Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-10-11, czwartek
Tagi:  hejt, varia
___________________________________
Z polskim przemysłem instalacyjno-budowlanym miewałem spotkania zawodowe i prywatne różnych stopni, aż do szóstego włącznie (FYI - "zranienia lub śmierć na skutek kontaktu z Obcym", zawsze twierdziłem, że ufolodzy mają zajefajną religię), ale od lat staram się ograniczać do trzeciego, czyli obserwuję z bezpiecznej odległości byty podobno inteligentne podobno funkcjonujące w realiach gospodarki rynkowej, inwestującej w infrastrukturę i nieruchomości, i śmieję się w kułak.

Żeby było jasne - bywało, że stałem po drugiej stronie barykady, jako wykonawca, instalator, właściciel firmy, i temu podobny typek. Więc poznałem też pazernych i głupich klientów, niesolidnych inwestorów, i tak dalej. W końcu przez takich właśnie nieco ponad dekadę temu zwinąłem firmę, i stwierdziłem, że mam to centralnie w dupie - bo nie da się prowadzić biznesu z ludźmi, którzy mówią, że może i mieli budżet na ten rok, ale im pękł, więc zapłacą za inwestycję typu mała szkoła za pół roku. Albo później.

Ze zbiegu powyższego, pomnożonego przez zen, jestem klient nieawanturujący się (choć bez krawata), ale też przyzerowy, bo 100x wolę sam sobie budować domy i instalacje, niż żeby obcy ludzie mieli mi je spierdolić, za moje ciężko zarobione peeleny. Ale czasem nie da się wszystkiego zrobić samemu, szczególnie w aspekcie formalnoprawnym, bo przecież nie mam "papierów" budowlanych, tudzież działalności gospodarczej, itp. szczegółów, bez których urzędy czy dostawcy mediów nie chcą gadać. Więc czasem muszę udać się do wykonawcy czy firmy instalacyjnej jako inwestor.

I czasem "panu mowę odjęło". Jak ostatnio.

Gdyż suche lato dokuczyło nam niskim poziomem w studni kopanej, i tak ogólnie syfnej; a mając wodociąg w końcu zrobiony parę lat temu o 15m od domu, i projekt przyłącza, którego ważność właśnie się kończy, jakiś czas temu uznaliśmy, że czas już może projekt wykonać i podłączyć się do rzeczonego źródła wody.

Stąd temat rozeznałem, i umówiłem się z wiodącą w gminie, a może i powiecie, firmą od hydro, że składamy papiery już, i robimy w miarę możliwości jak najszybciej. Dla ustalenia uwagi, umawiałem się z właścicielem, który zapewniał, że takie domki to czasem dwa dziennie, i teorię tę wspierał plac zastawiony koparkami i temu podobnemi, hałdy rur, i własna hurtownia art.hydr. Stąd łyknąłem cenę rzędu 3.5k złociszy, choć za pół dnia roboty dla koparki i paru ludzi wydała mi się słona - ale w sumie pewne elementy tego trywialnego przyłącza coś tam kosztują, papierologia, nadzór, geodeta też, no i podrzynający se gardło biznesmen 100% musi zarobić, więc niech będzie.

W dwa tygodnie nie był w stanie dotrzeć na miejsce inwestycji żeby ją konkretniej rozkminić i umówić prace. Po czym okazało się, że projektu i papierologii też przez te 2 tyg. nie dotknął. Po czym oznajmił, że wyjeżdża na tydzień, potem ma też tydzień zapieprzu, więc za następne 2 tyg. się pomyśli. Na co pogratulowałem biznesu, i że rozumiem, gdzie moje miejsce z moją śmieszną inwestycją, i zabrałem papiery.

Od razu udałem do wiodącej w połowie wsi, a może i w całej, małej firmy hydro w typie "ojciec, syn i koparka", umówiłem się na wykonanie, w podobnej cenie, z silnym zastrzeżeniem, że ma być w niej papierologia, czyli uzgodnienia, nadzór i geodeta (w dużej firmie było to dość jasne, w małej już nie), bo rurę zagrzebać i nawiercić trójnik, to ja sam potrafię i nie o to cho.

W dwa tygodnie nie był w stanie dotrzeć na miejsce inwestycji żeby ją konkretnie rozkminić i umówić prace. Po czym okazało się, że projektu i papierologii też przez te 2 tyg. nie dotknął. Czy może ja się powtarzam, czy jest tu pewien wzorzec?

Od razu obdzwoniłem jeszcze ze dwie firmy, ale te okazały się uczciwe, i od razu odmówiły zawracania mi i sobie dupy.

Cóż, rodzinnie ustaliliśmy, że trudno, będziemy radzić sobie jak dotąd, a odłożoną na przyłącze forsę przepuścimy na różne różności.

Z tych ostatnich bliskich spotkań, chyba piątego stopnia ("celowe i świadome kontakty z Obcymi") wyniosłem niewiele nowych doświadczeń; maleńkie ilości wkurzenia, znacznie więcej zdziwienia; i polecam następujący morał - jak wam jakiś wykonawca czy instalator wypłacze tako rzekę, że kryzys, że branża pada, że budowlanka robi bokami, przekażcie mu ode mnie serdeczne pozdrowienia i zalecenie, żeby oblał się benzyną i podpalił w ramach protestu. Albo może - przestał opowiadać bajki.





laisar
Thu, 11 Oct 12 08:15:40
13 lat = 4 mieszkania wynajmowane (2 lata) + 3 własne (oglądane od etapu "dziura w ziemi").
Wniosek: "Wszystko to szajs budowlany"...
Ale pojedyncze doświadczenia pozytywne też były: na poprzednim mieszkaniu firma dowiozła ziemię (chyba 2 czy 3 m3) i ułożyła kostkę (13 m2) na zielonym tarasie ("wysoki parter") z dnia na dzień (czy tam na za dwa dni), po jednej wizycie szefostwa też z dnia na dzień. I może tanio nie było, ale do do tej roboty przyjechało coś kamazopodobnego z wypasioną samoładowarką (bo z ulicy trzeba było sięgnąć przez chodnik i skarpę), ziemią i kostką oraz żuk z ekipą 8 chłopa... [:

PS Gratulancje z okazji wajchy!

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 09:13:21
@laisar

Podziękowania z okazji gratulacji!

Mi też trafiały się, jako inwestorowi, miłe zaskoczenia. Ale raz na dekadę. Ostatnie, niech pomyślę, to chyba wykonawcy przyłącza elektrycznego w obecnym domu - jak już znaleźli w lesie naszą budowę, to poszło wszystko z górki na pazurki, w cenie i bez szemrania. A poprzednich takich sukcesów już nie pamiętam, bo prawdę mówiąc tak normalnie mnie to średnio obchodzi, skoro prawie wszystko robię sam, albo "człowiekami", bez firm, uzgodnień, fakowców, itp. cudeniek budowlanki/instalatorstwa.

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 09:28:56
Tudzież mogę sobie pogratulowac pierwszego oficjalnego buga po przeprowadzce - RSS feed komentarzy ma jakimś cudem skopany URL bloga więc linki do komentarzy, z RSS i szpalty, wywracają się niczym polski piłkarz przed polem karnym. Tak to jest, jak się nie ma w domu i zagrodzie chętnych komentatorów do testowania... ;)

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 10:11:41
Fixed. I nawet nie był to wałek w skrypcie, tylko niechlujny konfig przeniesiony niechlujnie ze strony o szrotach... no co za partacz to robił.

(fixed from my Moto as modem - całkiem miłe urządzenie, i jak elegancko pozwala ominąć restrykcyjne korpo IT)

ppppppp
Thu, 11 Oct 12 10:27:31
Na bloksie można było czytać całość wpisu bezpośrednio w rss. Teraz trzeba wchodzić na stronę. Jest jakiś ważny powód?

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 11:05:15
@ppp

@RSS

Jest kilka powodów, choć niezbyt ważnych. Jeden na przykład taki, że jakby mi całkiem nie zależało na stronie i pewnych jej cechach (tudzież pewnych Rzeczach Które Może Tu Kiedyś Będą), to bym pisał notki od razu w RSS/XMLu; ale jednak nie.

divak2
Thu, 11 Oct 12 14:21:57
A nie jest tak że firmy (zwłaszcza nr1) uważają te 15m od rury z wodą do domu za odcinek tak nieistotny wobec innych zleceń (zapieprz po urlopie), że mogą sobie go odkładać w nieskończoność? Przynajmniej póki nie muszą walczyć takimi drobiazgami o przetrwanie?

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 15:03:58
@divak2
@skala inwestycji
Oczywiście, dlatego 50% naszych wstępnych negocjacji z nr1 dotyczyło, czy na pewno chcą się schylać po tę robotę i czy się rozumiemy, że nie można odwlekać tego na zimę, kiedy będą się nudzić albo walczyć o przetrwanie (na co odpowiedzią było, że no problemo i dwa takie domki dziennie). I dlatego potem poszedłem do firmy nr2, pozornie z przeciwnego końca skali.

Karakachanow
Thu, 11 Oct 12 17:10:58
A czemu nie ma strony głównej wyświetlającej wszystkie wpisy, bez komentarzy? Liczysz na więcej kliknięć?

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 18:41:02
@Karakachanow
W sensie jak zwykle na bloxie/wordpresie, że na głównej same notki a nawet skróty? Miało być, ale było coś tam upierdliwego w skrypcie, a w międzyczasie przemyślałem i zmieniłem zdanie, co do miliona portali i blogów, co to nie mogą się mylić. Bo ogólnie jednostką miary bloga jest dla mnie notka, sztuk jedna, i w szczególe komentarze są jej dosyć integralną częścią (również - brak komentarzy i lodowata pustka pod notką...), więc wolę layout taki, jak widać; a nie, jak przeważnie, że robimy niby-portal i mini-gazetę, i stoi 5 czy ile tam ostatnich notek, czy ich auto-streszcze, i wygląda to na pierwszy rzut oka, z naciskiem na "wygląda", na napakowane kontentem i stworzone dla zabieganych ofiar FOMO, co to wszystkie mają czas tylko na sekundowy skan gałkooczno-jednoekranowy, bo im zaraz fejsy i farmvile odjadą na circlach - ale już po drugim rzucie oka okazuje się, że kontent jest jak jesiotr w barze "Varietes"; dajemy sobie głupio wmówić FOMO i że nie mamy czasu, tylko rzut oka; a do komentarzy czy dat publikacji czy pełnej treści trzeba się dokopywać (BTW np. u Alexa layout głównej mnie nieco odrzuca, bo jest jakby odwrotnością moich potrzeb i wizji).

Co do większej ilości kliknięć, to nie bardzo wiem, na co miałbym liczyć w związku z tym, no może poza wkurzeniem niskobudżetowego hostingu.

Karakachanow
Thu, 11 Oct 12 19:44:13
@Boni: ja myślę w zupełnie inną stronę, jak lubię blog, to lubię go sobie przeczytać w całości, od deski do deski, a nie tylko bieżący post, klikawicy dostaję od małopostowych layoutów wtedy. Może nie jako pierwsza strona, ale wszystkie wpisy jako odnośnik by się przydały.

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 20:49:40
@Karakachanow
Listę wpisów masz na odnośniku "Lista wpisów", zaraz pod tytułowym obrazkiem... o_O

karakachanow
Thu, 11 Oct 12 20:53:29
@Boni
jednakże między listą wpisów a wszystkimi wpisami jest pewna różnica, nie chodzi mi o listę tytułów a teksty wszystkich wpisów na jednej stronie.

Boni avatar  Boni
Thu, 11 Oct 12 21:23:33
@karakachanow
W tym sensie owszem, ale jaka jest ta wielka różnica w nawigacji tu a poprzednio na bloxie, gdzie miałeś tylko 4 notki na głównej, i tak żeby przejść dalej trzeba było klikać. Żeby ułatwić czytanie "po kolei" samych notek, właśnie dodałem nawigację poprzedni/następny pod notką/przed komentarzami ("przewijanie" jest teraz przed notką, pod notką i nad samym dole).

Bo przecież nikt chyba nie stawia cięgiem 100 notek na stronie.

Karakachanow
Thu, 11 Oct 12 21:58:14
@Boni
Są tacy. Złotym środkiem IMHO jest 10.

kuba_wu
Fri, 12 Oct 12 12:23:38
@poziom wykonawstwa
Dlatego ja, po przeprowadzce na nowe miejsce, ściągnąłem ze starego (kilkaset km) niejakiego Wasyla. Wasyl pracuje tylko sam, gdyż nie znosi partaczy. Robi powoli, dokładnie, drogo. Wiele czasu spędza dumając "jak by to zrobić najlepiej". Męskie rozmowy przy półlitrze (wieczorem, po robocie) - gratis :)

Boni avatar  Boni
Fri, 12 Oct 12 12:42:09
@kuba
Taki Wasyl to skarb, zresztą, nie tylko w budowlance, w szrotprzemyśle i mekanice też. Ale nie każdego stać na takie ilości czasu i kasu, jakich wymagają Wasyle.

Moje najlepsze doświadczenia w budowlance, to kiedy miałem niezbyt doświadczonych w danym temacie ludzi (ale z jakimś tam obyciem technicznym i bhp, że np. nie robili sobie krzywdy) i mówiłem im jak i co dokładnie mają zrobić, i (voice = Kwinto mode on) ŻADNYCH WŁASNYCH POMYSŁÓW, za to miara, poziomica i winkiel ich przyjacielem. Wychodziło przeważnie super, tyle, że w takim układzie cała odpowiedzialność za "dumanie" i logistykę, i za 80% błędów, leżała na mojej łepetynie. No i czasem było niezbyt szybko. Ale przeważnie było bardzo dobrze i względnie tanio (jak na przykład obecna chałupa).
Tyle, że z mojego podejścia nie ma sensownych morałów dla normalnych ludzi, którzy nie mają wiedzy i doświadczenia, i nie są w stanie robić za trenera skrzyżowanego z projektantem i z kierownikiem budowy - dla normalnych Wasyl jest chyba najlepszy. Zresztą, dlatego jest przeważnie obłożony robotą do następnej pięciolatki.

rozie
Fri, 12 Oct 12 19:42:17
Mieszane uczucia co do przeprowadzki - fajny prosty szablon (tamten podobny, zresztą), ale strasznie tymczasowe się to robi - nie opłacisz domeny OSLT i po treści.

Zamierzasz jakoś publikować silnik?

Boni avatar  Boni
Fri, 12 Oct 12 21:33:16
@rozie
@tymczasowość

Nie rozumiem albo się nie znam (np. nie mam pojęcia co to OSLT) - nie po to opłacam hosting i domenę, żeby było to tymczasowe i byle jak, ale raczej żeby panować nad każdym aspektem formy i treści; i na dłużej. BTW gdybym miał odpowiednie łącze, to panowałbym jeszcze lepiej, bo serwer pewnie byłby tu skąd piszę...

@publikacja

Raczej nie. Bo nie ma za bardzo co i chyba nie ma po co.

rozie
Sat, 13 Oct 12 08:54:21
OSLT = lub coś w ten deseń (Or Something Like That).

Rozumiem intencje, rozumiem plany, ale w praktyce wychodzi różnie. Całkiem sporo stron (blogów) znika definitywnie (cache google pomaga, webarchive pomaga, ale nie zawsze pomagają i mało to wygodne), bo zniknęła domena czy konto na hostingu. I wcale nie musi być tak dramatycznych wydarzeń jak w przypadków wonder.pl. Wystarczy zapomnieć opłacić domenę i wyjechać na wakacje: przykład planety Debiana (kiedyś adres planetadebiana.pl). Ludzie przestają też płacić świadomie, bo zapomnieli, albo skoro przestali pisać, to szkoda tę stówkę na rok wydawać, żeby wisiało, skoro "nikt nie czyta". Ostatnio sprawdzałem deadlinki na blogu, z 20-30 było. Dla treści linkowanych (tak, trochę inna sprawa, wystarczy, że się format linka zmienił na docelowym i 404 gotowe) góra trzy lata temu. Raczej sporo.

Nie żebym uważał, że platformy blogowe są wieczne. Po prostu blogi na nich mają dłuższy średni czas życia (dostępności).

@publikacja
Myślę, że warto, bo może komuś się przyda (pytanie co ma pod spodem, wygląda prosto, więc może być na plikach, bez bazy, albo z sqlite). Mi się na przykład bardzo chronicle podoba. Tylko komentarze ma gorzej rozwiązane.

Boni avatar  Boni
Sat, 13 Oct 12 09:50:14
@rozie

@cyber-dead

Taki lajf, czy net-lajf, że śmierć jego częścią. Ogólnie jako autorowi nie spędza mi zbytnio snu z powiek, że mój kontent może kiedyś tam zniknąć z sieci; jakbym chciał żeby był wieczny, to bym wykuł go w granicie, albo co najmniej wydrukował na papierze; a nie tylko robił backup. Analogicznie jako odbiorcy, jak chcę jakiś kontent zachować, to nie liczę zbytnio na sieć, tylko sam dbam o to, żeby go zachować (a jak kontent jest dobry, to ludzie i tak zachowają w pamięci i w pamięci - niedawno przypadkiem trafiłem na cały, skądinąd od pół roku martwy, blog telemacha zrzucony do zgrabnego PDF, na chomiku...).

A szczególnie - może to jest temat na notkę, jak bardzo ludziom się wydaje, że w sieci jest wszystko i na zawsze. Tylko że przeważnie nie i nie. Ale nie wiem czy chce mi się pisać o tym, bo wszyscy już pisali.

@engine

Myślę, że nieco ponad 1000 linii php napisanego w stylu kamikaze, plus dwa czy trzy pliki konfigu to rzecz którą wstydzę się rozpowszechniać. I nie chcesz wiedzieć, jak słabo wygląda to od zaplecza (miało nie być baz danych, no to nie ma...), także - interfejsem, a raczej jego brakiem.

A te chronicle zgrabne, ale jakieś takie toporne w sensie skinu i formy zewnętrznej, cienka linia bajtów dzieli prostotę od prostactwa ;) Skądinąd mam w planach agregatory różniaste, m.in. po to potrzebowałem hostingu z cronem itd itd, żeby potrenować. Ale to później.

shas
Sat, 13 Oct 12 16:18:27
Rss z komentarzami też jest skrócony "by design"?

Boni avatar  Boni
Sat, 13 Oct 12 16:27:51
@shas

Nie wiem o które konkretnie "skrócenie" ci idzie (bo jest tam w mechanizmach skracania pewien bug, nad którym się pracuje), ale jeśli o to, że nie ma całych notek w RSS, to owszem, feature, nie bug; i już było o tym wyżej.

shas
Sat, 13 Oct 12 16:58:21
Komentarze w rss wyglądają tak: @janekr, @karakachanow, @Boni itd.

Boni avatar  Boni
Sat, 13 Oct 12 17:01:10
@shas

A to jest właśnie ten bug, nad którym się pracuje w okienku obok. Natomiast jw. raczej nie będzie całych komentarzy i notek w RSS.

Boni avatar  Boni
Sat, 13 Oct 12 17:30:28
Fixed, a przynajmniej przypomina plan, jaki zdaje się miałem. I może nic nie skopałem przy okazji.

rozie
Sat, 13 Oct 12 20:14:43
OK, czyli masz świadomość. To raczej nie chodzi o wieczność, ale o to, że jak stawiasz altanę (bo nie dom), to raczej nie na sezon, w założeniu. Co do zachowywania kontentu przez odbiorców - mało kto to robi, w praktyce. I chyba: coraz mniej. Jeśli już, to ludzie raczej liczą na Google. Nie mówimy o sprawach życia i śmierci, tylko bardziej o kwiatach, które stoją w wazonie jeden dzień, zamiast planowanych powiedzmy trzech.

Notka pewnie sensu nie ma, chyba że właśnie od strony zachowywania treści przez odbiorcę. Z naciskiem na praktyczne aspekty: automatyzacja, katalogowanie, wydajność.

@chronicle Wygląd to jedynie kwestia template'u/CSS. Podoba mi się idea składania bloga z pojedynczych plików tekstowych w HTML z paroma nagłówkami (tytuł wpisu, data, tagi) i automagicznego tworzenia się z tego bloga. Znacznie bardziej przemawia do mnie od "czegoś z bazą", pod wieloma względami.

@rss Nie jest fixed: "Fixed, a przynajmniej przypomina plan, jaki zdaje się miałem. I może nic nie skopałem przy". Trochę nie rozumiem, czemu nie chcesz dawać całych przynajmniej komentarzy. Przy czym pewnie dla wpisów też można łatwo obejść, jak komuś będzie zależało - do wszystkiego są teraz narzędzia/serwisy.

Boni avatar  Boni
Sat, 13 Oct 12 21:51:02
@rozie

@OK, czyli masz świadomość. To raczej nie chodzi o wieczność, ale o to, że jak stawiasz altanę (bo nie dom), to raczej nie na sezon, w założeniu.

Samaniewiem; tak szczerze, nie widzę analogii i problemów.

@Notka pewnie sensu nie ma, chyba że właśnie od strony zachowywania treści przez odbiorcę. Z naciskiem na praktyczne aspekty: automatyzacja, katalogowanie, wydajność.

Tyle, że to chyba nie są moje praktyczne aspekty - ja jestem dziadek z lasu, nie przewalam takich ilości kontentu w necie, żebym miał aż takie potrzeby jego backupowania. A sądząc po tym, ile zajęło żonie ręczne skatalogowanie i poukładanie 10GB ebooków, to w ogóle nie ma problemu wydajności czy automatyzacji ;)

@chronicle Wygląd to jedynie kwestia template'u/CSS.

Może, ale jakoś te sample mają bardzo na jedno kopyto.

@Podoba mi się idea składania bloga z pojedynczych plików tekstowych w HTML z paroma nagłówkami (tytuł wpisu, data, tagi) i automagicznego tworzenia się z tego bloga. Znacznie bardziej przemawia do mnie od "czegoś z bazą", pod wieloma względami.

Tak jest mniej więcej złożony Anvil, klejone/zagnieżdżalne templates HTML plus kontent w XMLach plus odrobina magii.

@rss Nie jest fixed

Chyba wtedy jeszcze nie było ;) mam nadzieję.

@Trochę nie rozumiem, czemu nie chcesz dawać całych przynajmniej komentarzy.

Bo nie myślałem, że ktoś jeszcze czyta całe blogi przez RSS; bo uważam, że RSS jest dobry do zajawek, a nie na 5000 znaków; bo odkąd za RSS wzięły się pijawki jak Mediafed nie myślę o tym kanale jako o wartym pochylania się; bo wolałbym zachęcić do odwiedzania strony, gdyż nie tylko treść ale i forma; bo pliki potroiłyby objętość. Mogę tak jeszcze trochę.

shas
Sun, 14 Oct 12 01:43:16
"Bo nie myślałem, że ktoś jeszcze czyta całe blogi przez RSS;"
Alternatywą jest? Zakładki i sprawdzanie blogów po kolei?
"5000 znaków"
Ha, ha.
"pliki potroiłyby objętość."
Ha, ha, ha.

Ok, powodzenia, pa.

rozie
Sun, 14 Oct 12 10:15:20
"Chyba wtedy jeszcze nie było ;) mam nadzieję." - no teraz jest trochę dłuższe.

"Bo nie myślałem, że ktoś jeszcze czyta całe blogi przez RSS;"

Zawsze można przejść na stronę, jeśli ktoś czuje potrzebę. Nie działa w drugą stronę, niestety. Przy czym uniezależnienie się od fanaberii twórcy strony (milion reklam/JS, "ciekawe kolory" typu czerwony tekst na niebieskim tle, albo (częstszy) biały na czarnym, mikroskopijna czcionka/woły na pół strony), brak oczekiwania na ładowanie, wszystko w jednym miejscu, ma swoją wartość. Zależy od czytnika oczywiście, ale ja używam raczej kombajnów typu liferea/akregator, nie widgetu do zajawek.

"bo uważam, że RSS jest dobry do zajawek, a nie na 5000 znaków;"

Niektóre serwisy dają możliwość wyboru RSS. Skrócone, pełne.

"bo odkąd za RSS wzięły się pijawki jak Mediafed nie myślę o tym kanale jako o wartym pochylania się;"

Rozwiń proszę.

"bo wolałbym zachęcić do odwiedzania strony, gdyż nie tylko treść ale i forma;"

Wpływ na formę masz jednak umiarkowany. Pomijam czytniki w cli czy skrypty greasemonkey, bo to lekki hardcore, ale noscript, adblock, zmiana wielkości fontu i strona potrafi wyglądać mocno inaczej. Oraz: nie przeceniaj znaczenia formy.

"bo pliki potroiłyby objętość."

Nie widzę problemu, szczerze mówiąc. Za transfer na hostingu się nie płaci, miejsca też zwykle sporo jest, a pliki tekstowe są niewielkie. Kompresja po stronie serwera da więcej, od strony użytkownika i pobieranych danych (pozdrowienia dla mobilnych) patrząc. Poza tym: i tak muszę to pobrać, skoro chcę przeczytać. Jak jest tylko zajawka, to muszę pobrać i zajawkę, i stronę.

Boni avatar  Boni
Sun, 14 Oct 12 11:44:23
@shas
"Bo nie myślałem, że ktoś jeszcze czyta całe blogi przez RSS;"
Alternatywą jest? Zakładki i sprawdzanie blogów po kolei?

Też można. Pewnie nie sprawdza się to, jeśli ktoś ma dwieście blogów w zakładkach itd itd, ale to nie jest mój problem, w dowolnym znaczeniu.

@Ok, powodzenia, pa.

Nawzajem

Boni avatar  Boni
Sun, 14 Oct 12 13:11:45
@rozie
@"Chyba wtedy jeszcze nie było ;) mam nadzieję." - no teraz jest trochę dłuższe.

Około 300 znaków, z dokładnością do tego okrutnie skomplikowanego algorytmu obcinania na tagach, spacjach czy innych kropkach, który się sypał.

@"Bo nie myślałem, że ktoś jeszcze czyta całe blogi przez RSS;"
Zawsze można przejść na stronę, jeśli ktoś czuje potrzebę. Nie działa w drugą stronę, niestety.

Ale jaka tu jest druga strona? W waszym modelu jest jedna "pełna" wersja treści i wiele form do wyboru, od jakiegoś ANSI bez pliter na skradzionym z muzeum CLI, przez XML, odformatowany HTML, itd itd po (X)HTMLe, CSSy itp. wodotryski. W moim modelu, i nie tylko w sensie fanaberii twórcy, ale jako odbiorcy, jest jakaś "wzorcowa" treść plus forma (nie ważne jaka, może być tekst plus ASCIart na CLI, może być cała strona flashem), i są jakieś inne wersje, streszcze, zajaweki, mirrory pod innymi formami, które nie są już tym samym.

@Przy czym uniezależnienie się od fanaberii twórcy strony (milion reklam/JS, "ciekawe kolory" typu czerwony tekst na niebieskim tle, albo (częstszy) biały na czarnym, mikroskopijna czcionka/woły na pół strony), brak oczekiwania na ładowanie, wszystko w jednym miejscu, ma swoją wartość.

Może odpowiem w skrócie - a ja czytam blog WO zielony na czarnym, no i co mi pan zrobisz? ;)

@Zależy od czytnika oczywiście, ale ja używam raczej kombajnów typu liferea/akregator, nie widgetu do zajawek.

A ja nie, i nie wyobrażam sobie, jak to by wyglądało, te "mieć wszystko w jednym miejscu", nawet jakbym miał tylko swoją blogrolkę ze szpalty obok plus jej komentarze (symultaniczny flejm u Barta, WO i MRW ;) ) na jednym ekranie na kupie, z przewagą kupy (a jakbym miał do tego wpiętego twitera, fejsa i blipa? to już nie kupa, to chyba oczyszczalnia ścieków). M.in. dlatego nie używam opery, bo robi to (chyba) podobnie jak akregator itp. tylko FF który nic ciekawego nie robi, i dobrze.

@"bo uważam, że RSS jest dobry do zajawek, a nie na 5000 znaków;"
Niektóre serwisy dają możliwość wyboru RSS. Skrócone, pełne.

To jest jakaś myśl. Ale nie wiem czy mi się zechce. Już dodanie oddzielnego RSSa dla komciów każdej konkretnej notki było zbytkiem, od którego me serce płakało; no ale to był feature, którego mi brakowało na bloxie.

@"bo odkąd za RSS wzięły się pijawki jak Mediafed nie myślę o tym kanale jako o wartym pochylania się;"
Rozwiń proszę.

Wyłącz adblocka i popatrz na feedy z bloxa, które idą wszystkie przez feedsportal. A od zaplecza - feedsportal, zapewne idąc od RSS, wyczytuje całe notki i komcie na bloxie, gorzej jak yandex kiedyś; pewnie w końcu z czegoś te dane do pozycjonowania reklam muszą brać. Więc ogólniej, nie mam zamiaru ułatwiać podobnych działań, przez wystawianie całej treści, łącznie z komentarzami i ich autorami, w RSS. Wiem, wiem, i tak dokopią się do wszystkiego, jeśli zechcą, ale po co ułatwiać życie Cukierbergom świata tego.

@Wpływ na formę masz jednak umiarkowany. Pomijam czytniki w cli czy skrypty greasemonkey, bo to lekki hardcore,

To jest miejsce, w którym ja mogę zrobić "haha".

@ale noscript, adblock, zmiana wielkości fontu i strona potrafi wyglądać mocno inaczej. Oraz: nie przeceniaj znaczenia formy.

Nie wiem czy przeceniam, ale nie ma treści oderwanej od formy, w sensie - różne formy zmieniają treść. Może "kontekst" to w twoim świecie już archaizm, ale w moim jednak nie, i tego się trzymam. Dlatego wolałbym, żebyś to czytał ze strony z absurdalną ilością pustej białej przestrzeni i w różnych odcieniach pastelowych szaroniebieskiego, niż wtłoczone w okienko akregatora/opery itp. miedzy komciami bóg wie skąd i o czym.

Z drugiej strony, staram się, żeby dało się moje produkcje dostroić "w dół" - nie testowałem oczywiście zbyt intensywnie, ale mam wrażenie, że zmiany fontów itp, nawet wyłączenie obrazków, nie rozwalają tej strony i nie zmniejszają funkcjonalności. Nawet wyłączenie CSS czyni lekki burdel, ale nadal czytelny. I jest to wielostronnie zamierzone.

@Poza tym: i tak muszę to pobrać, skoro chcę przeczytać. Jak jest tylko zajawka, to muszę pobrać i zajawkę, i stronę.

I tu właśnie fundamentalnie nie rozumiemy się - ja bardzo często po zajawce wcale nie chcę danego tekstu/muzy/filmu czytać/słuchać/oglądać. Musi to jakaś różnica między leśnymi dziadkami a dziećmi sieci ;)

rozie
Wed, 17 Oct 12 08:12:28
"Ale jaka tu jest druga strona?"
Mając skróconego RSS i pełną stronę nie ma prostej i wygodnej metody na czytanie całości w czytniku RSS.

"Może odpowiem w skrócie - a ja czytam blog WO zielony na czarnym, no i co mi pan zrobisz? ;)"
Mogę tylko współczuć.

"A ja nie, i nie wyobrażam sobie, jak to by wyglądało, te "mieć wszystko w jednym miejscu""
O mniej więcej tak (choć to nie liferea, a ona sama daje spore możliwości personalizacji - podział gdzie co ma być itp. - jak w czytniku poczty): http://tt-rss.org/redmine/projects/tt-rss/wiki - masz grupy feedów (żeby je łatwiej odnaleźć) oraz poszczególne feedy. Ja u góry mam jeszcze listę pozycji w danym feedzie (coś a'la ostatnie wpisy). Czyli jak najbardziej jeden blog w danej chwili. Wydaje mi się, że mylisz z widgetami RSS, które walą z wszystkich feedów scrolla z newsami, jak w TV.

"Wyłącz adblocka i popatrz na feedy z bloxa, które idą wszystkie przez feedsportal."
Prawie wyniosłem się z Blox, jak zapowiedzieli te reklamy w RSS, bo reklam nie znoszę. W praktyce dla wpisów są IMO zupełnie niewidoczne, mimo, że animowane czasem. Fakt - im więcej treści, tym mniej widoczna reklama i dla komentarzy drażni, ale raczej nie subskrybuję komentarzy na Blox. Oraz: nie blokuję reklam w RSS. Nawet nie wiem, czy liferea to potrafi. W każdym razie dopóki reklama jest na końcu, to jej nie zauważam.

"Nie wiem czy przeceniam, ale nie ma treści oderwanej od formy, w sensie - różne formy zmieniają treść. Może "kontekst" to w twoim świecie już archaizm, ale w moim jednak nie, i tego się trzymam. Dlatego wolałbym, żebyś to czytał ze strony z absurdalną ilością pustej białej przestrzeni i w różnych odcieniach pastelowych szaroniebieskiego, niż wtłoczone w okienko akregatora/opery itp. miedzy komciami bóg wie skąd i o czym."
Dobrze, że kontekstu audio nie wymuszasz. ;-) I - jak wyżej - czytnik RSS nie robi wielkiego zlepku wszystkiego. Nie mój w każdym razie. Jak dla mnie: klimat się nie zmienia zauważalnie (porównuję z poprzednim blogiem na Blox) - masz mocno neutralny szablon i akurat jest mi wysoce obojętne w przypadku tego bloga, czy strona, czy czytnik.

"I tu właśnie fundamentalnie nie rozumiemy się - ja bardzo często po zajawce wcale nie chcę danego tekstu/muzy/filmu czytać/słuchać/oglądać. Musi to jakaś różnica między leśnymi dziadkami a dziećmi sieci ;)"
Jeśli mam coś w RSS, to raczej chcę czytać (kłamstwo, pewnie połowa feedów się tylko ściąga i nawet tytułów nie przeglądam zbytnio regularnie), ale pisałem o przypadku, gdy chcę coś przeczytać. No i właśnie: tytuły. Oraz: to ja decyduję, kiedy przerwać czytanie. Czasem zdanie czy akapit to za mało, by ocenić, czy chcę czytać całość.
Ogólnie z tego co piszesz odnoszę wrażenie, że inaczej z RSS korzystamy. Jasne, można zrobić w prosty sposób papkę. Ale można wykorzystać je do bardzo selektywnego ogarniania większej ilości źródeł. A tu http://wiki.jogger.pl/index.php?title=RSS_i_Atom&action=edit przykład jak świetnie rozwiązać RSS. Tak, klient sam składa sobie zawartość i wygląd feeda - kategorie, ilość wpisów, formatowanie.

Boni avatar Boni
Wed, 17 Oct 12 10:14:02
@rozie
"Może odpowiem w skrócie - a ja czytam blog WO zielony na czarnym, no i co mi pan zrobisz? ;)"
"Mogę tylko współczuć."

Nie ma za co ;)

"O mniej więcej tak (choć to nie liferea, a ona sama daje spore możliwości personalizacji - podział gdzie co ma być itp. - jak w czytniku poczty): http://tt-rss.org/redmine/projects/tt-rss/wiki - masz grupy feedów (żeby je łatwiej odnaleźć) oraz poszczególne feedy. Ja u góry mam jeszcze listę pozycji w danym feedzie (coś a'la ostatnie wpisy). Czyli jak najbardziej jeden blog w danej chwili. Wydaje mi się, że mylisz z widgetami RSS, które walą z wszystkich feedów scrolla z newsami, jak w TV."

Ale gdzie na tej przykładowej stronie masz full treść z kanału? Bo przecież widzisz (podobnie jak w operze) jednolinijkowy streszcz i meta-, i musisz to rozwinąć - to w czym problem jeśli rozwinie się w docelową stronę, a nie w okienko (szczególniej jeśli okienko reenderuje html)?

"Prawie wyniosłem się z Blox, jak zapowiedzieli te reklamy w RSS, bo reklam nie znoszę. W praktyce dla wpisów są IMO zupełnie niewidoczne, mimo, że animowane czasem. Fakt - im więcej treści, tym mniej widoczna reklama i dla komentarzy drażni, ale raczej nie subskrybuję komentarzy na Blox."

Ja czasem. Zresztą, to kwestia zawartości kanału i oprogramowania do jego pobrania/poukładania, a nie czy z bloxa czy skądinąd.

"Oraz: nie blokuję reklam w RSS. Nawet nie wiem, czy liferea to potrafi. W każdym razie dopóki reklama jest na końcu, to jej nie zauważam."

Good for you. Ja np. mając w pracy zabytkowego IE bez adblocka, dostawałem w RSS, co wpis (item), jak nie Lumią to drukarką HP po oczach, więc przestałem praktycznie czytać bloxa przez RSS.

"Dobrze, że kontekstu audio nie wymuszasz. ;-)"

Zawsze mnie kusi ;)

"Ogólnie z tego co piszesz odnoszę wrażenie, że inaczej z RSS korzystamy."

Zgadzam się, że tu rzutuje wizja "po co RSS i co po RSS". No ew. moje lenistwo, bo mi się tych RSS nie za bardzo chce ogarniać. Ale przemyślę twoje (wasze) potrzeby i uwagi, jak w ogóle zacznie wszystko w miarę działać.

"A tu http://wiki.jogger.pl/index.php?title=RSS_i_Atom&action=edit przykład jak świetnie rozwiązać RSS. Tak, klient sam składa sobie zawartość i wygląd feeda - kategorie, ilość wpisów, formatowanie."

Ładny pomysł. I to też przemyślę (np. dla zarejestrowanych userów własne templejty RSSa? - ale to tyyyle roboty).

rozie
Thu, 18 Oct 12 21:05:41
"Ale gdzie na tej przykładowej stronie masz full treść z kanału? Bo przecież widzisz (podobnie jak w operze) jednolinijkowy streszcz i meta-, i musisz to rozwinąć - to w czym problem jeśli rozwinie się w docelową stronę, a nie w okienko (szczególniej jeśli okienko reenderuje html)?"
No nie opiszę słownie. Zresztą, jeden obraz wart jest więcej, bla, bla: http://rozie.blox.pl/resource/liferea.png Mam nadzieję, że teraz jaśniej. Dodatkowo przełączanie między wpisami jest bez widocznego jakiegokolwiek opóźnienia. Zupełnie nieporównywalne z ładowaniem strony.

"Ja czasem. Zresztą, to kwestia zawartości kanału i oprogramowania do jego pobrania/poukładania, a nie czy z bloxa czy skądinąd."
Z kanałów z reklamami kojarzę tylko Blox, dlatego użyłem jako przykładu.

"Good for you. Ja np. mając w pracy zabytkowego IE bez adblocka, dostawałem w RSS, co wpis (item), jak nie Lumią to drukarką HP po oczach, więc przestałem praktycznie czytać bloxa przez RSS."
Czytania RSS przez przeglądarkę to zupełnie nie rozumiem. Używania starego IE do treści zewnętrznych też nie.

"Ale przemyślę twoje (wasze) potrzeby i uwagi, jak w ogóle zacznie wszystko w miarę działać."
"Ładny pomysł. I to też przemyślę (np. dla zarejestrowanych userów własne templejty RSSa? - ale to tyyyle roboty)."
Pewnie biorąc pod uwagę ilość zainteresowanych, to możesz te template'y tworzyć na życzenie. Mniej roboty, niż z ogarnianiem systemowo. ;-) W przypadku engine'u blogowego mogło to mieć jakiś sens (szczególnie, że sporo geeków korzystało z serwisu), choć przypuszczam, że używających było niewielu.

Boni avatar Boni
Fri, 19 Oct 12 03:17:56
@rozie
@"bla, bla: http://rozie.blox.pl/resource/liferea.png Mam nadzieję, że teraz jaśniej. Dodatkowo przełączanie między wpisami jest bez widocznego jakiegokolwiek opóźnienia. Zupełnie nieporównywalne z ładowaniem strony."

Dla mnie to jest jak opera 11.xx w trybie poczta/kanały, i jedyne co rozumiem, to ładowanie bez opóźnienia i że ktoś chce mieć wszystko na jednej kupce.

@"Czytania RSS przez przeglądarkę to zupełnie nie rozumiem. Używania starego IE do treści zewnętrznych też nie."

Chciałem napisać "powiedz to mojemu korpo IT" ale w porę ugryzłem się w klawiszki.

@templates
"Pewnie biorąc pod uwagę ilość zainteresowanych, to możesz te template'y tworzyć na życzenie. Mniej roboty, niż z ogarnianiem systemowo. ;-)"

Pewnie racja (chociaż i tak cały engine chodzi na templejtach, więc parę fte czy fefte...). Ale muszę przemyśleć te RSSy w ogóle najpierw.

rozie
Fri, 19 Oct 12 18:48:33
"Dla mnie to jest jak opera 11.xx w trybie poczta/kanały, i jedyne co rozumiem, to ładowanie bez opóźnienia i że ktoś chce mieć wszystko na jednej kupce."

O podobieństwie do klienta pocztowego zdaje się wspominałem. Nowszych wersji Opery akurat nie znam. Zresztą, Opera to narzędzie do wszystkiego - poczta, newsy, serwer WWW, klient torrent, IRC... A, jeszcze przeglądarka WWW jest.

"Chciałem napisać "powiedz to mojemu korpo IT" ale w porę ugryzłem się w klawiszki."
Myślę, że z jakiegoś Firefox czy Chrome wszyscy byliby zadowoleni.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018