NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-21, sobota
Tagi:  zen, DIY     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Trza ogromnie doceniać dobrodziejstwa umiarkowanie skomplikowanej i umiarkowanie męczącej pracy fizycznej w miłych okolicznościach przyrody. Szczególnie w wersji - jednorazowej względnie krótkiej aktywności, dającej wyraźne materialne skutki. Szczególniej - jeśli "wychodzi", i czuje się zen. Czy ducha cystersów, jeśli ktoś taką nazwę woli.

Bo jednak, przy skutkach niematerialnych - trudno je ocenić, raczej ktoś inny musi je ocenić, a to może wielostronnie zryć sytuację. Bo powtarzalne aktywności, jak uprawianie pola czy ogródka, czy sprzątanie, nie mówiąc o taśmowym "wkręcaniu śrubek" - zabijają monotonią i "bezkońcem". Bo bardzo długie aktywności, nawet jednorazowe, nawet miłośnie hobbystyczne - nudzą i przeciążają wyobraźnię, a nie każdy ma wystarczającą cnotę cierpliwości. Bo w syfie nieziemskim, hałasie, gorącu, niewygodzie - ciało i umysł męczą się i rozpraszają, i zen umyka. Bo przy największym wysiłku ciała czy umysłu - satysfakcje największe, ale napinka zabija, zen i ludzi.

Więc przemyśl temat, przygotuj graty, przyjrzyj się całości i szczegółom z namysłem i uśmiechem, zapomnij o tym ile możesz zarobić albo stracić, czasu czy pieniąchów, i w swoim tempie, ze swoim zen - napraw tę lampę, wyklep wieszak, zbuduj dom, skręć sobie peceta, ułóż chodnik, uszyj spódnicę, przerób rower, a jak nie, to chociaż skręć mebel z IKEA.

(Notkę sponsoruje wymiana rozpieprzonego błotnika forda scorpio - wózek stał pół zimy, parę miechów jeździłem z błotnikiem odgiętym łomem i paroma kopniakami, w końcu dziś, bez napinki, przy pięknej pogodzie, przed domkiem, pod lasem, wymieniło się na drugi)










 

Engine: Anvil 1.08   BS