Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-09-20, piątek
Tagi:  przemysł, hejt
___________________________________
(notka będzie zawodowo-nudna, przprszm, ale nie chce mi się jakoś pisać w ogóle)

Jestę automatę, a miałem być ałtomatykiem. Bo tu dnie przepływają jak sklonowane, robota to głupota, nawet jeśli kasa się zgadza, nudnawo no i ogólny bałagan. W ogóle, to zdumiewające, ile czasu i energii ludzie poświęcają na porządne projektowanie bałaganu (ba, czasem mam wrażenie, że świadome), zamiast na projektowanie zadań, pracy czy, hm, projektów.

Na przykład robię obecnie zupełnie hilaryczny projekt, w którym na drugim miejscu mojej prywatnej listy zadań, zaraz za "ukończyć projekt", jest próba może niekoniecznie dokończenia, ale wypchnięcia 6 szaf i serwera do klienta, za grube kilofunty, BEZ JEDNEGO EMAILA CZY TELEFONU W TEMACIE PROJEKTU, pomiędzy mną, a klientem czy szefami - wszystko na (krzywy) ryj, trzy kartki schematu i 10 opisu (z czego 2-3 sensowne). Trzymajcie kciuki, jeszcze parę dni i wygram zakład sam ze sobą.

Czy wspomniałem, że projekt ciągnie się na serio gdzieś tak pół roku (bo od pomysłu i początku to koło roku), a ja go dostałem przed urlopem i kończę w dwa-trzy tygodnie? Haha. Ha. Kumacie, sterowniki PLC do tego projektu w tzw. międzyczasie tak się zestarzały, że po zainstalowaniu programów narzędziowych, musiałem pierwszy raz w życiu flashować PLC, bo się z powodu przestarzenia nie dogadywał z PC...

Inna sprawa, że może to nie tylko wina, eee, opóźnień, ale też plugawego pochodzenia - otóż rdzeń hard i software projektu pochodzi od firmy ABB. Jakby to skomentować - po 20 latach w branży uważałem, że w temacie PLC/SCADA na dnie pod mułem leżą produkty Siemensa, ale okazuje się, że byłem gupi i nieobyty. Po ostatnich dwu tygodniach zyskiwania obycia, autorytatywnie stwierdzam, że pod dniem i mantią, w okolicy kręgów piekielnych zalegają produkty ABB. No może poza wyświetlaczami HMI które są zacne tylko drogie, i w miarę normalne. Natomiast PLC i ich narzędzia, cóż, chyba pożyczyli je od Belzebuba, pewnie na nich kotły piekielne chodzą.

A SCADA od ABB, muj borze, zapewne projektowano ją dla samego Księcia Ciemności, żeby mógł na niej ćwiczyć grzeszników i monitorować i nadzorować całe Piekło - ja mam, jak zwykle, tylko parę zbiorników i pomp do ścieków, ale nie znaczy, że mam małe szambo. Hint - pierwszy raz widzę SCADA która wymaga (serio, bezdyskusyjnie wymaga) nowiuśkiego MS Office, w tym szczególniej Excela; stawiam, że z powodu VBA. I używa modelu obiektowego w sposobach, zakresie i celach, które powstały w chorych umysłach; albo raczej - w umysłach tak ścisłych, że szły, szły, aż przeszły na drugą stronę rozsądku i niemiecko-szwedzkiego poukładania, prosto w paszczę szaleństwa. I ma wbudowane dziesiątki (a przecież tylko liznąłem, więc pewnie setki) kruczków i takich kopów w dupę, że pojąć nie idzie, co za perwerci to wymyślili. Np. wyobraźcie sobie, że gdzieś między Win a SCADA pochrzaniło się logowanie, i nie macie zyliona uprawnień, tylko pierdyliard - otóż nadal wszystko działa, widzicie engineering workstation, można edytować i zmieniać dziesiątki list i drzew, z setkami obiektów i tysiącami parametrów, tylko NIE WIDZICIE NIEKTÓRYCH. Kumacie, nie jest tak, że są zamknięte, szare, zablokowane, nie, one po prostu znikają - jeśli nie wiedzieliście wcześniej, że powinny istnieć, to się wcale nie zorientujecie, że coś nie tak... a podstawowa dokumentacja ma w sumie coś ze 100MB...

Ale mniejsza, nasz per klient nasz per pan; i w zasadzie kończę. Jeszcze muszę tylko zgadnąć, gdzie w tej SCADA są jakieś skrypty, bo po 2 tyg. nie udało mi się na nie jeszcze trafić, tudzież odpicować drobiazgi; zresztą, nie ma pośpiechu, bo wszyscy jakoś zapomnieli, że 6 szaf rozrzuconych wokół Glasgow należy połączyć z serwerem jakimiś kabelkami albo radioliniami (dyskusja ma być w przyszłym tygodniu), więc mam wrażenie, że się ta SCADA i serwer nieźle zakurzą gdzieś w kącie, zanim będzie je można spiąć z czymkolwiek.

Jedyny bonus, że se zrobiłem challenge, zwiększyłem kompetencje (bo nikt w firmie tego nie ogarnia nawet w 1% i nie ruszali parującej kupy metrowy kijem) i dowiedziałem się, że nie Siemens, ale et caeterum censeo ABB delendam esse.








Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 12:58
@doxa @tłumaczenie księgowości w UK No...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017