Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-03-10, sobota
Tagi:  hejt, varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Powinienem narysować mema jak w tytule, ale mi się już nie chce. W skrócie - podobno istnieje wielki boom na czytniki e-booków. Fajnie, dojrzeliśmy, no to se wybieramy jeden czy drugi model. No to sprawdzam, że występuje w przyrodzie województwa mazowieckiego tu i ówdzie, także w dużych sieciach. No to se myślę, naiwny jak dziecko we mgle, że w tak rozwiniętym kapitalizmie II świata, kupię żonie w sobotę taki czytnik.

A gówno.

Bo przecież większość sklepów, także poważnych, jest w sobotę zamknięta. A otwarta mniejszość, po przeszukaniu całego województwa, grzecznie informuje, że nie ma i nie będzie, mogę se przez internet zamówić. Zajefajnie, ale tak to se mogę też z Wrocławia czy innej Bydgoszczy, nawet taniej. A ja chciałem dziś, w sklepie.

I dlatego na czytniku nie zarobiła żadna sieciówka czy inny market, tylko prywatny import, który bez szemrania dostarcza w sobotę po 17 czytnik w przyzwoitej cenie, tylko że nieco inny, bez paragonu i z bardzo wirtualną gwarancją. Czyli nie w Erewaniu a w Moskwie, nie samochody a rowery i nie rozdają a kradną.

Niniejszym szczególnie pozdrawiam przemiłych sprzedawców nic-nie-mającej sieci Vobis, żegnam się z Pocketbookiem 611 i witam z Sony Readerem PRS-T1.







2012/03/11 03:08:39
Nic już nie kupię w Vobisie, przez internet przysyłają nie to, co się zamówiło, a w sklepach (przynajmniej w złotych tarasach) mają tak niesympatyczną i głupią obsługę, że szkoda słów.

Oraz: wystrzegajcie się iSpotów.


Boni
2012/03/11 10:32:41
@eli

Amen. Ostatni raz tak zlany jak w ispocie w Złotych w tamtym roku, to byłem chyba w jakiejś DESIe czy innym przepłaconym antykwariacie, w poprzednim tysiącleciu. Widocznie mój fashion statement i morda nie pasują do wizji DESY i ispota.

Przez internet tak delikatnego stuffu staram się w ogóle nie kupować, wolę dopłacić tę 100 czy 50 za sklep (w Vobisie chyba se 50 za ten czytnik dodają)

A Vobis, fakt, załapał minusy już jak macaliśmy pocketbooka wcześniej (przy mnie staruszce sprzedano laptopa w stylu tego kawału, jak to facet kupił w supermarkecie łódź z pickupem w dziale wędkarskim, itd itd. więc miałem ochotę na przemian płakać nad babcią i tłuc sprzedawcę), no ale wymyśliłem, że wejdę, kupię i wyjdę. Tyle, że "nie ma, można przez internet". Jedyne pozytywne, że Vobis Wileńska dał mi posłuchać przez telefon, jak sprzedają ostatniego pb611, i nawet oddzwonił za pół godziny, jak już przeszukał magazyny i całą Wawę, że "nie ma".

A sony reader jest spoko, tyle że nie ma paru drobnych upatrzonych ficzerów pb611, no ale ma parę innych zalet. I w sumie wyszło wzorcowo, jak z tej notki ;)


2012/03/11 11:07:09
To trzeba było tak, jak znajomy. Otóż wybrał on się aby zakupować iPada. Bo tak. Więc poszedł do odpowiedniego sklepu, zadał pytanie i usłyszał:

- Jeszcze nie dowieźli. Ale i tak pan nie kupi!
- ?!?!?
- Bo powstał komitet kolejkowy i lista i się już pan nie zmieścisz!

Kolega parsknął, poszedł do domu, zamówił przez sieć i po - dosłownie - dwóch dniach dostał urządzenie.

Nauczony tym doświadczeniem zamówiłem ostatnio, eksperymentalnie, Kindla w Amazonie. Dotarł po tygodniu - z racji strajku w Niemczech, pogody w Polsce i złego doboru daty zamówienia (weekend wyskoczył w najmniej odpowiednim momencie) - ale jest ok. Tzn. prawie ok, bo mi się przy nim męczą oczy. Żonie nie, wiec mi zabrała. W każdym razie testujemy i jestem zadowolony.

Żeby nie było - fanem czytników jestem tylko w zakresie: "głupiego urządzenia bez włączonego WIFIi, na które możesz wczytać własny txt/epub czy cotam jeszcze" - idea kupowania zabezpieczonych książek, które w każdej chwili mogą zostać przez wydawcę unieważnione czy "uaktualnione" wzbudza we mnie uczucie grozy.


Boni
2012/03/11 11:48:28
@aniou

Dobre, znaczy, komitet od padów.
Ja nienawidzę czekać na jakieś co cenniejsze i delikatniejsze przesyłki, szczególnie jeśli nie są za pobraniem, tylko na warunkach sprzedającego i płatne z góry - no po prostu czekanie tydzień na przesyłkę, bo wulkan wybuchł, bo strajk, bo gówno, i może przyjdzie coś innego czy uszkodzonego nie jest dla mnie warte stówy. BTW właśnie mam taki psychologiczny dylemat - dolar spada, powinienem zamówić w US pakę części samochodowych, ale na pomysł płacenia fury dolarów z góry i czekanie na łaskę i że właściwie przyślą towar, coś mi w środku pęka, i mam ochotę przerobić zapłon Fiero na nieskomputeryzowany oldskul.

Z czytnikami mam podobnie jak ty - wsadzić 1000 książek we własnych formatach i tyle. Dlatego zresztą pocketbook był w centrum uwagi, bo nie jest związany z żadnym władcą kontentu. A sony ma na swój ekwiwalent amazona czy empiku, ale umiarkowanie, no i wifi jest tak prostacko zrobione (też w przeciwieństwie do pbooka), że na razie wyłączyłem w diabły.


2012/03/11 14:01:36
Wow, piekny przyklad jak atrofia wiezi spolecznych psuje handel.


Boni
2012/03/11 14:21:58
@ramone

Nie rozumiem, ale mam silne wrażeni, że obaj możemy z tym żyć.


2012/03/11 14:52:44
@e-book A jak sobie ten czytnik radzi z pdf-ami? Mój weteran onyx raczej słabo, chociaż po aktualizacji softu znacznie lepiej. BTW kupiłem go w Vobisie - bałeś się kupić wysyłkowo, bo chciałem najpierw sprawdzić, jak działa z kilkoma popularnymi formatami.

@kupno wysyłkowe. No cóż, mam za plecami piecyk kompaktowy (Samsung śpiewa, samsung świeci, samsung wychowuje dzieci), a w kuchni prowizorycznie zamontowaną nową zmywarkę. Jedno i drugie kupiłem wysyłkowo, po uprzednim obejrzeniu w Miejskiej Macalni.
Jakoś się odważyłem i doszło. Inna sprawa, że projekt Nowa Kuchnia w lesie z braku koncepcji przy walce o każdy centymetr.


Boni
2012/03/11 15:31:10
@janekr

Tak dokładnie nie idzie o "wysyłkowo", bo nie takie rzeczy ze szwagrem po pijaku się zamawiało i doszły (choć np. samochodu nie zdążyłem, gość się przestraszył i w czasie telerozmowy o autku zdjął licytację :D ) - idzie raczej o rzeczy "delikatne i płatne z góry". Zresztą, jak mam fantazję się PRZEJECHAĆ i przy okazji coś kupić, to ustalmy - zarobi na sprzedaży ktoś, kto fizycznie ma towar i jest tam gdzie zechcę się przejechać - a nie ten, kto ma stronę internetową. BTW do czytio.pl do Wrocławia, pod pretekstem czytnika i ogólnej wycieczki, miałem przez moment ochotę się wczoraj przejechać, no ale tam też, co za niespodzianka, w sobotę zamknięte.

Sony z pdfami radzi sobie w miare spoko, trochę wolno przerzuca strony (raczej - ułamki stron oryginalnego pdfa), ale skaluje ładne czcionki i w ogóle daje radę. Zrobiłem na próbę txt z pdfa, którego Grażka czyta, i ona woli pdfa, mimo że wolno i wskanowane ma głupio numery stron, ale za to ładniej wygląda (odstępy, formatowanie); jedyna zaleta txt, że idzie jak burza. I ogólnie cieszy zero problemów z pl znaczkami, pomimo że to US edycja (sony poland w ogóle chyba nie handluje taką drobnicą?). Jeszcze nie bawiłem się w konwertery itp, na razie okładkę robię z nudów ;)


2012/03/11 20:08:56
Jedyny konwerter pdf, który mi *prawie* odpowiada (nie robi kaszanki z polskich znaków) to ten:

www.2epub.com/

Szeroko reklamowana Calibra wyłożyła się na tylu próbkach, że ech...


Boni
2012/03/11 21:09:25
@janek

Nie wiem czy konwertery online to dla nas, no ale się zobaczy. A czemu "prawie"?


2012/03/12 08:44:12
@A czemu "prawie"?

Kompletnie głupieje na przypisach u dołu strony.
Akapity są czasem rozerwane na kilka części.


Boni
2012/03/12 09:17:11
@janekr

Aha. Do takich perwersji jak przypisy to jeszcze nie doszliśmy. Pożyjemy, zobaczymy.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018