Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

kuba_wu - Wgląd w błąd - Lem (4)
Tue, 28 Jul 2026 16:00
Ehm, no tak, paliwa. Jądrowy :) But still...

kuba_wu - Wgląd w błąd - Lem (4)
Tue, 28 Jul 2026 15:56
@połowa mocy A był załadowany na maksa, i paliwa miał...

Boni - Wgląd w błąd - Lem (4)
Tue, 28 Jul 2026 01:44
Jednak dodałem uwagę o drobiazgu w "Terminusie", który...

Boni - Wgląd w błąd - Lem (4)
Sun, 26 Jul 2026 13:09
@xpil Dzięki za dobre słowo. I dzięki za...

xpil - Wgląd w błąd - Lem (4)
Sun, 26 Jul 2026 12:06
Doskonały artykuł. Pirxa czytałem już tyle razy, że...

Boni - Japonia zza węgła
Sat, 25 Jul 2026 23:07
@Studio Ghibli na NHK Było co nieco w temacie, ale nie...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH bibliotheca blogorg doniesienia film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lekkość lemiana lewałki marynata motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja streszcz striptyz szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2013-09-23, poniedziałek
Tagi:  muza     
___________________________________

Jesienno-nostalgicznie dopadła mnie muza z mojej wczesnej młodości. "Dopadła", bo na co dzień z polskim bluesem czy folkiem tak mi po drodze jak z dieslem kombi czy polskim jazzem, czyli wcale. Ale przed Martyną jakoś nie mogę uciec, od trzydziestu lat.



Bo "Maquillage" stuknęło właśnie 30 lat, słuszny wiek, i po prostu niesamowite, jak bardzo NIE zestarzały się te piosenki. Zmieniły się ustroje, czasy, my, a "Kiedy będę starą kobietą", "Władco...", "Albo cacy albo lili" no i oczywiście "W domach z betonu..." nadal dostarczają.

W przeciwieństwie do 90% ówczesnego polskiego rocka/popu/bluesa/czegokolwiek, który przeważnie jest już ramotą albo dla starych ludzi - z 1983, roku ofensywy polskiego rocka itd., roku pierwszego Jarocina, tu i teraz może coś Republiki bym wysłuchał bez żenady; ale całej reszty raczej już nie.

Tylko Martyna.



Trudno powiedzieć, na ile w tym zasługa prostoty muzyki Martyny, a na ile zasługa tekściarzy, szczególniej Andrzeja Jakubowskiego, z prostymi acz znaczącymi tekstami - bo chyba tym się właśnie broni ta muzyka, prostotą nie będącą prostactwem, prostotą miewającą nieproste znaczenia.

Na wielostronną jesień jak znalazł.




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa stolicy Włoch:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.


Codiac
Mon, 23 Sep 2013 23:16:57
A ja mam ostatnio taki problem z polską muzyką dowolnego okresu, że ona od zawsze "stoi" tekstami. I jak chcę zaprezentować coś w radio ludziom nieznającym polskiego, to nie mam czego wybrać, bo wszystkie co lepsze kawałki bronią się głównie tekstami, a dopiero potem melodią. Taki Młynarski na przykład to zasadniczo zżynka z Brela.
Zdarza mi się, że z myślą o anglojęzycznych próbuję muzyki, która u nas ociera się o kicz - np. Brathanki - ale ma przynajmniej wyraźną i przyjemną linię melodyczną. Bo tesktowo mamy wcale nie mało dobrych piosenek, tylko mało kogo, kto nie zna polskiego, nie zainteresują.

Boni avatar Boni
Tue, 24 Sep 2013 02:09:20
@Codiac

No może i tak, ale generalnie popularna piosenka, nie tylko polska, zawsze stoi tekstem, a muza przeważnie bywa oklepana - bo jak jest zakręcona muza, to już nie jest popem, robi się niszowa i nie każdy polubi. Z ambitniejszej z PL, ze starej muzy to pewnie Republikę można bezpiecznie eksportować, z młodszej może Varius Manx czy Nosowska/Hey czy, bo ja wiem, Coma?

Np. właśnie leci mi Mad World w wersji Donnie Darko - no przecież to jest plumkanie byle jakie pod byle smyczki, ale z TAKĄ linią wokalu pod TAKIM tekstm wymiata.

nameste
Tue, 24 Sep 2013 14:42:45
@Boni: tak, Martyna żyje. Popieram nocię.

Codiac
Tue, 24 Sep 2013 21:13:21
Hey i Various Manx zdarzało nam się puszczać i nawet bywa pozytywnie odbierane, ale jednak nie aż tak jak bym chciał.
Myślałem też o Maanam, oni mieli parę kawałków po angielsku i przecież fajną, ekspresyjną muzykę.

Poza tym sam nie wiem na czym to polega, ale jak ktoś puszcza Rammstein, gdzie goście śpiewają praktycznie wyłącznie po niemiecku, to jakoś i tak z tuzin piosenek staje się hitem. Owszem, aż tak dużo podobnych zespołów nie ma, ale ich fenomen mnie zadziwia :)


Boni avatar Boni
Wed, 25 Sep 2013 08:40:40
@Maanam

Ostatnio coś tam słuchałem - Derwisz i anioł, 1991. Nawet to wydało mi się deko przestarzałe i słabowite. O latach '80 lepiej nie myśleć. Ale nigdy nie byłem fanem M.

@Rammstein

Ale to głównie sprzedawalny image, dobry marketing i (freak) show. Bo przecież muza średnia, jw. też przeważnie tekstem, wokalem, suspensem R. się broni, ale nie muzą.

Wed, 25 Sep 2013 20:51:23
Chciałem napisać, że całkiem niedawno byliśmy w Żywcu na koncercie Martyny... Patrzę w zdjęcia, a to 3 lata temu było.

Boni avatar Boni
Fri, 27 Sep 2013 09:33:47
Przypomniało mi się nieco z w miarę popularnej muzy PL, co można próbować sprzedać obcym - z łagodniejszej Jopek, z ostrzejszej Sweetnoise i inne projekty Glacy. A z takiej którą ja nie bardzo, to chyba też Acid Drinkers.

rozie
Fri, 27 Sep 2013 20:55:47
Jeszcze Vader (chyba bardziej poza Polską znany, niż w kraju), Indios Bravos, Alchemist Project (Kryshna! - chyba też mieli swoje 5 minut poza Polską, ale w ogóle raczej 5 minut znani byli), Pati Yang...

Codiac
Sun, 29 Sep 2013 23:03:21
Metal to w ogóle można, bo mamy sporo znanych na tej scenie zespołów - Vader, Behemoth, Kat, etc.
Ale dla mnie to trochę za ciężkie i za niszowe dla naszych słuchaczy. O Jopek myślałem. Tylko to dalej są jednostkowe przypadki. Generalnie polska muzyka stawia za mało na melodię/teksty uniwesalne i nie potrafi się za granicą obronić. Czego dowodów nie trzeba daleko szukać - Eurowizja (jaki by jej poziom nie był, to jest konkurs pod publikę), listy przebojów różnych telewizji i stacji radiowych, gdzie przebijają się skandynawowie, hiszpańsko- i niemieckojęzyczni czy nawet Rumuni. A od nas nikt od lat.




 

Engine: Anvil 1.08   BS