Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-09-23, wtorek
Tagi:  Alba, triptrop, namysł, szrot
___________________________________
Nie chce mi się jakoś zebrać i obrobić zdjecia, filmy i takie tam różne materiały z wycieczek (ze trzy już są zaległe). W ogóle, sądząc po ilości wycieczek, zdaje się, że mamy coś jakby nieustające wakacje. Ale to są konsekwencje ciągle jeszcze nowego dla nas i ciekawego kraju i otoczenia; z drugiej strony - w pierwszym świecie małe wycieczki są tanie; z trzeciej - na tym chyba polega tzw. kryzys wieku średniego.

W niedzielę, z nudów i ładnej pogody, przejechaliśmy się do i przez Trossachs, czyli spory kawał górek, lasów i jezior; a przy tym całkiem niedaleko, godzina w jedną stronę. Wniosek generalny - a na cholerę jeździliśmy na Skye czy do Moray, jak mamy takie cudeńka pod bokiem.

Loch Arklet

Loch Katrine

(więcej zdjęć i panoram wrzucę obok, kiedyś)

Było ge-ni-al-nie. Tylko drogi wąskie - nie uwierzycie, jak ciężko mija się tutaj scorpio z audi R8; za to na naprawdę wąskich drogach (jeden pas z mijankami) scorpio-ufo ma taką zaletę, że co żyje, spieprza w zatoczki, nieważne, czy z naprzeciwka, czy doganiane - chociaż byłem grzeczny i nie pociskałem. Prawie. No więc, było trudno i wąsko, ale za to kręte jak trza i w pięknym otoczeniu.

Z innej beczki, nasuwa mi się trywialna refleksja, trochę związana z powyższym, a trochę z kategorii "życiowe porady i personal developement"; tłumacząc na ludzki - gupi wujek dobra rada (tudzież pewnie dlatego, że ostatnio bliżsi i dalsi znajomi i nieznajomi publikują, słuszne i pouczające, porady):

Jedno co dla mnie pewne, to, że życie płynie należycie i znacznie łatwiej i przyjemniej, jeśli przestawić się mentalnie z, wmawianego nam przez otoczenie, ba, całą kulturę i popkulturę (o marketingu i reklamie nie mówiąc) wyścigu po najnaj- (najmodniejsze, najlepsze, najwydajniejsze, najmocniejsze, największe, najpiękniejsze, najmądrzejsze, itd) rzeczy, osiągnięcia, ale też stany, uczucia, relacje - na małe satysfakcje, letnie przyjemności, wystarczające przedmioty i rzeczy, minimalne osiągnięcia, itp.

Powyższe sponsorują 23 letni szrotwagen z nalotem rzędu 400kkm, zamiast porządnego samochodu, na zdjęciach zrobionych komórką, zamiast lustrzanką, na tle Szkocji zamiast Japonii.





Wed, 24 Sep 2014 12:20:51
@zen
Pełna zgoda, też praktykuję; ale zauważyć należy, że jest to możliwe częściowo dzięki temu, że inni (większość) jednak ulegają wyścigowi po itd.; skądś przecież te szrotwageny w cenie złomu, czy te już tanie, ale wystarczajace modele komórek sprzed 2 lat się biorą... więc rodzaj pasożytnictwa uprawiamy. Zastanawiam się, jakby wyglądał świat po masowym przestawieniu mentalnym według podanego przepisu.

Boni avatar Boni
Wed, 24 Sep 2014 13:46:49
@kuba

Prawda, jak mawiał kolega "nie rantuj zakupów nówek, bo skąd bedziemy brac używki", też miewam takie refleksje. IMHO i w niczym niepopartej opinii, świat powszechnie przestawiony na "nasze", byłby światem znacznie mniejszej ilości rzeczy, za to znacznie droższych i nieco wyższej jakości. Co może i dobre byłoby dla zen i dla planety, ale bardzo złe dla pekaba i dywidendy.

Codiac
Wed, 24 Sep 2014 18:41:43
Ja mam wrażenie, że przestawić się całkowicie to jednak nie jest dobry sposób - a przynajmniej nie dla wszystkich. Ludzie potrzebują sukcesów, czegoś co ich upewni że to co robią ma sens.
Problem w tym, że nastawienie na te duże sukcesy i pomijanie małych przyjemności jest raczej skrajne, a to nie jest dobrze. Ludzie powinni umieć cieszyć się i jednym i drugim, znaleźć w codziennym życiu te małe, fajne rzeczy, ale i czasami zrobić coś nadzwyczajnego. Bo jak sama nazwa wskazuje, to są rzeczy "nad"-zwyczajne.

Boni avatar Boni
Wed, 24 Sep 2014 19:54:30
@Codiac

Z mojego punktu widzenia, nie jest wielkim problemem, że ludzie (czy nawet ja) potrzebują tego czy owego, niech nawet sukcesu. Znacznie ważniejsze i trudniejsze, czego NIE potrzebują "tak naprawdę", za to skutecznie im wmówiono, że bez danego "czegoś" są niemodni, głupi, brzydcy, wąsaczami, z lasu, z trzeciego świata, biedni, śmieszni, itd itp. I ile to wszystko kosztuje, w różnych warstwach i aspektach, zarówno ich, jak i ich otoczenie, wreszcie społeczeństwa.

A "rzeczy nadzwyczajne", to jest IMHO tylko rozszerzenie powyższego. Bo kto definiuje nadzwyczajność danej rzeczy czy działania czy relacji, dana osoba, czy jej otoczenie? Jeśli otoczenie, no to kondolencje, i jw.; ew. polecam zastanowić się głębiej. Jeśli dana osoba, no to myślę, że już se ona znajdzie małe-duże nadzwyczajności; jako trening w ustalaniu se samemu nadzwyczajności polecam oczywiście techniki zen, z całym ich "prawdziwym przeżywaniem", "bystrością umysłu" i resztą mambo-dżambo.

Codiac
Thu, 25 Sep 2014 09:14:10
Ale ja się zgadzam że to parcie na to by być ciągle naj- jest chore i nie do osiągnięcia. Nie każdy może być najlepszy, nie każdy da radę wytrzymać takie tempo, jakie obecnie jest narzucane przez społeczeństwo.

Chodziło mi tylko o to, żeby nie przegiąć w drugą stronę i nie odrzucić wszystkiego, dlatego że to część tej chorej "kultury". To że coś złego, chorego i wypaczonego zagarnęło pewne elementy dla siebie i je rozdęło nie oznacza, że same te elementy są złe.
Nadzwyczajność oczywiście ustala każdy sam dla siebie. Trzeba tylko pamiętać, żeby tego co teraz nadzwyczajne nie sprowadzić do rutynowego. Bo jeśli nadzwyczajna jest dla kogoś np. poranna kawa i te 15 minut relaksu, ale robi tak codziennie, istnieje ryzyko, że po pewnym czasie straci to swoją magię.
I ja wiem, że ty to wiesz. Ale może przeczyta to ktoś, kto takiego uświadomienia potrzebuje? Albo po prostu mam nawyk tłumaczenia rzeczy oczywistych i nadal czuję się jak na prf.sf-f ;-)

Boni avatar Boni
Thu, 25 Sep 2014 09:49:28
@Codiac
"Trzeba tylko pamiętać, żeby tego co teraz nadzwyczajne nie sprowadzić do rutynowego. Bo jeśli nadzwyczajna jest dla kogoś np. poranna kawa i te 15 minut relaksu, ale robi tak codziennie, istnieje ryzyko, że po pewnym czasie straci to swoją magię."

Powiedziałbym, że istnieje pewność. Bo jesteśmy tak głupio poskręcani, że wystarcza nam dwa tygodnie, no góra dwa miesiące nadzwyczajności, i przyzwyczajenie nas dopada. Dlatego niegłupie jest rezerwowanie do nadzwyczajnych interakcji, raczej nie kawy czy ciastka czy domu czy wymarzonego samochodu czy spaceru po idealnym ogrodzie - ale obiektów bardzo zmiennych, skomplikowanych, zaskakujących, wtedy trudniej o rutynę. Dla mnie nieźle działają żony, dzieci, stare samochody, nowe komputery. I koty. KOTY SĄ MIŁE.

"nadal czuję się jak na prf.sf-f ;-)"

Pacz pan, jaki fajny przykład - to było jednak nazdwyczajne doświadczenie, ale trwało tak długo, że jakoś trudno się od niego odzwyczaić ;)




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 00:30
@rozie Że niby jak masz zamiar osieciować zderzaki...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 20:37
Opon i tłumików to może i nie zepniesz. Ze...

Boni - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 11:30
Nawet mogę spróbować zgadnąć, kiedy to szydło...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 09:41
@cmos Dobra wymówka, ale get real. Wszystko to jest...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 18:41
@boni Przy całym moim sceptycyzmie co do tego...

Boni - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 17:58
Kiedy piszę "wyprujemy całą elektronikę" mam na...

rozie - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 15:23
Kosztowało to jedno, ale tylko czekać jak zaczną...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 10:58
@boni "wyprujemy z niej całą zbyt nowoczesną...

Boni - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 15:46
@cmos Cuuudo. To ja może jednak zacznę na serio...

cmos - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 11:35
@boni Hłe, hłe, security... Akurat męczę się z...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017