empatii dla sprzątaczki na dwu etatach, ledwo wiążącej koniec z końcem robią się jakieś megaflejmy ideologiczne na motywach sprzed 50 czy 100 lat; zamiast krótkiej konkluzji "na dziś: opierdolić podatkami bogatych i poprawić socjal - hint - Dania czy Szwecja", a dyskusję, i to solidną, zacząć o tym co jutro, o tym jak zrobić, technicznie, prawnie, kulturowo, itd itd, żeby już nikt, k...wa, NIKT, nie ważne czy biała kobieta, czy beżowy mężczyzna, nie musiał zapieprzać na mopie i odkurzaczu. Bo to nie jest już żadna SF dalekiego zasięgu.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018