Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Fabrykant z Fotodino - Rzeczywistości malutkie
Mon, 13 May 2019 10:53
Bardzo ciekawe. W moim zrujnowanym domu, w okolicach...

Boni - Sześć
Wed, 8 May 2019 11:16
@Hellk Chyba krajobrazy itp. bardziej od...

Hellk - Sześć
Wed, 8 May 2019 08:53
Z mojej strony zwykla ludzka zazdrosc (hermetyczny...

Boni - Sześć
Tue, 7 May 2019 20:40
@kuba_wu Narzekać to ja potrafię na wszystko,...

kuba_wu - Sześć
Tue, 7 May 2019 11:36
A ze spraw bardziej, nomen onem, przyziemnych - nie...

Boni - Sześć
Mon, 6 May 2019 11:54
@janekr Zawsze jak używasz tego taga, wizualizuję...

janek.r - Sześć
Sun, 5 May 2019 17:50
Ehrmmm... Jak to szło? Aha. #NienawidzimyWas

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-07-13, środa
Tagi:  muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Prywatne odkrycie tygodnia - Jamie Woon. Piosenka Lady Luck chyba leciała jakiś czas temu nie tylko na tvsat, ale i w radiu, ale ja słabo znoszę soul z dubem, czy co to jest, raczej w dawkach homeopatycznych tylko, tudzież ciężko znoszę facetów śpiewających falsetem, więc przemknęło mi to przez jedno ucho i wypadło drugim, chociaż przykrości nie spowodowało wielkiej.

Ale dziś w nocy przyjrzałem się dokładniej (bo za pierwszym razem obejrzałem pół i to jednym okiem i, nie śmiać się, przy bardzo ściszonej fonii - więc znowu było "falset i jakiś tam soul, tyle że tele może być") temu:

i mi zagrało, że weź (ten BAS...). Zara z rana polazłem na tubę a tam same piękno i dobro. I zara wybaczyłem falset i soul, bo takie chili to ja rozumiem, i mi dostarcza i grzeje stare kości. A z krzesła całkiem spadłem jak posłuchałem i zobaczyłem to:

bo niby wiem, że jest gdzieś tam na zewnątrz jazz, i dżemy, i niektórzy DJ potrafią coś na żywo fajnego sklecić, i ludzie koncertują a capella, ale to nie moje rejony, i po prostu wyparłem, że takie piękne rzeczy jeszcze istnieją w XXIw.

Konkludując: gość potrafi, płyta Mirrorwriting zamówiona; i w takie dni mam wrażenie, że teza, że "mieszańcy ducha" najbardziej dostarczają, to nie teza, tylko najoczywistsza prawda na całym pięknym świecie.










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018