Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-24, wtorek
Tagi:  muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

In the immortal words of mushroom - trzeba siać, siać, siać, czyli będzie o muzie raczej egzotycznej w PL, choć Gdzie Indziej to megahit popu (Gdzie Indziej to India). Lejdis end żentelmen - Himesh Reshammiyah, Aap Kaa Surroor. W skrócie, dla niechętnych klikaniu po wiki - miśkowaty ziom jest z Gudżaratu rocznik 1973, z rodziny muzykalnej, od małego kręcił się koło bolywooda i muzy filmowej, i szło mu spoko loko. Koło 2006 trzasnął se na boku dyskutowaną płytę - mieszankę hindi, bolywooda i western, plus różności, pomieszane jak w blenderze. Płyta zrobiła się ubermegahitem, bodaj coś koło roku na topie, i wogle. Więc zara zrobiono z niej film, z Himeshem w roli głównej, itd itd. pare lat numero uno, oczywiście kasa i sława, muzykowanie do filmów, filmy, krytyka (że śpiewać nie umie, że przez kinol daje głos, że ziomalstwo, że ruja i porubstwo) i tak dalej. No ale kogo to, jeśli dostarcza. Na przykład to (wersje teledyskowe są nie do końca zgodne z płytą, lekko zremiksowane w kierunku niewłaściwym, ale warto popatrzeć w ramach studiów miedzykulturowych):

albo to (no tu już naprawdę remix wzg. płyty):

Polecam wszystkim, którzy chcą wiedzieć, co znaczy top pop muza poza naszym malutkim kręgiem kulturowym. A płytę poznałem bardzo dokładnie, bo taksiarz nas woził przez tydzień po Chennai (Madras) nie wyjmując jej z CDka. I po tygodniu wcale nie osłuchała się, tylko nadal dostarczała. Więc na pożegnanie, przy kursie na lotnisko, odkupiłem CD od zioma, przepłacając okrutnie, ale to w sensie napiwku - kolo chciał mi ją dać w prezencie. I tyle - muza ok, przy tym niezastąpiona do zawieszania przetwarzania w różnych pustawych łbach, na dosłownych i przenośnych drogach i bezdrożach, no i do drażnienia koleżeństwa w pracy.










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018