NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2019-05-23, czwartek
Tagi:  film     
___________________________________

John Wick

"John Wick" był i jest bez wątpienia pewnym wydarzeniem w moim prywatnym bąbelku kinematograficznym.

Pierwszy odświeżył kino akcji i noir, z niecodziennymi jak na holyłuda motywami. Pewna prostota scenariusza i wizualna była nawet miła; nieuniknione w ponowoczesności przymrugiwanie do widza i po-mo było zrównoważone (czarnym) humorem i kaskaderską solidnością ekipy. Keanu tak czy owak mam zawsze na propsie, inni aktorzy też dali radę. Ogólnie, było bardzo zacnie.

Drugi pojechał bardziej bogato, nadal w duchu noir, ale skręcając w typowe kino akcji, "ty w ogóle, Kiler, jesteś fajny facio. Dobrze wychowany, Europejczyk, Kijów, Monachium. Jeździsz po świecie.". Strzelaniny i kopaniny zyskały na rozmachu, miejscami straciły resztki prawdopodobieństwa. Ale nadal elementy noir i humoru noir coś tam wnosiły, kołki do zawieszenia niewiary trzeszczały, Keanu i inni mieli coś tam do zagrania, nawet jeśli miejscami nie zostało to moim zdaniem napisane czy wyreżyserowane tak, jak mogłoby być "porządnie" zrobione - dało się oglądać bez większego skrzywienia.

Trójka poleciała już zupełnie barokowo. Scenariusz przekombinowano w stronę "i tysiąc słoni do tego", narobiło się nowych nieprawdopodobnych grup, stron, postaci. Resztki resztek prawdopodobieństwa motywów działania, zaszłości, akcji też rozpłynęły się w bajorku "gimmie more". Keanu miał jeszcze mniej niż zwykle do zagrania, zagrał klej - aby tylko posklejać bieganiny, kopaniny i strzelaniny, coraz dłuższe i mniej sensowne, w jakiś pseudologiczny ciąg. Inni, nawet jeśli mieli coś do zagrania w porównaniu (i są nieco lepszymi aktorami niż boski Keanu), to nie był to materiał najwyższej jakości oraz poszatkowane to zostało jeszcze gorzej niż w dwójce (tak, wiem, może będą domykać wątki/postacie w czwórce czy kiedyś tam, no ale). Jedyne, co zostało w miarę okej, to charakterystyczna wizualna strona franczyzy i profesjonalna solidność wysokobudżetowego filmu zrobionego przez kaskaderów, z kaskaderami, dla fanów kaskaderów. Ale dla mnie - jednak był to spory rozczar i niedosyt.

Jeśli jedynka to był duch i świeżość specyficznego noir, jak kiedyś "Pulp Fiction" czy "Leona", dwójka poszła w kierunku "Speed" ("Niebezpieczna prędkość") czy "Heat" ("Gorączki"), to trójka jest już w okolicach "Bourne'a" czy "Kill Bill".

W tym tempie "John Wick" czwórka może być już w okolicach "Bondów" czy "Szybkich i wściekłych". A to oznacza, że początkowo fajna franczyza w końcu zniknie z mojego filmowego radaru.





Gammon No.82
Tue, 28 May 2019 14:08:27
Paanie, gdzie są zdjęcia, gdzie są skrinszoty z kerbalków, gdzieżeś pan uciekł.

Boni avatar Boni
Tue, 28 May 2019 18:45:14
@Gammon

Chwilowo nie chce mi się czytać/rozmawiać/pokazywać w social mediach. Chyba, że nie chwilowo.

Gammon No.82
Thu, 30 May 2019 18:42:21
Smutno. Coraz smutniej.

Boni avatar Boni
Thu, 30 May 2019 22:34:21
@Gammon

Po tej stronie wifi tak jakby bez większych zmian. Czyli, na pewnym metapoziomie, doskonale.

Gammon No.82
Thu, 30 May 2019 23:15:00
Już trudno. Nie powinienem był




 

Engine: Anvil 1.08   BS