Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 22:42
@cmos No ja nie mam pojęcia jak bym zareagował na...

cmos - Premium
Wed, 15 Aug 2018 21:13
Jak kupowałem którąś z poprzednich Toyot, to przy...

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 20:49
Z ciekawostek około tematu - jak się warunkuje...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-12-06, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
Problemy samooceny to jedne z najciekawszych problemów ludzkich w ogóle, moim skromnym zdaniem. I najbardziej podstawowych, chyba, skoro już co cwańsze zwierzaki, nawet niekoniecznie mające zaczątki języka czy uczenia się, potrafią ustawiać hierarchie, uczyć się ich, wyuczać zaradność albo i bezradność, i tak dalej. Czyli, może i niewerbalnie, ale opisywać siebie nawzajem i samoopisywać.

Jajako nerd, no może po latach już geek, miewam nieliche problemy z własną samooceną. Miewam, chyba typowe dla socjopatycznych (no dobra, wewnątrzsterownych) nerdów/geeków huśtawki od zaniżonej i ewidentnie fałszywej przez wszelkie odcienie w miarę prawdziwej i w miarę adekwatnej, po zawyżoną, że hoho, i też niezbyt prawdziwą.

Częścią problemu jest też brak tła, skali, porównania - bo niby z kim mam się porównywać, unikając świata i spraw jego; przecież nie z rodziną itp. Więc pozostaje w zasadzie tylko praca. Która wydaje mi się prosta i którą leniwie odwalam, a potem okazuje się, że niekoniecznie, bo wszyscy robią się och i ach nade mną i moją robotą.

No i co ja mam z tym zrobić?

I tak jest od lat, co jakiś czas. I znowu mnie dopadło - bo po 7 miesiącach na nowych śmieciach szefostwo uraczyło mnie łaskawym poklepaniem po pleckach i nieproszoną 10% podwyżką. Więc może byłem i jestem tanim Polaczkiem (zaniżona?). A może na tutejszym, raczej bladym tle, wypadam tak dobrze (zaniżona? zawyżona?). A może, jak czasem mawiam, znam ze dwu lepszych automatyków niż ja, tylko, że jeden jest 1000km a drugi 10000km stąd (zawyżona jak ..wa mać).

A potem mówią, żebym przypadkiem nie kupował samochodu i każą mi sobie wybrać jakąś nówkę, i że jak se wybiorę, to zakupimy po Nowym Roku.

Bestie.

(Skądinąd mam szukać w limitach sporo wyższych niż miewał mój poprzedni szef (pozdro!). Witajcie w pierwszym świecie.)

Co oczywiście można też wytłumaczyć nie jako uznanie wysokich zasług i zdolności, tylko raczej próbą wsadzenia mnie, z punktu widzenia szefów - po taniości i mimochodem, w buty senior engineer'a. Hm, ale to też jest jakieś tam uznanie zasług i zdolności.

I w takich sytuacjach cały mniej więcej poukładany świato-ogląd i samoopisanie zaczyna mi się nieco sypać. Bo jakoś trudno doliczyć się, co tu jest naprawdę, a co na niby; co zasługą, a co przynętą, i jaka jest ocena. Więc samoocena też.

Kto by pomyślał, że nawet na stare lata będę miał na drugie "Konfuzjant".

(I na serio muszę wybrać sobie nowy samochód. A zaprawdę, nie spodziewałem się czegoś takiego w obecnej inkarnacji, życiu i przestrzeni. No nie podoba mi się to (przecie ja nie mam pojęcia o obecnych modelach...) - ale chyba nie mam wyjścia i powinienem pooglądać jakieś nówki w internetsach)





charliebravo
Fri, 6 Dec 2013 19:22:52
:-D
Boni w nówce, piekło zamarzło :-)
Z drugiej strony, jeśli pracodawca zasponsoruje Ci "codzienną" nówkę, to pewnie będziesz też mógł kupić "mniej praktycznego" szrota do zabawy. Np. V12 :-) A z trzeciej strony, jeśli kapitaliści z własnej woli dają Ci x, to prawdopodobnie jesteś wart 10x co najmniej. A z czwartej, w automatycje olbrzymią różnicę widać między ludźmi, którym się chce, od takich, którzy robią "od do". To może być różnica pomiędzy "wdrożenie zakończone sukcesem" a "nic nie działa".

Boni avatar Boni
Fri, 6 Dec 2013 20:58:12
@charliebravo
"Boni w nówce, piekło zamarzło :-)"

:-P

"Z drugiej strony, jeśli pracodawca zasponsoruje Ci "codzienną" nówkę, to pewnie będziesz też mógł kupić "mniej praktycznego" szrota do zabawy. Np. V12 :-)"

Podstawowy problem z zabawkami jw. to brak miejsca i czasu. Już na trzymanie vana i służbówki nie bardzo mam miejsce (a na utrzymanie vana - czas, miejsce i siły, zaczyna nam się biodegradować trochę).

"A z trzeciej strony, jeśli kapitaliści z własnej woli dają Ci x, to prawdopodobnie jesteś wart 10x co najmniej."

No właśnie zawsze tak podejrzewam.

"A z czwartej, w automatyce olbrzymią różnicę widać między ludźmi, którym się chce, od takich, którzy robią "od do". To może być różnica pomiędzy "wdrożenie zakończone sukcesem" a "nic nie działa"."

Ale to w prawie każdej pracy przemysłowo-technicznej, nawet na byle budowie.

Gatling
Sun, 8 Dec 2013 15:31:25
oranyrany. nie mogę się doczekać notki o nuffce Boniego. może paskudny nowy Mustang? :P

Boni avatar Boni
Sun, 8 Dec 2013 17:45:18
@Gatling

Mustang nie tylko paskudniejszy się zrobił, ale jest też zdecydowanie za drogi. A po wstępnym przejrzeniu careału nuffek w UK we wskazanym limicie cenowym, załamałem się i nie chcę już nuffki. Przecie ta moneta na waciki wystarczy, a nie na porządny samochód - no bo jakże to tak, bez automatu? poniżej 2 litrów? poniżej 150 kucyków???

cmos
Mon, 9 Dec 2013 07:51:12
@Boni

Jak dostałeś nieproszoną podwyżkę to znaczy, że się boją żebyś nie zaczął się rozglądać ile dają u konkurencji. Na razie jesteś skonfundowany i o tym nie myślisz, cel osiągnięty niskim kosztem.


mmazur
Mon, 9 Dec 2013 10:19:34
Jakiegoś hothatchowego kompakta se kup, będziemy mieli ubaw.

A co do samooceny, to ja od lat w każdej dziedzinie własnych zainteresowań porównuje się głównie do najlepszych na świecie. Zapewnia mi to stałe i niezbywalne poczucie niskiej własnej wartości i zdrowo pogłębia poczucie bezsensu istnienia. Polecam!

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 11:49:27
@cmos

Jest tak, że a) i tak wszyscy się ciągle rozglądają za czymś lepszym b) wszyscy wiedzą, że się wszyscy rozglądają c) możliwości są tu (automatyka w Szkocji) dosyć łatwe (wystarczy parę telefonów i przenieść się do Aberdeen, albo na północny wschód / wschód od Aberdeen; no i trochę innych możliwości, np. Anglia). I właśnie wyciekają kompetentni ludzie z firmy, więc to jest podwyżka jak piszesz, w typie "pozłacane kajdanki", ale też jakby nieco poklepanie po pleckach.

Skądinąd, z innej beczki, w sensie kasiory, prosta konkurencja nie daje tu dużo więcej, no może nieco więcej świętego spokoju i jakieś perki. Aberdeen czy inny oil&gas itp. dają więcej kasiory, ale tam problemem jest "służbowy" śmigłowiec albo i latanie po jakichś Azerbejdżanach czy innych Szetlandach, czego IMHO następne 10 czy 20% ni chu nie kompensuje (no bo nie jestem tak tani, że nagle ktoś mi da x2; chyba żebym w managery poszedł, ale to jest jeszcze mniej prawdopodobne, niż pójście w oil&gas...)

@mmazur
Hothatch to przecież nie moje porno. W najgorszym przypadku skończyć się może czymś jak focus w automacie na średnim wypasie. Ale pewnie wynoram coś nieco fajniejszego, jak w końcu zacznę na serio norać.

Patent na obniżenie samooceny świetny. A jak ułatwiony przez nowomodne media, internetsy i przepływy informacji, nieprawdaż.

Mon, 9 Dec 2013 12:52:47
focus? nie mondeo?

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 13:27:21
@janekr

Sprawdź sobie cenę mondeo w automacie, a jeszcze z jakimkolwiek wypasem, bo tutaj to się zaczynają od 23k funtów, oczywiście to diesle. Już nawet nie mówiąc o prawdziwym automacie (bo fordowskie Powershift to DSG, w mondeo jeszcze chyba na mokro i hydrauliczne, w focusach chyba już na sucho i elektryczne), więc koło normalnego automatu to nie leżało zbyt blisko; normalny automat w mondeo, to chyba trzeba wziąć najwyższe wypasy w Titanium z najmocniejszym dieslem.

Mon, 9 Dec 2013 13:52:49
Konfigurator forda mondeo sugeruje za titanium z automatem nie-DSG i dieslem 2.2, 200 KM skromne 112500 zł, ale jeszcze trzeba dodać za kolor, skórę i radio.

Tak, w najwyższej wersji wyposażenia nie ma: radia, tempomatu, koła zapasowego...

Mon, 9 Dec 2013 13:56:00
A co jest złego w tym Power-Shift? Mój automat jest hydrauliczny i nie narzekam - te inne są faktycznie gorsze?

Mechanik specjalizujący się w automatach sugerował, że gdybym miał zmieniać samochód, to koniecznie brać taką skrzynię, jaką już mam.

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 13:58:23
@janekr

Tutaj taki TitaniumX 2.2 auto nuffka, to jakieś 30k funtów. Ale tutaj ma on już prawie wszystko w standardzie. I ja mówię o cenach z VAT itp. a ty chyba nie?

Mon, 9 Dec 2013 14:01:08
Apropos koła zapasowego: na pewno dają gluta w puszce. Ale ktoś, kto bierze najwyższą wersję, w przypadku awarii gumy zapewne i tak dzwoni na assistance, a nie brudzi rączki. Sam zresztą zacząłem się skłaniać ku tej opcji (tyle że raczej z uwagi na LPG i chęć wywalenia koła z bagażnika).

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 14:05:52
@PowerShift itp

No to jest DSG, czyli zwykła skrzynia dwusprzęgłowa, tylko sterowana komputerem. Niby żadnych konwerterów czy bębnów kręcących się na potrójnych czy poczwórnych uszczelniaczach, jak w klasycznych, czyli mniej problemów z hydrauliką, ale nie jest to przecież DSG z ferrari czy porsche; podobno zmienia biegi raczej topornie i jak początkująca "nauka jazdy". Ale ciągle wynieniają firmware i poprawiają, więc może już nie jest to Powershit, jak niektórzy nazywali.

Mon, 9 Dec 2013 14:19:31
W konfiguratorze pisze "rekomendowana cena detaliczna", więc raczej z VAT.

Połapanie się ze strony forda, jakie wyposażenie dają w jakiej wersji może i jest możliwe, ale na pewno głęboko zakopane...

cmos
Mon, 9 Dec 2013 15:43:10
@Boni
"Sprawdź sobie cenę mondeo w automacie, a jeszcze z jakimkolwiek wypasem, bo tutaj to się zaczynają od 23k funtów,"

Głupie pytanie: A sprawdzasz ile wyszedłby leasing prywatny? Duże modele mają wysoką wartość odsprzedaży i rata może wychodzić całkiem sensowna. Plus jeszcze w początku roku pewnie będą jakieś promocje, trochę się potargować...

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 16:50:05
@janekr

Wiadomo, że konfiguratory ze stron dealerów są pogmatwane jak coś pogmatwanego, ale są też proste cenniki w PDF

@cmos

Widuję jakieś ogłoszenia o ratalnej/lisingu, z dosyć niskimi ratami, tak na serio nie wnikałem, ale - jeśli chce je (czy całą kwotę, czy cośtam) zapłacić pracodawca, to po co mi leasing prywatny? Żeby się martwić, że pizgnę rowa albo ktoś mi stuknie, i wartość odsprzedaży z wysokiej zrobi się niezbyt wysoka? Tudzież kłopotać się podatkami, ubezpieczeniami itp?

W ogóle podstawowe pytanie w takich tematach, na które jeszcze nie znam odpowiedzi, to czy z Polaczkiem bez rezydentury ktokolwiek zechce rozmawiać na temat jakichkolwiek rat, nawet na TV czy laptoka, a co dopiero na samochód. Bo na przykład tutejszy odpowiednik TePsy ma takich jak ja w zdecydowanej dupie i rozmawiać ze mną wcale nie chce.

BTW promocji i targowania, nie znam się na kupowaniu nówek gdziekolwiek, ale tu istnieje kategoria nówek pre-registered z malutkim przebiegiem - coś chyba jak w PL takie gotowce "z salonu" po jazdach próbnych, a nie robione wg. specyfikacji i dostarczane pod klienta. I ta kategoria wydaje się znacznie przyjemniejsza pod kątem funty/wypasy ;)

cmos
Mon, 9 Dec 2013 21:36:36
@boni
"czy z Polaczkiem bez rezydentury ktokolwiek zechce rozmawiać na temat jakichkolwiek rat, "

Ja to już dawno temu ćwiczyłem w Niemczech. Na początku jest trochę problem, ale - co ciekawe - z ratami na samochód nie. Bo niby że samochód ma wartość nawet jako używka i można odebrać jakby co.
I jeszcze ciekawsze - wzięcie samochodu na raty PODWYŻSZA wiarygodność kredytową. Bo jak ktoś kredyt dał, to inni sprawdzają sobie Schufę, widzą że się spłaca i chętniej dają swoje na kredyt.

@targowanie
Nieważne co bierzesz - targować się trzeba zawsze, oni mają to uwzględnione w cenach, jak się nie targujesz oddajesz im ekstra zysk za bezdurno. Zresztą to jest cały cyrk i rytuał, jak sprzedawca chodzi "przekonywać" kierownika żeby jednak dać rabat, a potem wraca że jednak nie aż tyle, a potem znowu...

Boni avatar Boni
Mon, 9 Dec 2013 23:24:16
@cmos
@raty

Coś w tym jest co mówisz. Ale na razie nie mam ciśnienia i zbyt leniwy jestem, niech mi pracodawca dostarcza.

@targi

Nieno, jasne jest, też mam pociechę z takich akcji.

Z innej beczki - w wyścigu na mój służbowy autek, wstępnie, wirtualnie i na cyberpapierze, na razie prowadzi Jeep Compass 2.4 auto North.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018