Poza pewnym punktem bąbel ochronny sam już pomnaża swoje otorbienia i skutecznie zastyga, coraz mniej i mniej się przebija.
Ale jednak, nadal, czasem, newsy się przebijają.
Jak ten, że wyłączyło Gandolfiniego.
"Z coraz bliższych półek biorą" (bodaj Kazik to powiedział).
I nastał dodatkowy pretekst, żeby "Get Shorty" obejrzeć.
Ale poza tym, nic - parę książek, filmów, muzyka ciągle.
Więc, praca.