NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2012-02-02, czwartek
Tagi:  varia     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Wedle rozkazu!

Posłusznie melduję, że udało mi się dziś przebić parę poprzednich epic faili. Otóż w porannym zamieszaniu (nagle trza było dopompować kółeczko, z którego zeszło troszeczkę powietrze - BTW dmuchanie se troszku po łapkach przy -21 okazało się dosyć hardkorowe), przelatując przez garaż i chałupę do samochodu z dziewczynami, nie domknąłem drzwi wewnętrznych do garażu... no tylko 10cm uchylone, naprawdę. Ogrzewanie chodziło twardo, ale jakoś tak przegrało z, powiedzmy, -10 przez 10h (bo garaż nie jest za bardzo ocieplony i super szczelny).  Ogólnie, melduję, że w chałupie jest dosyć chłodno, w przenośni i dosłownie; dobrze chociaż, że pokoje były przymknięte, i jest gdzie się schować i spać.

Z mroźnym pozdrowieniem - Wasz bałwanek.

PS. piosenka na dobranoc:






Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Nazwisko autora "Sonetów krymskich" 1826:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.


2012/02/04 21:46:13
obawiam się, że będzie też spory skok na rachunku za ogrzewanie/gaz. zamontuj sobie jakiś czujnik/alarm informujący o niedomknięciu/niedomykaniu się drzwi garażowych. albo dociągacz.


Boni
2012/02/04 23:17:30
@rustygcr

Spoko, drzwi są wporzo, moja wina; choć dociągacz zawsze można dołożyć, hm.
A skoku na rachunku, za dobę czy półtorej dogrzewania, raczej nie zauważymy, bo przecież pół zimy nie było.


xpil
Sat, 25 Jun 2022 18:37:20
>> dmuchanie se troszku po łapkach przy -21 okazało się dosyć hardkorowe

Przerobione. Pojechałem kiedyś załatwić coś do wiochy ledwie 5 km dalej, w t-shircie i klapkach, chociaż zima i zadymka - ale to przecież tylko 5km, co się może stać?

A może. Wpieprzyłem się w niewidoczną pod śniegiem wyrwę w asfalcie, która nie tylko rozerwała mi oponę, ale dodatkowo wygięła alufelgę.

Tak oto dowiedziałem się że (A) mam dojazdówkę zamiast pełnego koła oraz (B) da się zmienić koło przy -15°C w klapkach i t-shircie, ale trzeba to robić szybko i bezbłędnie bo gradient temperatury, wiadomo.

Bajdełej fajnie, że w PL na początku lat 90 na kursach prawa jazdy ćwiczyło się też zmienianie kół. Nie wiem jak to dziś wygląda, ale przydaje się.




 

Engine: Anvil 1.08   BS