Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-11-29, czwartek
Tagi:  unrealpolitik, hejt, varia
___________________________________
Do Szproty pod słuszną notkę przyszedł jakiś młodociany wannabe antyfeminista i walczy, głównie z sikaniem na siedząco i swoimi frustracjami, że nie może dymać zadbanych 40. Co się z niego słusznie ponabijali, to ich, ale mi się jednak robi nieco smutno, jakiż to jest zmarnowany potencjał i jakie pokłady ignorancji w tych młodych gniewnych, i jaki to wstyd, ta ciągła #sawanna w niby-cywilizacji.

Stąd napiszę małą apostrofę do wszystkich mentalnych odpowiedników tego delikwenta, nie ważne czy 22 letnich studentów z małych miasteczek czy 18 letnich licealistów z dużych, czy 28 letnich na dorobku ze średnich. I może będę ich tu odsyłał, a nawet może któryś jakimś cudem przejrzy od tego na oczęta nieskażone refleksją, niewidoczną zza bicepsów i penisa, zanim dorośnie i sam dojdzie do poniższego.

Jako systemowo uprzywilejowany facet #po40 powiem ci, drogi młodzieńcze tak: jesteś tak myślący ch...em, zalany testosteronem i nieogarnięty, że nie potrafisz zrozumieć, że masz przesrane nie z powodu urojonych feministek czy gejów czy Żydów czy Niemców czy rowerzystów czy Ruskich - masz przejebane, bo jesteś głupim młodym samcem beta, jesteś becik, w stadzie rządzonym przez alfy. Które trzymają za mordę takich gołodupców jak ty, i swoje panie, żony, córki, kochanki też, żeby się z tobą nie puszczały, i praktycznie cały twój świat. I tyraj misiu, tyraj, nie narzekaj, jako mówi twój szef i komendant policji i proboszcz. Dorośniesz, wysikasz na stojąco odpowiedni staż, oddasz nam odpowiednio dużo łupu, zrobisz nam dobrze, to się zobaczy, może i załapiesz się na nasze konfitury. A na razie pozwalamy ci fikać co najwyżej w internecie, walcz, napinaj się, wojuj z feministkami, pewnie, my, alfy, też za nimi nie przepadamy, niemrawo próbują nam rozmontować patriarchat. Albo możesz się napierdalać z innymi betami po siłowniach czy stadionach, pewnie, kanalizujcie se wasze frustracje w mordobiciach, nasze niedrogie bety; stroszcie piórka i bicepsy, i jak to dwa razy silniejsi jesteście od dziewczyn czy nerdów, to wam dobrze zrobi na wydajność pracy. Ale od naszej łysiejąco-podtatusiałej, realnej kasy i władzy, i naszych kobiet, wara - BO NIE JESTEŚCIE NAM RÓWNI.

I nie, nawet nie myśl, że możesz nam, alfom, zrobić jakąś młodocianą rewolucję, czerwoną, brunatną, czarną czy zieloną - choćbyś się zesrał, na jej czele też będą alfy (bo co, podporządkujesz się jakiemuś słabemu fiutkowi, jakiejś becie? akurat), to one wyślą cię do walki, bo na 99% to w alfy jesteś zapatrzony w szczeniackim kulcie siły i władzy i szukaniu modelu do swojej roli; i tylko ich rozkazy przyjmiesz i tylko do tego się na razie nadajesz; to dla nas będziesz zabijał i ginął, nie ważne czy na froncie, czy w protestach społecznych, czy zapierdalając na śmieciówce 16h na dobę. Bo to my jesteśmy systemem, a ty możesz co najwyżej liczyć, że kiedyś uznamy cię w naszym gronie. Albo i nie, bo zawsze będzie o wiele więcej uciskanych niż uciskających, i możesz do końca życia być becikiem. I nie narzekaj, tylko tyraj misiu za tiramisu, bo jak podskoczysz wyżej dupy, to wykluczymy cię i zestygmatyzujemy, wtedy dowiesz się, co to znaczy mieć naprawdę przesrane, i jak ma się przeciętna kobieta albo egzotyczny samiec-gamma w świecie, w którym ze stada już nawet nie można odejść czy się wypisać, co najwyżej pod most, do wariatkowa albo do więzienia.

A teraz - jeśli dasz radę, przemyśl, czy w świecie, gdzie byłyby naprawdę równe prawa i możliwości dla wszystkich, także feministek, gejów, młodszych od ciebie, no i starszych też, miałbyś gorzej - bo może chociaż mógłbyś puszczać się z jakąś fajną 40, bo nie balibyście się OBOJE, że jej alfa każe, za drobne, jakimś podobnym tobie betom zatłuc ją i ciebie za to wasze puszczanie, albo że inna alfa wytknie to z jakiejś ambony, albo wyrzuci za to ciebie czy ją z pracy, czy z domu, czy z miasta. I może nie musiałbyś fapać do jpga i marzyć o czarnym ciągniku V8, i żeby mieć wielkiego człona i większy biceps, i śnić o potędze, że kiedyś, że gdzieś - bo w równiejszym świecie miałbyś już teraz lepiej i więcej, może na V8 i na utrzymanie się i na bycie razem z kimś o imieniu innym niż jpg; i nie musiałbyś się tak bardzo stresować o wielkość swojego małego i bicepsa, i czy inne bety nie mają większych.

A najważniejsze - jak już dorośniesz, i któregoś odległego dnia zorientujesz się, że jesteś maksymalnie uprzywilejowanym samcem alfa, i masz kasę i władzę, spróbuj może nie być takim ostatnim ch... jak twoi poprzednicy, może lepiej byłoby dla wszystkich, twoich synów i wnuków, wkrótce becików, też, żeby poluzować nieco pęta patriarchatu, dać kolejne parę procent praw dziewczynom i słabszym, podleczyć z zatrucia testosteronem siebie i innych. Bo świat jest duży, i jest się czym dzielić, tylko trzeba odrzucić to, jak i do czego wychowały cię buce-alfy, twoi poprzednicy i twoje wzory, z poprzedniej epoki.





Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 19:14:30
hehe, to w was lubię najbardziej: malowniczą głupotę.
Mam przesrane nie z powodu feministek, tylko z powodu stałego, niezmiennego porządku rzeczywistości, w którym to mężczyznom jest po prostu o wiele ciężej. Z feministkami mam ten problem, że próbują mi wmówić, że mam lepiej, ponieważ jestem facetem, co oczywiście jest gówno prawda.
Poza tym, to nie można nawet wyrozumieć, o co właściwie ci chodzi.
Nie rozumiem, na przykład, w jaki sposób te samce alfa przyczyniają się do tego, że ktoś musi wykonywać najcięższe i najgorszej płatne prace, i że tym kimś po prostu z zasady muszą być faceci, ponieważ krucha kobietka raczej długo nie podyga z 30 kilogramowymi balami drewna, co nie, łosiu? Wytłumacz mi to za pomocą jakichś konkretnych danych, co ma jedno do drugiego?
Mówiąc o "puszczaniu się", miałem na myśli tzw. sponsoring, którym 40 letnie majętne Panie nie są zainteresowane, w przeciwieństwie do 40 letnich majętnych panów, co sprawia, że w kolejnym punkcie sytuacja młodego faceta jest gorsza, niż sytuacja 22 letniej kobiety.
I, jak rozumiem, patriarchat=kapitalizm? hehehe... nawiasem mówiąc, właścicielką takiego tartaku, do którego czasem chodzę poprzenosić te bale, jest baba.
Niechęć do feminizmu ze strony takich jak opiera się na paru głównych tezach:
1. Faceci wcale nie mają lepiej niż kobiety, co widać na moim przykładzie; to faceci są o wiele bardziej narażeni na agresję; to faceci wykonują wszystkie najbardziej niebezpieczne i najbardziej szkodliwe dla zdrowia zawody itd. Jeśli jest tak, że to mężczyźni częściej zachodzą dalej, niż kobiety, to po prostu dlatego, że są inteligetniejsi, bardziej rzutcy i bardziej zdeterminowani: młode feministki czytają lacanów, derridów, dżender studies i inne bezwartościowe gówno, w rezultacie czego wyrastają na osoby niezbyt inteligentne, faceci w tym samym czasie czytają Nietschego czy Jaspersa, i ogólnie interesują się poważnymi sprawami, w rezultacie czego to faceci zajmują się najważniejszymi sprawami, inicjują najważniejsze debaty, i tak dalej.
2. Rewolucja feministyczna ma, jak rozumiem, odbyć się między innymi poprzez manipulowanie moją męską tożsamością, czyli okaleczeniem mnie, co, naturalnie, w żaden sposób mi się nie podoba. Na wszelkie próby zenuszenia mnie, niezależnie czym motywowane, odpowiadam: wypierdalać.



Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 19:23:32
" bo może chociaż mógłbyś puszczać się z jakąś fajną 40, bo nie balibyście się OBOJE, że jej alfa każe, za drobne, jakimś podobnym tobie betom zatłuc ją i ciebie za to wasze puszczanie, albo że inna alfa wytknie to z jakiejś ambony, albo wyrzuci za to ciebie czy ją z pracy, czy z domu, czy z miasta."
Ten fragment skomentuję osobno: o żesz kurwa ja pierdolę
A jeśli ona jest samotną signielką, których, podobno, jest teraz całe mnóstwo?

Jubal
Thu, 29 Nov 2012 19:38:20
@Batistuta: jest też inna opcja, być może Twoje podejście z jakichś przyczyn kobietom nie odpowiada.

(Oraz, jakby Ci to powiedzieć, dobrze zrównoważeni mężczyźni nie mają lęków kastracyjnych.)

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 19:54:09
@ Jubal
Ja też nie mam lęków kastracyjnych: po prostu w taki, trochę przerysowany sposób staram się pokazać mój negatywny stosunek do feministycznego wzorca męskości, podług którego, jak rozumiem, powinienem się przekształcić.
A co do drugiej kwestii: kobiety po prostu nie są zainteresowane
"sponsorwaniem" młodych facetów. Możesz wejść sobie na taką, na przykład stronkę: http://www.sponsoraszukam.pl/ i poszukać ogłoszenia od jakiejś majętnej Pani, która chce "zasponsorować" młodego, przystojnego, inteligentnego faceta. Ogłoszeń od facetów, którzy chcą sponsorować młode, atrakcyjne, inteligentne dziewczyny, jest za to mnóstwo.

pan_bomba
Thu, 29 Nov 2012 19:57:05
@Batistuta
"A jeśli ona jest samotną signielką, których, podobno, jest teraz całe mnóstwo?"

Ziom, ale to, że nie możesz wyrwać fajnej laski naprawdę nie wynika z prześladowania mężczyzn, tylko z tego, że jesteś żałosnym złamasem. A fajne laski najczęściej unikają żałosnych złamasów.

dupa666
Thu, 29 Nov 2012 20:00:33
@ Batistuta

"... o żesz kurwa..." to jest właśnie patriarchat


"...ja pierdolę..." chciałbyś kiciu, chciałbyś...
i to też jest patriarchat...

A jeśli ona jest samotną signielką, których, podobno, jest teraz całe mnóstwo?

No właśnie, i co?

Boni avatar Boni
Thu, 29 Nov 2012 20:21:50
@Batistuta
"hehe, to w was lubię najbardziej: malowniczą głupotę."

Zawsze tak zaczynasz debaty? Nie dziwne, że tak szybko się kończą.

"Mam przesrane nie z powodu feministek, tylko z powodu stałego, niezmiennego porządku rzeczywistości, w którym to mężczyznom jest po prostu o wiele ciężej."

Eee tam, mnie jest, wyobraź sobie, lekko, i życie płynie należycie. Próbowałem ci wyjaśnić, dlaczego.

"Z feministkami mam ten problem, że próbują mi wmówić, że mam lepiej, ponieważ jestem facetem, co oczywiście jest gówno prawda."

Mhm, a jak to mówię ci ja, wąsacz #po40, no to masz problem z czym, tak właściwie? Poza rzeczywistością, oczywiście, z którą zgadzam się, masz spory problem.

"Nie rozumiem, na przykład, w jaki sposób te samce alfa przyczyniają się do tego, że ktoś musi wykonywać najcięższe i najgorszej płatne prace, i że tym kimś po prostu z zasady muszą być faceci, ponieważ krucha kobietka raczej długo nie podyga z 30 kilogramowymi balami drewna, co nie, łosiu?"

Nie spoufalaj się lepiej, to rozmowa potrwa dłużej. I nie rozśmieszaj mnie więcej, siłaczu, "30kg balami", bo mi się zajady ze śmiechu porobią.

"Wytłumacz mi to za pomocą jakichś konkretnych danych, co ma jedno do drugiego?"

A po co ma na mnie, alfę, zapierdalać ktoś słabszy, jak godzi się na to silny a głupi jak ty? Tyraj, misiu, tyraj; nie podoba się, to na twoje miejsce jest twój jeszcze głupszy funfel z siłki.

"Mówiąc o "puszczaniu się", miałem na myśli tzw. sponsoring, którym 40 letnie majętne Panie nie są zainteresowane, w przeciwieństwie do 40 letnich majętnych panów, co sprawia, że w kolejnym punkcie sytuacja młodego faceta jest gorsza, niż sytuacja 22 letniej kobiety."

Przyjmij na przyszłość, że jakieś 3 do 5 razy lepiej wiem o co ci chodzi, niż tobie o co mi chodzi. I dlaczego twoje pojęcie o tym co to znaczy "gorsza sytuacja" to młodzieńcze zwidy.

"I, jak rozumiem, patriarchat=kapitalizm? hehehe..."

Śmiejesz się w złych momentach i niezbyt mądrze.

"nawiasem mówiąc, właścicielką takiego tartaku, do którego czasem chodzę poprzenosić te bale, jest baba."

Ale się przez te 200 lat dupom w dupach poprzewracało, co nie? Pradziadek powiedziałby ci, że zeunuszyła cię na maksa ta burżujka.

"1. Faceci wcale nie mają lepiej niż kobiety, co widać na moim przykładzie; to faceci są o wiele bardziej narażeni na agresję; to faceci wykonują wszystkie najbardziej niebezpieczne i najbardziej szkodliwe dla zdrowia zawody itd."

Jak parę razy zaznaczyłem - a se tyraj misiu (zawód) i lej się po mordach ze swoimi ziomami (agresja). Bo skoro nie potrafisz wymyślić innej drogi, no to przecież mi pasuje, gdzie jesteś.

"Jeśli jest tak, że to mężczyźni częściej zachodzą dalej, niż kobiety, to po prostu dlatego, że są inteligetniejsi,"

Tia, a najinteligentniejsi są Arabowie - kumasz, u nich prawie 100% facetów zachodzi dalej niż kobiety! Powinieneś się poduczyć logiki u Saudów.

"bardziej rzutcy i bardziej zdeterminowani: młode feministki czytają lacanów, derridów, dżender studies i inne bezwartościowe gówno, w rezultacie czego wyrastają na osoby niezbyt inteligentne, faceci w tym samym czasie czytają Nietschego czy Jaspersa, i ogólnie interesują się poważnymi sprawami, w rezultacie czego to faceci zajmują się najważniejszymi sprawami, inicjują najważniejsze debaty, i tak dalej."

Hm, trudno powiedzieć, czy powyższy tekst jest bardziej głupi czy bardziej śmieszny... Chyba jednak śmieszny. Lektury miarą determinacji i rzutkości? Ty nawet nie jesteś beta, ty jakiś nerd jesteś. I tak ci zostanie, jeśli uważasz, że to co wypisujesz to najważniejsze sprawy i że inicjujesz jakąś debatę. Ale w sumie, jakbyś był nerdem, to byś wiedział, że Nietzsche nie nazywa się Nietsche.

"2. Rewolucja feministyczna ma, jak rozumiem, odbyć się między innymi poprzez manipulowanie moją męską tożsamością, czyli okaleczeniem mnie, co, naturalnie, w żaden sposób mi się nie podoba. Na wszelkie próby zenuszenia mnie, niezależnie czym motywowane, odpowiadam: wypierdalać."

Jest parę przyczyn, dla których nie możesz obronić męskiej tożsamości. Po pierwsze, na razie nie masz męskiej tożsamości. Masz co najwyżej zespół wąsatych omamów i strach, wielki strach, szczególniej o fiutka i biceps; wdrukowany szczylom jak ty, przez takich jak ja, ojców, nauczycieli, szefów, dowódców, żebyś dla nas tyrał ew. wojował, lepiej szybciej dalej; i ścigał się, szczurku, z innymi szczurkami, i bał się o swego ptaszka, tego całego zeunuszenia. Ale spoko, nawet jeśli ty nie zrozumiesz swego omamu i nigdy nie wyjdziesz poza niego, zrozumieją i wyjdą inni.

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 20:34:10
@ pan_bomba
A kto powiedział, że nie mogę znaleźć sobie dziewczyny??? Wróć, jak się naumiesz czytania ze zrozumieniem.

Boni avatar Boni
Thu, 29 Nov 2012 20:34:22
@Batistuta
""bo może chociaż mógłbyś puszczać się z jakąś fajną 40, bo nie balibyście się[...]""
"A jeśli ona jest samotną signielką, których, podobno, jest teraz całe mnóstwo?"

Bo baba, no to głupia i mało rzutka. Przecież mogłaby robić co chce, zupełnie jak 22 facet singiel gołodupiec, i nikt jej nie wytknie w małym mieście palcem, nie nawkłada od kurew, nie pochwali się na siłce kolegom, jak ją dyma; nie wytknie z ambony, nie zechce zerwać z nią interesów albo zaszantażować; i last but not least, utrzymanek nie obije jej bezkarnie ryja, jeśli uzna, że ona za mało płaci albo chce go zeunuszyć. Albo zczyści jej chałupę, przecież "sama go wpuściła na ruchanko, no to do umorzenia". To wszystko po prostu niemożliwe.

Tobie peron odjechał baaardzo daleko. Albo nie, jeszcze ci nawet nigdy nie przyjechał - pożyjesz, zmądrzejesz. Może.

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 20:51:05
@ Boni
Tyram, tak samo, jak ogromna większość ludzkiej populacji.
" Hm, trudno powiedzieć, czy powyższy tekst jest bardziej głupi czy bardziej śmieszny... Chyba jednak śmieszny. Lektury miarą determinacji i rzutkości? Ty nawet nie jesteś beta, ty jakiś nerd jesteś. I tak ci zostanie, jeśli uważasz, że to co wypisujesz to najważniejsze sprawy i że inicjujesz jakąś debatę. Ale w sumie, jakbyś był nerdem, to byś wiedział, że Nietzsche nie nazywa się Nietsche."
W żadnym momencie nie powiedziałem, że lektury są miarą determinacji; podałem tylko jeden przykład na to, skąd bierze się dominacja facetów.
" Jest parę przyczyn, dla których nie możesz obronić męskiej tożsamości. Po pierwsze, na razie nie masz męskiej tożsamości. Masz co najwyżej zespół wąsatych omamów i strach, wielki strach, szczególniej o fiutka i biceps; wdrukowany szczylom jak ty, przez takich jak ja, ojców, nauczycieli, szefów, dowódców, żebyś dla nas tyrał ew. wojował, lepiej szybciej dalej; i ścigał się, szczurku, z innymi szczurkami, i bał się o swego ptaszka, tego całego zeunuszenia. Ale spoko, nawet jeśli ty nie zrozumiesz swego omamu i nigdy nie wyjdziesz poza niego, zrozumieją i wyjdą inni."

Nie mam żadnego zespołu i, co najzabawniejsze, nie jestem aż tak źle sytuowany, jak mniemasz, ha ha ha, i to właśnie dzięki samczej zaradności. Posłużyłem się epizodem z mojej biografii(kiedy jeszcze w czasach licealnych dorabiałem sobie w tartaku), żeby ukazać się jako typowy facet w moim wieku, który, krótko mówiąc, ma przejebane. W rzeczywistości jestem freelancerem, mam fajne portfolio, stałych zleceniodawców, i w wieku 22 lat spokojnie mnie stać na samodzielne życie w dużym mieście, konkretnie Szczecinie. Gdybyś nie był tak tępy, jak jesteś, to jakoś byś się zorientował, że to trochę ściema.
Mieszasz różne porządki: jest wiele odmian "tradycyjnej męskości", niektóre znacząco różnią się pomiędzy sobą, ale wszystkie zawierają pewne elementy, które są dla "męskości" konstytutywne. Wiem, że dla lewaka to może być zbyt skomplikowane, ale w rzeczywistości wcale nie jest tak, że każdy facet nie będący miękką pizdą w kolorowych ciuchach to bezmyślny koksik, który tylko szuka okazji, żeby dać komuś po ryju. Te określone elementy tradycyjnej męskości są mi, jako facetowi, potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania- taki jest mój samodzielny osąd. W związku z tym wszelkie inicjatywy, które próbują pozbawić mnie tego, co jest dla mnie ważne i z czym jest mi dobrze, budzą mój gniew, co wcale nie znaczy, że czuję się przez nie w jakimkolwiek stopniu zagrożony.

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 20:56:18
" Bo baba, no to głupia i mało rzutka. Przecież mogłaby robić co chce, zupełnie jak 22 facet singiel gołodupiec, i nikt jej nie wytknie w małym mieście palcem, nie nawkłada od kurew, nie pochwali się na siłce kolegom, jak ją dyma; nie wytknie z ambony, nie zechce zerwać z nią interesów albo zaszantażować; i last but not least, utrzymanek nie obije jej bezkarnie ryja, jeśli uzna, że ona za mało płaci albo chce go zeunuszyć. Albo zczyści jej chałupę, przecież "sama go wpuściła na ruchanko, no to do umorzenia". To wszystko po prostu niemożliwe."

Obecnie mieszkam w Szczecinie, to raz. Dwa, chodziło mi o te nowoczesne singielki z dużych miast. Trzy, niechęć tych signielek z dużych miast do poszukiwania tego rodzaju przygód ma za przyczynę kobiecą naturę, która jest odmienna, niż natura mężczyzna, i wyposażona w inne skłonności.
To, co podajesz za przyczyny tego, że kobiety nie chcą "sponsorować" to typowe bredzenie lewaka: taki sponsorowany układ zwykle trwa długo, ludzie znają swoje personalia, strona, która bierze pieniądze jest troszkę uzależniona od strony, która płaci. I wcale nie jest tak, że trzeba się spotykać w prywatnych mieszkaniach, co nie?

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 21:08:22
" Nie spoufalaj się lepiej, to rozmowa potrwa dłużej. I nie rozśmieszaj mnie więcej, siłaczu, "30kg balami", bo mi się zajady ze śmiechu porobią."
No, jak się pochodzi z takimi balami przez 5 godzin to, zapewniam cię, że to czuć w kręgosłupie, poza tym, niektóre są cięższe, najcięższe ważą zazwyczaj około 50. Dla przeciętnej, 50-60 kilogramowej kobietki, nawet jeden taki kurs byłby ponad siły.

"Jak parę razy zaznaczyłem - a se tyraj misiu (zawód) i lej się po mordach ze swoimi ziomami (agresja). Bo skoro nie potrafisz wymyślić innej drogi, no to przecież mi pasuje, gdzie jesteś."

Istnieje cały szereg trudnych, męczących, niebezpiecznych zawodów, które ktoś MUSI wykonywać, nie ma innej rady. Ktoś musi zrywać azbest, ktoś musi pracować w tartakach, ktoś musi kopać rowy, ktoś musi pracować w kopalniach, ktoś musi pracować przy wysokich napięciach, ktoś musi pracować przy konserwacji nadajników gsm, ktoś musi walczyć ze zorganizowaną przestępczością. Ten ktoś to zawsze mężczyzna, ponieważ kobiety nie są w stanie wykonywać takich zawodów, a poza tym wcale nie chcą ich wykonywać, z czego możesz sobie wydedukować, że tym KIMŚ muszą być faceci, co z kolei jest dowodem na to, że "sytuacja społeczna" mężczyzn wcale nie jest taka fajna.
Bieda to stała jakość tego świata, chociaż jebniętym lewakom może się wydawać inaczej. Możesz sobie nawet wykoncypować taką teorię, że bieda to rezultat patriarchalnej dominacji, ponieważ samce alfa zmawiają się między sobą, żeby pozagarniać co się da dla siebie, ale, rozumisz, nikt jako tako zdrowy na umyśle nie może skitować takich hipotez inaczej, niż śmiechem. Kołakowski napisał kiedyś taki esej "Rewolucja jako piękna choroba", o lewakach takich jak Ty. Możesz sobie przeczytać.

Jubal
Thu, 29 Nov 2012 21:11:46
@Bat.: zdecyduj się, kogo chcesz grać, inaczej wyśmiewa się frilansera, a inaczej wyśmiewa się studenta. (A jeszcze inaczej wyśmiewa się kogoś na poziomie…)

Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 21:19:25
" Jest parę przyczyn, dla których nie możesz obronić męskiej tożsamości. Po pierwsze, na razie nie masz męskiej tożsamości. Masz co najwyżej zespół wąsatych omamów i strach, wielki strach, szczególniej o fiutka i biceps; wdrukowany szczylom jak ty, przez takich jak ja, ojców, nauczycieli, szefów, dowódców, żebyś dla nas tyrał ew. wojował, lepiej szybciej dalej; i ścigał się, szczurku, z innymi szczurkami, i bał się o swego ptaszka, tego całego zeunuszenia. Ale spoko, nawet jeśli ty nie zrozumiesz swego omamu i nigdy nie wyjdziesz poza niego, zrozumieją i wyjdą inni."

W dzisiejszych czasach wzorce męskości tworzą się "oddolnie" i upowszechniają same z siebie, bez udziału żadnej nadzorującej instancji, wujek.
Tutaj masz parę przykładów: http://www.youtube.com/watch?v=FjvO-c5h9Ug
http://www.youtube.com/watch?v=F-uO8xuWEWU
http://www.youtube.com/watch?v=GgwPQpE7qO8
Zresztą wszelkie tego rodzaju wzorce, czy to męskości czy to kobiecości, zawsze powstają niejako oddolnie, a jeśli tak uparcie trwają to nie dzięki sile bezwładu, tylko przez to, że większość ludzi po prostu dobrze się z nimi czuje: faceci wcale nie chcą się zamieniać w miękkie pizdy, a kobiety wcale nie chcą być babochłopami, i wcale nie są zainteresowane zeunuszonymi facetami.


Batistuta
Thu, 29 Nov 2012 21:26:36
@ Jubal
Jestem freelancerem, kołku. Biorę stówkę za "tekst reklamowy" na jakąś stronę biura usług księgowych czy agencji eventowej, trochę mniej za artykuł, 2,5 zł za tekst pod seo o długości 1000 znaków. Rozkręcam też fora, robię marketing szeptany, czasem piszę coś do lokalnej prasy. Piszę też prace licenjackie i magisterskie, głównie z filozofii, poligologii i polonistyki: 1500 za 50 stron z bibliografią.
Więc wypierdalaj.
A wyśmiewać to sobie możesz głupszych od siebie. Na razie to wy robicie z siebie kretynów tyle że jesteście zbyt tępi, żeby to spostrzec.

Boni avatar Boni
Thu, 29 Nov 2012 21:56:29
@Batistuta

"W żadnym momencie nie powiedziałem, że lektury są miarą determinacji; podałem tylko jeden przykład na to, skąd bierze się dominacja facetów."

No to wiemy, z Niczego. I że nie umiesz używać dwukropka.

"Nie mam żadnego zespołu i, co najzabawniejsze, nie jestem aż tak źle sytuowany,"

Jesteś. Jak już będziesz tak sytuowany, że przestaniesz opowiadać obcym ludziom w necie, jak dobrze jesteś sytuowany, dostrzeżesz różnicę.

"[...]Gdybyś nie był tak tępy, jak jesteś, to jakoś byś się zorientował, że to trochę ściema."

Zaraz, tobie się wydaje, że jesteś dla mnie, a nawet dla nas, kimś więcej, niż anonimowym łosiem z netu, który już w 10 postach plącze się w zeznaniach? Że poświęcam tobie i twoim bajaniom o tobie więcej uwagi niż stosikowi płyt które ripuję, stąd i tak siedzę przy kompie? Nie pochlebiaj sobie, na razie jesteś co najwyżej exemplum i chamskim gościem w cudzej cyberprzestrzeni.

"Mieszasz różne porządki: jest wiele odmian "tradycyjnej męskości", niektóre znacząco różnią się pomiędzy sobą [...] Te określone elementy tradycyjnej męskości"

No to "określone elementy tradycyjnej" czy "jest wiele tradycji"? Określ się może dokładniej, bo jeszcze wyjdzie, że mamy tu nieporozumienie, i odwołujesz się do tradycyjnej męskości wykształconych młodzieńców starożytnie greckich, stąd ta mizoginia.

"są mi, jako facetowi, potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania- taki jest mój samodzielny osąd. W związku z tym wszelkie inicjatywy, które próbują pozbawić mnie tego, co jest dla mnie ważne i z czym jest mi dobrze, budzą mój gniew."

Bo jesteś niepewny, szczególnie tego co ważne (hint - twój siurek ergo omamy o zeunuszeniu nie są bardzo ważne). Jak kiedyś ustalisz, co jest ważne, i przestaniesz się bać, to może przestaniesz się gniewać.

Boni avatar Boni
Thu, 29 Nov 2012 22:10:02
@Batistuta

"Trzy, niechęć tych signielek z dużych miast do poszukiwania tego rodzaju przygód ma za przyczynę kobiecą naturę, która jest odmienna, niż natura mężczyzna, i wyposażona w inne skłonności."

To co mówisz, nazywa się dowodzenie kołowe, panie frilancer. Albo w skrócie bucerka.

"To, co podajesz za przyczyny tego, że kobiety nie chcą "sponsorować" to typowe bredzenie lewaka: taki sponsorowany układ zwykle trwa długo, ludzie znają swoje personalia, strona, która bierze pieniądze jest troszkę uzależniona od strony, która płaci. I wcale nie jest tak, że trzeba się spotykać w prywatnych mieszkaniach, co nie?"

A np. jak jednak potrwać ma krótko i burzliwie, to kto kogo wyrzuci łatwiej na zbity ryj i bez większych konsekwencji, mający męskie potrzeby bogaty 40 latek 22 studentkę, czy mająca potrzeby bogata 40 latka takiego 22 letniego buca jak ty, który silny a gniewny, tartacznie? Serio wydaje ci się to symetryczne i w ogóle niesprzeczne z twoim podnoszeniem swoich przewag i potrzeb wzg. kobiet?

Jubal
Thu, 29 Nov 2012 22:38:20
@Bat.: Ojej. Czy to powinno zrobić na mnie wrażenie?

Boni avatar Boni
Thu, 29 Nov 2012 23:24:56
@Batistuta
"No, jak się pochodzi z takimi balami przez 5 godzin to, zapewniam cię, że to czuć w kręgosłupie, poza tym, niektóre są cięższe, najcięższe ważą zazwyczaj około 50. Dla przeciętnej, 50-60 kilogramowej kobietki, nawet jeden taki kurs byłby ponad siły."

Tak, tak, zgadzam się, przeciętny facio jest silniejszy niż przeciętna kobieta. Ale proszę cię, zostaw już ten nerdosiłacki wątek, bo trudno wytrzymać.

"Istnieje cały szereg trudnych, męczących, niebezpiecznych zawodów, które ktoś MUSI wykonywać, nie ma innej rady.[...]"

Dopóki są głupie skutecznie zmaczyzowane młode i zdrowe bety, żeby odwalać tę robotę za banana i fistaszki, jest przecież ok. A jeśli wydawało ci się, że za przewalanie bali koniecznie należy ci się premia w kasie czy we flejmie, i na deser koniecznie polecą na ciebie laski, no to sorasy, urodziłeś się jakieś 10tys lat za późno.

"W dzisiejszych czasach wzorce męskości tworzą się "oddolnie" i upowszechniają same z siebie, bez udziału żadnej nadzorującej instancji, wujek."

No tu w głos pizgłem śmiechem, ziom - te wzorce męskości, to ci wprojektował cały odpowiedni przemysł, na którym zarabiamy i którym kierujemy my, alfy; oddolnie, to mogłeś se obejrzeć najwyżej jak ojcu wzorzec pod prysznicem się majta.

(wzorce) "nie dzięki sile bezwładu, tylko przez to, że większość ludzi po prostu dobrze się z nimi czuje: faceci wcale nie chcą się zamieniać w miękkie pizdy, a kobiety wcale nie chcą być babochłopami, i wcale nie są zainteresowane zeunuszonymi facetami."

A co mnie to obchodzi, dla mnie możesz uważać, że wszyscy chcą być końmi czy niebieskim serem, bo dobrze się z tym czują. Tylko trzy uwagi, dla obecnego tu i teraz - z twoich wyobrażeń bety o tym, co kto chce, niewiele wynika. Dwa, narzucanie twoich dziecinnych wyobrażeń mnie czy innym alfom spotka się ze śmiechem i/lub Oddziałami Prewencji. Trzy, narzucanie tego innym, szczególniej słabszym, przemocą, może spotkać się ze nazwaniem tego skurwysyństwem i/lub Oddziałami Prewencji.
(Mały hint - dobrzy ludzie mają taki pomysł, żeby przypadek trzy stał się równie oczywisty i powszechny jak dwa, i że to zwiększy ilość dobra i piękna na świecie. Na razie zupełnie nie widzę jak chcesz dobrych ludzi przekonać, że się mylą)

"Jestem freelancerem, kołku. Biorę stówkę za "tekst reklamowy" na jakąś stronę biura usług księgowych czy agencji eventowej, trochę mniej za artykuł, 2,5 zł za tekst pod seo o długości 1000 znaków. Rozkręcam też fora, robię marketing szeptany, czasem piszę coś do lokalnej prasy."

A możesz zanudzać tym kogoś innego gdzieś indziej? Bo wiesz, te imponujące osiągnięcia w twoim światku, te bale tartaczne czy te grosze nikogo tu nie zwilżają, i jakoś nie dodają ci męskości. Przemyśl to.

"Piszę też prace licenjackie i magisterskie, głównie z filozofii, poligologii i polonistyki: 1500 za 50 stron z bibliografią."

#upadekedu w pełnej krasie...

"Więc wypierdalaj."

Spróbuj zapamiętać, że rozmawiamy w takiej przestrzeni, gdzie z twojej klawiatury to zaklęcie nie zadziała, z mojej jest dość skuteczne.

"A wyśmiewać to sobie możesz głupszych od siebie. Na razie to wy robicie z siebie kretynów tyle że jesteście zbyt tępi, żeby to spostrzec."

Na razie żena i testosteron wylewa się tobie na tyle sposobów, że trudno nam się nie dziwować nad takim okazem. A przy tym szacun, bo piszesz w miarę gramatycznie i ortograficznie, od razu czuję się jak w starych dobrych flejmach w 1999, ech, to był dobry rok; coś fajnego dostałeś na komunię?

Batistuta
Fri, 30 Nov 2012 00:02:39
"Jesteś. Jak już będziesz tak sytuowany, że przestaniesz opowiadać obcym ludziom w necie, jak dobrze jesteś sytuowany, dostrzeżesz różnicę."
Ja tylko prostuję to, co powiedziałem wcześniej na temat swojej sytuacji życiowej celem uzyskania pewnego efektu, o którym wspomniałem powyżej. A prostuję to bo widzę, że jakiś łosiu próbuje wykorzystać to przeciwko mnie, tj. napierdalać we mnie ustawiwszy mnie w pozycji życiowego nieudacznika, co samo w sobie mi wisi, ale jest pewnym utrudnieniem w obśmiewaniu twoich wywodów. "W sporze nagiego z ubranym rację ma zawsze ubrany".

" No tu w głos pizgłem śmiechem, ziom - te wzorce męskości, to ci wprojektował cały odpowiedni przemysł, na którym zarabiamy i którym kierujemy my, alfy; oddolnie, to mogłeś se obejrzeć najwyżej jak ojcu wzorzec pod prysznicem się majta."

Taki z Ciebie "alfa", że gdybym w realu wyjebał ci z liścia, to wyskoczyłbyś z butów.


" Tylko trzy uwagi, dla obecnego tu i teraz - z twoich wyobrażeń bety o tym, co kto chce, niewiele wynika. Dwa, narzucanie twoich dziecinnych wyobrażeń mnie czy innym alfom spotka się ze śmiechem i/lub Oddziałami Prewencji. Trzy, narzucanie tego innym, szczególniej słabszym, przemocą, może spotkać się ze nazwaniem tego skurwysyństwem i/lub Oddziałami Prewencji.
(Mały hint - dobrzy ludzie mają taki pomysł, żeby przypadek trzy stał się równie oczywisty i powszechny jak dwa, i że to zwiększy ilość dobra i piękna na świecie. Na razie zupełnie nie widzę jak chcesz dobrych ludzi przekonać, że się mylą)"

A o co kaman?? Ja nikomu nie mam zamiaru narzucać. Ja tylko, jak już wspominałem, mówię feministkom, którą chcę mnie narzucać swój genderowy wzorzec spedalonej męskości: wypierdalać. I to tyle. Chcesz sobie być fleją w kolorowych ciuszkach, to se bądź, nic mi do tego.

" No to "określone elementy tradycyjnej" czy "jest wiele tradycji"? Określ się może dokładniej, bo jeszcze wyjdzie, że mamy tu nieporozumienie, i odwołujesz się do tradycyjnej męskości wykształconych młodzieńców starożytnie greckich, stąd ta mizoginia."

Istnieje wiele odmiennych wariantów męskości, ale, mimo mniejszych lub większych różnic, wszystkie zawierają pewne elementy dla samej męskości konstytutywne; tak samo, jak istnieje wiele odmian religijności, od religijności Rydzyka po religijność Simone Weil, Gabriela Marcela lub Kierkegarda, aż po ersatze religii, jak "wiara filozoficzna" u Jaspersa. Mogę podać jeszcze kilka nazwisk, o których nie słyszałeś, ale nie w tym rzecz.
Rzecz jest w tym, że jednak, mimo różnice, każda z tych religijności nadal jest w jakimś sensie religijnością. I mniej więcej tak samo, jest z męskością. Już łapiesz?


I, rzecz najważniejsza, to Ty napisałeś notkę w jakiś sposób wymierzoną we mnie, więc to, co tutaj piszę, to tylko i wyłącznie reakcja na głupią zaczepkę.



Batistuta
Fri, 30 Nov 2012 00:15:09
"A co mnie to obchodzi, dla mnie możesz uważać, że wszyscy chcą być końmi czy niebieskim serem, bo dobrze się z tym czują. Tylko trzy uwagi, dla obecnego tu i teraz - z twoich wyobrażeń bety o tym, co kto chce, niewiele wynika."

Ojej, przykro mi, ale za tym, co mówię, przemawia empiria: zobacz na te młode laski, która na różnych fejsbukach zakładają stronki pt. "Mężczyzna zaczyna się od metra osiemdziesiąt", czyli że mężczyzna ma być postawny, albo "Kobieta nie potrzebuje drugiej cipki", czyli że cipowaci faceci są be.
Młodzi faceci biegają na siłkę i różne boksy czy mma, a jak wyjdziesz gdzieś na miasto, ale nie w "hipsterskim" rejonie warszafki, to zobaczysz że wszyskto ma się dokładnie tak, jak dawniej: laski chodzą w krótkich sukienkach, odsłaniają nogi i dekolty, a faceci prężą klaty, czyli młodzi przedstawiciele obu płci z wyraźnym zadowoleniem obnosza się z tym, co należy do najbardziej stereotypowych atrybutów męskości i kobiecości. Oczywiście, to niczego nie przesądza, ale z takim mało bystrym łosiem jak ty nie będe się wdawał w zawiłe spekulacje na temat tego, dlaczego tak jest, i dlaczego zawsze tak będzie, może poza Szwecją i paroma innymi państwami, gdzie uda się wdrożyć lewacką inżynierę społeczną, która już od przedszkola będzie przerabiać ludzi na bezpłciowe mendy. W Polsce na tryumf postępu się nie zanosi, bo jak robicie sobie jakiś postępowy marsz, to pół polskiej policji musi was chronić przed kibolami(młodzi faceci), więc...spasowałbym z tym onanizowaniem się do marzenia o rychłym nastaniu nowego, feministycznego ładu.

Gatling
Fri, 30 Nov 2012 01:56:12
@Batistuta
Jeśli koniecznie poszukujesz kogoś, kto cię zasponsoruje, znam kilku nieźle sytuowanych gejów, którzy chętnie rzucą parę stóweczek ładnie wyrzeźbionemu przed trzydziestką, nawet z małym móżdżkiem i lękami kastracyjnymi.

Boni avatar Boni
Fri, 30 Nov 2012 08:12:07
@Batistuta
"jakiś łosiu próbuje wykorzystać to przeciwko mnie, tj. napierdalać we mnie ustawiwszy mnie w pozycji życiowego nieudacznika, co samo w sobie mi wisi"

Wisi, akurat. A jeśli ci się wydaje, że postawiłeś się swoimi sprostowaniami gdzieś indziej niż na pozycji, może niekoniecznie nieudacznika, ale bardzo omamionej bety, no to sie mylisz.

"Taki z Ciebie "alfa", że gdybym w realu wyjebał ci z liścia, to wyskoczyłbyś z butów."

A jakbyś dorwał się do klamki z pełnym magazynkiem, to hohoho, dopiero byś wszystkim pokazał, jaki z ciebie kozak. I jeszcze opowiedz, że masz większego fiuta i HWDP. Hint - po tym poznasz, że dorosłeś, jak ci przestaną takie rzeczy wyznaczać świadomość, także dyskursu w necie.

"A o co kaman?? Ja nikomu nie mam zamiaru narzucać."

Masz, tylko co najwyżej tego nie widzisz; ale tak cię wychowało jakieś środowisko, zgadnij dlaczego i po co.

"[...]Już łapiesz?"

Ale nie opowiadaj mi tu o religijności, tylko może enumeratywnie wymień te elementy konstytutywne twojej męskości, bo na razie zauważyłem: opowiadanie o bicepsach i mordobiciach, strach kastracyjny, bluzganie na cudzych blogach, podziw dla gangsta-srangsta na koksie i skuterkach, no i silne przekonanie, że masz gorzej. Dla mnie to nie są cechy męskości, tylko niezbyt ogarniętego chłopca, no becika właśnie.

"I, rzecz najważniejsza, to Ty napisałeś notkę w jakiś sposób wymierzoną we mnie, więc to, co tutaj piszę, to tylko i wyłącznie reakcja na głupią zaczepkę."

Otóż to, Watsonie, otóż to. Przemyśl może, po co i dlaczego w ogóle ktoś tak jak ja, zaczepia kogoś takiego jak ty. Ale nieco wątpię, czy ci się uda, bo najpierw musiałbyś przemyśleć, dlaczego ktoś taki jak ty, łazi po cudzych blogach (nie mówię, że tu i teraz) wylewając swe frustracje.

Boni avatar Boni
Fri, 30 Nov 2012 08:46:21
@Batistuta

"Ojej, przykro mi, ale za tym, co mówię, przemawia empiria:"

Empiria to nie fejsbuk czy filmiki z yutuba, ziom, empiria to zupełnie co innego.

"Młodzi faceci biegają na siłkę i różne boksy czy mma, a jak wyjdziesz gdzieś na miasto, ale nie w "hipsterskim" rejonie warszafki, to zobaczysz że wszyskto ma się dokładnie tak, jak dawniej: laski chodzą w krótkich sukienkach, odsłaniają nogi i dekolty, a faceci prężą klaty, czyli młodzi przedstawiciele obu płci z wyraźnym zadowoleniem obnosza się z tym, co należy do najbardziej stereotypowych atrybutów męskości i kobiecości."

No pewnie, przecież tak zaprojektowano system, z tych stereotypów jest kupa kasy, pożytku i pociechy, tyle że dla tych, którzy trzymają system w garści. I przypomnij mi, gdzie masz to twoje, a nawet wasze, zadowolenie, bo na razie wali od ciebie, i całej reszty kiboli, frustracją, strachem i gniewem na pół internetu. I czy nie byłoby to zadowolenie nieco większe, jakbyś nie musiał prężyć klaty i tak strasznie uważać, żeby cię ziomy nie miały za pizdę.

"W Polsce na tryumf postępu się nie zanosi, bo jak robicie sobie jakiś postępowy marsz, to pół polskiej policji musi was chronić przed kibolami(młodzi faceci), więc...spasowałbym z tym onanizowaniem się do marzenia o rychłym nastaniu nowego, feministycznego ładu."

Pewnie, że niekoniecznie nastanie (chociaż ja na twoim miejscu chyba wolałbym, żeby tu kiedyś była Szwecja a nie Białoruś). Bo jak odpowiednio pokierują "pokrzywdzonymi" becikami jak ty alfy w SWOIM interesie, to rozjebiecie na rozkaz pół miasta albo i pół świata, i zrobicie im lodzika, i jeszcze sobie wmówisz, że nikt ci nic nie narzuca, że to dla Wodza, i piękne, dobre i smaczne. Chociaż może przesadzam z tym lodzikiem, jak pokazuje historia SA, ścieżka Ernesta Rohma jest raczej krótka, i twoim mięsem w końcu ewentualnie pokierują małe polskie Hitlerki, Goeringi i Himmlerki, nie małe polskie Rohmy.

Anna01
Fri, 30 Nov 2012 13:10:00
Batistuto, kobiety nie są zainteresowane nakoksowanymi samczykami - one chcą MĘŻCZYZNY, nie samca; kogoś, kto będzie je szanował i traktował jak pełnoprawnego człowieka a nie jak dmuchaną lalę; kto nie będzie ubliżał jej inteligencji; w końcu kogoś, kto będzie sobie radził zarówno z wbiciem gwoździa w ścianę czy pomalowaniem pokoju, jak i ugotowaniem obiadu czy prasowaniem (nota bene uważam, że obie płci takie podstawowe czynności powinny umieć wykonać, w przeciwnym przypadku można taką osobę nazwać "kaleką życiową"). Prawdziwy mężczyzna to nie ten, który bezmyślnie używa argumentu siły, bo ma zbyt mały móżdżek aby operować argumentami merytorycznymi - to zwykły "pizduś" próbujący agresją przysłonić swoją frustrację.

Gatling
Fri, 30 Nov 2012 17:04:41
@Boni "I czy nie byłoby to zadowolenie nieco większe, jakbyś nie musiał prężyć klaty i tak strasznie uważać, żeby cię ziomy nie miały za pizdę."

Poproszę to na billboardach w całym kraju i nad tablicami w szkołach zamiast krzyży. Peer pressure sucks.

Batistuta
Fri, 30 Nov 2012 17:53:21
" "I czy nie byłoby to zadowolenie nieco większe, jakbyś nie musiał prężyć klaty i tak strasznie uważać, żeby cię ziomy nie miały za pizdę."

Nie sądzę, ja zwyczajnie lubię to prężenie klaty. To jest zajebiste uczucie, jak po dwóch godzinach na siłce stajesz przed lustrem i patrzysz na swoje napęczniałe bicepsy, szerokie bary, uwydatnione "kaptury".
Boże błogosław tych samców alfa, którzy to wymyślili!

Boni avatar Boni
Fri, 30 Nov 2012 20:04:05
@Batistuta
"Nie sądzę, ja zwyczajnie lubię to prężenie klaty. To jest zajebiste uczucie, jak po dwóch godzinach na siłce stajesz przed lustrem i patrzysz na swoje napęczniałe bicepsy, szerokie bary, uwydatnione "kaptury"."

To ćwicz i pręż się przed lustrem do woli, jakaś feministka ci zabrania? Nie sądzę. Tylko po pierwsze, niech ci się nie zwiduje, że jak się sobie w lustrze podobasz, to komukolwiek też, poza kryptogejami z waszej siłki; no ale to już wiesz, bo na to nieco narzekasz. Dwa, spróbuj skumać, że w dowolnym nowożytnym społeczeństwie rozumianym "po całości", realna klata i motyl już dawno nie dają realnej przewagi na więcej niż chwilunię, po której świat zesra się na ciebie, nie ważne czy karierę buc-kafara uprawiasz sportowo czy zawodowo czy brunatnokoszulowo; a pesymalnie, to niestety możesz zatrzymać łbem kawałek ołowiu, sprzedany przez innego zioma, policjanta, czy żołnierza z tej drugiej strony, tak jak miliony napakowanych becików przed tobą. Wiem, wiem, wydaje ci się to cholernie niesprawiedliwe i masz gorycz i żal, że poza co głupszymi ziomami i plastikami na dzielni i yutubie nikomu nie zaimponujesz karkiem, czy w ogóle swoim, póki co, nieciekawym życiem - ale jak zaznaczałem, nie ty ustalasz reguły gry, ja też nie, i to się raczej nie zmieni, dopóki nie walczymy na miecze i topory o jedzenie.

Masz potencjał, umiesz pisać i czytać, wyjdź z tej dupy w której teraz jesteś na wyższy poziom, zaskocz świat dorosłością. Przejrzyj na oczy co do systemu, który ustawia cię od dziecka na nieudacznika i popychla za grosze dla różnych alf, albo dla tych kapkę większych od ciebie koksowników na dzielni, albo dla tych kapke cwańszych od ciebie, mających kasę i władzę, nie ważne czy z dilerki czy z biznesu czy z religii czy z polityki. To im powiedz czasem "nie" i "sprawdzam", to oni wszyscy są układem, który cię ogranicza, bo przecież nie jakieś obce dziewczyny, które hejtują gdzieś w necie advocacy gwałcicieli. Weź stronę WSZYSTKICH którzy chcą się sobie podobać w lustrze, tak jak ty, TACY JACY SĄ; posłuchaj czasem co ich gniecie, to ciekawsze niż brednie niemieckiego pojeba, który koniecznie chciał być polskim szlachcicem; jako większy i silniejszy ustąp i pomóż słabszym czasem, bo czemu nie, i przecież sensowniej i łatwiej ja czy ty możemy pomóc komuś, kto już nie daje rady przerzucać te pierdolone bale, niż odwrotnie. I przecież nie ubędzie ci od tego ani lustra ani frajdy z prężenia się; a nawet może dzięki tobie ubędzie trochę z oceanu nieszczęść na świecie, no i zaimponujesz i zyskasz szacun u kogoś poza megaburakami - stary, to wszystko wynosi w rejony satysfakcji i poczucia woli i mocy, które mają się do satysfakcji z siłki i poczucia mocy bicepsa, jak Tatry do niedużej kupki śmieci.

A wiesz co jest najlepsze? to wcale nie znaczy, żeby przestać pakować!

Batistuta
Fri, 30 Nov 2012 21:54:58
@ Boni

Koleś, Ty jesteś naprawdę tępy, o wiele bardziej tępy, niż mi się z początku zdawało.
Może powiedz wprost, o co ci właściwie chodzi i z czym masz problem, bo nie rozumiem.
Ja mam problem tylko i wyłącznie z tym, że, po pierwsze, feministki próbują mnie jakoś obciążyć odpowiedzialnością za gwałty i inne takie(przeczytaj sobie ten "Paradoks macho"), a dwa, że ten wzorzecz męskości, który propagują feministki od gender studies, mi nie odpowiada. Feministki od gender studies zakładają, że przyczyną wszelkiego zła jest "kult machismo", a więc, że każdy facet który w jakikolwiek sposób przyczynia się do trwania "tradycyjnych" wzorców męskości jest poniekąd winny przemocy w stosunku do kobiet itd.
Ja tym feministkom mówię: wypierdalać.
Jeśli ktoś chce sobie chodzić w kolorywych ciuszkach i sikać na siedząco-jego sprawa, nic mi do tego, ale ja nie mam najmniejszego zamiaru przeobrażać siebie podług tych wzorców.
Nie podoba mi się również mówienie o "uprzywilejowanej pozycji społecznej" mężczyzn, ponieważ to gówno prawda, o czym dobrze wiedzą ci wszyscy faceci wykonujący najcięższe, najbardziej niebezpieczne i najgorzej płatne prace.
I to tyle.

Batistuta
Fri, 30 Nov 2012 22:11:29
A mówiąc jeszcze prościej: to, do czego tak głupi się dopierdalasz, jest tylko i wyłącznie moją osobistą niechęcią do określonych elementów feministycznej(mówimy o feministkach z nurtu gender studies) propagandy.
Nigdzie nie powiedziałem, że rację dla poczucia własnej wartości czerpię z tego, że mam duży biceps. Nie wyraziłem też mniemania, że moje bicepsy czy klata komukolwiek imponują. Nie wypowiedziałem też postulatu, że moje bicepsy lub moja klata powinny komuś imponować. Nie jestem też rozczarowany tym, że moje bicepsy i moja klata nie imponują. Nie wypowiedziałem też przekonania, że bicepsy i klata są przepustką do dobrego, komfortowego życia, i z całą pewnością nie będzie dla mnie szokiem, kiedy okaże się, że wcale nie są.
Ostatecznie to nie wiem, po jaki chuj z Tobą gadam: to jest mniej więcej, jak spierać się z kołkami z racjonalista.pl o, na przykład, "etykę opartą na podstawach naukowych". Oni po prostu nie rozumieją, co się do nich mówi: ogranicza ich niedostatek erudycji. Ciebie ograniczają ponadto jakieś dziwne tendencje twojego umysłu bo, na przykład, nie pamiętam żebym w którymkolwiek momencie wyraził jakieś dojmujące wkurwienie na świat, albo coś, więc naprawdę nie wiem, dlaczego tłumaczysz mi, że adresatem mojego wkurwienia powinien być jakiś samczy system, a nie "dziewczyny, które hejtują gwałcicieli". "Samczy system" to, według mnie urojenie, a dziewczyny hejtujące gwałcicieli wisza mi smętnym kalafiorem, chyba że próbują wpierdalać się w moją przestrzeń prywatną, na przykład mówiąc mi, że nie powinienem wdawać się w bójki albo że nie mogę mieć takiego a nie innego prywatnego stosunku do kobiet, albo że muszę chcieć "związku partnerskiego" z kobietą, nawet jeśli i mnie, i jej, taki związek wcale nie odpowiada.

hellk
Fri, 30 Nov 2012 22:26:45
Batistuta, na blogu Szproty użytkownik Maguma walnął link, który wygląda na najlepszą opcję - ktoś tam krótko i węzłowato wyłożył o co chodzi w temacie gwałtu, co najważniejsze - bez zbędnego przysrywania i wychodząc z punktu podobnego twojemu.
Co do 'uprzywilejowanej pozycji społecznej' - to tylko własne doświadczenie, ale miałem okazję robić fizycznie (prymitywna budowlanka, rolnictwo, trochę lasu) - i - prawdę mówiąc - w porównaniu ze standardową 'babską domową robotą' - rozładować ciężarówkę kanoldów to naprawdę nic strasznego.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 00:06:17
@ helik

Przykro mi, ale ne znaju angielskiego: w szkole od dzieciaka miałem hiszpański, ale i tak za bardzo się nie nauczyłem. Angielszczyzny ni chuja.
Porównywanie fizycznej roboty do polerowania i zmywania jest, rozumiesz, trochę... nie mówiąc o innych pracach, które wykonują tylko i wyłącznie faceci, jak praca w kopalni albo przy zrywaniu azbestu.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 00:27:26
No i, naturalnie, jako młody facet jestem o wiele bardziej narażony na przemoc, niż osoby z innych kategorii płciowych/wiekowych, i to właśnie przez to, że jestem młodym facetem. Każde wyjście na miasto to jakieś 5 sposobności do bójki, każda bójka to jakieś tam ryzyko, że trafisz na pojeba. Oprócz bójek, w które sam się wdajesz, jest też cała masa sytuacji, kiedy jakiś inny facet po prostu bardzo chcę się z tobą spróbować. A chce się z tobą spróbować dlatego, że widzi w tobie przeciwnika, a widzi w tobie przeciwnika, ponieważ jesteś młodym, silnym facetem.
W wieku 22 lat mam za sobą dwa pobyty na szczecińskim oddziale neurochirurgii, gdzie za każdym razem robili mi rtg czaski w dwóch rzutach i trzymali na obserwacji, a wcale nie należę do takich kolesi, którzy szukają guza: po prostu jestem młodym facetem. Każdy facet ma za sobą ileś tam takich incydentów, więc jeśli jakaś feministka próbuje mi wmówić, że mam lepiej i jestem bardziej bezpieczny, to ja odpowiadam tej feministce, żeby jebnęła się w głowę czymś ciężkim. W rezultacie nie widzę żadnego powodu, dla którego miałbym się jakoś specjalnie angażować w sprawę ochrony bezpieczeństwa kobiet, skoro one w żaden sposób nie angażują się w ochronę mojego bezpieczeństwa.


Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 00:31:16
A przemoc jest stałym elementem rzeczywistości, i wcale nie bierze się z jakiegoś "kultu machismo", tylko z tego, że ludzie są biedni/podli/sfurstrowani/wściekli, chcą odreagować na kimś, wyżyć się, nudzi im się i potrzebują rozrywki itd. Kobiety również stosują przemoc, tyle że najczęściej nie jest to przemoc fizyczna, ponieważ do przemocy fizycznej nie mają predyspozycji(chociaż pobicia kobiet przez kobiety również się zdarzają; tak samo jak gwałty w kobiecych więzieniach).

kaytek
Sat, 1 Dec 2012 00:50:13
@ batistuta i ciężkie i niskopłatne prace w kopalniach

Oj chłopcze, widać, żeś nie ze Śląska. W kopalniach to może jest niebezpiecznie, ale wcale nie ciężko (serio, tam już nikt z kilofami nie pogania), a już w państwowych spółkach na pewno nie jest niskopłatnie.

Jasne, ciągle sporo jest ciężkich i niskopłatnych zawodów, ot, pielęgniarka czy nauczycielka w co ciekawszych szkołach, oh wait...

"chce się z tobą spróbować dlatego, że widzi w tobie przeciwnika, a widzi w tobie przeciwnika, ponieważ jesteś młodym, silnym facetem."

I było tyle pakować?? Byś sobie był wychudziałym nerdem i nikt by się nie chciał z tobą mierzyć.

Mrigge
Sat, 1 Dec 2012 01:18:36
Znowu kopalnie...
http://mrw.blox.pl/2011/06/Poczucie-humoru.html

Tarhim
Sat, 1 Dec 2012 01:54:57
"Każdy facet ma za sobą ileś tam takich incydentów"

Tylko nie.

m.bied
Sat, 1 Dec 2012 02:06:07
@Batistuta
"skoro one [kobiety] w żaden sposób nie angażują się w ochronę mojego bezpieczeństwa"

Jesteś zupełnie pewien tego, co piszesz? Większość ludzi ma jednak tak, że liczne kobiety bardzo poważnie i przez wiele lat angażują się w ochronę ich bezpieczeństwa: najpierw matka, babcie, inne kobiety z rodziny, często przedszkolanki, nauczycielki, pielęgniarki, lekarki, potem niewykluczone, że policjantki, ochroniarki, żołnierki... Tak że wiesz, nie wykluczam, że jesteś sierotą, żyjącą do 22 roku życia wśród wilków itp., ale typowe jest trochę co innego.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 03:46:15
@ kaytek
" I było tyle pakować?? Byś sobie był wychudziałym nerdem i nikt by się nie chciał z tobą mierzyć."

Było nie chodzić w krótkiej spódniczce, to by nie gwałcili.

@ Tarhim
No nie wiem, mój brat w tamtym roku, na juwenaliach w Szczecinie dostał tak w łeb, że ocnkął się dopiero w szpitalu. Niedawno mojego kolegę pobito na dyskotece tak dotkliwie, że drugi kolega niósł go na plecach do domu. Chyba każdy ze znanych mi mężczyzn ma za sobą ileś takich incydentów. Jeśli ktoś może dostać kosę pod żebra na mieście od jakiegoś dresa, to nie dziewczyna, tylko właśnie Ja. A jak dresy zaczepią na mieście moją kobietę, to mam dać obić sobie ryja w jej obronie, bo taki mój męski obowiązek(ten cały "paradoks macho" to taki trochę przeinaczony postulat rycerskiej męskości: faceci są odpowiedzialni za kobiety i mają je chronić).
@ m.bied
Mówiłem o "specjalnej ochronie" męskiego dobra, tzn, na przykład, gdybyś organizowała specjalne brygady feministek do zrywania abzestu, żeby faceci nie musieli tego robić, a potem chorować na raka płuc. Albo gdyby to feministki zajmowały się walką ze zorganizowaną przestępczścią, albo organizowały jakieś specjalne patrole, które krążyłyby po miastach i chroniły mężczyzn przed przemocą, która jest naturalnym i niezbywalną własnością tego świata, i na którą narażeni są przede wszystkim mężczyźni.
Poza tym nie podoba mi się brak reakcji feministek na liczne przykłady upokarzania mężczyzn: na przykład w feministycznych pornosach są sceny praktykowania seksu analnego na mężczyznach, co dla każdego normalnego faceta jest upokorzeniem, i to jednym z cięższych. Promowanie facetów, którzy sikają na siedząco i chodzą w kolorywych ciuchach to jakaś forma symbolicznej kastracji, czyli też upokorzenie.
Nie podoba mi się również to, że kiedy mężczyzna mówi o tym, co mu się nie podoba, to feministki odpowiadają "wypłacz mi taką rzekę". A najbardziej mi się nie podoba próba narzucenia mi, co mnie upokarza a co nie, tak jakbym nie był w stanie samodzielnie tego osądzić- to również jest przemoc.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 03:52:37
Oczywiście, tak na serio to wisi mi to, co jacyś obcy mi ludzie robią sobie w feministycznych pornosach. Wzorzec męskości lansowany przez feministki również mi wisi.
Po prostu dla potrzeb erystycznych przyjmuję taką postawę intelektualną, jaką przyjmują feministki, tyle że ujmując sprawy z męskiej perspektywy, tj. tak, jak gdybym tymi samymi kategorami, jakimi rozumuje modelowa feministka, i jak gdybym mentalnie, psychologicznie i behawioralnie był męskim odpowiednikiem takiej modelowej feministki.
Dodaję to na wszelki wypadek, bo nie chcę mi się znowu tłumaczyć, że nie jestem biedny, nie czuję się zagrożony, i co tam jeszcze.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 04:01:41
I co z przemocą kobiet w stosunku do kobiet? Istnieją jakieś statystyki, które pozwalają jako tako oszacować skalę zjawiska? Tj, na przykład ile brzydkich dziewcząt było w szkole dręczonych i wyszydzanych przez swoje ładne koleżanki? Albo ile biednych dziewczyn było obmśmiewanych przez dziewczyny, które mają bogatych rodziców? Albo ile kobiet w zakładach pracy jest było gnębionych przez swoje przełożone? Albo ile kobiet doznało jakichś szkód z powodu tego, że inne kobiety rozpowszechniały znieważające plotki na ich temat? Albo ile kobiet ma zwichniętą psychikę przez to, jak były traktowane przez swoje matki?
Czy feministki wiedzą, że jest niemało takich kobiet, które uważają że kobiety są podłe i dwulicowe i że lepiej trzymać z facetami? Skąd im się to bierze?

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 04:17:04
O, i nie podoba mi się zrzucanie całej winy za istnienie "tradycyjnych wzorców męskości" na facetów. Niby "Rzeczą mężczyzny jest wola, rzeczą kobiety powolność", ale w praktyce to jest trochę inaczej: mam takie koleżanki, które mówią, że rzygają takimi mięczakowatymi mężczyznami, i że "facet to jednak ma być facet". A jakiś czas czytałem wywiad z tym seksuologiem Lwem Starowiczem, w którym znany seksuolog opowiadał, jak to przychodzą do niego takie nowoczesne, sfeminizowane kobiety, i skarżą się na swoich nowoczesnych, sfeminizowanych partnerów, że już nie są dla nich pociągący, że fantazują o innych, i tak dalej. To jest dla faceta trochę sytuacja bez wyjścia: nie zamieni się w miękką pizdę, to źle bo "męskość oparta na przemocy i dominacji" i w ogóle, a jak się zamieni, to po jakimś czasie jego kobieta będzie się zamykać w łazience z wibratorem i fantazjować sobie, że jest brutalnie brana przez jakiegoś ociekającego testosteronem samca.

hellk
Sat, 1 Dec 2012 08:17:27
Ale skoro tak trudno w życiu, to nie lepiej związać się z taką, która nie będzie oczekiwać, że w jej obronie będziesz dawał sobie obijać ryja, wyłapywał kosy, lądował na neurochirurgii? To przecież żadna rzadkość.

p.s. dałbyś linka do tego Starowicza?

Boni avatar Boni
Sat, 1 Dec 2012 10:44:25
@Batistuta

Kolego, tl;dr, i niestety nie mam więcej czasu na twoją terapię grupową. Generalnie, sądząc po tym nie co, ale ile i gdzie mówisz (bo tylko nieszczęśliwi i niezadowoleni aż tak łażą i marudzą po sieci, a ty upierdliwością przypominasz klienta, któremu model męskości "Macho Muchacho Inc." zjebał się jeszcze na gwarancji), to ci źle i masz dosyć swego zasraniutkiego młodego życia, i w głębi wydaje ci się stłamszone i gorsze. Dlatego radzę, żebyś je zmienił, zaczynając od swojej świadomości. I może zapamiętaj, że jeśli kiedyś dorośniesz i naprawdę, a nie w mokrych snach nastolatka o mordobiciach i puszczaniu się z 40, uwierzysz w kult siły i przemocy wobec słabszych, i wybierzesz karierę seryjnego gwałciciela czy kibola-naziola, to w nieco dłuższej perspektywie prawdopodobnie twoje życie będzie jeszcze znacznie gorsze, niż życie becika, któremu wydaje się, że go gnębią feministki, więc wylewa taaako rzeki frustracji i próżnych żali na ich blogach. Na razie tylko tracisz czas na utwierdzanie siebie i wszystkich, którzy jeszcze chcą słuchać, że głęboka dupa w której mentalnie tkwisz, to jest och ach jakie męskie i samo piękno i dobro, bo kobiety gwałcą kobiety a Starowicz powiedział że cię zeunuszą.

Ale oczywiście - twój wybór. EOT

Gatling
Sat, 1 Dec 2012 11:07:27
najfajniejsze jest chyba to, jak Batistuta przytacza wysokie faktycznie ryzyko oberwania w mordę od facetów i społeczny wymóg bronienia "swojej kobiety" na mieście przed facetami, a jednocześnie mówi, że system zbudowany i napędzany przez facetów [ten co wkurza, frustruje, wścieka i trzyma w biedzie] jest zacny i si.

szprota
Sat, 1 Dec 2012 11:10:59
@poza tym nie podoba mi się brak reakcji feministek na liczne przykłady upokarzania mężczyzn: na przykład w feministycznych pornosach są sceny praktykowania seksu analnego na mężczyznach, co dla każdego normalnego faceta jest upokorzeniem, i to jednym z cięższych.

Akurat seks analny jest dużo przyjemniejszy dla mężczyzn niż dla kobiet. I pokaż mi te feministyczne pornosy, mądralo.

@Promowanie facetów, którzy sikają na siedząco i chodzą w kolorywych ciuchach to jakaś forma symbolicznej kastracji, czyli też upokorzenie.

Mnie raczej przeraża, że taka rzecz jak niechęć do zasikanej deski czy fantazja w ubiorze to taki straszny zamach na męskość, musi, że to jakiś strasznie słabiutki konstrukt jednak.

Boni avatar Boni
Sat, 1 Dec 2012 12:14:39
@szprota
"Mnie raczej przeraża, że taka rzecz jak niechęć do zasikanej deski czy fantazja w ubiorze to taki straszny zamach na męskość, musi, że to jakiś strasznie słabiutki konstrukt jednak."

No w jego wyobrażeniach, faktycznie, i przestałem go czytać mniej więcej od tego miejsca gdzie jakoś nie potrafił enumeratywnie wymienić tych filarów jego tradycyjnej męskości - bo przecież jest na tyle kumaty, że sam czuje, że to co podnosi jako męskość, że ma większe niż dziewczyna biceps i agresję i dłuższego od niej siurka, i żeby go za to szanowano, to obciach nieco bardzo. W ogóle o tym można ciekawie porozmawiać, o modelunku genderowym tradycyjnym vs. dla ponowoczesności, i przecież rozmawialiśmy parę razy. Ale o tym jak jego głupie ziomy się tłuką więc on też się boi, czy że biedny taki, bo nie potrafi wśród milionów kobiet znaleść i wychędożyć tych wymarzonych 40 od Starowicza, to już mi się nie chce, za dużo mam innych zabawek na weekend.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 14:28:37
@ helik
Linka do artykułu nie mam, ale tu masz link tekstu takiej jednej feministki oburzonej tym tekstem:
http://www.krytykapolityczna.pl/KajaMalanowska/Kremyikolczugi/menuid-296.html
@ Boni
Z tobą nie gadam, boś głupi, i ciągle wyjeżdżasz mi z tym sam: tak, kurwa, koleś który sypie cytatami z Nietzschego jest żałosnym koksikiem, którego życie jest do dupy i którego życiowe perspektywy są naprawdę przygnębiające. A sankcje dla swojego poczucia własnej wartości faktycznie czerpię w głównej mierze z tego, że mam trochę przypakowane bicepsym, a nie na przykład z tego, że przeczytałem Jaspersa w całości; albo że mogę sobie swobodnie konwersować na temat tego, co Nietzsche rozumiał przez "Cień Boga", albo co miała na myśli Simone Weil mówiąc że, "nieskończony dystans dzieli dobro od konieczności".
Poza tym: ja wcale nie entuzjazmuję się tym obecnym ładem, który, po pierwsze, nie został przez nikogo stworzony, tylko po prostu taki jest(przemoc jest gatunkowa, i zawsze będzie; faceci zawsze będą silniejsi fizycznie od kobiet, więc ich przemoc w stosunku do kobiet zawsze będzie przede wszystkim natury fizycznej). Po drugie, nie rozpaczam nad niczym, tylko na spokojnie mówię o warunkach i okolicznościach. I wreszcie, po trzecie, tak, wolę od czasu do czasu dostać po ryju, niż być takim niewiadomoczym w kolorowych ciuchach, którego kobieta potajemnie chodzi do seksuologa.
@Szprota
Te sceny były w jednym z filmów z serii "Dirty diaries", nie pamiętam w którym dokładnie. Nie wiem, co rozumiesz przez "seks analny jest przyjemny fizycznie", i jakie to ma znaczenie? Jak laska jest "dobrze zerżnięta" to chyba też jest jej przyjemnie, co nie? a jednak feministki protestują przeciwko pornografii, w której kobiety są w taki sposób traktowane. Nawiasem mówiąc: większość tej pornografii to przecież porno amatorskie, czyli takie, które polega na tym, że parka filmuje sama siebie a potem wrzuca to do netu, więc wychodzi na to, że ta zła pornogragia jest upowszechniania poniekąd przez same kobiety.
Poza tym, ja pierdolę, przecież wyraźnie powiedziałem, że tak naprawdę to mi to wisi: niech tam sobie jacyś obcy mi faceci robią z jakimiś obcymi sobie nowoczesnymi kobietami co tam chcą, nic mi do tego. Ja ustawiam się w takiej pozycji, żeby było mi łatwiej argumentować.


Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 15:33:41
@ Szprota
Poza tym, to trochę przygnębiające, że żadna feministka nie neguje tych zarzutów o to, że kobiety fantazują o brutalnym seksie z samczymi facetami, i że na dłuższą metę nie pociągają ich faceci w kolorowych ciuchach.
Swego czasu Serżio dearana dopytywał na tym twoim blogu, czy to faktycznie jest tak, że kobiety marzą, żeby być rzucane o podłogę, i też nikt nie rozjaśnił jego wątpliwości.
Gdybym miał jakieś ciągoty i predyspozycje do tego, żeby zostać męskim feministą, to pewnie miałbym z tym niemałą zagwozdkę.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 15:43:41
Swoją drogą: to jest dość podłe ze strony takich kobiet w stosunku do tych swoich mężczyzn. Nie należy się wiązać z kimś, o kim się wie, że po jakimś czasie trzeba będzie tego kogoś zastępować w fantazjach kimś innym: to mniej więcej tak, jakby facet, którego nie kręcą grube baby wiązał się tylko z grubymi babami, a potem, po paru miesiącach związku z grubą babą, zaczynał potajemnie chodzić do seksuologa, ponieważ jego gruba baba już całkiem go nie kręci.
Jestem samcem i seksistowskim bydlakiem, ale wzdragałbym się przed takim traktowaniem uczuć drugiego człowieka.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 15:56:33
I, naturalnie, nie ma żadnej bezpośredniej korelacji pomiędzy przemocą w stosunku do kobiet a "tradycyjnym wzorcem męskości". Być może jest jakaś korelacja między przemocą w stosunku do kobiet a maczystowskim wzorcem męskości, który jest jedną z odmian męskości tradycyjnej, ale i to nie jest takie proste i oczywiste. Facet, który ma być agresywny, i tak będzie agresywny. A brak pozytywnych wzorców tradycyjnej męskości powoduje, że młodzi, gramotni faceci( którzy zawsze będą istnieć ponieważ testosteron buzuje) masowo garną się do kibolstwa, faszolstwa i innych tym podobnych, co ostatecznie jest z dużą szkodą dla całego społeczeństwa, w tym chyba także dla kobiet.

Jubal
Sat, 1 Dec 2012 16:08:58
@Bat.: Słuchaj, docent, daj mie te kanapke z szynką, przecież i tak lubisz z serem, i nie teoryzuj, bo tu rura cieknie.

Batistuta
Sat, 1 Dec 2012 16:14:10
@ Jubal
Rura to cieknie twojej szanownej mamusi

Boni avatar Boni
Sat, 1 Dec 2012 16:48:57
@Batistuta

Skoro taki twardziel i niereformowalny jesteś, to może jednak już idź sobie i nie wracaj.

Misiael
Sat, 1 Dec 2012 17:09:44
I poszedł? Szkoda, zostało mi jeszcze pół kubełka popcornu...

Boni avatar Boni
Sat, 1 Dec 2012 17:26:19
@Misiael

Nie wiem, na razie to była uprzejma prośba, nie ban. Plonkownica i kasownik pójdą w ruch, jak mi się naprawdę skończy cierpliwość, o co dzisiaj, z pozasieciowych względów, znacznie łatwiej niż przez te ostatnie dwa dni dobroci dla nieogarniętej młodzieży.

szprota
Sun, 2 Dec 2012 11:12:21
@Bat
Tylko jedno, bo już widać, że o seksie i pornografii to ty raczej wiesz od kolegów: dojrzały człowiek oddziela porno od ideolo. Innymi słowy. feministka może pozostawać w relacji nawet BDSM-owej i nadal mieć szanującego ją parntnera.

Aha, feministki (przynajmniej te, z którymi utożsamiam się ja) nie protestują przeciw pornografii jako takiej, tylko nadużyciom w przemyśle porno. Amatorska jest ok.

January
Wed, 5 Dec 2012 13:41:08
@Batistuta

"tak, kurwa, koleś który sypie cytatami z Nietzschego jest żałosnym koksikiem, którego życie jest do dupy i którego życiowe perspektywy są naprawdę przygnębiające. "

-- To call you stupid would be an insult to stupid people! I've known sheep that could outwit you. I've worn dresses with higher IQs. But you think you're an intellectual, don't you, ape?
-- Apes don't read philosophy.
-- Yes they do, Otto. They just don't understand it.

Boni avatar Boni
Wed, 5 Dec 2012 14:17:30
@January

No i przez ciebie trzeba będzie "Rybkę" obejrzeć...

jaś skoczowski
Fri, 24 Feb 2017 05:06:20
@Batistuta

Nie przeczytałem waszego stukania się chujami całego, nie wiem też, co znaczy twoja ksywa, ale już nie mogę wytrzymać:

W mojej toksycznej pracy mam kilku kolegów, którym nagle urwał się życiorys. Przeszli dzięki temu formatowanie psychiczne, które widać nawet po postawie ich ciała. Taki Grzesiu na przykład, najmniejszy w całej grupie, mówi niskim głosem i chodzi czasem ta napięty, że ja go podziwiam, że się nie posra. Ma charakterystyczny chód, taki bujający się na boki. Gdyby nie to, że ma metr pięćdziesiąt w kapeluszu, to człowiek strachliwy (czyli ja, za chwilę o tym), to można byłoby się wystraszyć. A tak, to jest głównie śmiesznie.
To moje pierwsze skojarzenie z tym co piszesz - wybacz, że to będą skojarzenia, a nie wnioski, przestałem wierzyć, że wyciągam wnioski już dawno temu.
Drugie to Tomek. Otóż Tomek też ma pewne nawyki wynikające z tego, że przez pewien okres swojego życia musiał spędzać dużo czasów w miejskiej grupie na małym terytorium. Jest natomiast lepiej zbudowany i wyższy od Grzesia. Mówi podobnie, ale to już nie jest takie komiczne. Nie, nie przestraszył mnie tym. Nie przestraszył mnie nawet tym, że mną szarpał, gdy był pijany (a gdy jest pijany, to robi się niesympatyczny). Jedyne co się stało, to to, że patrzeliśmy się sobie w oczy, on pewnie myślał o tym, że ma kuratora, a ja nie myślałem, tylko zrobiłem coś rękoma takiego, co nieudolnie przypominało tzw. gardę. I nic, potem jeszcze się znowu potarmosiliśmy, potem postraszył mnie, że popchnie mnie nożem. I tu stój, tu jeszcze się nie przestraszyłem, ależ skąd, ale to był Kraków i wziąłem to trochę za poważnie.
Dlatego na drugi dzień przyszedłem z nożem do pracy, bo bo jestem pojebanym paranoikiem. Tomek zadzwonił do Grzesia i przeprosił (pobił wcześniej. Mnie jakoś nie. No ale ja nie jestem Grzesiem), a mnie kazał pozdrowić i powiedzieć, że idzie po mnie, "rozerwie mnie" itd. I wtedy zacząłem się bać, serce zaczęło bić, pomyślałem o tym, że nawet jak mam nóż, to to będzie tragedia, bo UWAGA on przyjdzie z kolegami i każdy będzie miał nóż, prawda? Skąd wiedziałem, że będą koledzy? Grzesiu to zasugerował.
Uciekłem z pracy, razem z Grzesiem i resztą. Tomek tam sam przyszedł, pewnie było mu głupio tak samemu.
Co się wydarzyło? Przestraszyłem się mojego noża i tego, czego nie widziałem, nie słyszałem itd. To takie moje drugie skojarzenie.

No dobra, kończę, sprowokowałeś mnie do tej wypowiedzi, ale już kończę. Pozwolę sobie jednak na kilka takich podsumowań. Pierwsze powinieneś znać, choć obawiam się, że jak czytałeś Nietzschego, to Ci się posklejały kartki i wolę nie wiedzieć od czego: otóż najlepiej zna prawdę ten, kto potrafi kłamać. Wie na czym polega i dzięki temu resztą posiada ogromną moc, bo to o taka prawdę chodzi, która daje moc. Kiedy pierdolisz te swoje dyrdymały o kobietach, mężczyznach, jacy są itede, to ja wiem tyle: albo oszukujesz kogoś albo jesteś na tyle głupi, że nie widzisz, jak malutko musisz wiedzieć o innych. Nie śledzisz ich prz'esz, widzisz głównie powierzchnie ich zachowań, ale już wyrabiasz sobie na temat tego opinie, jacy są. I to nie jakie są pojedyncze osobniki, ale co charakteryzuje np. wszystkich osobników przynależących do jakiejś płci. A nigdy Nie przyszło Ci do głowy, że oni zwyczajnie to co pokazują, oni, te kobiety i ci mężczyźni, to oni to robią na pokaz? A co innego robią, gdy nikt nie widzi? Stąd np. skąd Ty wiesz, czy gdzieś nie istnieje cała sieć burdeli z męskimi prostytkami, które to (widzisz co tu robię?) usługują kobietom? Wytłumacz mi, czemu kobiety korzystające z usług takich ludzi nie miałyby tego ukrywać przed takimi idiotami, jak Ty?
Oraz: wyobraź sobie, że ja akurat wiem, że jedne z silniejszych i twardszych gości w moim życiu jest w środku małym dzieciakiem, kurewsko wrażliwym. Wiem, znam go, nosił mnie na ramionach. Wiem też, że po prostu jako dziecko znalazł trupa i przeżył kilka innych rzeczy. To uczyniło go wrażliwym na większość życia. Wrażliwym i nie do zrozumienia dla większości tępaków. I z racji swojej wrażliwości nie dopuszcza do swoich myśli prawie nikogo, i uczuć itd. Za to obserwuje, milczy, kombinuje, jest zdyscyplinowany, solidny, pracowity. Wykonuje większość czynności, które są kobiece, bo mieszka sam (rzecz jasna nie potrafi żyć z kobietami, bo "baby są pojebane"). Jest więc kobiecy w chuj. Rzecz w tym, jest przy okazji wielkim, łysym ogrem, który potrafi przypierdolić i robi to. Całą różnica między nim, a "pizdą" (choć może nie: wiele "pizd" ma bardziej bezbarwne życie emocjonalne) lub kobietą. Daje dolary przeciwko orzechom, żę to nie jest jedyny taki przypadek. To samo daję, że tacy ludzie stoją wyżej od Ciebie w hierarchii do której należysz.
Drugie podsumowanie brzmi tak i to już cycata, zresztą z wyżej wymienionego: "Janek, strach ma wielki oczy, wziął Cię na huki". Otóż, Tomek i generalnie ludzie zdobywają pozycje głównie dzięki temu, czemu i baby (zadziwiam sam siebie, widzisz co znowu robię?): pozorom, kłamstwom, "hukom". Jest ta, bo generalnie ludzie się boją. Lęk jest pierwotnym odczuciem większości osobników w tym gatunku i zaczyna się gdzieś w momencie urodzin. Dlatego wtedy płaczemy. I dlatego jesteśmy przegranymi, a dokładnie: dlatego, że znajduje się ktoś, kto potrafi naszym strachem pokierować. Wszystkie inne jego cechy się nie liczą, może być nawet babą. Jeśli wie, jak obudzić w obie lęk, to stworzy w twojej głowie dowolne wyobrażenie i przekonanie. I zapewne to stało się Tobie, dlatego tak pierdolisz, jak potłuczony i w dajesz się debilne internetowe spory o tym, jak urządzony świat. Nie jest urządzony, jest urządzany (na różne sposoby w różnym czasie i miejscu) przez ludzi, którzy potrafią rządzić innymi ludźmi. Jeśli komuś jest więc źle (i gorzej itd), to nie osobom wyposażonym w penisy czy waginy, tylko tym, którzy dają się zastraszyć i nikomu więcej. A dają się zastraszyć prawie wszystkim. Stąd pierdoliszpierdoliszpierdolisz, owszem, równie mocno mija się z prawdą Boni, ale on akurat próbuje kogoś zastraszyć. Ty się żalisz.

No dobra, spuściłem z głowy, chlup i amen.

jaś skoczowski
Fri, 24 Feb 2017 05:22:06
"A dają się zastraszyć prawie wszystkim."

Prawie wszyscy miało być. Poza tym tam jest więcej literówek i innych tego typu, ale co to za problem? Przecież dawno amerykańscy naukowcy dowiedli, że zupełnie losowe odpowiedzi udzielane komuś, kto chce znaleźć w nim sens wydają się mu sensowne.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janek.r - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 19:44
Paradox zarezerwowany na

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 17:13
No tak napisałem, jakbym pracował w R&R, aż...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 16:21
OMG. Wow! Ale pracujesz bezpośrednio dla R&R, czy...

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 15:53
@charliebravo No tyle kojarzę, że to powinien być...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 14:41
@myself No chyba że nieoryginalne - z tego co...

charliebravo - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 14:28
@brzmienie Mustanga vs Spitfire To musieli coś...

tyz_Aniou - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 11:21
To ja już podjąłem Solenne Postanowienie Dotarcia.

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 10:56
@janekr Przyjdziemy, pewnie około 18, bo już...

janekr - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 10:46
Paradują w czwartki. Jakiś stolik się znajdzie....

Boni - Notka zastępcza
Wed, 25 Apr 2018 09:03
@Aniou @paradox Jesteśmy jeszcze; zdaje się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017