NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2014-01-26, niedziela
Tagi:  Alba     
___________________________________

...czyli nie chce mi się pisać szczegółowo o wycieczkach po okolicy, Glasgow, Szkocji, gdyż nie umiem w ogóle, a w szczególe, nie umiem oddać stanów i uczuć jakie budzą. Ale żeby dać małe świadectwo i pojęcie, zrzucę trochę zdjęć z komentarzem (to jest mniej więcej ostatnie dwa miesiące, zdjęcia powinny się powiększać).

Połaziliśmy w końcu po centrum Glasgow, chociaż trochę "na biegu", bo parkingi są tu drogie (plus wycieczki okazały się kosztowne przez nieświadome łamanie przepisów ergo mandaty będą) - musimy kiedyś poczynić lepsze przygotowania, jakieś park&go albo po prostu zbiorkomem, i pozwiedzać więcej. Bo wbrew pozorom raczej obskurne i wielkoprzemysłowe Glasgow też ma trochę ciekawych miejsc i zabytków, może Edynburg to nie jest, ale.

Na początek trafiliśmy fantastyczny mural

alba

a potem oblecieliśmy katedrę, która zacna jest.

alba

alba

alba

alba

Nie jest zdesakrowana, nadal używana przez prezbiterian do nabożeństw i ogólnie zadbana, jak na kościół w UK. Jest własnością Korony i zajmuje się nią fundacja czy stowarzyszenie, wstęp wolny. W ogóle ciekawa konstrukcyjnie (wielopoziomowa, z zakamarkami itp), naprawdę podobało się nam. A jej historia jest, cóż, ciekawym kawałkiem historii tolerancji i że nawet w czasie najgorszego fanatyzmu i popieprzonych wojen religijnych bywają ludzkie przebłyski piękna i dobra.

Przed katedrą każdy może powiedzieć "Mr Livingstone, I presume"

alba

A z innej wycieczki po ścisłym centrum handlowo-rozrywkowym Glasgow:

alba

To jest sklep tekstylno-ubraniowy, wszystkie okna sa zastawione zabytkowymi maszynami do szycia w różnym stanie technicznym - to jest coś koło 1000 maszyn w sumie, bo sklep spory i witryn ma ponad 10 różnej szerokości. Jako maniakowi tematu (wielostronnie) podobało mi się bardzo.

Oraz najprawdziwszy Tardis na deptaku, żadna tam atrapa czy event:

alba

Poza tym był przelot przez lekko zimowe Highlands, w sumie przyjemnie i ładnie (jak już chmury podniosły się ponad drogę...)

alba

Z rzeczy wyjątkowych i pięknych - nie zdarzyło mi się wcześniej wracać przez Braemar i centrum Cairngorms, więc miałem nagłe przepalenie bezpieczników od cudowności widoków na południe (bo dotychczas widywałem zza kierownicy drogę na północ). Nie umiem (a nawet - chyba już nie da się) łatwo linkować google streetview, ale spróbujcie znaleźć Glenshee Ski Resort, i posuwać się na południe, aż za żwirowe parkingi, należy postawić gugle-ludka na Old Military Road, w okolicy pierwszego potoku i takiej starej drogi zawiniętej w precelek - wtedy zza zakrętu wyłania się dolina i cała reszta. Tyle, że zdjęcia nie oddają ani głębi, ani faktury wielokolorowych górek przyprószonych śniegiem, w które spada się na prostej 100km/h...


Jest dobrze.








 

Engine: Anvil 1.08   BS