NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2026-05-18, poniedziałek
Tagi:  film, varia, namysł     
___________________________________

...ale nie w sensie filozofii, tylko informatyki czy bazodanowym. Dzisiaj w kwestii skomplikowanej klasyfikacji gatunków sztuki, np. filmowej, muzycznej, literackiej.

Wyzwalaczem mojego rozważania była notka u Blogrysa nt klasyfikacji gatunków filmowych, gdzie pojechał "klasycznie" powiedzmy, czyli zwykłą listą, jak większość normalnych ludzi. Popularne "gatunki" rozbudował nieco o własne widzimisia, itd. ale już pomijając, gdzie myli się w szczegółach ("sensacyjny"? czyli jaki??), popularne podejście "lista gatunków" jest moim zdaniem dalece niewystarczające, żeby nie powiedzieć głupie.

Bo najoczywiściej próba sklasyfikowania skomplikowanego dzieła sztuki, czy w ogóle jakiegokolwiek skomplikowanego obiektu (w sensie danych i modeli danych) przy pomocy zwykłej listy wiedzie co najmniej do bardzo dziwnych list kategorii (nielogicznej mieszanki) i nawet przy listach wielokrotnego wyboru (maskującego głupie pomieszanie logicznych klas kategorii), wiedzie na dziwne manowce.

I żebyśmy się rozumieli, może na pierwszy rzut oka to są analnoretentywne zabawy nerdów wanabe-aspergerów (a czasem może prawdziwych aspergerów), ale w IT, przy modelach danych, ontologiach, meta-danych, dla czegokolwiek bardziej skomplikowanego, to są sprawy całkiem istotne. Nawet w gałęziach specyficznych jak IT przemysłowe ("to my, trociny!") bywa istotne (np. ostrzeżenia i alarmy dużego systemu automatyki, jako lista vs. taksonomia vs. ontologia).

Bo jeśli nie ma się sensownej klasyfikacji albo modelu, szczególniej w sensie meta-danych, to zaraz tonie się w szumie. Z którego sens może wyekstrahuje wam jakaś AI (ale taka prawdziwa-fachowa, bo eLLeMelek wam najwyżej wyhalucynuje), ale a) niekoniecznie człowiek b) niekoniecznie sensowną dla ludzi c) w ogóle niekoniecznie.

Np. ładnym powszechnym przykładem spier... zagadnienia i spektrum rozwiązań (a raczej prób rozwiązań) były meta-dane muzyki w formacie MP3 i podobnych. Na początku "nic nie było", tzn. meta-dane muzyki nie spędzały snu z powiek projektantom i realizatorom pierwszych kodeków itp. w '90. Ale zaraz okazało się, że "drogi Watsonie, mamy teraz wielką kupę plików, po samej nazwie pliku deczko trudno w tym nawigować, a poleganie na strukturach OS czy jego meta- czasem działa, ale przeważnie nie, nie przenosi się między OSami, itd.". Stąd zaczęło się upychanie kolanem tagów w plikach, np. w formacie IDx (najbardziej powszechny: ID3) albo zupełnie niszowych formatach (bo przecież każdy może se zakodować meta- jak mu się przyśni, a za IDx nie stoi żadne ciało, stowarzyszenie, itp.). Żeby mieć zaszyte w pliku te wszystkie rzeczy, które widzicie w zakładce "właściwości/detale" waszych plików MP3 czy zdjęć czy filmów na kompie. Albo znacznie więcej meta-danych.

I zaraz zaczęło się robienie "list gatunków" muzycznych, kodowanych i rozpoznawanych przez popularne systemy, potem było ich za mało / nie miały sensu (bo jw. lista czy taksonomia jest nieadekwatna); potem robienie dziwnych sub-list; potem w paru wymiarach; potem "a róbcie co chcecie" (np. tagi opisowe-tekstowe, w założeniu, że user / system / AI przeczyta i "zrozumie"); potem "przecież nikt tego nie wypełnia"; a na końcu - wszystko powyższe na raz.

Co nie jest piękne y dobre, np. nadal, po latach poprawiania, znajduję u siebie w kolekcji MP3 pliki nieotagowane albo otagowane przez pieprzniętych psycholi...

Wracając do tematu ontologii (choć może "ontologii", aż tak nie będę formalizował) dla filmów, jak u Borysa, mój skomplikowany szkic wygląda mniej więcej tak:


1) Ilość wymiarów (ilość kategorii) ma tendencję do zmierzania do nieskończoności, ale trzeba się ograniczać, niestety. W mojej pełnej wersji ontologii IT byłoby coś koło 10 kategorii. Ale: nie ma obowiązku używania ich wszystkich na raz, oczywiście. Dalej będę wymieniał je w pkt. 3) według "ważności" dla normalnych ludzi, a nie w sensie kompletności jakichś IMDB czy modeli danych.

2) Ogólnie kategoria może mieć różne właściwości:
a) może być pominięta "jako taka" (pusta)
b) może mieć domyślną wartość (czyli jeśli pominięta, zakładamy, że jest jakiś default, np. można przyjąć, że zupełnie bezprzymiotnikowy film jest jakimś rodzajem "dramatu")
c) może być skalarna (nawet jeśli opisana słowami), może być listą pojedynczego wyboru, może być listą wielokrotnego wyboru
d) może być stałą listą ("zamknięta") albo rozszerzalną ("otwarta")

3) Kategorie:

3a) Gatunek (wielokrotnego wyboru, zamknięta). W miarę klasyczne wartości, wybrane ze względu na artystyczne środki wyrazu oraz cele twórcy i oczekiwania odbiorcy.

  • dramat (default)

  • akcja

  • komedia

  • horror

  • obyczajowy (w sensie ang. "slice of life")

  • melodramat

  • thriller (?? nie jestem pewien czy wyróżniać aż tak, ale może warto, jako placeholder dla popularnej zbitki "dramat - akcja")

  • tragedia (?? chyba już nie potrzeba, zbitka "dramat - epicki" wymarła)


3b) Realizacja (wielokrotnego wyboru, zamknięta). Druga połowa "środków wyrazu", bardziej techniczna.

  • aktorski (default)

  • animowany

  • "teatr TV" (nie, że adaptacja wprost, ale ogólna realizacja w tym typie)

  • dokument (w popularnych listach i u Borysa ni ma, nie wiem czemu, przecież każdy może wziąć kamerę i pójść w favelę...)

  • pseudo-dokumentalny (...ale też każdy może kłamać, że wziął kamerę i poszedł w favelę)


3c) Temat (wielokrotnego wyboru, otwarta). Powiedzmy "sub-gatunek" w rozumieniu klasycznego podejścia "lista" (ew. "gatunek", jeśli przyjąć kategorię z 3a) za "super-gatunek", jak "super-genre" w analizach angielskojęzycznych). Opisuje setup, świat przedstawiony, i dalsze cele/oczekiwania autora i odbiorców. Nie ma defaultu, chociaż pusta chyba może oznaczać "typowy", typowy temat dla gatunku swojego czasu i miejsca", tj. "typowa komedia", "typowy horror".

  • SF

  • fantasy

  • psychologiczny

  • historyczny (hej, Borys, istnieją takie, to oznacza "w miarę wierny film z epoki" - jeśli to istotne dla odbioru)

  • historia alternatywna

  • superbohaterowie

  • superpotwory

  • katastroficzny

  • biopik

  • sportowy

  • wojenny

  • marynistyczny

  • kryminał

  • policyjny

  • szpiegowski

  • western

  • samurajski

  • zombie

  • przygodowy

  • gangsterski

  • romantyczny

  • erotyczny

  • pornograficzny

  • (itd. itd. dużo więcej)


3d) Styl (wielokrotnego wyboru, otwarta). Pozostałe/resztkowe elementy środków i celów dzieła, ale na tyle popularne, rozpoznawalne czy charakterystyczne, że może warto zaznaczyć. Albo modyfikator "w bok" od typowych jw. gatunków, realizacji i tematów, który może się przytrafić "zawsze i wszędzie", jak np. "musical" czy "noir". Defaultowo: pusta.

  • musical

  • dla dzieci

  • dla młodzieży

  • dla dorosłych

  • dystopia

  • utopia

  • post-apokalipsa

  • opowieść drogi (tzn. "quest")

  • anty- (w sensie wolty artystycznej czy odwrócenia konwencji: anty-western, anty-wojenny, anty-policyjny, itp.)

  • 3D

  • noir

  • cyberpunk

  • steampunk

  • anime

  • Ghibli

  • Davida Lyncha

  • Wesa Andersona

  • czarno-biały

  • niemy

  • farsa

  • slapstick

  • (itd. itd. dużo więcej)


3e) Format (skalar). Czyli jak dany kawałek filmu ma się do innych kawałków filmu.

  • samostójka (default)

  • część z wielu

  • franczyza

  • serial


3f) Skala (skalar). Czyli jakiego rozmachu i liczby słoni możemy się spodziewać.

  • monodram itp.

  • kameralny

  • "normalny" (default)

  • z rozmachem, epicki

  • superprodukcja "i tysiąc słoni do tego"


3g) Czas (skalar). Czyli ile czasu można na tym stracić.

  • teledysk

  • szort

  • krótki metraż

  • odcinek

  • film (default)

  • filmidło (?? coś ponad 2.5h)

  • filmiszcze (?? jakieś 40h artystycznie schnącej farby itp.)


3h) Nośnik. To już tylko w sensie "żeby porządek w danych był", ale wiadomo o co cho.


Jak zaznaczyłem wyżej, to są kategorie od ważniejszych do zupełnie bazodanowych albo pomocniczych, wyszło 8.

Teraz może potrenujmy na ulubionych filmach (ew. w nawiasach [] defaulty dla przypomnienia):

"Ghost in the shell", 1995. W skrócie: "akcja, animowany SF". Full: "akcja, animowany SF, cyberpunk, policyjny, w stylu anime, samostójka, na DVD"

"Ghost in the shell: Stand Alone Complex", S01-E16, "Kokoro no Sukima/Ag2O", 2003. W skrócie: "akcja, animowany SF". Full: "akcja, animowany SF, szpiegowski, sportowy, w stylu anime, 30min. odcinek serialu, na DVD"

"Ghost in the shell: Stand Alone Complex", S01-E17, "Mikansei Love Romance no Shinsou/Angels' Share", 2003. W skrócie: "[dramat] animowany" (w tym odcinku w praktyce nie ma SF...). Full: "dramat obyczajowy, animowany, policyjny, w stylu anime, 30min. odcinek serialu, na DVD"

"Ghost in the shell: Innocence", 2004. W skrócie: "thriller, animowany SF". Full: "dramat/akcja, animowany SF, psychologiczny, policyjny, w stylu anime i w stylu Mamoru Oshii (w pierwszej części było jeszcze niewiele "stylu Oshii), druga część franczyzy, na DVD"

"Ghost in the shell", 2017. W skrócie: "akcja SF". Full: "akcja, [aktorski] SF, cyberpunk, policyjny, remake na motywach GitSów anime, na bluryju"

Coś w westernów:

"Bez przebaczenia", 1992. W skrócie "[dramat] western, kameralny". Full: "[dramat] anty-western, historyczny, kameralny"

"Maverick", 1994. W skrócie "komedia - western". Full: "akcja, komedia, western, historyczny".

"Westworld" S01, 2016. W skrócie "dramat SF". Full: "dramat, dystopia SF, western, psychologiczny, serial"

Coś z komedii:

"Głupi i głupszy", 1994. W skrócie "komedia - farsa". Full: "komedia, farsa, burleska, opowieść drogi"

"Oscar", 1991. W skrócie "komedia gangsterska". Full: "komedia gangsterska a la "teatr TV", historyczna z czasów prohibicji"

"Demolka", 1993. W skrócie "akcja - komedia SF". Full: "akcja - komedia SF" ;P


Może wystarczy tych wypocin (oczywiście, mogę analogicznie zaraz wyprodukować klasyfikację muzyczną czy literacką). Rzecz jasna, "this ontology is mine and mine alone", ale można krytykować do woli.





Borys
Mon, 18 May 2026 21:34:08
Fajnie, że zainspirowałem Cię do popełnienia ekspresowej notki. Ochoczo przyłączyłbym się do rantu na tagi empetrójkowe, które też napsuły mi sporo krwi. Normalnemu człowiekowi powinien wystarczyć folder, który ma w nazwie wykonawcę oraz album, i ponumerowane pliki w środku, które mają w nazwach tytuły piosenek. No ale jesteśmy poza tematem.

Twoja ontologia jest według mnie zbyt maksymalistyczna. Próbujesz uchwycić tak dużo, że ta pozorna wielowymiarowość zapada się w długą, jednowymiarową (no, powiedzmy, że fraktalną, półtorawymiarową :-)) listę tagów ze śródtytułami. No bo skoro wszystko jest „wielokrotnego wyboru”, skoro temat i styl są kategoriami otwartymi, i skoro kategorie można niekiedy pomijać – to do każdego tytułu możemy przyczepić niemal dowolną ilość łatek, prawda? Nie różni się to zbytnio od IMDB-owych keywordów. Co nie jest złym podejściem, ale ma więcej wspólnego z katalogowaniem cech niż spójną próbą kategoryzacji.

A już zupełnie konkretnie i mam nadzieję, że konstruktywnie, tj. biorąc Twoją ontologię za dobrą monetę:

- Dlaczego właśnie dramat jest defaultowym Gatunkiem?
- Czy pornografia nie powinna być Gatunkiem?
- Czy film niemy i arthouse nie powinny być dodane do Realizacji?
- Rozgraniczenie na film policyjny i gangsterski jest IMO raczej redundantne, mimo wszystko proponuję zbiorczą etykietę „sensacyjny”.
- Styl jest miszmaszem i budzi mój (ontologiczny!) niepokój. Powinieneś rozparcelować między trzy poprzednie kategorie.
- Style reżyserskie to studnia bez dna, każdy przyzwoity reżyser ma swój styl. Dodaj przynajmniej Kubricka, Hitchcocka, Tatiego... mógłbym tak długo.
- Ciekawe jest 3f, ale jak właściwie chciałbyś to skwantyfikować? Budżetem? Ilością aktorów? Ilością scen lub lokacji? Czasem trwania fabuły („story time”)? Budżetem? Zgadzam się jednak, że rozróżnienie na „filmy kameralne” i „epicki oddech” jest istotne.
- Przy 3g i 3i zapędzasz się daleko. Konsekwnentnie powinieneś dodać jeszcze 3j – dekadę, z której dany film pochodzi, bo każda epoka rządziła się trochę innymi prawami – oraz 3k – regionem świata, w którym powstał.

W kwestii kina historycznego odpowiedziałem Ci w komentarzu u siebie.

Na koniec dodam, że bardzo podoba mi się Twoja uwaga, że thriller jest (być może) tylko dramatem akcji.

igor
Tue, 19 May 2026 08:14:54
#aconowego. Systematyka się przydaje, prowadzi do absurdu, nie da się bez niej żyć, jest niespójna. Wszystko na raz. W muzyce to dopiero jest burdel. Z jednej strony, np. w metalu i techno, niektórzy wyróżniają setki podpodpodpodgatunków. Z drugiej strony, do kategorii "pop" wrzuca się wszystko, co nie pasuje gdzie indziej.

Tue, 19 May 2026 11:35:20
Czyli klasycznie: wiadomo, że nic nie wiadomo. Moje podejście do tematu pokrywa się pi x drzwi z tutaj opisanym: kategorie są/powinny być wielokrotnego wyboru. Idealnie byłoby chyba otagować wszystko jedną jebitną listą - wtedy łatwo szukać według tagów, niezależnie od tego czy szukamy po gatunkach, epokach, stylach, formatach czy czym tam jeszcze.

Boni avatar Boni
Tue, 19 May 2026 21:23:42
@Borys

@maksymalizm

Chyba nie wytłumaczyłem dostatecznie, albo nie dotarło - w sensie namespace moja ontologia jest "wielopoziomowa" (nie ma obowiązku używania ich wszystkich na raz, oczywiście. Dalej będę wymieniał je [...] według "ważności"). Czyli nikt nie każe używać jej całej na raz, raczej: od istotnego 3a do mało-istotnego ew. 3z. Jak każde porządne namespace - naturalnie dopasowuje się do potrzeb. Np. przeważnie możesz się przedstawiać "[człowiek] Borys jestem" ale czasem możesz potrzebować "człowiek mężczyzna Borys Brzęczyszczykiewicz, zam. Pupki, gmina Turośl, powiat Kolno, województwo podlaskie, Polska; ur. 01-01-1926 w Chrząszczyżewoszyce, powiat Łękołody, PESEL:123454321" itd.

Druga rzecz: NIE BEZ POWODU Gatunek i Realizacja są "zamknięte" (tj. po ustaleniu co i jak, NIE powinny być "otwarte")

@dlaczego "dramat" defaultem

Bo olbrzymia większość filmu i literatury bazuje na napięciu, konflikcie, dramacie jakichś postaci (np. w żartobliwym duchu różnych tabelek). I tak w zasadzie to jaki jest default dla filmu twoim zdaniem?

@czy porno jest gatunkiem

Jw. kategorie "niższe" uszczegóławiają "wyższe". Jeśli "porno"=>"temat" i jest gdzieś pośrodku ontologii/namespace, tzn. że moim zdaniem są możliwe dokumentalne filmy pornograficzne albo animowane komedie pornograficzne, itd. Coś jakby: nie przedstawiasz się "Borys, podlaski mężczyzna", ale "Borys, mężczyzna, (zylion detali), z Podlasia".

@niemy, arthouse, itp. do Realizacja; dlaczego Styl jest jaki jest

Nie, bo Realizacja jest "wysokiego poziomu" i "zamknięta", nie idzie o techniczne sprawy, ale o zafiksowanie, co jest podzbiorem czego albo co jest cechą czego; bardzo "słabe" i "szerokie" cechy wkładam w Styl. Np. w każdym normalnym kanale odbioru ruchomych obrazków możesz wyłączyć fonię czy zatkać uszy, i nagle mieć zupełnie dowolny film jako "niemy". Skoro każdy film może być niemy, to nie jest jakaś cecha istotna na poziomie Gatunku czy Realizacji, Tematem też raczej nie jest; czyli wpada w Styl. Podobnie prawie każdy film może zostać farsą, jeśli podłożyć muzyczkę z Benny Hilla; każdy można łatwo przełączyć/przerobić na czarno-biały, itd itp.

Styl zawiera wszystko, co nie jest Tematem albo co można (spróbować) przyłożyć do prawie dowolnego filmu. I ogólnie jest właśnie workiem na "wszystko", nad czym nie warto zbytnio deliberować i mnożyć (sub)kategorii, ale jednak może warto mieć w klasyfikacji czy schemacie pojęciowym. Co do stylów reżyserskich, pewnie, że studnia i zbędność, ale wydaje mi się oczywiste, że są reżyserzy/producenci znacznie bardziej rozpoznawalni niż inni, i ktoś może tego pola szukać / użyć.

@Skala 3f)

To jest skala od strony odbioru dzieła, tzn. załóżmy "jak odbiorcy oceniają skalę czy rozmach tego, co obejrzeli". Myślę, że bez problemu odróżniasz w tym zakresie monodram od "Avengers: Infinity War" albo "Test pilota Pirxa" z 1978 od trzech części "Avatara" Camerona. Budżet itp. to co innego, a "czas emisji" jest w 3g).

@za dużo wszystkiego i dalsze kategorie

Eee tam. Oczywistymi dalszymi kategoriami są: techniczny format filmu (źródłowy), budżet, rok produkcji, rok wydania, i pewnie jeszcze parę dalszych bym wymyślił. Ale ja tu tylko szkicuję klasyfikację, nie robię formalnej ontologii, czy planuję zrobić konkurencję Amazonowi z neoIMDB.

Borys
Wed, 20 May 2026 09:25:55
> Chyba nie wytłumaczyłem dostatecznie, albo nie dotarło -
> w sensie namespace moja ontologia jest "wielopoziomowa"
> (nie ma obowiązku używania ich wszystkich na raz, oczywiście.

Nie wytłumaczyłeś (napisałeś) dostatecznie. Teraz Twój maksymalizm nabrał więcej sensu. Ale w takim razie 3b powinno być chyba na samej górze.

Swoją drogą, „dokumenty” – czy ogólniej, produkcje nie będące fikcją – stanowią oddzielny problem klasyfikacyjny, bo wiele z „tagów” przewidzianych dla filmów fabularnych (horror, thriller, western) zupełnie do nich nie pasuje. A jeżeli dokumenty koniecznie muszą być, dla kompletności, to należałoby dodać jeszcze programy telewizyjne w rodzaju reportaży, reality show i kilku innych.


> I tak w zasadzie to jaki jest default
> dla filmu twoim zdaniem?

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak default dla filmu, tak jak nie ma defaultowych samochodów i defaultowej pogody.


Resztę Twoich odpowiedzi przyjąłem do wiadomości.









Boni avatar Boni
Wed, 20 May 2026 19:57:23
@Borys

@dokument

IMHO jest konieczny, bo tylko ten tag odróżnia filmy będące zmyśleniem (kolosalna większość) od tych nie będących fantazją, a nadal bardzo bardzo podobnych do zwykłych filmów. Dałem na poziomie "Realizacji", bo IMHO można robić "dokumenty" w różnych "Gatunkach", ale można to dyskutować/przesunąć; ew. wyciąć w ogóle, tzn. że ontologia jw. w ogóle nie powinna obejmować "dokumentów" i "pseudo-dokumentów", fajn.

BTW to już bardziej "melodramat" jest zbędny w "Gatunek" i waham się, że jednak powinien być w "Styl".

@TV czy inne tiktoki

Wypisałem szkic z myślą o filmie (także - filmie/serialu telewizyjnym), a rozszerzenie do reality-TV, reportażu, itd. pozostawiam jako proste ćwiczenie dla czytelników. ;P

@defaulty w kategoriach obiektów

Eee tam. Jak poprosisz dziecko, to ci narysuje defaultowy samochód. Byle góral powie ci, jaka jest defaultowa pogoda w jego wsi z dokładnością do miesiąca, a klimatolog - jaka jest klasyfikacja klimatu dla obszaru tej wsi (serdecznie pozdrawiam z obszaru Csa wg klasyfikacji Köppena). Na deser: właśnie ci mówię, że defaultem dla większości filmów fabularnych jest bezprzymiotnikowy dramat. To, że np. z nadmiaru wiedzy i bodźców, zaszumiających ci odbiór, nie potrafisz "scałkować" jakiejś klasy obiektów do INTERSUBIEKTYWNEGO typowego czy defaultu, nie znaczy, że nikt nie potrafi.

Borys
Thu, 21 May 2026 11:30:58
Jestem tylko zdumiony, że Tobie po scałkowaniu wyszedł dramat, a nie film historyczny.

Boni avatar Boni
Thu, 21 May 2026 18:42:05
@Borys

@historyczny

Z tego, że każdy film stworzono w przeszłości, nie wynika, że każdy film jest historyczny.

@dramat

Nie rozumiem twojego oporu. IMHO jeśli typ w kategorii występuje o jakiś rząd wielkości częściej (bo tak mniej więcej to wygląda w IMDB czy w tzw. życiu) niż inne typy (i/lub zawiera inne podtypy w takim rzędzie wielkości), to po co bawić się w negowanie rzeczywistości i "nieee, film nie ma defaultu". Kiedy uznajesz, że jakaś kategoria ma default, przy dominacji defaultu na poziomie 2 rzędów wielkości??

Borys
Fri, 22 May 2026 09:18:29
@historyczny
Ja się w tym momencie tylko zgrywam. Ale Twoje „uzasadnienie”, że skoro każdy film powstał w przeszłości, to defaultowo musi być historyczny – podoba mi się! ;-)

@dramatJ
Nie mam wielkich oporów. Twój argument jako taki mi się skleja: JEŻELI założymy, że powinien być jakiś default, to okej, niech to będzie dramat (choć można by też twierdzić, że komedia, bo mnóstwo filmów nosi też w sobie pierwiastek komediowy). Ale ja kontestuję samo założenie. Jeżeli kumpel zaproponuje obejrzenie filmu w kinie, albo jeżeli powie, że widział wczoraj świetny film, to dopytam, o jaki gatunek chodzi. Nie będę zakładał, że to „defaultowy dramat”. Defaultowa jest dla mnie liczba uczniów w klasie, ale gatunek filmowy czy marka samochodu – niekoniecznie.

Boni avatar Boni
Fri, 22 May 2026 14:15:46
@Borys, dramat

@mnóstwo filmów cośtam

No właśnie wcale nie mnóstwo vs. "dramat"; tagów "komedia" w popularnych DB jest o rząd wielkości mniej (jak 300tys do 3mln), niż tagów "dramat". IMHO podobnie w życiu czy domowej kolekcji filmów; nie wiem jak w twojej, ale jak wyciągnę z półki jakiś DVD czy BR, to przeważnie będzie to "dramat" (+ew. coś am), a nie abso-kurde-BEZ-dramatowa "komedia" czy "akcja" czy "horror".

BTW analogia z liczbą uczniów jest wadliwa na swój sposób ("gatunek"/typ =/= "ilość"/skalar), a samochodowa wadliwa na swój ("marka samochodu" to ew. coś jak "producent/studio filmowe", ale przecież epsilonowy związek z typem/gatunkiem).




 

Engine: Anvil 1.08   BS