(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)
Uwielbiam, gdy skomplikowana maszyna, która stała przez długi czas, uruchamia się "od ręki", bez najmniejszego problemu, jakby wczoraj zatrzymana. Lubię kiedy stary samochodzik jest, po długiej przerwie, zaskakujący i "nowy". Lubię niewysilone stare silniki widlaste, z ich momentem "z dołu" i pozornie leniwą pracą, ale jednak wystarczającą, by błyskawicznie zniszczyć napędzane opony. Na krótki dystans i bez korków, lubię ręczne skrzynie, jednak ostrzejsze niż stare automaty.
Lubię mieszkać na szrocie.
Na dzisiejszym zdjęciu to jest oczywiście ten sam, który
już tu kiedyś był (w lipcu... jak ten czas leci... o_O ) wyciągnięty z naftaliny w weekend, po 4 miesiącach odstawienia. #lubiego. Jedyne co uległo biodegradacji przez zimę, to wydech, teraz jest mocarnie i przyjemnie sportowy ;) Jak już gdzieś w sieci napisałem - "gdzie miałem rozum jak chciałem go sprzedać, i gdzie mieli rozum ci co go nie kupili". A skądinąd w piątek przejechałem się
Trans Sportem, po 3-4 tygodniach postoju, i też bez najmniejszych problemów.
Weekend był zdecydowanie udany.