Mam ostatnio jakąś fazę pt. "ludzie są głupsi niż małpy" i ochote pisać jak bardzo bardzo przypominają nie to, że zwierzęta, ale kamienie. I eseje o empatii, etyce, hipokryzji; i co różni ludzi w tych kontekstach i zależnościach związanych z. Ale może to jakoś rozchodzę.
Rzucę małym odpryskiem, który uwiera mnie od ełonów, a ostatnio na fali jw. nieco bardziej - niech mi ktoś przystępnie wytłumaczy, dlaczego wykopać dla zabawy czyjąś matkę czy dziecko z grobu, to brzydkie i nawet obłożone paragrafami, ale wykopać czyjąś matkę czy dziecko sprzed 2000 albo i 200 lat; pobawić się czachą czy piszczelą; na deser postawić je w gablotce ku rozrywce gawiedzi, to słuszne, naukowe i muzealne?