Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 22:42
@cmos No ja nie mam pojęcia jak bym zareagował na...

cmos - Premium
Wed, 15 Aug 2018 21:13
Jak kupowałem którąś z poprzednich Toyot, to przy...

Boni - Premium
Wed, 15 Aug 2018 20:49
Z ciekawostek około tematu - jak się warunkuje...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-09-08, niedziela
Tagi:  triptrop, Alba
___________________________________
Jeszcze nie ma tygodnia, odkąd Grażyna jest w Szkocji, a już obeszła pół Braehead, całe Clydebank - ale, że nie chce jej się pisać o, to ja muszę.

Poza wskazaniem mi paluszkiem, w których miejscach i punktach zaopatrzenie sklepów i malli w Szkocji jest nadal lepsze (i czasem tańsze...) niż w PL, rzuciła spostrzeżeniem, że ludzie na ulicy czy w centrach handlowych wydają się tu znacznie mniej wkurwieni niż w Polsce.

Co nieźle oddaje wszystkość.

A dziś poleźliśmy w górki i dołki (z wodą), czyli nad Loch Lomond i okolicę.

Loch Lomond spore jest i ma wiele fajnych zakamarków, wysp, przystani i miejscowości nad, tudzież wszystko obramowane pięknymi górkami. Mamy dość blisko do parku i jeziora, ale pojechaliśmy aż do Rowardennan, gdzie praktycznie kończy się droga po naszej, wschodniej stronie Loch Lomond. Skądinąd, droga słaba, kręta i zakręcona, typowa dla szkockich zadupi, nawet lekko turystycznych. Dojechaliśmy na końcowy parking/camping w Rowardennan i poleźliśmy nad wodę, która w tym miejscu jest już jak typowy loch (czyli jezioro rynnowe):

loch lomond north

rowardennan

Pogoda była jak widać, raczej pochmurno, ale bez deszczu, i dobrze, bo w deszczu daleko byśmy nie zaszli, a w słońcu nasz bekon skwierczałby jeszcze bardziej.

Wysoce teoretycznym celem wycieczki był Ben Lomond, czyli najwyższa górka w okolicy, prawie 1000m (widzę ją z jakichś 30km, po drodze do domu), czyli szczyt w chmurze

ben lomond

Oczywiście, leżał daleko poza zasięgiem naszej kondycji, a raczej jej braku, weszliśmy na pierwszy większy garb, jakieś 1/3 ścieżki do szczytu; od łatwiejszej i "dłuższej" strony, rzecz jasna. Ale i tak było fajnie i widoki bardzo miłe.

rowardennan

A ścieżka, niby łatwa i amatorska, miejscami wcale nie była łatwa i przyjemna, szczególnie dla krasnoludka, jak Grażyna; bywało stromo rzędu 50 stopni i kamieniście.

rowardennan

I tyle, jak dla nas wystarczający parogodzinny wysiłek; wydaje się, że nie uszkodziliśmy się zbytnio (ja od plecaka, Grażka w nogach). Lato się kończy, nie tylko my mamy pomysł, żeby pozwiedzać przed zimą, więc były na szlaku spore tłumy - ale że byliśmy względnie wcześnie, było ok.

A za tydzień prawdopodobnie właściwe Highlands, Aberdeen, i okolice Keith i Rothes.





cmos
Mon, 9 Sep 2013 08:06:35
"rzuciła spostrzeżeniem, że ludzie na ulicy czy w centrach handlowych wydają się tu znacznie mniej wkurwieni niż w Polsce."

Bo w żadnym miejscu w którym byłem ludzie na ulicy czy w centrach handlowych nie byli tak wkurwieni jak w Polsce (sprawdzić czy akurat nie Polacy).
Według mnie samo to jest wystarczającym powodem, żeby się z Polski wyprowadzić i trzymać z daleka od skupisk Polaków w kraju zamieszkania.


oszust1
Mon, 9 Sep 2013 15:41:57
@cmos
Do Rosji sobie pojedź, najlepiej na jakieś zadupie, czyli gdziekolwiek poza Moskwę i Pitera.

@boni
Jak oceniasz szanse wyjazdu wakacyjnego w tamte rejony kompletnie w ciemno? Chodzi mi o ilość tabliczek "B&B" czy co tam panuje, które są widoczne z drogi. Nie mam ochoty rezerwować i trzymać się potem harmonogramu, tylko zatrzymywać się tam, gdzie akurat mam ochotę. Model idealnie działa w Skandynawii, pojęcia nie mam jak jest w Szkocji, bo nocowałem tylko w większych miastach.

Boni avatar Boni
Mon, 9 Sep 2013 19:40:14
@oszust1
@Szkocja w ciemno

Teoretycznie jest spoko, B&B na każdym rogu, w ciekawszych miejscach hotele i hoteliki (w takim maleńkim Killearn jak wyjdę przed kryptę, to mogę trafić kamieniem w całkiem spoko hotel i parę B&B). W praktyce, jedyne na co IMO trzeba uważać, to żeby przypadkiem się nie skoordynować z jakąś lokalną imprą czy bieżącym tematem, bo nagle się okazuje, że tu festiwal a tam rocznica na szlaku whisky, i nagle wszystkie łóżka w rejonie zabukowane jak w anegdocie z "Trzech panów w łódce".

BTW dlatego właśnie uwielbiam vana (bo na motorhome mnie nie stać) - jedziesz gdzie chcesz, stajesz gdzie chcesz, śpisz gdzie chcesz. No może poza niektórymi egzotycznymi strefami, np. skądinąd rejon z notki, gdzie wczoraj łaziliśmy, jest objęty wyjątkowym jak na Szkocję zakazem campingu/karawaningu (bo Glasgow latem za bardzo rozjeżdżało i rozdeptywało park narodowy).

cmos
Mon, 9 Sep 2013 19:40:33
@oszust
"Do Rosji sobie pojedź, najlepiej na jakieś zadupie, czyli gdziekolwiek poza Moskwę i Pitera."

No weź, nie po to się przenosiłem w drugą stronę.

oszust1
Mon, 9 Sep 2013 22:05:14
@boni
Dzięki. Sobie chyba wpiszę w kajecik na przyszłe lato.

@cmos
Wiesz, do Rosji niekoniecznie trzeba jechać na zawsze... Nie macie jakiegoś kontrahenta, klienta or sth? Tydzień w delegacji plus 2-3 dni we własnym zakresie - takie kombinacje od lat uprawiam i zaprawdę powiadam, ciekawe. Taka podróż w czasie o +- 30 lat. Oczywiście na prowincji. A jeżeli jeszcze znasz trochę rosyjski, to łykniesz tej egzotyki dużo więcej. Bo te wszystkie Afryki, Azje itp. to jest z definicji inna kultura, a tu - ludzi rozumiesz, pewien kod kulturowy jest wspólny, a jednak.

cmos
Tue, 10 Sep 2013 08:17:10
@oszust1
"Nie macie jakiegoś kontrahenta, klienta or sth?"

Oddziały w Rumunii, Singapurze i Brazylii. Nic w Rosji.

"A jeżeli jeszcze znasz trochę rosyjski, to łykniesz tej egzotyki dużo więcej."

W mowie dużo zapomniałem, ale cyrylicę nadal czytam bez problemu i rozumiem co miejscowi Rosjanie mówią. Ale jakoś mnie nie za bardzo w tamtą stronę ciągnie.

"a tu - ludzi rozumiesz, pewien kod kulturowy jest wspólny"

No właśnie chyba zbyt wspólny. Nie chcę do niego wracać.


rozie
Tue, 10 Sep 2013 08:27:15
Ładne krajobrazy. Ciekawe jak będzie zimą - zapowiada się mało ciekawie (wicher i mróz), chociaż może nie będzie tak źle z temperaturą, skoro blisko wody. Chociaż z drugiej strony duża wilgotność zwiększa odczuwalność temperatury.

Technicznie. Prośba: jeśli skalujesz obrazki w przeglądarce, zamiast dawać pomniejszone w defaulcie i pełną wersję np. po kliknięciu, to chociaż zapisuj foty do jpg, nie png. Trzykrotna różnica objętości bez widocznej zmiany jakości. Załadowanie fot na 512 kbit trwało więcej, niż przeczytanie wpisu i komentarzy, a na tablecie i tak niewiele widać.

Boni avatar Boni
Tue, 10 Sep 2013 13:38:28
@techniczne

Sory, było pewne zamieszanie i nie miałem czasu zmniejszyć, a jpgi akurat wychodziły jakieś takie przekompresowane i do d..., więc poszły pngi niestety.

rozie
Tue, 10 Sep 2013 19:25:09
Luz, nie płacę za transfer (chociaż GSM). Po prostu parę mruknięć poszło wieczorem w stronę tabletu i Aero2.

OTOH na swoim jesteś, mógłbyś to opędzlowywać nawet skryptem/cronem. No i od diabła serwisów online jest, które to załatwią. ;)

JoP332
Sat, 14 Sep 2013 11:03:58
Buchanan Castle Golf Course, Helensburgh Golf Course, Cameron House Golf Course.... Boni, ależ ja Ci zazdroszczę...

Boni avatar Boni
Sat, 14 Sep 2013 11:36:51
@JoP

Fakt, jest tego tu trochę ;) przeważnie niewielkie, ale po drodze do pracy mijam ze cztery; zresztą Hilton Park Golf Club, sąsiadujący z Milgavie Golf Course są całkiem duże i poważne, przejeżdżam obok codziennie, autentycznie przez płot i przed ich parkingiem. Ale na razie mnie nie ciągnie jakoś, choć koledzy z pracy się bawią piłeczkami.

JoP332
Sat, 14 Sep 2013 13:58:03
@golf
Spróbuj kiedyś, fajna zabawa. Nas wessało na tyle, że aż kupiliśmy dom na polu golfowym. (No, prawie, mamy putting range za płotem).




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018