Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

ploosh - Głos w sprawie holajzy
Mon, 11 Feb 2019 16:27
Dopiero dziś tu trafiłem, ale myślę, że wiem, co...

Boni - Film (10)
Sun, 10 Feb 2019 12:18
@hellk Jw. wszelkich arachnopodobnych staram się...

hellk - Film (10)
Sat, 9 Feb 2019 13:02
Tylko Homecoming miałem okazję widzieć - taka...

Boni - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 10:28
@zz_top Otwarło mi to w mózgu takie rejony, że...

zz_top - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 09:54
@Fiat Fastback Też nie moje porno, ale się...

Boni - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 09:15
@zz_top UX przedprodukcyjnego okazywali już w lecie...

cmos - Top Car 2018
Tue, 22 Jan 2019 08:25
@zz_top Przesadzasz, jak na concept-cary to i tak są...

zz_top - Top Car 2018
Mon, 21 Jan 2019 13:39
Z nudów w weekend pooglądałem concept-cary jakie...

Boni - Top Car 2018
Sat, 19 Jan 2019 11:46
A co do tego, tak, 100% racji. Ja też czekam na to,...

kuba_wu - Top Car 2018
Fri, 18 Jan 2019 15:56
...i oby to była jaskółka szerszego trendu. Amen.


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-12-09, niedziela
Tagi:  muza
___________________________________
Nawet kiedy jestem już tak zmęczony życiem, wszechświatem i całą resztą, że pożądam nicości, jeszcze posłuchałbym muzyki. Ale nie tej twardszej (jak na mnie), bo mogę popękać; nie synthu czy popu czy alternatywy, bo tego słucham na co dzień; raczej ambientu, elektroniki, new age.

W sumie, bredzę - ich też słucham na co dzień.

Z drugiej strony, nieczęsto pamiętam, kiedy muza mnie trafiała jak pan Kmicic obuszkiem, no ale parę razów pamiętam - teledysk "Master and Servant" Depeche Mode w PRLowskiej tv, "Ricochet" Tangerine Dream gdzieś wieczorem w radiu, już stereo. I "Orinoco Flow" i Enya w teledysku, w szaroburym 1989.



Potem poszło z górki, i dla Enyi i dla mnie (dla nas?) - po sukcesie "Watermark" i 20+ latach jest jedną z najpopularniejszych autorek muzy w ogóle, łapie się na pierwszą dwudziestkę nagrywających kobiet w cywilizacji Zachodu, i absolutnie unbe-fuckin-living top dla new age i ethno/celt/irish (bo w tej działce jak ktoś ma 700tys sprzedanych albumów, to myśli, że rządzi na dzielni, tylko, że Enya ma 70mln...), i od 20 lat wyznacza standardy mojego etho/electro/ambientu.

Tak, wiem, trochę ta muza jest na jedno kopyto, i w połowie te wszystkie smyczkowo-fortepianowo-wokalne kawałki są "takie same" i dosyć miałkie. Ale takich też czasem potrzeba, dla spokojności i ukojenia. A druga połowa, ta mniej standardowa i zdecydowanie inna, wyznacza i dostarcza.



Technika poszła do przodu przez te 20 lat - zamiast ze szpuli na 19cm/s, teraz gra mi mediacenter miksem losowym z 4 albumów Enyi, ale muza jest nadal tak samo dobra, a może i lepsza. I nie tylko dla mnie - jak się zastanowić, to między innymi jej wina, że jedna córka mieszka i studiuje gaelic w Szkocji. A drugiej musiałem iść i zabrać piątą płytkę Enyi, którą młoda zajumała, i dlatego mam zripowane tylko cztery.





laisar
Fri, 21 Dec 2012 14:05:10
Jak to ktoś zwykle pisze: cud, mjut i orzeszki - grabulka, podpisuję się wszystkimi mackami [:




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018