NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2014-01-28, wtorek
Tagi:  varia     
___________________________________

Kiedy wyjątkowo się nudzę, łażę w streetview gdzie? różnie; przeważnie gdzie popadnie. Ale czasem sentymentalnie, po miejscach, w których bywałem, a do których ponowne dostanie się jest trudne i/lub kosztowne.

Dzisiaj zakręciłem się po Kotesashi (Tokorozawa, Saitama, Japan) i przebiłem się z hukiem o jeden a może i dwa levele poniżej normalności. Jeśli w ogóle jeszcze istnieje normalność i rzeczywistość, a nie tylko postmodernistyczne wirtualne symulakry.

Otóż kiedy wirtualnie wlazłem na parking przed stacją Seibu, nie poznałem miejscówki. Rozejrzałem się, cojestcholera, zaraz, zaraz, stacja jest jak była, niektóre kawałki też, ale połowa budynków i okolicy jest z jakiejś innej bajki. Ruszam fte i fefte, no gugiel pokazuje spójnie, tylko, że jakieś inne miasto miejscami.

Zrobiło mi się jakoś dziwnie, nie jak we śnie, nie jak na jawie, nie jak w dejavu i nie jak w zgubieniu się w prawdziwym mieście, tylko nagle znalazłem się gdzieś bardzo pomiędzy powyższymi.

Dopiero po dłuższej chwili zauważyłem, że streetview pokazuje co innego niż maps (lotnicze) - niecodzienna niespójność, ale to mnie otrzeźwiło. Gdyż lotnicze (maps) pokazuje jeszcze mniej więcej to, co pamiętam, ale streetview już nowe sklepy i apartamentowce.

kotesashi

To spostrzeżenie nie tylko przywróciło mnie z pomroczności jasnej, ale też bardzo dobitnie kopnęło mnie w półdupki mózgowe trywialną konstatacją, która mi jakoś umknęła - byłem tam 10 lat temu.

Zaprawdę, zawsze twierdziłem, że mam gigantyczne zadatki na solipsystę.

Potem połaziłem po Kotesashi i Tokorozawa już bez zdziwień - po zmianie w scenach mojego widzenia nie szukałem już spalonego domu (choć - na streetview działka nadal pusta, z dawno wyblakłym ogłoszeniem nieruchomości...) i nie dziwiły mnie spore drzewa, których kiedyś nie było.

Jednak - nie umiem podliczyć plusów dodatnich i plusów ujemnych takich wycieczek i całej tej technologii.




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa pierwiastka o liczbie atomowej trzy:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.


Tue, 28 Jan 2014 14:58:08
maps od gugla są beznadziejnie zapóźnione, przynajmniej w Warszawie. Mieszkanie mojej córki u gugla jeszcze nie jest pokryte dachem, dźwigi nad nim stoją...

Boni avatar Boni
Tue, 28 Jan 2014 15:59:24
@janekr

No parę lat miewają, ale np. naszą chatę aktualizują mniej więcej co dwa lata. Inna sprawa że zadupia mazowieckie są nieostre jak coś bardzo nieostrego, a propos notki grzebaliśmy w i nie potrafiliśmy się doliczyć, które samochody są przed chałupą. O streetview w lesie oczywiście nie ma mowy.

JoP332
Sat, 8 Feb 2014 15:26:02
@janekr
Naszego domu nadal nie ma na googlemaps. Pole. A prace ziemne zaczęły się jesienią 2011.




 

Engine: Anvil 1.08   BS