Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-09-20, piątek
Tagi:  przemysł, hejt
___________________________________
(notka będzie zawodowo-nudna, przprszm, ale nie chce mi się jakoś pisać w ogóle)

Jestę automatę, a miałem być ałtomatykiem. Bo tu dnie przepływają jak sklonowane, robota to głupota, nawet jeśli kasa się zgadza, nudnawo no i ogólny bałagan. W ogóle, to zdumiewające, ile czasu i energii ludzie poświęcają na porządne projektowanie bałaganu (ba, czasem mam wrażenie, że świadome), zamiast na projektowanie zadań, pracy czy, hm, projektów.

Na przykład robię obecnie zupełnie hilaryczny projekt, w którym na drugim miejscu mojej prywatnej listy zadań, zaraz za "ukończyć projekt", jest próba może niekoniecznie dokończenia, ale wypchnięcia 6 szaf i serwera do klienta, za grube kilofunty, BEZ JEDNEGO EMAILA CZY TELEFONU W TEMACIE PROJEKTU, pomiędzy mną, a klientem czy szefami - wszystko na (krzywy) ryj, trzy kartki schematu i 10 opisu (z czego 2-3 sensowne). Trzymajcie kciuki, jeszcze parę dni i wygram zakład sam ze sobą.

Czy wspomniałem, że projekt ciągnie się na serio gdzieś tak pół roku (bo od pomysłu i początku to koło roku), a ja go dostałem przed urlopem i kończę w dwa-trzy tygodnie? Haha. Ha. Kumacie, sterowniki PLC do tego projektu w tzw. międzyczasie tak się zestarzały, że po zainstalowaniu programów narzędziowych, musiałem pierwszy raz w życiu flashować PLC, bo się z powodu przestarzenia nie dogadywał z PC...

Inna sprawa, że może to nie tylko wina, eee, opóźnień, ale też plugawego pochodzenia - otóż rdzeń hard i software projektu pochodzi od firmy ABB. Jakby to skomentować - po 20 latach w branży uważałem, że w temacie PLC/SCADA na dnie pod mułem leżą produkty Siemensa, ale okazuje się, że byłem gupi i nieobyty. Po ostatnich dwu tygodniach zyskiwania obycia, autorytatywnie stwierdzam, że pod dniem i mantią, w okolicy kręgów piekielnych zalegają produkty ABB. No może poza wyświetlaczami HMI które są zacne tylko drogie, i w miarę normalne. Natomiast PLC i ich narzędzia, cóż, chyba pożyczyli je od Belzebuba, pewnie na nich kotły piekielne chodzą.

A SCADA od ABB, muj borze, zapewne projektowano ją dla samego Księcia Ciemności, żeby mógł na niej ćwiczyć grzeszników i monitorować i nadzorować całe Piekło - ja mam, jak zwykle, tylko parę zbiorników i pomp do ścieków, ale nie znaczy, że mam małe szambo. Hint - pierwszy raz widzę SCADA która wymaga (serio, bezdyskusyjnie wymaga) nowiuśkiego MS Office, w tym szczególniej Excela; stawiam, że z powodu VBA. I używa modelu obiektowego w sposobach, zakresie i celach, które powstały w chorych umysłach; albo raczej - w umysłach tak ścisłych, że szły, szły, aż przeszły na drugą stronę rozsądku i niemiecko-szwedzkiego poukładania, prosto w paszczę szaleństwa. I ma wbudowane dziesiątki (a przecież tylko liznąłem, więc pewnie setki) kruczków i takich kopów w dupę, że pojąć nie idzie, co za perwerci to wymyślili. Np. wyobraźcie sobie, że gdzieś między Win a SCADA pochrzaniło się logowanie, i nie macie zyliona uprawnień, tylko pierdyliard - otóż nadal wszystko działa, widzicie engineering workstation, można edytować i zmieniać dziesiątki list i drzew, z setkami obiektów i tysiącami parametrów, tylko NIE WIDZICIE NIEKTÓRYCH. Kumacie, nie jest tak, że są zamknięte, szare, zablokowane, nie, one po prostu znikają - jeśli nie wiedzieliście wcześniej, że powinny istnieć, to się wcale nie zorientujecie, że coś nie tak... a podstawowa dokumentacja ma w sumie coś ze 100MB...

Ale mniejsza, nasz per klient nasz per pan; i w zasadzie kończę. Jeszcze muszę tylko zgadnąć, gdzie w tej SCADA są jakieś skrypty, bo po 2 tyg. nie udało mi się na nie jeszcze trafić, tudzież odpicować drobiazgi; zresztą, nie ma pośpiechu, bo wszyscy jakoś zapomnieli, że 6 szaf rozrzuconych wokół Glasgow należy połączyć z serwerem jakimiś kabelkami albo radioliniami (dyskusja ma być w przyszłym tygodniu), więc mam wrażenie, że się ta SCADA i serwer nieźle zakurzą gdzieś w kącie, zanim będzie je można spiąć z czymkolwiek.

Jedyny bonus, że se zrobiłem challenge, zwiększyłem kompetencje (bo nikt w firmie tego nie ogarnia nawet w 1% i nie ruszali parującej kupy metrowy kijem) i dowiedziałem się, że nie Siemens, ale et caeterum censeo ABB delendam esse.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018