Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-10-21, poniedziałek
Tagi:  unrealpolitik, hejt, przemysł
___________________________________
Rozbawia mnie od czasu do czasu narzekanie generała publicznego, a także chumanistów czy dziennikarzy, na technokrację, na te różne normy, prawo, decyzje dyktowane przez bezduszną Unię, specjalistów, technokratów.

Tak jakby kiedykolwiek istniała technokracja czy naukowcy naukowo rządzili. Przecież nawet w Chinach, ZSRR itp. jej nie było i nie ma.

Zapamiętać raz na jutro - w obecnym ustroju, przy obecnej kulturze i cechach ludzi, nie istniała i nie istnieje żadna możliwość, żeby decyzje polityczne czy społeczne czy społeczno-ekonomiczne były podejmowane nie tylko technicznie czy naukowo, ale nawet racjonalnie czy pragmatycznie.

Oczywiście, od wszelkich racjonalności czy naukowości zawsze ważniejsza była i będzie ideologia (jaka, to najmniej ważne) - ale mam wrażenie, że za ostatnie 100 lat osiągnęliśmy w kulturze Zachodu taki poziom omnipotencji, że osiągnięcie celu ideologicznego się ORDYNUJE, a nie planuje czy rozważa. I nie ważne czy idzie o wprowadzenie demokracji, dobrobytu, wolnego rynku, ekologii; budowę autostrad czy budowę zbiorkomu; czy o zniknięcie alkoholu, narkotyków, porno czy co tam właśnie ideologia zaordynowała do zniknięcia.

Ponieważ przeciętny decydent jest tylko człowiekiem, a człowiek, to hoho, brzmi dumnie a nawet na Księżyc doleciał, stąd nie ma żadnego miejsca na technokrację, z pytaniem o cel, środki, pragmatykę, praxis, itd itp. i szczególnie - o zmianę nie tylko środków czy praxis, ale też celów. I zrozumienia, że nie można "wygrać" prohibicji narkotyków czy wojny w Afganistanie czy religinie zniknąć prezerwatyw czy wyczarować ekologię dla społeczeństwa konsumpcyjnego Zachodu. Bo przecież jeśli zaordynujemy ekologię czy demokrację w Afganistanie, no to ona już w 90% jest, trzeba tylko dopacować szczegóły.

Tylko, że nie - bo tak nie działa inżynieria, i technokracja też, jako jej szczególny przypadek.

Co nie przeszkada kolejnym CEO, posłom, biskupom, prezydentom i władcom trwonić uogólnione zasoby w pogoni za mrzonkami.

A może nie mają innego wyjścia - gdyż to są mrzonki, które ich wyniosły do władzy; więc tak długo sa u władzy jak długo prezentują szybkie, łatwe, proste i zdecydowane rozwiązania skomplikowanych problemów. Co oczywiście generuje sprzężenie głupoty i ignorancji między władzą a społeczeństwem, społeczeństwem a władzą.

Wydaje mi się, że bardzo łatwo poznać, kiedy będzie prawdziwa technokracja - wtedy, kiedy władza będzie mogła przyznać się do grubego błędu i nie straci mandatu zaufania i nie spadnie w społeczny niebyt. Bo elementem pragmatyki i inżynierii jest podejmowanie ryzyka i błędu, i zmiana planów i nawet celów. Ale do tego ani społeczeństwa, ani generowana przez nie władza jeszcze długo nie dorosną; może wręcz - nigdy.

(Notkę sponsoruje głupawka po lekturze o dyrektywie RoHS i okolicach, czyli wycofaniu ołowiu z elektroniki powszechnego użytku. Co stanowi 2% zużycia ołowiu i praktycznie nic nie znaczy w sensie eko-śmietniskowym czy zdrowotnym w porównaniu choćby z akumulatorami czy, raczej już tylko w drugim-trzecim świecie, farbami na ołowiowych pigmentach. Ale oczywiście, nie przeszkodziło to zaordynować sprzedawania wam leganie złomu. Och, przepraszam, przecież twierdzi się, że jest ok, i wszyscy już opanowali technologię bezołowiową i jest git. A wyłączenia z dyrektywy dla telekomu, serwerów i ruterów, militariów, medycyny, to tak tylko, eee, bo ponieważ ale o. Zresztą, te wyłączenia są mało ważne, bo mało kto produkuje ten sam stuff w dwu wersjach, RoHS i nie-RoHS, więc nawet wojsko czy szkieletówka Internetu będzie musiała pogodzić się z pewnymi, eee, niedogodnościam i awaryjnością. Ale ideololo ciałem się stało, chwała Panu.)





Mon, 21 Oct 2013 08:36:46
Obawiam się, że moja śliczna waga kuchenna zepsuła się po 2 latach i 2 miesiącach od kupienia właśnie z powodu RoHS.
Albowiem waga ma trzy wyświetlacze - od zegara, temperatury i od ważenia i właśnie ten od ważenia nie działa.

Boni avatar Boni
Mon, 21 Oct 2013 09:45:42
@RoHS

No w kontekście dziwnych zjawisk, to RoHS jest zaprawdę mało zabawny. Już nawet pomijając, że nadal połowa przemysły nie umie lutować RoHSem (BTDT), a druga połowa ma tylko kwity i oszukuje.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Muza (48)
Sat, 21 Apr 2018 01:06
Moim skromnym zdaniem, wrażliwość na skomplikowanie,...

zz_top - Muza (48)
Fri, 20 Apr 2018 08:52
W ucho wpada, tekst fajny, ale macki mi opadają, gdy...

hellk - Film (8)
Sat, 14 Apr 2018 12:02
Nie będę przesadnie bronił, bo widziałem to...

janekr - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 08:08
Ponieważ ORACLE wypiął się na użytkowników i...

rozie - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 07:08
@tyz_Aniou No dla mnie SDNy to też trochę pic na...

janek.r - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 21:01
Byłem na szkoleniu, w którym przedstawiano jakąś...

Codiac - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 15:24
Co do samoograniczania i tego że może ktoś na tym...

tyz_Aniou - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 09:41
@rozie, re SDN Ty weź, nawet mi o tym nie...

rozie - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 07:15
@tyz_Aniou Wiesz, na te bibliotekowe zależności to...

Boni - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 01:47
@Bober @Stack IMHO się robi nie tyle wyższy, co...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017