NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2021-04-12, wtorek
Tagi:  varia     
___________________________________

Rok temu popełniłem notkę, która miała być ew. zaczątkiem cyklu astronautyczno - socjologicznego, powiedzmy, ale jak widać, "cykl wydawniczy" mam raczej lichy, i nic z tego nie wyszło...

Ale, że mamy tak bardzo okrągłą rocznicę tak ważnych wydarzeń, coś naskrobię może znowu, w duchu tamtej notki i zamiarów.

Gagarin Monument Mamy właśnie 60 rocznicę lotu Gagarina i 40 (TAK, NAPRAWDĘ JUŻ 40) rocznicę pierwszego lotu wahadłowca "Columbia" (dygresja - to nie było planowane "ku czci", to przypadek, "Columbia" miała lecieć ze dwa dni wcześniej, ale start się opóźnił i poleciała akurat w 20 rocznicę Gagarina).

Czyli kosmonautyka na serio, to już jest temat o długości ludzkiego życia, powiedzmy, a licząc generacjami społeczno-kulturowymi, po dużych zmianach / kryzysach, to już ze 4 pokolenia żyją w cywilizacji, która potrafi się oderwać od planety, w zasadzie RUTYNOWO. Przez te dekady poleciało np. ponad 140 załogowych Sojuzów, 135 razy amerykańskie wahadłowce, 240 francuskich "towarowych" Ariane, chmary innych rakiet bezzałogowych, ba, nawet Falcony od SpaceX chyba już coś koło 80 razy. Oczywiście, nie tylko liczba startów (udanych...) się liczy - 11 lotów Apollo ma zdaje się nieco inną "wagę" niż setka Ariane czy chińskich czy rosyjskich rakiet wynoszących byle satelity. Ale tak czy owak, latamy TAM. A ostatnio jakby bardziej - Space X doleciało na ISS załogowym Dragonem, knują (wybuchają...) na wyrzutniach Starshipy (te duże, nie mylić ze Starlinkami); Bezos, NASA, Rosjanie, Chińczycy - wszyscy dłubią i knują, jakby znacznie bardziej niż powiedzmy, 20 lat temu.

Że o ISS, chyba najwspanialszej i najkosztowniejszej maszynie wszechczasów, nie wspomnę.

A jeszcze - "daleki zwiad" zautomatyzowany poszedł przez te dekady kolosalnie do przodu, rzecz jasna. Sondy kometarne, do gigantów gazowych, łaziki marsjańskie itd. - kiedy Gagarin leciał w kosmos, to było czyste SF przecież. A przecież już Gagarin w zasadzie "został poleciany" przez automatykę i telematykę, nie leciał przecież sterując ręcznie jakimś knyplem itp. ale zdolności automatyki i jej autonomiczność poszły do przodu o parę generacji i parę "rzędów wielkości" oczywiście.

Dla mnie osobiście kosmonautyka, w wersji historycznej, w wersji "aktualności i newsy" oraz w wersji "SF bliskozasięgowe" ISTNIEJE od zawsze i na zawsze, no po prostu jestem fanem. Szczególniej w wersji zautomatyzowanej i skomputeryzowanej, gdyż nie lubię, kiedy ludzie giną, nawet w imię wyższych ideałów czy w sprawie, którą uważają za większą niż oni sami, czy po prostu chcą zaryzykować, żeby TAM być. Może inaczej - ja też chciałem być kosmonautą i oddałbym wszystko, żeby nim zostać, no ale to było za czasów wojny jaruzelskiej, kiedy miałem lat 10 czy 12. Zaraz potem nie tylko wzrok mi się pogorszył, a zdaje się krótkowidzów na astronautów nie biorą, ale jakoś koło nastolęctwa wola ryzyka też mi się pogorszyła, i zmienił mi się widzimiś na temat ryzyka osobistego, w imię tego czy owego.

Ale choć jako dorosły nie popieram, powiedzmy, chcicy jak Elona na Marsa, że IIRC gdyby miał tylko gwarancję, że doleci i przeżyje lądowanie, to by poleciał jutro, nie ważne, że w jedną stronę i umarłby niebawem na Marsie, itp. pomysłów, to nie mogę powiedzieć, że nie rozumiem takich ludzi. Może inaczej - nie tyle rozumiem, co pamiętam, że można mieć taką pasję. Bo np. moja realna pasja w temacie, to kończy się na grze Kerbal Space Program, co najwyżej (BTW na intencję św. Gagarina jakąś nowszą wersję niedawno znalazłem, po paru latach z 1.0.5 czy około).

Skądinąd w zrozumieniu takich "wariatów" obecnych i ich argumentacji nieco pomaga namysł nad ludźmi z początków lotów kosmicznych i ich percepcją i oceną ryzyka (namysł nie tylko nad pilotami, ale też konstruktorami, decydentami, itd. ale jednak głównie ryzykowali piloci, oczywiście). O tym było w poprzedniej notce, ale teraz chciałbym jakoś zaznaczyć, że dla pierwszej generacji kosmonautów, jak Gagarin, Shepard czy Glenn i ich pokolenia, wszystko należy pomnożyć razy 2 a może i 5, wzg. Neila Armstronga i pokolenia Apollo z poprzedniej notki, o pokoleniu wahadłowców i ISS nie mówiąc.

Żebyśmy się zrozumieli - nadal jedyne co pewne w załogowym lataniu w kosmos, to że można przy tym zginąć na wiele sposobów, i nadal pojazdy składają się z milionów części, nadal przeważnie "dostarczanych przez najtańszego oferenta". Co tylko umiarkowanie "przeszkadza" ludziom zdecydowanym na wszystko - i choć kiedyś przeszkadzało chyba jeszcze mniej i ludzie byli 10x "twardsi", to NADAL pasjonatów nic nie powstrzyma.

Bo przecież nawet ci, którzy otarli się o śmierć swoją, jak Gagarin czy np. Władimir Titow, czy kolegów (czy spalonych w Apollo, czy zabitych przez Sojuzy, czy przez wahadłowce, itd), nie rezygnowali i prosili o więcej. Skądinąd w/w Titow jest dla mnie jakimś mega-przykładem, człowiek, który miał pecha albo był w czepku urodzony, zależnie dla kogo ten wywiad; który w pierwszym locie "na oko" przerwał ręczne dokowanie uszkodzonym Sojuzem do Saluta 7, w drugim "locie" przeżył odpalenie systemu ratunkowego Sojuza na wyrzutni (wyrwało ich z boostera z 15 do 17g, Sojuz wybuchł parę sekund później...) - ale uparcie dalej latał, w sumie zrobił 378 dni w kosmosie, spacery kosmiczne, które można liczyć w dniach a nie w godzinach, aż po latanie z Amerykanami wahadłowcami na stację Mir... No "z czego tych ludzi dawnej robili, to ja nie...".

Nie rezygnowali i nie rezygnują. I może dobrze, nie będę ich mierzył swoją miarą. Bo może dzięki takim ludziom, nawet jeśli w wersji Muska czy Bezosa itp., ciągle i nadal, od 60 lat, latamy.





janek.r
Tue, 13 Apr 2021 18:07:01
"Bezos, NASA, Rosjanie, Chińczycy" ba, księżycowe i marsjańskie sondy chińskie, indyjskie a nawet z Emiratów...

Boni avatar Boni
Tue, 13 Apr 2021 18:56:50
@Janek

Ba, ba, kosmodrom szkocki niebawem! i wcale nie żartuję: https://en.wikipedia.org/wiki/Sutherland_spaceport

Bogdanow
Tue, 13 Apr 2021 23:35:33
Aktualny zestaw podłączonych statków do ISS:
rosyjskie: Sojuz MS-17, Sojuz MS-18, Progress MS-14 (75P) i Progress MS-16 (77P);
amerykańskie: CD Spacex Crew-1 i Cygnus NG-15.

Łącznie 10 osób na stacji.
Dosyć to imponujące na swój sposób.


Pod koniec lat 80-tych czytałem "Loty międzyplanetarne" i tam były szkice marsjańskiego łazika, który coś tam miał badać. Wydawało się to niezwykle odległą perspektywą.
Niespełna dekadę później wylądował Pathfinder. Niedługo będzie pół tuzina łazików i za chwilę marsjański helikopter.

Z wyczynów załogowych najbardziej fascynuje mnie Sojuz T-15. Polecieli na Mir-a, posiedzieli tam trochę, zapakowali się, z roślinkami, żeby nie uschły, do Sojuza, polecieli na Saluta-7, zrobili tam co mieli zrobić, pomieszkali i wrócili z powrotem na Mir-a.

Boni avatar Boni
Wed, 14 Apr 2021 09:36:23
@Bogdanow

@ISS zatłoczona

Zacząłem o tym większy akapit w notce, bo dla mnie też to jest dosyć imponujące, 10 osób na ISS, obwieszonej pojazdami na wszystkich dokach (skądinąd tam już wiele więcej nie wejdzie, ani pojazdów ani ludzi). Ale nie miałem siły, zostało jedno zdanie, w ogóle notka była "na kolanie" i za bardzo rocznicowa a za mało o meritum. Przepraszam.

@łaziki

No jest postęp kolosalny, nawet już nie wzg. bajek z SF czy futurololo za mojego życia, ale po prostu z generacji na generację. Np. to że lądownik Perserverence celował w lądowisko w terenie "na kamery" i rozpoznawanie obrazu, to przecież byłoby bliskozasięgowe SF nie tylko w '80 ale w 2000.

@wyczyny

Ja mam tak, że wyczyny "above and beyond" to oczywiście łał i ąę (jak te żeglowanie Soyuzem, czy że Apollo 13 w ogóle wrócił, że LEM czy jego silnik dawały radę daleko poza plany, czy że oba Voyagery nadal działają, po 44 latach w kosmosie...), ale opad szczęki i kudosy mam też na te rytunowe rzeczy, które tak się zmieniły i zmieniają, jak np. to że kiedyś lot takiego Soyuza na stację to był dni, a teraz, przy dobrych położeniach - godziny.

Oraz z innej beczki - że większość tego mamy w zasięgu ręki na filmach w sieci...

igor
Wed, 14 Apr 2021 10:17:00
@masowa produkcja kosmiczna

Ano, pamiętam jak się emocjonowałem misją Pathfindera i Global Surveyora. Pierwsze misje marsjańskie po długiej przerwie i pierwszy łazik na innej planecie. A potem zrobiło się tego tyle, że się pogubiłem.

A niska orbita odkąd rozpowszechniły się CubeSaty to już zadanie dla studentów. Nawet polskie zespoły zrobiły już kilka. BTW, ktoś opowiadał jak rozmawiał z partnerem z niemieckiej uczelni:
- U nas to będzie już piąty satelita.
- O, to nieźle, u nas dopiero trzeci.
Tyle że jeden miał na myśli swój kraj, a drugi - swój uniwersytet.

Boni avatar Boni
Wed, 14 Apr 2021 10:58:04
@satelity pod strzechy

W taki deseń, to miałem opad szczęki z rok czy dwa temu, kiedy spamerzy - rekruterzy w Szkocji wrzucili mi nagle ofertę dla automatyka w Glasgow, oczywiście, ciekawa praca w dynamicznym zespole w prężnej młodej firmie, tylko jakoś nie kleiły mi się z moją działką te różne trzyliterowe akronimy w ogłoszeniu; po chwili okazało się, że prawie wszystko się zgadza, tylko że szukają automatyka do nawigacji kosmicznej ('satelitów', nie 'satelitarnej' ;D ) w firmie dłubiącej w satelitach...

igor
Wed, 14 Apr 2021 13:55:31
Też kiedyś do mnie trafiły takie ogłoszenia. Pomyślałem wtedy, że jakbym dostał stanowisko o nazwie w rodzaju "spaceflight engineer" to bym się zgodził nawet za darmo.

cmos
Wed, 14 Apr 2021 15:36:21
@igor "spaceflight engineer"

Jak (już dłuższy czas temu) oglądałem ogłoszenia o pracy z okolicy, to w ESA Darmstadt szukali sporo takich.
Zajrzałem teraz, i oprócz stanowisk typu "Spacecraft Operation Engineer" czy "Flight Dynamics Engineer" jest nawet "Astronaut". Wszystko Darmstadt.

Boni avatar Boni
Wed, 14 Apr 2021 19:04:13
My tu gadu gadu, a tam właśnie przed chwilą bardzo ładnie poleciała i już wróciła zabawka Bezosa, czyli testy New Shepard NS-15; w Kerbalkach miewam mniej stabilne lądowania niż to tamto...

https://www.youtube.com/watch?v=domwsgorRW0

Bogdanow
Thu, 15 Apr 2021 00:14:19
Całe pokolenia krytykowały Lema, że no nie, tak "Niezwyciężony" by się zwalił. Nie da się, stabilność itd.
Jakoś działa.

Korba
Thu, 15 Apr 2021 16:02:49
Jako że pacholęciem będąc zaczytywałem się w Niezwyciężonym, Pirxie, tudzież w różnych Peteckich (który to Petecki często ściągał z Lemowego anturażu), to nieodmiennie wzruszam się, gdy widzę rakietę lądującą na ogniu. Nawet, jeśli jest to rakieta dość obrzydliwej postaci, jaką jest Bezos.

Maciek
Fri, 16 Apr 2021 01:57:40
@Korba bez Muska też się da, np. DC-X: https://www.youtube.com/watch?v=0IWIv2MKcyg
Powiedział bym też że lądownik od Apollo lądował na ogniu, ale zaraz usłyszę że bez atmosfery to nie to samo.

Korba
Fri, 16 Apr 2021 09:44:39
No jasne, że LEM siadał na ogniu, ale mniejsza o to, że bez atmosfery, problem w tym, że wyglądał jak pająk. A tutaj chodzi o długie cygaro ;)

Korba
Fri, 16 Apr 2021 10:14:13
No i jest jeszcze jedna istotna różnica. Nie mieliśmy do tej pory filmu ani transmisji z lądowania na Księżycu, czy innym Marsie z perspektywy gruntu. Jeśli czegoś takiego dożyję, to na pewno się wzruszę.

Bogdanow
Sat, 17 Apr 2021 16:26:06
Pojawiły się informacje że Spacex dostał 3G$ kontrakt na lądownik księżycowy.

Boni avatar Boni
Sun, 18 Apr 2021 21:43:39
@SpaceX wygrał kontrakt na lądownik księżycowy

Tia, widziałem newsy, nawet trochę się zdziwiłem, bo IIRC konkurencja (konsorcjum Bezosa, Grummana, Lockeeda i jeszcze jakieś tam firmy) miała chyba całkiem solidne propozycje. No ale - nie znam się aż tak (szczególniej na polityce w tej działce) i nie wnikam, dlaczego i w czyich piecach NASA pali pieniążkami podatników.

@Bezos ogólniej

Tia, jest z jego kosztownym kosmicznym hobby pewien problem moralny, na pewno.

igor
Sun, 18 Apr 2021 23:52:21
@Korba

Z gruntu nie było, ale podczas lądowania Perseverance była kamera na latającym dźwigu skierowana na łazik i vice versa. Obłędnie to wyglądało.

Boni avatar Boni
Tue, 20 Apr 2021 00:04:54
Ładne ujęcia z różnych trudnych manewrów są ładne, ale tak naprawdę i dla prawdziwych geeków ;) nawet informacja jak z telexu może być fenomenalna i emocjonująca. Co na przykład ładnie było widać przy dzisiejszym dziewiczym locie marsjańskiego śmigłowca Ingenuity - dawno nie widziałem, żeby ludzie mieli taki zaciesz z byle wykresu i to nie z wykresu w megadolarach ;) https://youtu.be/JM_2hmdRnfQ?t=886

Bardziej serio - wspaniale, że im w ogóle poleciał gówniak, np. ja nie wierzyłem, że im się uda. Kudos.

Korba
Tue, 20 Apr 2021 10:41:46
Widziałem już wcześniej i też mi się rzuciło w oczy, jak się ta młodzież fajnie cieszy (bo z mojej perspektywy, to za tym stołem siedziały same młodziaki).

No a samo "centrum kontroli lotów" wygląda jak pomniejsza salka konferencyjna w firmie średniej wielkości. Więc rzeczywiście można by pomyśleć, że zespół młodych handlowców właśnie się dowiedział, że sprzedaż przekroczyła poziom zwalniający premie kwartalne (raczej na poziomie kilozłotych, bo wydaje mi się, że ci, którzy operują prawdziwymi megadolarami mają nieco bardziej eleganckie pomieszczenia).



Boni avatar Boni
Tue, 20 Apr 2021 11:18:06
@skojarzenia

No tak, ja chyba w życiu nie widziałem zepsołu młodych handlowców w takich kontekstach... co do operatorów 'prawdziwych M$' to powiedzmy, wnętrza niekoniecznie były dużo lepsze, ale np. ciuchy mieli zdecydowanie innego kroju i jakości ;D

Wracając do sond itd. jeśli <shrek moder on> "to lata!", to może jednak wyjdzie coś ciekawego z planów programu Dragonfly dla Tytana... jeśli dożyjemy (wylot 2026, dolot 2034).

PMGPMG
Thu, 22 Apr 2021 18:55:24
Titov claimed that the crew's first action after the escape rocket fired was to deactivate the spacecraft's cockpit voice recorder because, as he put it, "We were swearing"[3].

Boni avatar Boni
Fri, 23 Apr 2021 12:30:38
@Titow

Może i wyłączyli, ale raczej jak już wyszli spod prasy 15-17g i rozseparowało Sojuza i se spadali na spadochronach; "po odpaleniu rakiety ratunkowej" jest nieco mylące. Oraz o ile pamiętam, zaraz po wylądowaniu te parę km od wybuchającej wyrzutni i wyjęciu ich z kapsuły i obmacaniu, że są tylko posiniaczeni, dostali od ratowników papieroska i wódeczki.

Z tej samej beczki - właśnie poleciał drugi załogowy Dragon na ISS, zdaje się wszystko OK, łącznie z lądowaniem boostera (chyba ostatnio dopieścili je, przy Starlinkach też ostatnio im się udaje za każdym razem odzyskać booster? - jak w notce, rutyna jest dobra).

Miłe, bardzo miłe.

Bogdanow
Fri, 23 Apr 2021 20:26:25
Trzeci załogowy, wliczając pierwszy załogowy testowy.

Boeing próbuje dokonać powtórki nie do końca udanego bezzałogowego lotu testowego. Optymistyczne plotki mówią o lecie, pesymistyczne o przyszłym roku.

Laisar
Fri, 23 Apr 2021 23:27:41
Ogólnie jestem życiowym optymistą, ale totalnie totalny fakap Boeinga z 737MAX i Starlinerem jest dla mnie jaskrawą jak supernowa ilustracją wszystkich narzekań Szanownego Gospodarza na upadek jakości w "dużym" przemyśle wywołany zaawansowaną korpolizą. Skoro takie rzeczy dzieją się w firmie z Takimi Dokonaniami i Taką Historią - to na samą myśl o tym, jak to może wyglądać u jakichś innych przeciętniaków opadają wszystkie macki...

Na tym tle nawet kosmiczne wpadki SpaceX i Tesli i samego Muska wcale nie wyglądają tak tragicznie - a nie mam najmniejszych wątpliwości, że oprócz niewątpliwych innowacji, to wszelkie ich problemy biorą się po prostu z ponownego wynajdowania koła i wyważania otwartych drzwi. Tyle że jaka by nie była niepotrzebnie pokrętna droga Elonowych firm, to przynajmniej wiedzie w przód, a tymczasem Boeing wydaje się ostatnio próbować pobić jedynie rekord w produkcji żenady.

igor
Sat, 24 Apr 2021 16:10:39
@wpadki Muska

Nie bardzo mam zaufanie do jego stylu projektowania, zwłaszcza po tym, co poczytałem o Tesli. Ale trzeba przyznać, że produkcyjne Falcony sobie radzą, natomiast na potęgę wybuchają testowe.

To może być właśnie kwestia tego stylu zapożyczonego z IT. Jeśli piszę program, to nie próbuję od razu stworzyć idealnej wersji. Przeciwnie, uruchamiam wiedząc, że nie zadziała, by sprawdzić fragmenty. Musk coś takiego tłumaczył - pojedynczy start kosztuje tak mało, że opłaca się nawet, jeśli wszystko wyleci w powietrze, bo dzięki temu wiedzą co naprawić.

Albo tylko tak mówi, żeby przykryć porażkę. Nie wiem. Osobiście wolałbym lecieć Sojuzem...

Bogdanow
Sun, 25 Apr 2021 08:49:38
@Boni,
"kiedyś lot takiego Soyuza na stację to był dni, a teraz, przy dobrych położeniach - godziny."

To jest efekt: " The key to enabling fast rendezvous is on the ISS side, not the visiting vehicle side. The phase angle between ISS and the VV at orbital insertion must fall within a narrow range for fast rendezvous. In order to ensure that this phase window coincides with the planar window at the launch site, the timing and sizing of ISS reboosts must be carefully controlled. Russia currently controls the ISS reboost plan for the benefit of Soyuz. "

Co z kolei wynika z tego że przez dekadę na ISS latały tylko Sojuzy.

Laisar
Mon, 26 Apr 2021 11:50:39
@Igor: @Tesla

Największy problem Tesli to wizerunek, nie inżynieria - te krzywo poskładane wnętrza czy nawet odpadające zderzaki to są upierdliwe fistaszki do podśmiechujek, natomiast sama karoseria jest przebardzona (overengineered) prawie jak w jakichś pierwszych lexusach. Napęd, zawieszenie i układ kierowniczy też są z górnej półki, a elektronika - nawet podobno z najwyższej.

Owszem, potem znowu wchodzą całe na biało marketing/ego Elona i pokazują Autopilota... Tyle że kandydaci do Nagrody Darwina nawet bez niego coś by se tam znaleźli, a tak, to przynajmniej dostarczają użytecznych danych dla różnych dziedzin nauki d;


@"wolałbym lecieć Sojuzem"

A ja jednak Dragonem (New Shepard też wygląda obiecująco), bo tam, gdzie Muskowe firmy mają nad sobą poważnego regulatora jak NHTSA czy NASA (oraz góry hajsu do zarobienia, ale i łatwego stracenia), to są w stanie spełnić wyśrubowane normy.

Tymczasem rosyjskie sukcesy wiszą na kurczącym się włosku starej i dobrej, ale powoli coraz bardziej wyeksploatowanej technologii i podobnych jej ludziach. Marginesy bezpieczeństwa projektowego są tylko tak dobre, jak możliwość realnego wyegzekwowania ich w produkcji, a wygląda na to, że rosyjski sektor kosmiczny idzie raczej ścieżką Boeinga, niż SpaceXa...

cmos
Tue, 27 Apr 2021 08:49:49
@Laisar
"a elektronika - nawet podobno z najwyższej"

Nie potrafię nic powiedzieć o ich hardware, ale w sofcie wykładają się co chwilę na rzeczach które wszyscy inni mają obcykane od dziesięcioleci, typu ilość zapisów do flasha.
Także tego...

charliebravo
Tue, 27 Apr 2021 12:05:30
@cykl astronautyczno-socjologiczny
Pięknie prosimy!

@z czego tych ludzi robiono
Poza wszystkim, jest jeszcze coś takiego jak zwykłe przyzwyczajanie się/wyszkolenie. Gdyby kogoś świeżo po prawku wrzucić na mocne RWD V8, to zrobi sobie i/lub komuś krzywdę, doświadczony i rozsądny kierowca już niekoniecznie. Tak samo to działa przy lataniu przecież. Najgorszy jest zwykle pierwszy lot na czymś, zwłaszcza jeśli to nie dwuster i nie ma pomocy kogoś z doświadczeniem.

@Tesla vs SpaceX
Ja mam wrażenie że z IT wzięto podejście (powiedzmy iterative and nie waterfall) i na szczęście niewiele więcej. Za soft/avionikę od początku odpowiedzialny był Koenigsmann (i jego ludzie) czyli gość z backgroundem nie w zwykłym lassez-faire IT, tylko w aerospace i awionice właśnie. I nie był zielony na początku SpaceX. I poza wszystkim jeszcze, wydaje mi się że oprogramowania w SpaceX (w porównaniu z Teslą) jest względnie niewiele, i kluczowego, więc jest to do złapania za mordę i trzymania krótko przy pysku, a soft w Tesli się "rozlewa", i mamy do czynienia z typowymi spierdolinami IT.

Nb. SpaceX ma wydaje mi się 80 udanych lądowań boosterów, bo misji zakończonych powodzeniem więcej, na pewno ponad setkę.

@hardware Tesli
Są pozytywy (wyniki testów NTSB odporności były faktycznie bardzo fajne), pytanie tylko na ile to wynika z "fajności" Tesli, a na ile z tego że dobry wynik crash testu łatwiej osiągnąć bez wielkiego ciężkiego silnika i skrzyni biegów. Natomiast dają ciała w takich tematach jak droga hamowania (w Modelu 3 po jakimś update skróciła się o wiele metrów) już nie mówiąc o tej wielkiej ściemie z Autopilotem....albo w pewnym momencie odsuną Muska i zrobią z tego w miarę normalny automotive, albo czarno to widzę.

Bogdanow
Wed, 28 Apr 2021 21:28:53
No dobra, ale ile lat można powtarzać 'czarno to widzę'.

Boni avatar Boni
Wed, 28 Apr 2021 22:15:13
@Bogdanow

No dobra, ale ile lat można powtarzać 'czarno to widzę'.

"Zależy dla kogo ten wywiad". Jeśli pytanie jest "czy fanboje hype technicznego kiedykolwiek się znudzą?" to oczywiście, nie ma szans i wcale nie widzę tego czarno. Jeśli "czy inwestorzy i spekulanci się kiedyś znudzą/rozczarują i bańka pęknie?", to jednak - pewnie kiedyś pęknie, więc może i czarno to widzę.

A np. jeśli "czy warto rozmawiać na niszowym blogu o niszowym producencie samochodów konkurującym za pomocą PR i hype z jakością i wolumenem produkcji tak renomowanych producentów automoto jak Great Wall Motors Company, Chiny czy Anhui Jianghuai Automobile, Chiny?" to jednak mam silne wrażenie, że czarno to widzę.

Bogdanow
Wed, 28 Apr 2021 22:50:37
Mi bardziej chodzi o to, jakie jest kryterium falsyfikacji?
Kiedy uznajemy że to czarnowidzenie się sprawdziło?


Boni avatar Boni
Wed, 28 Apr 2021 23:41:49
@Bogdanow

Nie mam pojęcia; tak tylko chciałem ogólnie przypomnieć, że wszelkie treści i dyskusje związane z Teslą mam w tym samym otworze cielesnym, gdzie podobne zagadnienia dotyczące samochodów Great Wall czy JAC czy innej Mahindry. Żebyśmy się rozumieli - w przeciwieństwie do dyskusji o SpaceX; niestety, jak widać powyżej, z powodu wspólnego obersturmbannführera Muska to się ludziom nieco miesza, hype-plankton jak Tesla z istotnym graczem jak SpaceX.

Boni avatar Boni
Thu, 29 Apr 2021 15:11:15
My tu gadu gadu, a Chińczycy właśnie wystrzelili bazowy moduł swojej wersji Mira... o_O Może nie jest to efektowne jak nowoczesne różności amerykańskie, taka nowsza podróbka rosyjskiej techniki sprzed 25 lat, ale IMHO tak czy owak, imponujące, że idą swoim tempem w wybranym kierunku (tzn. po tych dwu testowych stacjach klasy Salutów/Skylabów).

Kurde, naprawdę, wszyscy się bawią w Kerbalki na żywo ;D

Bogdanow
Thu, 29 Apr 2021 21:36:01
Nie jestem jakimś fanboyjem Tesli (w ogóle samochody mnie mało ruszają), po prostu zwracam uwagę że to jest takie gadanie, że 'będzie padać', ale bez jakiegoś dookreślenia, w sensie będzie padać jutro, to niewiele z tego wynika.

@Chiny,
W tym momencie to jest tak:
ZSRR/Rosja - 8
Chiny - 3
USA - 2
(ISS jest liczone za 2 pkt, po jednym dla Rosji i USA z uwagi na ogólną skalę).

Boni avatar Boni
Fri, 30 Apr 2021 09:31:52
@stacje orbitalne

Ej, ale nie idziemy tylko na ilość, trza też obliczyć jakość... a może rozmiar/wagę przynajmniej. Bo, powiedzmy, pod różnymi względami ISS ma się tak do Mira czy Tiangong jak Mir do Saluta. Więc należy zrobić jeszcze punktacje za masę na orbicie i za styl.

zz_top
Fri, 30 Apr 2021 11:34:27
Dodatkowe punkty za lądowanie z telemarkiem :-)

Bogdanow
Fri, 30 Apr 2021 12:18:03
No przecież jest! Uproszczona, bo uproszczona, ale jest.

Bogdanow
Fri, 30 Apr 2021 12:22:46
Natomiast, ekstra szczegółowość, niewiele zmienia w ostatecznej kolejności.

Gdyby policzyć Skylaba i Saluty i pierwsze chińskie za 1 pkt,
Mir i Tiangong za 2 pkt,
ISS za 4 pkt (ale dzielone na 2), to wychodzi wtedy:
ZSRR/Rosja - 10
Chiny - 4
USA: 3

Boni avatar Boni
Fri, 30 Apr 2021 17:08:30
@zz_top

Telełopata cy co? ;D właśnie telemark miałem na myśli, ew. obrazek, że siedzimy se za stołem jako sędziowie jazdy figurowej na lodzie, stacje/pojazdy kręcą piruety na orbitach jak na lodowisku, a my zblazowani podnosimy karteczki "9.1", "9.4", "8.6"...

@obliczanie fajności stacji kosmicznych

Chyba byłbym za 1-3-8 dla złom-Mir-ISS, bo to jednak nie są ciężarówki z węglem, że tylko na masę bierzemy; ISS jest nie tylko 4 czy 10 razy cięższa od czegoś tam, ale też 2x fajniejsza od dwu czy nawet trzech Mirów złożonych na kupę. Więc IMHO raczej:

ZSRR/Rosja 10 (2 za ISS)
USA 6 (4 za ISS)
Chiny 3 (5 jak poskładają docelowo Tiangong)
JAXA 1 za ISS
ESA czy tam Kanada 1 do podziału za ISS

Bogdanow
Fri, 30 Apr 2021 20:54:53
Jak tak się rozdrabniamy: to za Saluta 7 też powinno być więcej punktów.

2 pkt to za mało dla Rosji w przypadku ISS. Technologia b. mocno bazowała na rosyjskich doświadczeniach, przez dekadę jedyną opcją wysłania człowieka na ISS był Sojuz, w towarowcach też dominują Progresy, itd. No i prawnie Rosja ma ok. połowy głosów.


Co do Chin, mam tu opory, budują jednak trzecią stację samodzielnie. Ale niech będzie.


Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa pierwiastka o liczbie atomowej osiem:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.




 

Engine: Anvil 1.08   BS