Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-24, wtorek
Tagi:  muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

In the immortal words of mushroom - trzeba siać, siać, siać, czyli będzie o muzie raczej egzotycznej w PL, choć Gdzie Indziej to megahit popu (Gdzie Indziej to India). Lejdis end żentelmen - Himesh Reshammiyah, Aap Kaa Surroor. W skrócie, dla niechętnych klikaniu po wiki - miśkowaty ziom jest z Gudżaratu rocznik 1973, z rodziny muzykalnej, od małego kręcił się koło bolywooda i muzy filmowej, i szło mu spoko loko. Koło 2006 trzasnął se na boku dyskutowaną płytę - mieszankę hindi, bolywooda i western, plus różności, pomieszane jak w blenderze. Płyta zrobiła się ubermegahitem, bodaj coś koło roku na topie, i wogle. Więc zara zrobiono z niej film, z Himeshem w roli głównej, itd itd. pare lat numero uno, oczywiście kasa i sława, muzykowanie do filmów, filmy, krytyka (że śpiewać nie umie, że przez kinol daje głos, że ziomalstwo, że ruja i porubstwo) i tak dalej. No ale kogo to, jeśli dostarcza. Na przykład to (wersje teledyskowe są nie do końca zgodne z płytą, lekko zremiksowane w kierunku niewłaściwym, ale warto popatrzeć w ramach studiów miedzykulturowych):

albo to (no tu już naprawdę remix wzg. płyty):

Polecam wszystkim, którzy chcą wiedzieć, co znaczy top pop muza poza naszym malutkim kręgiem kulturowym. A płytę poznałem bardzo dokładnie, bo taksiarz nas woził przez tydzień po Chennai (Madras) nie wyjmując jej z CDka. I po tygodniu wcale nie osłuchała się, tylko nadal dostarczała. Więc na pożegnanie, przy kursie na lotnisko, odkupiłem CD od zioma, przepłacając okrutnie, ale to w sensie napiwku - kolo chciał mi ją dać w prezencie. I tyle - muza ok, przy tym niezastąpiona do zawieszania przetwarzania w różnych pustawych łbach, na dosłownych i przenośnych drogach i bezdrożach, no i do drażnienia koleżeństwa w pracy.










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018