Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-03-09, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Mój ulubiony spec od cybera i panka, tudzież samozwańczy publicysta od gadżetów, potrafi mnie czasem rozczulić do łez ze śmiechu:

Jeśli technika uczyniła nas w jakiś sposób równymi, to tylko dzięki jednej rzeczy: masowej produkcji. Nawet Bill Gates nie sprawi sobie bardziej wypasionego iPada niż pracujący w Starbucksie brodaty obszarpaniec.

Jakby to ująć, nikomu nie ubliżając - na pewnym poziomie, nie szpanuje się już tym, na co lecą miliony, także miliony hipsterów. Bo z definicji - na pewnym pozimie jest to wszystko tanie, nawet jeśli kolejnych dziesiątków milionów ludzi na to nie stać. Dlatego na przykład od pewnego poziomu wzwyż, nie szpanuje się, drogi Michale, padem czy komórą, ba, nie szpanuje się też używaniem pada czy komóry, ale raczej nieużywaniem, więc: ilością służby, sekretarzy, ochroniarzy (używających za kogoś padów i komórek) - bo 40 osobowa ekipa towarzysząca Madonnie jest znacznie droższa niż dowolnie pozłacane i wysadzane diamentami srajpady. Albo szpanuje się "niemasową produkcją", czyli egzotyką i unikalnością, jak pozłacane i wysadzane diamentami (przez to bezsensownie ciężkie) srajpady. Albo np. obchodzeniem prawa (śp. Jobs był niezły ze swoim mercedesem bez rejestracji) itd itp. Na takim poziomie ceni się też zamiast gadżetów, raczej wygodę i specyficznie rozumiany nonkonformizm - jako przeciwieństwo naszego maluczkiego konformizmu, bo nas nie stać na bezkompromisowość, i musimy ciągle i ciągle racjonalizować nasze kompromisy, także ekonomiczne czy gadżeciarskie - których co mądrzejsi bogacze tego świata już nie muszą po prostu racjonalizować, wyprowadzając równość woli, celu i funkcji, na ile im kasa i nauka/technika pozwala. Tylko ci naprawdę głupi i ze złotą słomą w butach lecą na Hummery ze złotymi felgami, najnowsze limitowane ipady czy inne 200m jachty - ci mądrzejsi, jak zdaje się Jobs, Gates, itp., czy paru względnie bogatych i względnie mądrych ludzi, których poznałem, lokują swoje szpanerstwo i gadżeciarstwo zupełnie gdzie indziej.

Stąd, tezy o równości w kontekście dowolnego produktu masowego i Gatesa, są dla mnie po prostu śmieszne.

BTW konkretniej w kontekście pada, gdyby, jak mi się to kiedyś zdarzało, przyszło komuś doradzać w sprawie sprzętu obcym ludziom, których dylematy ekonomiczne zaczynają się raczej pomiędzy nowym mercedesem S i używanym śmigłowcem, a nie między applem i androidem - może doradzę potencjalnym doradcom, że najważniejsze, to ustalić oczekiwania klienta, i czy chce się bawić i uczyć nowego megawypasionego gadżetu, czy raczej chce mieć coś co działa w jego świecie (a nie w świecie Michała Radomiła czy innego doradcy) i zero nauki "nowości". Stąd ipada polecałbym tylko komuś, kto siedzi w applach od paru lat, a przynajmniej ma otrzaskanego iphona - bo taki ktoś może nie spuści w kibel doradcy za brak flasha, za jakieś chore historie z 3G/4G i wifi, za brak kompatybilości wtyczkowo-funkcjonalnej z biznesowym światem Win, itd itd. Ale dla bogacza, który np. całe życie siedzi w Win i nokii, to jednak chyba poleciłbym, bo ja wiem, może Eee Pada EP121? Albo coś podobnego, tylko jeszcze lepszego. Choć naprawdę bogatym można by zaproponować coś prototypowego na zamówienie, jeśli tylko im się nie spieszy...

Zresztą, zrozumienie potrzeb klienta, w zasadzie jest zawsze i wszędzie najnajnajważniejsze. Tyle, że wśród użytkowników Appla, w przeciwieństwie do projektanów Appla, mało kto to rozumie - chyba stąd ich wieczne misjonarsko-publicystyczne epickie fejle.







2012/03/09 18:02:12
@boni_s
" Choć naprawdę bogatym można by zaproponować coś prototypowego na zamówienie, jeśli tylko im się nie spieszy..."

Jeżeli to coś ma mieć w sobie znaczącą ilość software, to bym odradzał, chyba że to tylko dla rozrywki.
Zresztą taki bogacz z własnym ultra-hiper-mega wypaśnym systemem do czegokolwiek (a zwłaszcza zbudowanym w wolnym czasie u siebie w garażu - jak Batman) to też taka popkulturowa klisza bez związku z rzeczywistością. Nawet multimilionerzy używają gadżety robione w małych seriach + customizacja, a nie na wyłączne zamówienie.


Boni
2012/03/09 21:52:13
@cmoscmos

Jasne, przecież ja nie o kustomizacji w sensie batmana, ale w sensie real lajfa. Np. nie idzie o to, że ktoś chce mieć notebooka z batlogo i włąsym OSem, tylko że chce mieć np. identyko OS jak w domu, samochodzie i zagrodzie, w miarę wydajnie, 10h na baterii, i wszystko w tytanie, a nie w magnezie.
Albo już zupełnie historyczny przykład - miewałem gości którzy chcieli systemy automatycznego parkowania, jak z nowych wypasionych autek segmentu D, czy segmentu E sprzed 5 lat (znaczy, kaemry, analiza obrazu, czujniki, i serwo na kierownicy), ale chcieli je w 1992, żeby im zrobić - no akurat tych konkretnych nie było stać ;) ale jak widać, musiało być sporo takich klientów, skoro ktoś to wdrożył...


2012/03/10 14:23:08
Ale jednak - o ile w przypadku domu czy wycieczki zagranicznej 100x więcej pieniędzy czyni znaczącą różnicę to w przypadku tabletów itd to juz tak tak nie ma.


Boni
2012/03/10 19:59:02
@red.grzeg

Myślisz? No nie wiem - jak se Kulczyk czy inny Gates zażyczy pad 15" z rozdziałką "retiny' ipada3 i z jakimś lekkim 3D, i w miarę wydajne, to mam wrażenie, że zrobienie tego w miarę szybko bardzo łatwo może przekroczyć budżet 40000$, to zdaje się 100x ipad3. A mam wrażenie, że różnica w zakresie urywania cycek grafą między takim 15" retina 3D a ipadem3 będzie taka jak między paroma calami 2D ipada3 a jakimś padem klasy lark-smark-mediamarkt.


2012/03/12 11:36:24
@autor i "szpanowanie"
He he, polskiego wannabe bogacza łatwo poznać po dużej, nowej, czarnej beemce stojącej na ulicy, bo po naciągnięciu się na auto trzeba było oszczędzić na miejscu parkingowym.

@ostatni akapit
Co masz na myśli pisząc że "wśród użytkowników Apple mało kto rozumie"? I kogo, tego klienta, o którym mowa zdanie wcześniej? Że użytkownik nie rozumie potrzeb klienta? No nie kumam.


Boni
2012/03/12 12:47:37
@charlie

Moim zdaniem Apple jako organizacja, szczególnie ostatnio, "za śp. Jobsa", wzorcowo rozumiało potrzeby swoich specyficznych klientów. Ale przeciętny fanboj Apple (w tym fanboje-publicyści) bardzo słabo rozumie potrzeby klientów z innych nisz gadżeciarskich czy rozwiazań IT (hm, zaraz, zaraz, przecież appple to nisza...). Stąd wypowiedzi fanbojów Apple IMHO powiedzmy, są w 1/3 śmieszne, w 1/3 missują pointa, i tylko w 1/3 coś tam mówią sensownego o świecie gadżetów i rozwiązań IT, i ich porównań.


2012/03/12 19:15:46
lol no, Bonifacy, prosty tekst, ledwo 3 tysiące znaków, a Ty tak totalnie nic nie zrozumiałeś. iPadem szpanować może ten hipsta-barista, bo to taki sam iPad, jakiego ma Bill Gates; nie wiem jak z tego zdania wyczytałeś, że może nim szpanować ktoś o wyższym statusie społecznym.

Aha, jak długo testowałeś iPada?


2012/03/12 20:48:02
Boni, ja Cię proszę, srsly, jak dobrze znasz biografię Gatesa? Proszę cię, nie popisuj się jej nieznajomością w moim uogólnionym otoczeniu.


Boni
2012/03/12 21:15:36
@eli

Ej, ale co ma biografia Gatesa do tego, że może se kupić z gadżetów mniej więcej to co chce? o_O Zresztą, o ile pamiętam, kupuje - uważasz że ten jego skomputeryzowany dom za IIRC 150M$ to nie jest jeden wielki geek-gadżet?


Boni
2012/03/12 21:26:51
@mrwisniewski

"lol no, Bonifacy, prosty tekst, ledwo 3 tysiące znaków, a Ty tak totalnie nic nie zrozumiałeś. iPadem szpanować może ten hipsta-barista, bo to taki sam iPad, jakiego ma Bill Gates"

Znaczy, IYO hipsterbarista z ipadem i złudzeniami to idiota, i nabijasz się tylko z niego; a te twoje zdania które zacytowałem, to taki twój sarkazm, ale tak doskonale zamaskowany, że nieodróżnialny od twojej własnej narracji? Nie ma sprawy, rzeczywiście ciężko to zrozumieć, ale nie ma sprawy.

"Aha, jak długo testowałeś iPada?"

Trochę. A co?


2012/03/12 21:54:52
@Znaczy

Znaczy, że czego nie rozumiesz w prostym zdaniu, że hb może szpanować iPadem, bo to taki sam iPad jak ma Bill Gates?

@Trochę. A co?

Ile?


Boni
2012/03/12 22:09:45
@mrwisniewski
"Znaczy, że czego nie rozumiesz w prostym zdaniu, że hb może szpanować iPadem, bo to taki sam iPad jak ma Bill Gates?"

Skarpetki też może mieć takie same, myślę; a może i majty - oczywiście jeśli Gates ma skaarpety i majty produkowane masowo, bo może niekoniecznie. To IYO też jest powód do szpanu?

""Trochę. A co?""
"Ile?"

No wystarczająco. Oczywiście, ipada 2; 1 nie pamiętam, bo 2 mi zasłania.


2012/03/12 23:30:05
@Skarpetki też może mieć takie same, myślę; a może i majty - oczywiście jeśli Gates ma skaarpety i majty produkowane masowo, bo może niekoniecznie

Lol, znaczy co, nie zauważyłeś szpanowania markowymi ciuchami?

@No wystarczająco.

Pozwól, że sam to ocenię - ile?


Boni
2012/03/12 23:54:32
@mrwisniewski

""Skarpetki też może mieć takie same, myślę; a może i majty - oczywiście jeśli Gates ma skarpety i majty produkowane masowo, bo może niekoniecznie""
"Lol, znaczy co, nie zauważyłeś szpanowania markowymi ciuchami?"

Zauważyłem. I ty serio uważasz, że to czyni ludzi równymi?

""No wystarczająco.""
"Pozwól, że sam to ocenię - ile?"

Nie mierzyłem. Ale to bez znaczenia, skoro uważam, że wystarczająco.


2012/03/13 09:59:10
@boni i "wypowiedzi fanbojów Apple"
Ah well, takie typowo fanbojskie wypowiedzi fanów czegokolwiek często trącą bucówą. Nie ma znaczenie czy wypowiada się fan Apple (i antyfan windowsa), fan Mercedesa (i antyfan Skody) etc, etc. Generalnie część ludzi ma tak że pimpuje sobie ego za pomocą posiadanych przez siebie przedmiotów. Co na ogół niewiele mówi o tych przedmiotach jako takich, sporo za to mówi o ich właścicielach. Więc można sobie dowolne $cokolwiek postponować przy pomocy fanów_$cokolwiek, ale to bicie strawmana.

Jeśli mówimy o tabletach i niszy, to akurat tutaj niszą jest wszystko co iPadem nie jest, i są na to liczby. Że Ci się osobiście iPad nie do końca podoba, to się nie dziwię, po prostu postawa "DIY i autarkia" jest w okolicach przeciwnego bieguna tego, co Apple oferuje.



Boni
2012/03/13 11:19:21
@charliebraco
"Co na ogół niewiele mówi o tych przedmiotach jako takich, sporo za to mówi o ich właścicielach. Więc można sobie dowolne $cokolwiek postponować przy pomocy fanów_$cokolwiek, ale to bicie strawmana."

Ale przecież ja tutaj nie o tym (że - racjonalizacja, także swoich wyborów i rzeczy, jest taka piękna, i pomaga zachować równowagę ducha), tylko o tym, że ktokolwiek se racjonalizuje rzeczy, a szczególnie hipsterskie, jako przesłankę czy nawet wyraz RÓWNOŚCI, no nawet w tytule to próbowałem zawrzeć... Serio - jak se kupię lexusa LS400 dokładnie takiego jak kiedyś miał Spielberg, który BTW jest fanatykiem lexusa, to IYO, jaku u MRW, mam pomyśleć, że DLATEGO jesteśmy sobie równi??? Dla mnie taki pomysł to idiotyzm.

"Jeśli mówimy o tabletach i niszy, to akurat tutaj niszą jest wszystko co iPadem nie jest, i są na to liczby."

A rzuć jakieś. Bo nie chce mi się szukać, znaczy, jak ostatnio szukałem, to było trudno o jakies podsumowania tych nie-ipadów. Ipadów 2 to chyba kilkanaście, albo i ze 20mln poszło? A ile całej reszty padów, jak rozumiem, wszystkiego co wieksze niż telefon i bez klawiatury, od samsunga, asusa, motoroli, itd itd, to ile na świecie poszło?

"Że Ci się osobiście iPad nie do końca podoba, to się nie dziwię, po prostu postawa "DIY i autarkia" jest w okolicach przeciwnego bieguna tego, co Apple oferuje."

Generalnie to nawet nie DIY i autarkia, bo przecież nie robię se padów czy laptoków (hm... ale czemu... ;) ) - bardziej dlatego, że ogólnie nie widzę wielkiego sensu w urządzeniu już nie mieszczącym się w kieszeni, a jeszcze nie mającym klawiatury, interfejsów, w miarę normalnego OSu, itd itd. Gadżet oczywiście fajny, ale nie mam zamiaru czegoś takiego kupować w dającej się przewidzieć przyszłości, nie ważne, czy to miałby być ipad, eee pad czy jakiś pad moto czy samsunga.


Boni
2012/03/13 11:33:08
[edit] Coś tam znalazłem, zdaje się 20mln ipadów to w kwartał schodziło ;) na oko ipady mają nieco ponad połowę rynku z tendencją spadkową. Ok, to nie jest nisza, to jest spoko.
www.chinapost.com.tw/business/company-focus/2012/01/28/329907/Android-grabs.htm
ale bardziej mnie zaciekawiło to ;) tyle że nie chcą darmo pokazac danych
www.isuppli.com/Abstract/P14138_20111128084118.pdf


2012/03/13 12:38:40
@I ty serio uważasz, że to czyni ludzi równymi?

Nie, ale na serio uważam, że masz problemy z przyswojeniem prostych treści. Nie uważam, że technologia czyni równym; napisałem, że jedyna równość, jaką daje technologia, to równość takiego samego iPada. Taka "równość", jak "wolność" wybory między Pepsi i Colą (albo PiS i PO).

@Nie mierzyłem.

Rząd wielkości? Minuty, godziny, dni, tygodnie?


Boni
2012/03/13 12:58:46
@mrwisniewski
"Nie uważam, że technologia czyni równym; napisałem, że jedyna równość, jaką daje technologia, to równość takiego samego iPada. Taka "równość", jak "wolność" wybory między Pepsi i Colą (albo PiS i PO)."

Napisałeś o ile pamiętam coś innego, ale sory, przeanalizuję to później, bo na razie muszę skoczyć pozałatwiać sprawy. I przez te durne gadki o gadżetach, to se chyba kupię jakiegoś notbuka po drodze, czy coś.

"Rząd wielkości? Minuty, godziny, dni, tygodnie?"

W sumie pewnie godziny. A co, masz na to jakąś normę?


Boni
2012/03/13 21:32:24
@mrwisniewski

Okej, napisałeś, że jedyna równość jaką daje technologia, to równość masówki - ja uważam, że nawet tej jedynej równości nie daje, bo jak w noci. I chyba tyle.

(sent from my Thinkpad ;P )


2012/03/14 15:05:15
@Okej, napisałeś, że jedyna równość jaką daje technologia, to równość masówki - ja uważam, że nawet tej jedynej równości nie daje, bo jak w noci.

Co jak w noci? Kompletnie missnąłeś pointa i ta nocia jest tylko tego wielkim tłustym potwierdzeniem.


Boni
2012/03/14 17:40:40
@mrwisniewski

TTST. Po prostu chciałem przypomnieć, że jakiekolwiek zdanie "(tylko) X czyni mnie równym z Gatesem/Jobsem/Kulczykiem" jest wadliwe, w spektrum wadliwości od "hipsterski idiotyzm" po "szkodliwe klasowo-ustrojowe mydlenie oczu". Albo trzyma(m/cie) się aksjomatycznie równości, jak w "wolność, równość, braterstwo lub śmierć", czy konstytucji, albo przyjmuj(ę/ecie) pragmatykę ustroju i nierówności. Teksty jak twój są generalnie bezsensowne, aż szkodliwe; bo jak w tytule, to równość, ale pochyła.


2012/03/15 11:08:03
@(tylko) X czyni mnie równym z Gatesem/Jobsem/Kulczykiem" jest wadliwe

X mnie czyni równym w domenie X; na tę jedną krótką chwilę ułudy.

@Teksty jak twój są generalnie bezsensowne, aż szkodliwe; bo jak w tytule, to równość, ale pochyła.

Serio nie wiem jak mogłeś z mojego tekstu odczytać, że to prawdziwa równość.


Boni
2012/03/15 11:18:44
@mrwisniewski
"X mnie czyni równym w domenie X; na tę jedną krótką chwilę ułudy."
"Serio nie wiem jak mogłeś z mojego tekstu odczytać, że to prawdziwa równość."

Widocznie tępy jestem, ew. dla leśnych dziadków jest za mało sarkazmu i dystansu w twoim tekście. Niepotrzebnie poruszyłem temat od negatywnej strony, jak widzę; powinienem zrobić kontrnotkę pozytywną (bo IMHO skadinąd istnieje X który czyni nas równymi z Gatesami i Kulczykami, w domenie gadżtów i bez ułudy, tylko akurat jest wprost przeciwny do produkcji masowej...).


2012/03/15 13:33:50
@Widocznie tępy jestem, ew. dla leśnych dziadków jest za mało sarkazmu i dystansu w twoim tekście.

Porównałem iPada do pieprzonego ręcznika.


Boni
2012/03/15 14:17:22
@mrw

Porównałeś też funkcjonalnie ipada do PC, maszynki do pracy, netbooka bez klawiatury, czytnika dokumentów, znaku fajności, przewodnika z "Autostopem", miary lansu gupich hipsterów, i symbolu równości danego nam przez masówkę. Ja niestety nie do końca widzę, w których z tych porównań zalewasz się i nie są "prawdziwe", tylko wężykiem, Jasie; a które są "prawdziwe". Ale nie przejmuj się, błagam, moim nieogarnięciem.


2012/03/16 16:30:41
@boni
Przepraszam, wessała mnie praca i występy wyjazdowe w pewnej elektrowni w centralnej Polsce. Pewnie już po herbacie, ale anyway:

@równość
W praktyce to sprowadza się do tego że jakaś firma ma stosunkowo niewielki i poziom, i zakres cen swoich produktów. I Ciebie, i mnie, i MRW stać jak sądzę na dowolny produkt firmy Apple, choć te z końca oferty pewnie by bolały a ich zakup nie ma większego sensu.
(Wyklikałem testowo: najdroższy laptop 4k$, serwer 16k$). Ale tego samego nie możemy prawdopodobnie powiedzieć o produktach firmy BMW (nie muszę klikać żeby mieć przekonanie graniczące z pewnością :-) ), nie mówiąc już o produktach firmy Gulfstream.

W gruncie rzeczy chodzi o tautologię. Zdanie logiczne "zakładając że Wielce Bogaty Pan X (dalej WBPX) chciałby kupić coś z normalnego katalogu firmy Y to nie ma tam produktu, na którego nie stać także mnie" jest prawdziwe dla Apple.

Jak zwykle cały urok jest w oku widza. Jednego to ucieszy bardzo, inny smętnie zauważy, że a) WBPX ma ludzi którzy to za niego robią b) w dzisiejszym świecie każda masówka jest tania, customowe rzeczy są drogie c) i tak dalej.

A jak sobie kupisz Lexusa któregośtam, to co, nie będzie Ci miło że, fakt po latach, ale jeździsz naprawdę fajnym, kiedyś topowym (kupił Spielberg!) samochodem?

"liczby - a rzuć jakieś"
Na początek: korzystając z danych stąd popatrzmy sobie na wielkość rynku PC - 84 z groszami miliony sztuk w 1 kwartale 2011. Apple twierdzi że sprzedało w 4 kwartale 2011 ponad 11 milionów sztuk iPadów. Wiem że nie te same kwartały, chodzi mi o to że rynek iPada pod koniec 2011 był równy jakiejś 1/7 - 1/8 rynku pecetów. Po niecałych dwóch latach obecności tego produktu na rynku. I to nie koniec. Daruję sobie komentarz, a także dywagacje co do tego że porównujemy cały rynek PC (czyli korporacyjny też) z iPadem który jest raczej produktem konsumenckim.

Dalej, iPad vs inne tablety. Proponuję spojrzeć na Daring Fireball. Tak, ten pan jest łagodnie mówiąc sympatykiem Apple, ale jest też dosyć uczciwy i wiarygodny. Najważniejsze punkty:
1) Tabelka w której Apple robi 10M sztuk, a następny po nim HP robi 0.2M sztuk (nie od rzeczy byłoby wiedzieć czego właściwie zrobił tyle sztuk, i dlaczego to jest porażka). I w ogóle wszyscy inni producenci w sumie robią 0.7M sztuk.
2) Sam fakt publikowania materiałów w których bada się coś w stylu "rynek tabletów poza produktami Apple". To wyraźnie mówi że pozycja Apple jest w jakiś sposób specjalna, jak popatrzeć na liczby, widać czemu.

@"Generalnie to nawet nie DIY i autarkia, bo przecież nie robię se padów czy laptoków"
Nie miałem na myśli robienia sobie pada czy laptopa, tylko opozycję między poniższymi stanowiskami (uproszczone, w tym Twoje antycypowane, być może źle):
- Statystyczny użytkownik Apple ma ochotę korzystać z urządzenia, nie ma w nim ochoty dłubać, nie ma problemu z tym że nie wszystko może zrobić jeśli tylko te rzeczy, na których mu najbardziej zależy może zrobić wygodnie
- Sądzę że Ciebie wkurza że nie wszystko możesz zrobić, że Apple decyduje co konkretnie możesz albo nie możesz, i że jeśli Ci coś przyjdzie do głowy, co wiesz że technicznie jest możliwe, to i tak Ci nie pozwolą, bo "nie bo nie".

"dlatego, że ogólnie nie widzę wielkiego sensu w urządzeniu już nie mieszczącym się w kieszeni, a jeszcze nie mającym klawiatury, interfejsów, w miarę normalnego OS"
Powiem Ci jaki jest sens: jest kupa ludzi, którzy używali kiedyś komputera do:
a) Sprawdzania i odpowiadania na pocztę
b) Oglądania zdjęć
c) Przeglądania WWW
d) Czytania dokumentów
e) Może czasem okazyjnego pogrania sobie
To są rzeczy, które na iPadzie robi się (YMMV) wygodniej niż na laptopie. I iPad jest bardziej mobilny niż laptop. Aha, i myślenie "od strony telefonu komórkowego" jest bez sensu. iPad dostarcza (części) funkcjonalności laptopa, nie komórki.


2012/03/16 16:34:20
c.d.
"Coś tam znalazłem, zdaje się 20mln ipadów to w kwartał schodziło ;) na oko ipady mają nieco ponad połowę rynku z tendencją spadkową. Ok, to nie jest nisza, to jest spoko. "
Nie mam twardych danych pod ręką, ale na moje oko mają 3/4 z tendencją wzrostową. Acha, i pozostałe to będzie pewnie fufnaście producentów i ze dwa/trzy systemy operacyjne. Dlatego dowolny inny _konkretny_ produkt będzie miał pewnie maks 10% tego co iPad.


Boni
2012/03/16 17:00:40
@charlie

Pacz pan, a przed chwilą podsumowałem se notką gadżety za ostatnie miesiące ;)

"Nie mam twardych danych pod ręką, ale na moje oko mają 3/4 z tendencją wzrostową. Acha, i pozostałe to będzie pewnie fufnaście producentów i ze dwa/trzy systemy operacyjne"

No ale jeśli mówię o udziale ipada w rynku tabletów, a nie kto jest jaką konkurencją, to przecież nie obchodzi mnie na jakie OSy i jakich ziutków są te nie-ipady. IIRC wykresiki które wtedy znalazłem, to raczej nie 3/4 a 1/2, i nie rośnie, a spada wzg. całego Androida (różnica wzrostu jakiś ułamek % na korzyść Androida, oba, iOS i Android pożerają resztki symbianów czy win czy innego krapu). Jw. myliłem się, to nie nisza, to piękny kawał tortu.

"A jak sobie kupisz Lexusa któregośtam, to co, nie będzie Ci miło że, fakt po latach, ale jeździsz naprawdę fajnym, kiedyś topowym (kupił Spielberg!) samochodem?"

No nie, to jest na fafnastym miejscu rozważań u mnie, kto co używa(ł), i czy Gates ma ipada czy Spielberg jest fanem lesuxa.

"1) Tabelka w której Apple robi 10M sztuk, a następny po nim HP robi 0.2M sztuk (nie od rzeczy byłoby wiedzieć czego właściwie zrobił tyle sztuk, i dlaczego to jest porażka). I w ogóle wszyscy inni producenci w sumie robią 0.7M sztuk."

No to są jakieś dane z dupy, zapewnie przy kreatywnie zdefiniowanej definicji tabletu. Coś w stylu jak tutaj
www.appleinsider.com/articles/12/01/16/ipad_may_make_apple_worlds_largest_pc_maker_in_holiday_q4_2012.html
gdzie ipady liczy się za PC, a na wykresie nie pokazuje się na wszelki wypadek samsunga czy motoroli. Bardziej sensowne wydają mi się dane jak te (przedtem znalazłem ładniej rozpisane i pokazane, ale mniej więcej):
techcrunch.com/2012/01/26/android-reaches-39-tablet-os-market-share-standing-on-amazons-shoulders/

"- Sądzę że Ciebie wkurza że nie wszystko możesz zrobić, że Apple decyduje co konkretnie możesz albo nie możesz, i że jeśli Ci coś przyjdzie do głowy, co wiesz że technicznie jest możliwe, to i tak Ci nie pozwolą, bo "nie bo nie"."

Pewnie trochę, ale nie przeceniałbym tego. Takie myślenie to miałem 10 lat temu, ale mi przeszło, bo wiem, że nie mam czasu i woli grzebać w hard/soft. Choć historyjki z Apple, Amazonem, Playstation, itd itd jakby utwierdzają, że ivil korpo lubuję się w kopenwdupexie, więc powinno się to brac pod uwagę.

"To są rzeczy, które na iPadzie robi się (YMMV) wygodniej niż na laptopie. I iPad jest bardziej mobilny niż laptop. Aha, i myślenie "od strony telefonu komórkowego" jest bez sensu. iPad dostarcza (części) funkcjonalności laptopa, nie komórki."

Jak uważasz. Jak dla mnie, coś, co nie ma klawiatury, rozszerza funkcjonalność smartfona - większym ekranem, mocniejszym prockiem, pamięcią, itd itd. Bo dokładnie to co napisałeś ludzie robią na smartfonach, a na ipadzie czy galaxytabie itp robią to bardziej. Tyle że traci się "kieszeniową" mobilność 4 calowego urządzenia. Stąd, po zastanowieniu, olałem temat tabletu, dowolnego.


2012/03/18 13:07:47
Ups, kolejny spóźniony wpis. Co ja zrobię że przy necie ostatnio sporadycznie jestem.
@boni
"Pacz pan, a przed chwilą podsumowałem se notką gadżety za ostatnie miesiące ;) "
Rebusik ładny bardzo.
"No ale jeśli mówię o udziale ipada w rynku tabletów, a nie kto jest jaką konkurencją, to przecież nie obchodzi mnie na jakie OSy i jakich ziutków są te nie-ipady"
To prawda. Jeśli chodzi o udział, to nie ma znaczenia. Jeśli chodzi o obraz sytuacji, to jednak inna sprawa. IMHO inna stytuacja jest, kiedy mamy na rynku dwa/trzy konkurujące urządzenia o porównywalnych udziałach, a inna kiedy jest jedno, potem długo, długo nic, i pozbierane do kupki, między innymi specjalizowane (Amazon!) diwajsy.
"No nie, to jest na fafnastym miejscu rozważań u mnie"
Ale nie mam na myśli, że masz się cieszyć że Spielberg, i że Ty masz takie jak Spielberg, tylko że kiedyś to było topowe, o czym świadczy m.in. że Spielberg sobie kupił, ale to już sidenote.
"ivil korpo lubuję się w kopenwdupexie, więc powinno się to brac pod uwagę"
No ba, a które się nie lubuje? My mamy właściwie wybór tylko tego, czym nas będą kopać bardziej, czym mniej.
"Jak uważasz. Jak dla mnie, coś, co nie ma klawiatury, rozszerza funkcjonalność smartfona - większym ekranem, mocniejszym prockiem, pamięcią, i"
Ja uważam że "coś co nie ma klawiatury", to jest nie najlepsze kryterium. Telewizory nie mają klawiatur też, i co z tego? Dalej, trochę ciężko mówić o funkcjonalności smartFONA, skoro połowa model iPada nawet nie ma GSM/3g/whatever.
"Bo dokładnie to co napisałeś ludzie robią na smartfonach, a na ipadzie czy galaxytabie itp robią to bardziej"
No, z tym zastrzeżeniem że robią to dlatego, że muszą, w sytuacjach kiedy smarfon jest dobry bo jedyny dostępny. Nikt normalny nie będzie oglądał zdjęć na 4 calowym ekraniku jeśli ma wybór, równie dobrze mógłby ich nie kopiować z aparatu nigdzie.

Sęk w tym że dla wielu iPad może być weapon of choice do wyżej wymienionych celów. Mam przykład w domu: jest duży laptop, jest netbook, jest smartfon, a Żona jakoś uparcie korzysta z iPada. Poprzednio do tych celów służył Jej netbook, teraz iPad. Po prostu jest najwygodniejszy.

Ja też nie mam tabletu - na co mi skoro praktycznie zawsze mam laptopa? Ale gdybym na tym laptopie nie pisał softu (i innych typowo produkcyjnych rzeczy nie robił), to przesiadłbym się (nie: dokupił sobie) na iPada właśnie.


Boni
2012/03/18 16:46:37
@charliebravo

"Jeśli chodzi o obraz sytuacji, to jednak inna sprawa. IMHO inna stytuacja jest, kiedy mamy na rynku dwa/trzy konkurujące urządzenia o porównywalnych udziałach, a inna kiedy jest jedno, potem długo, długo nic, i pozbierane do kupki, między innymi specjalizowane (Amazon!) diwajsy."

Ale zwróć uwagę, jak ważny robi się rynek czytników z wifi i browserem - jeśli okrojony android, jak w naszym sony, i ogólnie Amazon z Kindlem tudzież badziewne manty, larki itp. wykrajają apple, samsungowi itp kawał tortu, to znaczy, że owszem, mnóstwo ludzi chce tablet, ale nie potrzebuje retina displaya, pięknych ikon, kolosalnej funkcjonalności, tylko urządzenie mobilne z nieco większym ekranem i 3G/wifi. Nie założyłbym się, ale mam silne wrażenie, że obecnie to jest tylko taki drobny uskok, kiedy Apple wyszło ponad swoją niszę, bo jest naprawdę innowacyjne - ale za chwilę obudzą się prawdziwi giganci, LG, Samsung, Chińczycy, i ipad wróci do swojej ekskluzywnej niszy 20% a tamci zarzucą świat nieco gorszymi tabletami w połowie ceny ipada. I Apple w zasadzie nic na to nie poradzi, skoro składa im ipady Foxxcon na częściach LG i Samsunga ;) podobna historia była już kiedyś w temacie komórek, iirc Motorola kontra Taiwan.

"Ja uważam że "coś co nie ma klawiatury", to jest nie najlepsze kryterium. Telewizory nie mają klawiatur też, i co z tego? Dalej, trochę ciężko mówić o funkcjonalności smartFONA, skoro połowa model iPada nawet nie ma GSM/3g/whatever."

Ciekawe jak to wygląda na sztuki, ilu jest tak zdesperowanych biednych gadżeciarzy, że biorą ipada bez interfejsów... o_O

""Bo dokładnie to co napisałeś ludzie robią na smartfonach, a na ipadzie czy galaxytabie itp robią to bardziej""
"No, z tym zastrzeżeniem że robią to dlatego, że muszą, w sytuacjach kiedy smarfon jest dobry bo jedyny dostępny. Nikt normalny nie będzie oglądał zdjęć na 4 calowym ekraniku jeśli ma wybór, równie dobrze mógłby ich nie kopiować z aparatu nigdzie."

Ale zgrabnie ominąłeś temat mobilności - dla mnie i większości ludzi, mobilne to jest do 5 cali, co ponad to wymaga torby, torebki, osłony, itd itd. więc jest pseudomobilne. Miałbym nosić ze sobą 8 cali żeby oglądać i pokazywać zdjęcia? no nie, ja je robię, oglądam i pokazuję na 2 calach, bo tyle mam w kieszeni. Jak będę miał 4 czy 5 cali, będzie lepiej. Ale nie przewiduję 8 calowych kieszeni...

"Sęk w tym że dla wielu iPad może być weapon of choice do wyżej wymienionych celów. Mam przykład w domu: jest duży laptop, jest netbook, jest smartfon, a Żona jakoś uparcie korzysta z iPada. Poprzednio do tych celów służył Jej netbook, teraz iPad. Po prostu jest najwygodniejszy."

Wierzę. Ale to są jak dla mnie dylematy I świata, i nie zaprzątają mi zbytnio głowy. BTW mój plan był taki, że olewam kosztowny pomysł na della XT (który, wg. poprzedniego planu, po obróceniu robiłby za tablet walający się w pokoju tv), kupuję thinkpada w miejsce starego della, który nie trzyma zawiasów i nie ładuje baterii. I co, ktoś myśli, że dziewczyny pozwoliły wywalić della?

"Ja też nie mam tabletu - na co mi skoro praktycznie zawsze mam laptopa? Ale gdybym na tym laptopie nie pisał softu (i innych typowo produkcyjnych rzeczy nie robił), to przesiadłbym się (nie: dokupił sobie) na iPada właśnie."

Dokładnie tak, zamiast thinkpada pewnie dokupiłbym jakiegoś pada. Ale że klawiatura i możliwość pisania i uruchamiania pewnych rzeczy i tak jest mi praktycznie ciągle potrzebna, olałem temat padów. Inna sprawa - ekonomia; za używkę thinkpada w stanie mint to mógłbym mieć pada co najwyżej klasy noname-android, albo odrapanego ipada1 golca.


2012/03/18 18:28:48
@boni
"Nie założyłbym się, ale mam silne wrażenie, że obecnie to jest tylko taki drobny uskok, kiedy Apple wyszło ponad swoją niszę, bo jest naprawdę innowacyjne - ale za chwilę obudzą się prawdziwi giganci"
Możesz mieć rację. Na razie Apple próbuje ucieczki do przodu (hardware'owo na przykład Retiną, software'owo powiedzmy na przykład tym programem z podręcznikami, niestety także prawnie tocząc boje o lokalizacje przycisków czy inne bzdury, no ale to w końcu ivil korpo), ale nie wiadomo jak długo to się da robić.
"Ciekawe jak to wygląda na sztuki, ilu jest tak zdesperowanych biednych gadżeciarzy, że biorą ipada bez interfejsów"
Powiedziałbym że jest spora grupa osób, które chcą używać go jedynie tam gdzie jest WiFi. I wtedy nie ma co utrudniać sobie życia abonamentem sieci komórkowej, tudzież bulić za płytkę, antenę, etc.
"Ale zgrabnie ominąłeś temat mobilności - dla mnie i większości ludzi, mobilne to jest do 5 cali, co ponad to wymaga torby, torebki, osłony, itd itd. więc jest pseudomobilne."
Nie ominąłem go celowo. Do niedawna były dwie "klasy mobilności":
1) To co możesz zawsze mieć w kieszeni i nie pamiętać że masz (czyli telefon i 4 cale)
2) Laptop, na którego trzeba mieć sporą torbę/plecak, który waży z tym wszystkim kilka kg, na który trzeba uważać bo ma mechaniczne pamięci, etc.
Tablet moim zdaniem plasuje się dokładnie pośrodku. No bo do kieszeni nie upchniesz, ale jest dużo lżejszy (są ultrabooki, ale iPad kosztuje pół z tego), etc. Na przykład oglądanie zdjęć z tabletu to inne doświadczenie niż z laptopa - nie stawiasz tego na stole i nie każesz ludziom ślepić pod niewygodnymi kątami, tylko po prostu podajesz do ręki. I tak dalej.

Więc tablet 10 cali to jest mobilność "1.5", i nie należy tego mieszać z telefonem ani z laptopem. Części ludzi, jak widać, ta funkcjonalność wystarcza. Zobacz na jakimś większym zachodnim lotnisku teraz - widzi się mnóstwo ludzi z iPadami w podróży.

"dylematy I świata"
Nie przesadzałbym - mieć w jednym domu, na dwie osoby z których jedna jest informatykiem, jednego pada i jednego laptopa, tudzież telefon, to nie jest jakaś ekstrawagancja. Dla równowagi, nie mam telewizora, na który ludzie "z drugiego świata" nawet potrafią wydać więcej niż kosztują wszystkie moje sprzęty ("komputerowe").

"ekonomia; za używkę thinkpada w stanie mint"
He he. Po prostu "dzięki Ci Boże/Cthulu/Mzimu...", za ludzi, którzy "muszą mieć" najnowszy model. We wżyciu nie kupiłem najnowszego modelu komputera. A już najbardziej podoba mi się, jak ktoś kupuje (powiedzmy) za większe pieniądze 15 cali, mniejszą rozdzielczość ale procesor i5 zamiast 17 cali o podwyższonej rozdzielczości z core 2 duo, bo "muszę mieć szybki komputer". Bardzo lubię słuchać jak mi ludzie tłumaczą że _muszą_ mieć najnowszy procesor, i w związku z tym za zwiększenie mocy obliczeniowej o 20% (bądźmy hojni) a postrzeganej wydajności systemu pewnie z 5%, płacą drugie tyle.


Boni
2012/03/18 19:22:38
@charliebravo
"Możesz mieć rację. Na razie Apple próbuje ucieczki do przodu (hardware'owo na przykład Retiną, software'owo powiedzmy na przykład tym programem z podręcznikami, niestety także prawnie tocząc boje o lokalizacje przycisków czy inne bzdury, no ale to w końcu ivil korpo), ale nie wiadomo jak długo to się da robić."

Moim zdaniem raczej krótko. Szczególnie zmieniłem zdanie, jak sprawdziłem kto im robi tę retinę, procki, itd itd, bo wcześniej miałem głupi pomysł, że to solidnie kontrolują i panują nad dostawcami komponentów i hardware. Ale taką np. retinę robi im LG, więc, jak rany...

@mobilność
"Tablet moim zdaniem plasuje się dokładnie pośrodku."
"Więc tablet 10 cali to jest mobilność "1.5", i nie należy tego mieszać z telefonem ani z laptopem. "

Nie mieszam, tylko nie uważam, żeby tworzyły jakąś nową jakość, raczej wypełniają niszę, jak napisałem - UTRACIŁ mobilność, ROZSZERZYŁ smartfony (bo smartfona też podajesz, masz aplikacje, wifi, foto, czytasz z niego itd itd). I tyle.

"Części ludzi, jak widać, ta funkcjonalność wystarcza. Zobacz na jakimś większym zachodnim lotnisku teraz - widzi się mnóstwo ludzi z iPadami w podróży."

Dla mnie to koreluje z zamożnością niezbędną do latania, a nie z popularnością tabletów as is ;P

""dylematy I świata""
"Nie przesadzałbym - mieć w jednym domu, na dwie osoby z których jedna jest informatykiem, jednego pada i jednego laptopa, tudzież telefon, to nie jest jakaś ekstrawagancja. Dla równowagi, nie mam telewizora, na który ludzie "z drugiego świata" nawet potrafią wydać więcej niż kosztują wszystkie moje sprzęty ("komputerowe")."

A to przypomina zylion innych rozmów, między mną czy WO a singlami i dinksami. Jak rok temu rozważałem serio pady, to w zasadzie należało myśleć o 3 szt. W tym momencie, jeśli pady są serio, to i kasa robi się serio, przynajmniej dla mnie (nawet jeśli komuś się wydaje, że 5 samochodów jest jeszcze bardziej serio ;) ).

""ekonomia; za używkę thinkpada w stanie mint""
"He he. Po prostu "dzięki Ci Boże/Cthulu/Mzimu...", za ludzi, którzy "muszą mieć" najnowszy model. We wżyciu nie kupiłem najnowszego modelu komputera."

Jak mawia znajomy na moje krucjaty przeciwko idiotycznym przepłaconym nówkom samochodom i za używkami - "gupi jesteś, niech biorą kredyty i kupują jak najwięcej nówek, to więcej obrotu w gospodarce dla wszystkich, i więcej fajnych używek dla nas" ;)

"A już najbardziej podoba mi się, jak ktoś kupuje (powiedzmy) za większe pieniądze 15 cali, mniejszą rozdzielczość ale procesor i5 zamiast 17 cali o podwyższonej rozdzielczości z core 2 duo, bo "muszę mieć szybki komputer". Bardzo lubię słuchać jak mi ludzie tłumaczą że _muszą_ mieć najnowszy procesor, i w związku z tym za zwiększenie mocy obliczeniowej o 20% (bądźmy hojni) a postrzeganej wydajności systemu pewnie z 5%, płacą drugie tyle."

A tak, to jest bardzo pocieszne, te zapatrzenie w maksimum parametrów średnio użytecznych, w procek w kompie, w moc w samochodzie, w powierzchnię mieszkania/domu.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018