(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)Czyli - wola.
Niekoniecznie "wolna wola" w klasycznym (niez)rozumieniu, ale po prostu wola, jedyny konstrukt umysłu, który działa w 150 milisekundowej szczelinie rzeczywistości i neurobiologii, pomiędzy decyzją mózgu a palcem pociągającym spust.
Nie wiara - bez woli wierzy się w cokolwiek, co podsunie w odpowiednim momencie odpowiedni autorytet.
Nie nadzieja - bez woli nadzieja pozostaje złudną nadzieją, albo i znika.
Nie miłość - bez woli jest zakochanie albo pożądanie, ale nie miłość.
Nie życie - bez woli nie żyje się, tylko wegetuje, a i to jeśli świat pozwoli.
Nie rozum - bez woli rozum tonie w kontemplacji, mniejsza, czy własnego pępka, czy całej natury.
Nie sprawiedliwość - bez woli sprawiedliwe są tylko idee.
Nie umiarkowanie - w prawdziwym świecie wola wyprzedza umiarkowanie.
Nie humanitarność - może istnieć bez woli tylko w idealnie sferycznym teoretycznym świecie.
Nie szacunek, lojalność, równość, wolność, godność, itp - te konstrukty społeczne nie istnieją bez woli, dokładniej - woli społecznej.
Jedyne co prawie równa się woli, to odwaga. Ale nawet odwagę poprzedza wola.
A najważniejszym zagadnieniem tego świata jest sposób przekucia woli w narzędzie wyzwolenia od dychtomii wolności-zniewolenia, zarówno przez świat zewnętrzny, jak i wewnątrz umysłu.
(Syndyk Masy Upadłościowej Kuźni Pustych Obłoków (w Budowie) oświadcza, że powyższy tekst został napisany przypadkiem, bezmyślnie, naiwnie, i jest głupi jak but. Ale nie wie prawica, co wysyła na bloxa lewica, stąd Syndyk prosi o wybaczenie, i wdraża śledztwo w celu rzetelnego i dokładnego ustalenia, któreż to fragmenty celulozy, ferromagnetyka, kory lub krzemu spowodowały ten godny pożałowania wpis. Konsekwencje będą wyciągnięte. A może wciągnięte. Albo i nie.)