Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-10-15, poniedziałek
Tagi:  namysł, przemysł, DIY
___________________________________
Niespodziewanie, na tle technikaliów, w komciach wypłynął stary jak świat konflikt forma a treść. A że treści opisujące formy chodzą za mną od jakiegoś czasu, skorzystam z okazji, i wypiszę małe co nieco (oczywiście, pamiętamy, że przed co drugim zdaniem stoi "moim skromnym zdaniem").

Nie wchodząc w jakieś akademickie rozważania, odcinam od tematu formy motywy "naturalistyczne", czyli zachwyty nad motylkiem, uniesienia w lesie, i inne jelenie na rykowisku; bo działanie formy z natury, to jest temat dla neurologii i psychologii może, ale nie będę o nich rozmawiał, gdyż treści im przypisywać mogą tylko albo dzieci, albo ludzie niezbyt ogarnięci.

Estetyka, jako filozofia, we współczesnym I i II świecie tak naprawdę leży, kwiczy, i prosi o dorżnięcie. I nie tylko dlatego, że większość ludzi otaczają głównie tylko dwie kategorie rzeczy (a nawet - zjawisk) nie-naturalnych - albo produkcje masowe-przemysłowe, albo te same produkcje w stanie rozpadu i rozkładu. Także przez to, że skutecznie zaspokoiły one potrzeby estetyki Kowalskiego i Smitha, a nawet zapchały im wszystkie kanały, zmysłowe i neurologiczne. Stąd sporo racji mają postmoderniści z ich anestetyką, i tu się zgadzam z nimi jak rzadko kiedy, a jakby zryć głębiej, to bym zaraz doszedł do Baudrillard'a, ale może innym razem.

Nie mówię tu w sumie o sztuce, bo o tym już powiedziano aż za dużo, a od czasów Witkacego i Czystej Formy nic nowego, co najwyżej świat przyspieszył a ludziom pozatykało neurony bardziej - myślę raczej o szczelinie w której pomieszkuję, między rzemiosłem a przemysłem, czyli przedziale od dizajnu na pograniczu sztuki po wzornictwo przemysłowe.

Jeszcze 10 lat temu powiedziałbym jak pewnie 90% obecnego społeczeństwa, jak komentatorzy pytający o RSS bloga - "treść jest najważniejsza, forma jest dodatkiem". Co zrozumiałe, bo w obecnych czasach i kulturach, i przy obecnych narzędziach, możliwe jest zylion razy więcej form niż kiedykolwiek, a jeśli możliwa jest każda, to wszystkie nie mają znaczenia - z treścią zostało natomiast po staremu, szumu jest pełno, ale dobrej i sensownej zawsze brakuje, i oryginalna jest w cenie (i bardzo jestem ciekawy, czy i jak to się może zmienić, jeśli nam spadnie na kulturę cokolwiek w typie lemowskiego Golema XIV albo nawet jego starszych i słabszych braci, których możemy się spodziewać moim zdaniem całkiem niedługo; ale to inny temat)

Stąd miałem podejście do rozszerzonego dizajnu pragmatyczne i olewcze, co najwyżej ergonomiczne - nad budową i formą strony w necie zastanawiałem się minuty nie godziny; maszyny budowałem bez zastanowienia nad ich dizajnem w sensie estetyki, tylko nad funkcją (czyli treścią), ergonomią i bhp; telefon miał działać i być dobrym, a niekoniecznie ładnym telefonem; estetyka naszych samochodów wołała o pomstę; no i dlatego mamy dom funkcjonalny, ale jak stodoła, itd itp.

Tyle, że w międzyczasie albo się zestarzałem, albo dorosłem, albo się wzbogaciłem, albo wszystko na raz, i w końcu zauważyłem, że trochę estetyki w tym bałaganie potrzeba, a w dizajnie szczególniej; że treść tak naprawdę nie istnieje bez kontekstu i formy, i że ta ostatnia ma głęboki sens. Może to przez obejrzenie zbyt wielu ładnych przedmiotów, może przez Japonię i Indie, może przez lekkie wycofanie ze świata i zen, może przez "Inne pieśni" Dukaja, a może przez brata lutnika. Diabli wiedzą. Faktem, że w międzyczasie i stopniowo porwałem się w domu i zagrodzie, czasem w pracy zawodowej, w zakresie designu i estetyki, często też wykonania, na rzeczy, które wcześniej nie tylko do pały by mi nie przyszły, ale jeszcze bym wyśmiał i popukał się w czoło.

Tylko, że jak już człowiek posiedzi sobie w postjapońskim wnętrzu, i ma kuchnię zabudowaną tak jak sobie wymarzyliśmy, i dizajnerskie obrazy w łazience, tudzież estetyczny telefon i telewizor, nagle widzi ile jeszcze można i należałoby zmienić, żeby zęby nie bolały od braku estetyki i paskudnej masówki. I zaczyna zastanawiać się nad ikonkami w telefonie i kombinować godzinami nad durną stroną bloga.

Żebyśmy się zrozumieli - nie mam na myśli kosztownego dizajnu, nawet nie mam na myśli egzotycznych czy unikalnych materiałów czy elementów (choć czasem...); mówię tu o proporcji, fakturze, kolorze, harmonii i wszystkich tych starych i nudnych przymiotach sztuki użytkowej, czy nawet wzornictwa. Których to cech tak często brakuje w naszym otoczeniu, ale czasem można je zaskakująco odnaleźć w zupełnej masówce, jak miejscami w IKEA. Tyle, że mówię też o formie większej i trudniejszej niż w/w, bo mówię o formie trwałej, ponadczasowej i doskonałym kompromisie ergonomii, a nawet wygody, piękna, funkcji/treści - co jest bardzo trudne. A w masówce, która nie powinna być ponadczasowa i trwała, i raczej z niższą niż wyższą ceną - jest prawie niemożliwe.

Stąd zacząłem nieco rozumieć dizajnerskie podejście i przedmioty i wzory przemysłowe - tylko, że teraz jestem na etapie niezrozumienia, czemu nawet ci, którzy deklarują bezkompromisowy dizajn na granicy sztuki, w bardzo dobrej technologii i egzotycznym "materiale", i to za bardzo ciężki szmal, tak często robią to tak bardzo źle.

Dlatego chyba jednym z projektów na zimę będzie wzmacniacz audio. Może kolumny głośnikowe. Panel klimatronika do samochodu. I inne tego typu głupoty. Tylko szkoda, że nie stać mnie na zupełnie bezkompromisowe podejście, i raczej nie będzie to wszystko dokładnie tak zrobione, zarówno w treści jak i w formie, jakbym chciał.

A może jednak?





Marcin Zaród
Mon, 15 Oct 12 07:51:50
"Stąd zacząłem nieco rozumieć dizajnerskie podejście i przedmioty i wzory przemysłowe - tylko, że teraz jestem na etapie niezrozumienia, czemu nawet ci, którzy deklarują bezkompromisowy dizajn na granicy sztuki, w bardzo dobrej technologii i egzotycznym "materiale", i to za bardzo ciężki szmal, tak często robią to tak bardzo źle. "

Ja wiem. Ludzie od designu mają swoje HQ zaraz obok mojej roboty. Są tak ekstremalnie pretensjonalni, że jakiekolwiek kryteria techniczne, ekonomiczne czy ergonomiczne ich nie dotyczą.

Co do estetyki: Generalnie masz rację. Tyle, że gdy kupuję meble pod wymiar to przede wszystkim potrzebuję półek na planszówki, książki i graty. A design ma z książkami problem.

Aniou
Mon, 15 Oct 12 09:35:28
Mnie - prawdopodobnie - skutecznie i nieodwołalnie spaczyła pierwsza praca: robiłem za "myślące" narzędzie, interfejs między komputerem a plastykami. Sformatowało mnie to dość skutecznie, na szczęście chyba w sensownym kierunku: z zawodowcem równać się nie mogę, ale minimalne i intuicyjne wyczucie proporcji i kompozycji we mnie wyhodowano. A na plus zamiłowanie do prostoty. Oczywiście nie tylko praca, czytana z wypiekami na twarzy, książka o liternictwie też się dołożyła.

W rezultacie chyba od samego początku miałem potrzebę, żeby wykonana praca "wyglądała" (termin niekonkretny - po prostu patrzę i albo mi się podoba albo nie). Co czasem szkodzi, bo czuję się niekomfortowo gdy nie jestem w stanie, z powodu braku narzędzi czy umiejętności, wykonać czegoś odpowiednio estetycznie.

Marcin Zaród
Mon, 15 Oct 12 10:06:12
@ Aniou

Ale takie czucie czy "dana robota jest dobra" jest (przynajmniej u mnie) pokrewne estetyce. Patrzę na eksperyment i gdy widzę, że jest sensowny, to czuję coś estetycznego. I wkurza mnie, gdy muszę oddawać fuszerkę.

Boni avatar  Boni
Mon, 15 Oct 12 11:15:03
@Marcin
"Ja wiem. Ludzie od designu mają swoje HQ zaraz obok mojej roboty. Są tak ekstremalnie pretensjonalni, że jakiekolwiek kryteria techniczne, ekonomiczne czy ergonomiczne ich nie dotyczą."

Coś jest na rzeczy. Jak poleźlim ze dwa czy trzy tygodnie temu, na tle obecnej fazy na dizajn, do Domoteki, m.in. BoConcept, to miejscami powyższe wrażenie było przesilne.

@"czy robota jest dobra"

To też, ale właśnie poza tą dobrocią "treści", czyli funkcjonalnością, ergonomią, oszczędnością i elegancją rozwiązań, jest jeszcze w dizajnie i nawet wzornictwie, miejsce na furę takiej tradycyjnej estetyki z pogranicza sztuki i piękna rzeczy. Której to estetyki czasem, a w masówce przeważnie, z lupą trzeba szukać. Bo koszta, bo moda, bo kompromisy, ale też bo nieogarnięcie projektantów, chyba.

Ja oczywiście z natury i z "wykształcenia" jadę przeważnie ogólnie wg. japońskiego wabisabi, ale nie mówię, że to jedyna droga. Natomiast jak patrzę czasem na te topowe dizajny, szczególniej bliższe technikaliom i przemysłowi, to nie widzę tam żadnej drogi, tylko albo chłam, albo pretensjonalność jak wyżej zaznaczono. Np. kucyka z rządkiem temu, kto mi pokaże wzmacniacz zintegrowany z półki od górnej do mega-ultra-pojebanie-endu, który nie jest a) jak każdy w sklepie b) aluminiowym/inox pudłem c) jakimś badziewiem w drewnie d) nieergonomiczny i niewygodny e) zbieg powyższych.

janekr
Mon, 15 Oct 12 11:23:31
"kto mi pokaże wzmacniacz zintegrowany"

Dawniej odpowiedź była prosta: Bang i Olufsen:

http://www.samlaren.org/radioapparater/pic1.jpg

WTEDY było to piękne i świeże. IMO w latach 80. zaczęli plastycznie bredzić.

A złoty okres designu B&O wziął się z artykułu z początku lat 60., gdy zostali wyśmiani za to, że robią znakomity techniczny sprzęt, ale kompletnie archaiczny.
No i weszło chłopcom na ambicję.

Marcin Zaród
Mon, 15 Oct 12 11:53:26
@ Boni

Funfact: Łódź Design Festival istnieje od 2007 roku. Co roku rajcują się wzornictwem tworzyw sztucznych. W 2012 roku zobaczyli naszą ekipę na festiwalu nauki i zaprosili nas do siebie. Ale nie chcieli słuchać o problemach wytłaczania, wtrysku czy kolorystyki (bo przetwórstwo polimerów nie ma nic wspólnego z designem). Chcieli żeby im zrobić "take pokazy z ciekłym azotem".

Na szczęście mamy scenariusz pokazów na Dzień Dziecka, powinien też pasować dla artystów.

janekr
Mon, 15 Oct 12 12:00:46
Dwie uwagi techniczne:

1. załączyłem link, ale nie zrobił się z tego link.
2. gdzie można się zarejestrować?

A w temacie - pamiętam, że niektóre projekty nadwozi samochodowych były określane jako 'ponadczasowe' (np. citroeny DS)
Ciekaw byłbym statystyk - czy faktycznie.

Boni avatar  Boni
Mon, 15 Oct 12 12:20:39
@janekr

@ampli
"Dawniej odpowiedź była prosta: Bang i Olufsen:
WTEDY było to"

Ale to bardzo dawne wtedy... No dobra, potem też trochę. Ale już dawno nie.

@"No i weszło chłopcom na ambicję."

Teraz chyba nie ma kto wszystkim tym chłopcom wejść na ambicję, bo jedyne co widzę to takie, albo takie jakieś takie. To już wielkoseryjne marantze czy onkyo są ładniejsze i sensowniejsze.

Boni avatar  Boni
Mon, 15 Oct 12 12:28:45
@janekr
@Dwie uwagi techniczne:
1. załączyłem link, ale nie zrobił się z tego link.
2. gdzie można się zarejestrować?

1. Nie mam pojęcia, jak znajdę chwilę, to pomyślę (jeśli wkleiłeś normalnie otagowany htmlowy url, to ścięło mu tagi i jest to feature nie bug), tymczasem polecam wkładać linki przez otagowanie "a w prostokątnych", jak w podpowiedzi po oknem edycji, to chyba działa ok.
2. Na maila boniWYTNIJ@clouds-forge.eu można wysłać jakiegoś małego awatara, ulubiony kolor i ksyfkę.

Wszelkie uwagi tech. notuję, ale ogarnę nieco później, bo na razie jestem na etapie "jak sprawnie zaimportować setki notek i komciów z bloxa, tak żeby moich IP nie zabanowali w cholerę i/lub nowy hosting nie pokazał mi wielkiego fakulca".

Boni avatar  Boni
Mon, 15 Oct 12 12:33:03
@Marcin
"Funfact: Łódź Design Festival istnieje od 2007 roku. Co roku rajcują się wzornictwem tworzyw sztucznych. W 2012 roku zobaczyli naszą ekipę na festiwalu nauki i zaprosili nas do siebie. Ale nie chcieli słuchać o problemach wytłaczania, wtrysku czy kolorystyki (bo przetwórstwo polimerów nie ma nic wspólnego z designem). Chcieli żeby im zrobić "take pokazy z ciekłym azotem"."

No tak, no tak, artyści są artystowscy, coś wiem, mam żonę po plastyku (ale normalną) i trochę znajomych. I zdaje się, że ci co wylądowali w designie i przemyśle, nie trafili tam w nagrodę. A ci co wyszli z dizajnu technicznego i przemysłu jak tylko zyskują obycie w tematach, często usiłują się ambitnie upozować na bohemę.
Tak w ogóle czy mi się wydaje czy ŁDF to jakoś teraz ma być?

Marcin Zaród
Mon, 15 Oct 12 13:21:01
@ Boni

"Tak w ogóle czy mi się wydaje czy ŁDF to jakoś teraz ma być?"

My robimy naszą część w ostatni weekend października. Nie wiem jak wygląda kalendarz reszty imprez.

janekr
Tue, 16 Oct 12 11:05:55
Z nie do końca jasnych przyczyn radziecki sprzęt rtv miał stylistykę chyba jeszcze gorszą od jakości.

Pozytywne wyjątki to IMO:





a koszmarków jest mrowie a mrowie:



janekr
Tue, 16 Oct 12 11:07:53
Aaaaa, linki się totalnie, wiec jeszcze raz:

http://rw6ase.narod.ru/000/rez1/akkord201.html
http://rw6ase.narod.ru/000/rprl_p/okean.html
http://rw6ase.narod.ru/000/tw/schilalis401.html

http://rw6ase.narod.ru/

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 12:42:00
@janekr

Faktycznie, demoludy miały wzornictwo w okolicy mułu pod dnem. Ale z drugiej strony lata 70, przynajmniej w RTV/AGD, to powszechnie dno, więc...

@linki
Póki nie obejrzę dokładnie kodu, sugeruję wpisywać linki w notacji "a w nawiasach prostokątnych", tak jak sugeruję pod okienkiem edycji, to zdaje się działa:
http://rw6ase.narod.ru/000/tw/schilalis401.html

janekr
Tue, 16 Oct 12 12:48:14
Jeszcze raz test linków w nawiasach kwadratowych

http://rw6ase.narod.ru/000/rez1/akkord201.html

janekr
Tue, 16 Oct 12 12:49:06
No i nie działa...

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 13:17:35
@janekr

Mam wrażenie, że robisz coś źle. Na pewno wpisujesz: lewy kwadrat, a, równa się, cudzysłów, URL w sensie http://costamcostam.com, cudysłów, prawy kwadrat, tekst lub jeszcze raz URL, lewy kwadrat, slasz, a, prawy kwadrat? Czy może wpisujesz a="URL" ?

janekr
Tue, 16 Oct 12 13:45:57
"Czy może wpisujesz a="URL" ?"

TAK!

link

laisar
Tue, 16 Oct 12 13:51:23
Sprawa jest prosta, ale jak wszystkie proste rzeczy - czasem trudno do niej dojść: "Nie Ma Treści Bez Formy".

Gorzej z opisaniem _jakości_ formy, bo to oprócz ergonomii - mniej, ale też zmiennej osobniczo-czasowo-przestrzenie - przecież także mocarny degustibus. Stoję jednak tu, gdzie szkoła otwocka, która twierdzi, że minimum estetyki zaczyna się od jej poprawności technicznej.

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 14:58:50
@laisar
"Gorzej z opisaniem _jakości_ formy, bo to oprócz ergonomii - mniej, ale też zmiennej osobniczo-czasowo-przestrzenie - przecież także mocarny degustibus. Stoję jednak tu, gdzie szkoła otwocka, która twierdzi, że minimum estetyki zaczyna się od jej poprawności technicznej."

A pewnie. Ale miedzy zupełną wydumką i degustibusem a minimum poprawności i ergonomii jest sporo miejsca do pracy z formą. Dlatego szkoła falenicka mówi - "nie tłumaczcie ordynarnej brzydoty i tandety najniższym wspólnym mianownikiem estetyki masówki i tłumu; że skoro wszystkim się i tak nie dogodzi i degustibus, to wszystko może być ot tak, paskudne".

laisar
Tue, 16 Oct 12 17:26:24
@"nie tłumaczcie"

Pewnie, ale w Otwocku chodziło też o coś innego - że z tamtego twierdzenia wynika też w drugą stronę: że jeśli zrobi się coś poprawnego technicznie (proste kąty proste, farba równo położona, wkręty powkręcane itd.), to w ten sposób osiągnie się także minimum estetyczne. Czyli nawet jeśli do Himalajów piękna daleko, to przynajmniej wyjdzie się z doliny brzydoty...

laisar
Tue, 16 Oct 12 17:29:47
(Przepraszam za rekomć, ale zeżarło mi kawałek z pointą).

I to niestety jest właśnie to miejsce, gdzie masówka poległa ostatnimi czasy. A co dopiero mówić o jakimś wysublimowanym designie ):

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 17:57:25
@laisar

Ale to nie jest symetryczne - w designie minimum techniczne jest warunkiem koniecznym ale, bardzo często, niewystarczającym. Wystarczającym jest chyba tylko w jakichś ekstremalnie skostniałych albo użytkowych formach, gdzie "nie da się zrobić tego inaczej", z przyczyn mentalnych albo technicznych. Miecz japoński czy myśliwiec odrzutowy nie będą inne, bo ich forma jest ustalona jw. ale inne rzeczy nie są tak "sformalizowane".

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 18:05:34
@laisar

Na przykład jak patrzę na takie coś albo na coś takiego to jakoś nie widzę, żeby estetyce wystarczyły proste kąty, wkręcone wkręty i równa farba...

laisar
Tue, 16 Oct 12 20:38:33
Noalekiedywłaśnieże to-to nie ma owych prostych kątów ani równo wkręconych śrubek...

Boni avatar Boni
Tue, 16 Oct 12 20:50:30
@laisar

To sarkazm był, Shrek... i wzmacniacze za 200zł... Ale z trzeciej strony, czyżbyś lansował w dizajnie piękno doskonale wypolerowanego idealnie prostopadłego pudełka z laki? Bo ja, pomimo japońskawych inklinacji, niekoniecznie ;P

laisar
Wed, 17 Oct 12 01:48:56
"piękno doskonale wypolerowanego idealnie prostopadłego pudełka z laki?"
Nie - tylko tyle, że _początek_ piękna to prosto wkręcona śrubka. Bez tego nie ma miejsca na dalsze upięknianie. A pudło może se być trójkątne i tylko oheblowane...

"w designie minimum techniczne jest warunkiem koniecznym ale, bardzo często, niewystarczającym"
Niewystarczającym do zachwytu nad pięknem, ale wystarczającym do uznania za nie-brzydkie - tylko tyle, i, patrząc na świat współczesny, aż tyle...

Poprawność techniczna = brak brzydoty, czyli 0 < estetyka < ∞

Boni avatar Boni
Wed, 17 Oct 12 02:12:19
@laisar
"Poprawność techniczna = brak brzydoty, czyli 0 < estetyka < ∞"

Pewnie, tylko dla mnie poprawność zapewnia estetykę maksymalnie na poziomie 4.65 ;P do poziomej ósemki jest jeszcze sporo miejsca. No i z dokładnością, do degustibusa jw. i kto patrzy - dla pistonheada stara ale w idealnym stanie i dobrze naoliwiona V8 to jest inne doświadczenie estetyczne, niż dla blondynki motoryzacyjnej, dla której to kupa paskudnego złomu. Dla pieprzniętego audiofila wzmacniacz może być technicznie prześliczny, a wyglądać jak skrzynka po narzędziach z wbitymi paroma lampami, aby dawał mu orgazmy basem czy inną średnicą. A mnie od takiej kupki żarzącego się złomu estetycznie odrzuca. Itd itp.

laisar
Wed, 17 Oct 12 02:48:34
"dla mnie poprawność zapewnia estetykę maksymalnie na poziomie 4.65"

I tak dużo (: - bo z samej poprawności zazwyczaj faktycznie wiele się nie wyciśnie... Ale zasadniczo chodzi o to, że z niepoprawności da się wycisnąć w ogóle tylko _mniej_ niż zero. Różnica niewielka, lecz zasadnicza.


"technicznie prześliczny"
Nie mieszajmy różnych systemów walutowych - dyskusja o osiągach to w innym okienku, a tu pozostańmy przy tym, że nawet mega-orgazmiczny basotron zrobiony ze zbutwiałej skrzynki dalej estetycznie obsysa, nawet dla audiofila.

Boni avatar Boni
Wed, 17 Oct 12 12:27:13
@laisar
"Nie mieszajmy różnych systemów walutowych - dyskusja o osiągach to w innym okienku, a tu pozostańmy przy tym, że nawet mega-orgazmiczny basotron zrobiony ze zbutwiałej skrzynki dalej estetycznie obsysa, nawet dla audiofila."

Ale nie idzie o osiągi, tylko, że jak podnosisz śrubki i proste kąty, nawet równą farbę dla niektórych rzeczy, to we wzornictwie czy designie przeważnie już jesteś nieco przy treści, a nie formie. Moim zdaniem poprawność techniczna to poprawność techniczna, a estetyczna forma to estetyczna forma. Oczywiście DOBRY dizajn czy w ogóle dobry, doskonały model to taki który ma obie cechy, i ja się pytam w noci, czemu ich tak mało nawet na górnych półkach - ale przecież możemy się do diabelsko późnego wieczorta przerzucać dowolnymi przykładami, w przestrzeni dwuwymiarowej: treści (funkcjonalności, użyteczności, itp) i formy (estetyki, piękna, itp).

BTW nawet miałem kiedyś taki dwu- albo i trój- wymiarowy (trzecia oś - oś obciachu ;) ) ranking samochodowy zrobić, ale mi się odechciało.

laisar
Wed, 17 Oct 12 13:33:52
"już jesteś nieco przy treści, a nie formie"

W teorii - niekoniecznie: wyobrażalny jest wszak konstrukt, że mamy perfekcyjnie wykonaną "obudowę", w środku której siedzi totalny krap, prawda? (Jako posiadacze bujnej wyobraźni odpowiadamy: "tak"). No ale w praktyce? Widział ktoś takiego prawdziwego zwierza? Bo jakoś nie przychodzi mi nic do głowy... Jeszcze z kilometra, na pierwszy rzut oka, to niektórym rzeczom faktycznie zdarza się wyglądać całkiem-całkiem, nawet jeśli w środku jest wielkie "G". Ale poniżej metra owo wnętrze niemal zawsze wylezie też na wierzch, w postaci krzywych śrubek, nierównych odlewów i krzywych kolorów.

Zastrzeżenie 1: mowa cały czas o masówce - bo oczywiście np hendmejd terenowa zmota może wyglądać pożalsięboże, a jechać lepiej od unimoga.

Zastrzeżenie 2: mowa cały czas o dolnym krańcu estetyki - i na nią łapią się nawet te zalinkowane wtedy: "jedyne co widzę to takie, albo takie jakieś takie" (których problemem jest de facto Treść - w postaci ergonomii - a nie Forma).


"ja się pytam w noci, czemu ich tak mało"
Bo zawsze tak było.


"ranking samochodowy"
Zrób, zrób, ciekawe będzie [:

Boni avatar Boni
Wed, 17 Oct 12 13:47:02
@laisar
"W teorii - niekoniecznie: wyobrażalny jest wszak konstrukt, że mamy perfekcyjnie wykonaną "obudowę", w środku której siedzi totalny krap, prawda? (Jako posiadacze bujnej wyobraźni odpowiadamy: "tak"). No ale w praktyce? Widział ktoś takiego prawdziwego zwierza?"

A pewnie. Chyba nie wiesz ile bywa eleganckiego hi-endu audio z bebechami ze średniej półki. Zresztą, połowa marketingu każdego dobra technicznego to "zakryjmy opakowaniem badziewny środek" - tyle że ja się pytam, czemu miejscami te opakowania, ok, skutecznie zakrywające, takie brzyyyydkie.

"ja się pytam w noci, czemu ich tak mało"
Bo zawsze tak było.

Ok, na dolnym końcu skali niech będzie, ale nie chwytam, czemu na górze też bywa brzydko albo przynajmniej homognicznie.

"ranking samochodowy"
Zrób, zrób, ciekawe będzie [:

Chyba, kurka, w przyszłym życiu, bo te tracę na jakieś gupie skrypty.

laisar
Wed, 17 Oct 12 14:30:58
"ile bywa eleganckiego hi-endu audio"

vs

"opakowania [...] takie brzyyyydkie"

No to może weź się zdecyduj - eleganckie czy brzydkie? Bo tak to nie jestem się w stanie odnieść... ((((:

(Tzn. oczywiście, że jestem - one wcale nie są eleganckie, QED).


"czemu na górze też bywa brzydko"
1. Duża cena to nie zawsze jest techniczną góra - więc: patrz wyżej.

2. Rzeczywista techniczna "góra" nie musi rzutować na estetykę "Designed by Engineer" to przecież znany i stary epitet... A w "Otwocku" chodziło o techniczną poprawność estetyki, nie o techniczną poprawność techniki.

Boni avatar Boni
Wed, 17 Oct 12 20:23:27
@laisar

@"ile bywa eleganckiego hi-endu audio"
vs
"opakowania [...] takie brzyyyydkie"
No to może weź się zdecyduj - eleganckie czy brzydkie? Bo tak to nie jestem się w stanie odnieść... ((((:"

Ej, ale nie mieszaj - pierwsze to było w kontekście "jak ładne to musi technicznie dobre technicznie" (bo myślałem że idzie ci o to, a nie o techniczne dobrą estetykę :P), drugie o nieładne nawet jeśli dobre technicznie.

"2. Rzeczywista techniczna "góra" nie musi rzutować na estetykę "Designed by Engineer" to przecież znany i stary epitet... A w "Otwocku" chodziło o techniczną poprawność estetyki, nie o techniczną poprawność techniki."

Ach, czyli niezrozumieliśmy się, jw., teraz skumałem. A niezrozumieliśmy się, bo dla mnie techniczna poprawność estetyki to nie jest śrubka, farba i kąt prosty...

laisar
Wed, 17 Oct 12 20:53:20
Napisałem:

"minimum estetyki zaczyna się od jej poprawności technicznej"

- ale fakt, że mogłem się wcześniej skapnąć (a może nawet spodziewać), że trochę się rozjeżdżamy...

Tak czy siak - popieram właśnie szkołę otwocką: nie ma ładnych rzeczy, które są zrobione byle jak. Nawet jak się się Leonardem, to talent to wciąż tylko te 5% efektu - i to na końcu.

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 06:31:56
@laisar

"- ale fakt, że mogłem się wcześniej skapnąć (a może nawet spodziewać), że trochę się rozjeżdżamy..."

Przeoczyłem to "jej"...

"Tak czy siak - popieram właśnie szkołę otwocką: nie ma ładnych rzeczy, które są zrobione byle jak. Nawet jak się się Leonardem, to talent to wciąż tylko te 5% efektu - i to na końcu."

... chyba dlatego, że w moim małym świecie, z jakąś tam domieszką wabi-sabi, owszem, 95% to poprawne rzemiosło i nie byle jak itd. itd. tylko, że dalece niekoniecznie proste kąty i równa farba! i to mnie zmyliło, pszepana ;)

laisar
Fri, 19 Oct 12 08:19:18
"niekoniecznie proste kąty i równa farba"

Czyli? Bo nie wiem, czy z kolei tym razem się nie mijamy, że to tylko przykłady, a chodzi o jakąś taką fundamentalną umiejętność zakończenia obróbki materiału... Farby może nie być, śrubek może nie być, kątów może nie być (: - ale ma też nie być zadziorów, drzazg, nadlewek, szpar itp...

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 08:30:20
@laisar

Jakby to powiedzieć... czy IYO to tutej jest fundamentalnie, czy nie fundamentalnie?

laisar
Fri, 19 Oct 12 10:04:03
Jakby to powiedzieć... mimo wszystko potrafiłbym to chyba zrobić lepiej?

(Przynajmniej na tyle, na ile widać po zdjęciu - być może na żywo robi lepsze wrażenie).

...Hm, czytam co napisałem, i widzę, że to nie jest jednoznacznie interpretowalna odpowiedź... d:

No to tak: jeżeli żadna z tych nierówności na brzegu nie jest ostra, powierzchnia wygląda na na tyle równomierną, że ciecz nie będzie wnikać w ścianki i dno, a podstawa jest tak prosta, że naczynie się nie buja - to owszem, uznałbym, że jest fundamentalnie, ale niewiele więcej.

(Pomijam przeczucie, że to specjalnie tak wygląda, ale "co autor chciał" jest tu nieistotne).

Nie będę guglał (choć chyba już to linkowałeś gdzieś wcześniej), ale rozumiem, że skoro podajesz jako przykład, to jest to wytwór jakiegoś mistrza zen-rzemiosła? (;


TSD: odbyłem z koleżanką małżonką tradycyjną u nas dyskusję kąpielową, m.in. o tejże dyspucie, i właśnie sam podałem jej przykłada jakiejś krzywej glinianej skorupy w wykończeniu minimum jako ilustrację szkoły otwockiej (((:

(Najlepsza z żon okazała się była wyznawczynią "Falenicy", dobijając jeszcze noż młotkiem argumentu, że piękny przedmiot użytkowy nie musi być użyteczny... &8? Różnice artystyczne pozostały jednak nie wyjaśnione ze względu na późną porę i udanie się połowicy do alkowy d: ).

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 10:34:02
@laisar

Temat jest interesujący i zasługuje na więcej notek, chyba. Na razie i chyba na zakończenie z mojej strony dwie rzeczy - polecam poczytać co oznacza wabi-sabi i nie tylko na wiki; dwa - temat jak w noci łatwo rozmywa się (jw. w waszej dyskusji kąpielowej, czy w tej rozmowie w komciach) przez to, że spektrum rozciąga się od max funkcjonalnego wzornictwa przemysłowego (które MOŻE być piękne) po max sztukę (która ma być już TYLKO piękna), i bardzo łatwo się pogubić, kto i co o czym mówi.

laisar
Fri, 19 Oct 12 10:55:49
Sorry, ale wabi-sabi to jest mambo-dżambo, czyli właśnie już "co autor miał na myśli". I to nie jest krytyka - jakieś ziarenko w tym uczeniu się trudnego piękna oczywiście jest. Tylko że to zupełnie nie przystaje do tej dyskusji, bo takie rzeczy to sobie można, jak się filozuje w nastowiecznym japońskim wnętrzu nad herbatą, a nie patrząc na półkę z mini-wieżami od których wypadają oczy...

Dla mnie temat tym bardziej ważny i interesujący, że w zasadzie mogę przecież górnolotnie powiedzieć, że z niego żyję, będę więc kibicował kolejnym notkom [:

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 12:26:04
@laisar
"temat tym bardziej ważny i interesujący, że w zasadzie mogę przecież górnolotnie powiedzieć, że z niego żyję"

A bez metafor? o_O

laisar
Fri, 19 Oct 12 15:08:35
Głównie - książki (głównie dla wyd. MAG), ale czasem też inne rzeczy, pojawiające się na papierze: plakaty, foldery, wizytówki, kalendarze... Czyli grafika użytkowa - projektowanie i wykonanie.

(Ceny umowne, krótkie terminy (((; ).

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 18:33:26
@laisar

Uf, to spoko, bo już myślałem, że poważnie wpadłem w dyskusję z jakim czołowym designerem czy coś ;)

I tak masz grzecha, bo głównie przez tę dyskusję właśnie bezsensownie pojechałem i zakupiłem trochę drewna, które mi się okrutnie wczoraj spodobało. Zobaczymy, co z tego będzie...

laisar
Fri, 19 Oct 12 23:13:16
"zakupiłem trochę drewna, które mi się okrutnie wczoraj spodobało"

Bardzo słusznie! Albowiem...

"A może jednak?"

...jak mawiał mistrz Yoda: "Try not, do or do not..." [:

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 23:52:04
@laisar

"...jak mawiał mistrz Yoda: "Try not, do or do not..." [:"

Tia, zawsze twierdziłem, że to mistrz o bardzo małym rozumku.

Sat, 20 Oct 12 22:10:28
No to potestujmy nową rejestrację, a przy okazje pytanie - hit czy kit (plastycznie):

link

Boni avatar Boni
Sat, 20 Oct 12 22:37:41
@janekr

Przecież wiesz, że SOA#1 - zamiast "taniego" opelka kupiłbym se dwa fajne wozy i jeszcze by mi zostało na paliwo...

Sat, 20 Oct 12 22:52:10
fajny używany samochodzik mam, lepszy od tego opla...
ale ciekaw opinii czysto plastycznej.

nadawanie z ebuka nie jest dobrym pomysłem, jednak.

Boni avatar Boni
Sat, 20 Oct 12 23:00:23
@janekr
"ale ciekaw opinii czysto plastycznej."

Przyciężka krowa, udająca samochód większy niż w rzeczywistości, i tyle. Ładne to były tu nie raz, w tagu na zakupy, ale widziałeś tam jakiegoś opla? bo ja nie.

laisar
Sun, 21 Oct 12 02:04:19
"Przyciężka krowa"
- powiedział właściciel wypasionego plastycznie scorpiona

Sun, 21 Oct 12 09:47:49
"Przyciężka krowa, udająca samochód większy niż w rzeczywistości"

No popatrz, moja żona zawołała tak samo - najpierw "po co nam taki duży samochód" a na uwagę, że obecni jeździmy większym "może i nasz jest większy, ale zgrabniejszy"

A kokpit opla jakiś niezgrabny.

laisar
Sun, 21 Oct 12 10:01:25
"powiedział właściciel"
O, ślag...! Ucięło resztę /: (Z czego wynika, że tagi html to nawet pojedyncze ostre nawiasy, bo taka była emortka na końcu tematego zdania: tyle że po mojemu przewrotna (: ).

Brakujący c.d.:

"No, ale wracając do astry: plastycznie, ani kit, ani hit, ani udawanka, tylko po prostu poprawna nuda...".

Boni avatar Boni
Sun, 21 Oct 12 11:19:56
@laisar

@"Przyciężka krowa"
"- powiedział właściciel wypasionego plastycznie scorpiona"

Primo, właśnie porównałeś 25 letni samochód z nówką. Secundo - poza grilem i światłami, gdzieś w międzyczasie scorpio zrobiło się niższe, smuklejsze i fajniejsze niż obecne astry, corolle i podobne, szczególnie kombi. Tertio - nie mam żadnego ori scorpio. Quatro - jeszcze wypomnij mi, że właściciel vitary. Quinto - to powiedziałem ja, właściciel camaro. ;P

Boni avatar Boni
Sun, 21 Oct 12 11:30:19
@janekr
"może i nasz jest większy, ale zgrabniejszy"
"A kokpit opla jakiś niezgrabny."

W ogóle w nowych samochodach z tej półki (jakieś VAGi i toyoty które przez ostatni rok widziałem bliżej) poraża mnie twardość i "toporność" wnętrza. Niby jest dokładnie i solidnie, ale za to niezgrabnie i nieprzyjemnie, od foteli po podszybia. Pewnie taniej.

Sun, 21 Oct 12 13:17:33
"ani kit, ani hit, ani udawanka, tylko po prostu poprawna nuda..."

Właśnie nie. W sumie moim marzeniem jest tani, dobry, brzydki, nudny samochód, ale ta astra mnie jakoś odrzuca.
Nie jest nudna, jest pretensjonalna.

Nudny jest kokpit mojej meganki...

Sun, 21 Oct 12 13:27:01
"poraża mnie twardość i "toporność" wnętrza"

No właśnie fotele w tej astrze są potwornie twarde. Diler twierdzi, że się ugniotą.

Czy ktoś z tu obecnych jeździł z automatyczną skrzynią biegów easytronic? To jest nowomodny wymysł - automat bez hydraulicznego przemiennika momentu obrotowego. Mi się klasycznie skrzynia z przemiennikiem bardzo podoba - czy nie będę rozczarowany?

Boni avatar Boni
Sun, 21 Oct 12 19:11:12
@janekr
"nudny kokpit meganki"

Widać, że dawno nie widziałeś np. skody.

@fotele

Tia, niech se dealer jaja ugniecie. W VW są fotele z blachy od ładnych paru lat, i zupełnie takie same w rocznej yeti jak w 4 czy 5 letnich intensywnie jeżdżonych sharanach.

@easytronic

Jeździć nie jeździłem, ale z tego co wiem, to jest to, co zawsze chciałem zrobić to malucha ;) na pewno tańsze i w dużym przebiegu trwalsze niż normalna, a jeździ pewnie jak zwykła ze średnio kumatym kierowcą przy pedałach i dźwigni biegów.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Okulary
Sat, 23 Jun 2018 15:28
Zupełnie pominąłeś przyczynę, zastanawiam się,...

Boni - Srebrny ciągnik
Sat, 23 Jun 2018 00:26
Gospodarz nie pogoni, co najwyżej przypomni...

charliebravo - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 12:26
@rozie Rzecz nie w tym czy złamią czy nie. Rzecz w...

cmos - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 10:51
@rozie Krótko, bo zaraz gospodarz nas z lasu...

rozie - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 07:43
@cmos Zdecyduj się, czy "głównie PR", czy porządne...

Boni - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 22:37
Przepraszam, że się wyłączam z rozmowy, ale a) aż...

cmos - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 16:09
@charliebravo "Co innego jeśli projektant sobie...

charliebravo - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 14:20
@cmos Wyraziłem się nieprecyzyjnie - ja się...

cmos - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 11:11
@rozie & arduino No weź, widziałeś w ogóle...

charliebravo - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 10:27
@Arduino Jeżu Malusienki...a brakujące części...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017