NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2012-08-01, środa
Tagi:  namysł     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Każdy powinien wiedzieć, że dziś jest 68 rocznica jednego z ważniejszych wydarzeń w dziejach oporu przeciw nazizmowi, i w ogóle wszelakiemu totalizmowi. Oczywiście, nie jest to formalnie rocznica zwycięstwa, tylko rocznica symboliczna, zamykająca pewien czas i otwierająca czas inny w losach rodziny Frank - ale pomimo tragedii dni, które nadeszły wkrótce po 1 sierpnia 1944r, nie wolno myśleć o tej rocznicy jak o rocznicy klęski. Bo chociaż w tych dniach brutalny zaślepiony nazizm jeszcze tryumfował i brunatność miażdżyła wszystko co piękne i dobre, trzeba ciągle i ciągle pamiętać, i przypominać młodym, że na końcu to nie butni, nie brutalni, ale rozumni, dobry i mądrzy wygrają z brunatnymi, czarnymi czy czerwonymi, mordującymi innych w imię totalnej kontroli wszystkiego, kontroli myśli, mowy, uczynku, życia, ku chwale bożków władzy i samolubstwa. I że lepiej uprawiać profilaktykę, i wyrywać chwasty nazizmów i totalizmów, kiedy są małe i głupie, a nie dopiero wtedy, kiedy miażdżą kontynenty i miliony niewinnych ludzi, takich jak Autorka. (I że trzeba kochać dzieci, nawet nieznośne nastolatki, bo nie znamy dnia ani godziny...)

Może zamiast snuć te oklepane rozważania, po prostu oddam jej głos:

Jeśli mam być zupełnie szczera, muszę przyznać, że ma dla mnie wielkie znaczenie, że ​​tak bardzo próbuję zmienić siebie, i że zawsze poddaję się temu silniejszemu przeciwnikowi. Głos we mnie szlocha: "Widzisz, oto na co ci przyszło. Jesteś otoczona negatywnymi opiniami, zmieszanymi spojrzeniami i kpiącymi twarzami ludzi, którzy cię nie lubią; i to wszystko dlatego, że nie słuchałaś rad wewnętrznej lepszej połowy".

Wierz mi, chciałabym słuchać, ale to nie działa, ponieważ jeśli jestem spokojna i poważna, każdy myśli, że to moja nowa gra, i muszę ratować się żartem; i lepiej nawet nie wspominać o mojej rodzinie, która zakłada, że muszę być chora; napycha mnie aspiryną i uspokajającymi, sprawdza moją szyję i czoło, aby zobaczyć, czy mam temperaturę, dopytuje się o moje wypróżnienia i krytykuje mnie za to, że jestem w złym humorze, aż po prostu nie mogę wytrzymać tego dłużej, i kiedy wszyscy zaczynają pochylać się nade mną, dostaję szału, potem smutku, i kończy się to zwrotem w moim sercu, złą część na zewnątrz, a dobra ukrywa się wewnątrz; i próbuję znowu znaleźć sposób, aby stać się tym, czym chciałabym być, i tym, czym mogłabym być, gdyby... gdyby tylko nie było innych ludzi na świecie.

Pozdrawiam, Anne Frank M.

Nie wiem, czy jakieś lepsze i bardziej poruszające świadectwo dała rozumna niewinność próbująca przetrwać, dojrzeć, być sobą, w obliczu wieloletniej zagłady - szczególniej, że to już koniec, to 1 sierpnia, koniec ostatniego wpisu, rano 4 sierpnia przyjdą naziści i wyślą Anne do obozów, po śmierć.

Ale to humanizm i mądrość takich jak Anne wygrały; to po niej, i po takich jak Miep Gies, i milionach innych niewinnych, została wieczna myśl i chwała, a po skurwysynach, którzy je zdradzali i zabijali, jeśli zostanie jakikolwiek ślad, to niech najwyżej ku przestrodze.

Aha, a co do tych, którzy w imię władzy i polityki wysłali akurat przypadkiem tego samego dnia, na drugim końcu Europy, 100 tys. takich jak Anne, rozumnych, niewinnych, próbujących przetrwać - na nędzę i śmierć, podobnie bym sobie życzył.






Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa stolicy Japonii:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.





 

Engine: Anvil 1.08   BS