Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-31, wtorek
Tagi:  zen, DIY
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Czas zimowy to czas na prace, gry i zabawy raczej w domu przy piecu, niż w zagrodzie przy -1500. A żeby dobrze bawić się przy piecu, potrzebny piec, sztuk minimum jedna, więc pod pretekstem, że coś tam coś tam 18 lat, przyszło mi złożyć kolejny piec. Kupując piec w kawałkach w taniej jatce, zawsze dochodzi się do tematu "jaka obudowa pieca". Bo, wbrew gupim makówkarzom, powtarzających jak papugi opinie z 1995r, piece, nawet w tanich brandach, zyskały na wyglądzie, jego opcjach, i ogólnej urodzie, wzg. archaiku, kiedy było tanio, szaro, buro, funkcjonalnie i paskudnie. Stąd bywa u mnie lekkie oszołomienie przy tym punkcie zakupu - ale tym razem miałem ze sobą Lepszą Połowę. LP, zajęta katalogiem LEGO (bo tania jatka poza pecetami oczywiście oczywiście handluje też LEGO), zagadnięta z zaskoczenia "a jaka obudowa?" rzuciła okiem na 15 pieców na wystawce, i odstrzeliła w 0.17s "czerwona". Co spowodowało mi konsternację i mindfaka, i słaby protest, że jak to, piec taki dziewczyńsko-czerwony? ale protest został zbyty w ciągu 0.09s "to po co pytasz". A że sprzedawca, jak już się przestał śmiać, sprzedał newsa, że to dobre obudowy i ta jest przeceniona, bo ostatnia z wystawy, to machnąłem ręką i wpadła na listę "czerwona". Która, kiedy się jej przyjrzałem dokładniej w domu, okazała się być całkiem śliczną, no i okazało się, że LP idealnie wycelowała w gust odbiorcy, który ma zamiar wygrzewać się przy rzeczonym piecu.

colorsIT_org

(na watermark 3Dfcośtam na zajumanym z netu zdjęciu powyżej nie zwracamy uwagi)

Ale im dłużej podziwiałem chiński kwiatuszek, czerwony metalik, gustowne gładkie klapy napędów i ciekawe podświetlenie ciekawego klawiszka "power", i dumałem, jak bardzo zmieniły się przez 10 lat obudowy piecyków, tym bardzie uwierało mnie to, co ni chu chińskim towarzyszom nie wyszło. Czyli zbędny napis marki, a raczej "marki"; na cholerę potrzebny opis DVD; ciekawe podświetlenie obowiązkowo niebieskie i zbyt mocarne, krzywo wklejonego klawiszka "power" (na zdjęciu jest prosto, w naszej niekoniecznie); o fundamentalnym niedopasowaniu eleganckiej klapy napędu do rzeczywistego typowego napędu DVD nie wspominając.

I choć piecyk to tylko drobiazg i pod biurko, ale ogólnie z powodów ontologiczno-psychologiczno-pogodowych (no bo -1500), nastąpiło typowe dla mnie uzgodnienie rzeczywistości z wizją. Bo wbrew domorosłym komentatorom buddyzmu, wg. których powinienem tak długo kontemplować piecyk, aż mi się spodoba, w świecie rzemiosła zen jest tak, że jeśli rzeczywistość nie zgadza się z estetyką wizji, to tym gorzej dla rzeczywistości i wygrywa wizja; bo rzemieślnik w dupie ma wizje producenta, big korpo, projektanta LEGO czy piecyka, komentatorów, itd, itp (BTW co ciekawe i raczej niespotykane w naszym kręgu kulturowym, jeśli jest prawdziwym mistrzem, to ma w dupie także wizję zamawiającego/płacącego za obrabiany czy wykonywany stuff), i robi SWOJE. I może dlatego nawet u mnie bardzo prędko w pewnych sytuacjach bywa "my way or highway"; w duchu tradycyjnego rzemiosła zen, gdzie nikt nie dostosowuje się, i nie próbuje się, tylko SIĘ robi.

No to się zrobiło. Znalezienie różnic pozostawiam czytelnikom, jako ćwiczenie na spostrzegawczość (funkcjonalnego dopasowania mechanizmów klapy obudowy i napędu nie widać oczywiście, ale to też zaszło, rzecz jasna).

colorsIT_mod







2012/02/01 09:49:07
Kilka miesięcy temu zrobiłem coś, czego praktycznie nigdy nie robię - kupiłem pod wpływem impulsu obudowę. Urzekła mnie, bo na żywo wygląda jeszcze lepiej a wykonanie ma naprawdę udane (mimo cienkawej karoserii). Niestety, nie pasowała mi do żadnego planu zakupów i w efekcie przeleżała pół roku w szafie aż w końcu zabrał ją znajomy.

Co do makówkarzy, tak mnie się przypomniało - przytargałem kilka dni temu do domu PowerMaca G4 (graphite) - tak dla zabawy. No i ogólnie sprzęt mi się bardzo podoba, ale bydlę ma tak głośne wiatraki, że smutek bierze. Porównania z innymi maszynami i wizyta na makówkarskich forach potwierdza, że nie był/jest to problem jedynie tego egzemplarza. Więc natrząsanie WO nad wyjącymi pecetami wygląda - z perspektywy - co najmniej komicznie. Oczywiście poradzę sobie z tym drobiazgiem, ale jednak.

Efektem ubocznym całej zabawy jest to, że zabrakło mi miejsca na biurku, żeby zrobić nowe biurko trzeba zniszczyć szafę wbudowaną i dwa biureczka a potem zrobić nowe (biurko jedno - tym razem będzie długości 2.5 metra). W efekcie od kilku dni mamy w pokoju plac budowy a wczoraj, po skręceniu kolejnego elementu stwierdziłem czule do, tapetującej ścianę, żony:
- "Wiesz co kochanie? My to jednak jesteśmy p...ni!".
- "Jesteśmy." (cmok)


Boni
2012/02/01 14:07:39
@i.znowu.aniou
"Kilka miesięcy temu zrobiłem coś, czego praktycznie nigdy nie robię - kupiłem pod wpływem impulsu obudowę."

Bardzo sympatyczna. BTW to z notki też na żywo wygląda lepiej (czerwony metalik rulezuje) niż na zdjęciach, szczególnie moich, z g... lampą.

"Co do makówkarzy, tak mnie się przypomniało - przytargałem kilka dni temu do domu PowerMaca G4 [...] Więc natrząsanie WO nad wyjącymi pecetami wygląda - z perspektywy - co najmniej komicznie. Oczywiście poradzę sobie z tym drobiazgiem, ale jednak."

BTW appletardów - ja dzisiaj rano, szukając na stronach Saturna dupereli do USB, zobaczyłem przypadkiem ofertę iMaca i3, i rzuciła mi się w oczy, bo raz, że Apple w lowendowym supermarkecie, dwa, to jest mniej więcej specyfikacja tego pieca z noci, z dokładnością że u nas grafa jest jakieś 4x wydajniejsza, oczywiście. A teraz właśnie sprawdziłem cenę tego iMaca i zbieram szczękę z podłogi - f...ing 6500zł. Ja wiem, że Applowskie monitory zacne, ale ja pierdolę, trzeba mieć albo bardzo nasrane w głowie, albo bardzo duże nadwyżki szmalu, żeby se takiego iMaca sprawić, kiedy zestaw PC porównywalny, z 4x lepsza grafiką, i trochę słabszym monitorem, wyjdzie za połowę tej ceny.

"
- "Wiesz co kochanie? My to jednak jesteśmy p...ni!".
- "Jesteśmy." (cmok)
"

A tak, u nas też to się zdarza, a to w kontekście samochodów, a to biblioteczki, a to dzieci, a to różności. I dobrze.


2012/02/01 17:53:52
@boni_s
"kiedy zestaw PC porównywalny, z 4x lepsza grafiką, i trochę słabszym monitorem, wyjdzie za połowę tej ceny. "
No, tylko że to jest cena w Polsce. Z jakimś kosmicznym narzutem, co wynika z tego że nie ma normalnego Apple Polska, z tego że u "idiotów" wcale nie jest tanio, i tak dalej. Normalnie taki iMac kosztuje 1200$, co przy dzisiejszym kursie daje jakieś 3900PLN. Przyjmując że Twój PC kosztował 6500PLN/2 czyli 3250PLN, masz całe 650PLN delty. Słabsza karta graficzna, lepszy monitor, obudowa...jakościowo lepsza, wizualnie mnie podoba się bardziej ale to już w oku beholdera jest.


Boni
2012/02/01 23:26:23
@charliebravo

W teorii masz rację, w praktyce a) ktoś te apple w chorych cenach w PL kupuje, b) piecyk nie kosztował nas aż tyle, ile teoria mówi, bo dysków i monitorów ci u nas dostatek - miłe uroki otwartego składania PC z klocków, w przeciwieństwie do zamkniętej koncepcji jak iMac.


2012/02/02 12:41:00
@boni_s
"ktoś te apple w chorych cenach w PL kupuje"
No cóż, ludzie mają parcie na "najnowsze". Ja sobie czekam na najnowszy model, i jak się już ludzie na niego rzucą, kupuję na wyprzedaży poprzedni. Efekt jest taki, że płacę tyle ile to jest mniej więcej warte. A że generacja do tyłu...ah well, ja po prostu wiem jaką różnicę w wydajności daje "nowszy o pół roku" procesor.

Zupełnie nie dziwię się że Ci Apple nie leży - różne "łatwości" które daje, to jest zupełne zaprzeczenie Twojego podejścia (bebechy peceta to jest zabawka w porównaniu z pomysłami pp. Simpsona i Ravigneaux). Design...mnie się akurat podoba bardzo, ale to jest jedna specyficzna estetyka, i można po prostu nie lubić. System operacyjny...no cóż, jak się pół życia korzystało z windowsów to przestawienie kosztuje, więc docenić trudno. Pod maską jest sporo fajnych rzeczy zrobionych, ale to już trzeba się grzebać. No ale może docenisz chociaż to że Apple daje teraz w tyłek Microsoftowi, a to dobrze dla nas wszystkich - monopol nikomu nie służy, oczywiście poza monopolistą. Aha, i powiedzenie różnym paskudnym technologiom sieciowym "nie tędy droga". Też cenne.


Boni
2012/02/02 22:39:15
@charliebravo

Grzebanie grzebaniem, ale mi się też zdarzało kupować zestawy PC, bo nie miałem ochoty/czasu/nie opłaciło się, więc to nie jest bardzo istotne. Filozofia "out of the box"? Czemu nie, jeśli działa, co bywa, albo i nie, także w applu. Estetyka, owszem, czemu nie, apple miewa sensowną, ale, jak dla mnie, miewa. Jakość? Bywa, czemu nie, za adekwatną wg. Appla "dopłatą", i też nie bez cudeniek.
Reszta (fajne bebechy, kopanie M$, czy nawyki z Win) to nieważne, tak samo możemy o linuksie, i nic z tego dla mnie nie wynika.
Kwestia Apple/PC (podobnie jak samochód szrot/nówka, kupić gotowy dom/system gospodarczy, itd itd.) to jest wyłącznie kwestia kasy, a dokładniej - jak dana osoba/osoby przeliczają różne wartości niematerialne i trudne do wyceny, na kasę. Plus oczywiście mniej czy bardziej racjonalne racjonalizacje tego całego przeliczania, jak się już kasę wydało, albo i nie.


2012/02/06 18:43:27
Ja sobie dawno temu kupilem taka lodoweczke: www.quietpc.com/gb-en-gbp/products/discontinued/p150-s i jestem zadowolony, cicho jest. Tylko troche malo miejsca na wielkie karty graficzne, wiec dumam nad zamiana na wiekszy model Anteca (P-192?).

@i.znowu.aniou

"Co do makówkarzy, tak mnie się przypomniało - przytargałem kilka dni temu do domu PowerMaca G4 (graphite) - tak dla zabawy. No i ogólnie sprzęt mi się bardzo podoba, ale bydlę ma tak głośne wiatraki, że smutek bierze. "

Moze stare te wiatraki? PowerMac to chyba model sprzed dobrych 10 lat?


Boni
2012/02/06 20:23:16
@ramone.alcin

No jednak te srebrne i szare piecyki, różniaste, przejadły mi się.
Co co cichości, ta z notki jest do zniesienia w sensie wentyli (no bo jednak jak się na geforce gtx włącza śmigło, to...); ale w sensie dysków, to muszę właśnie coś podłożyć, bo szyny są "ścisłe", i brzęczy.
BTW to co w "spadku" po córce przeszło do nas, o, to jest ciche, pasywny geforce poprzedniej generacji, dyski przypadkiem nie rezonują, i w ogóle. genialna. Full pocąc się nad Skyrimem czy Crysisem 2, jest chyba nieco cichsza niż zewnętrzny filtr akwarium w tym samym pokoju 8)


2012/02/06 22:20:51
@ramone
Nie mam pewności - z jednej strony to logiczne, z drugiej na makówkarskich forach, lata temu, skarżono się na to samo i radzono wymianę wiatraków na lepszej jakości. Tak czy owak swój zmieniłem i jest lepiej. Szum, przepychanego przez dziury w obudowie, powietrza jest nadal słyszalny, ale ma to mniejsze znaczenie, bo zbudowałem Monstera (znaczy nowe biurko) i maczek stoi za przegrodą. :)

@boni
Na wibrujące dyski świetnie sprawdziły się takie gumowe kołki - nie wiem, jak to się nazywa - na krańcach ma stal, żeby było jak przykręcić, reszta z grubej gumy, montujesz tym dysk 3.5 cala w zatoce 5.25. Swoje kupuję w takim - rodzinnym chyba - pawilonie z elektryką i wiatrakami na WGE.


Boni
2012/02/06 22:48:15
@aniou
"Na wibrujące dyski świetnie sprawdziły się takie gumowe kołki - nie wiem, jak to się nazywa - na krańcach ma stal, żeby było jak przykręcić, reszta z grubej gumy, montujesz tym dysk 3.5 cala w zatoce 5.25. Swoje kupuję w takim - rodzinnym chyba - pawilonie z elektryką i wiatrakami na WGE."

No, to jest full profi. Ja raczej zacznę od paru pasków tektury ;)


2012/02/07 11:17:19
@boni_s

"No jednak te srebrne i szare piecyki, różniaste, przejadły mi się. "

OK, pora na odpustowa ;-)

"ta z notki jest do zniesienia w sensie wentyli (no bo jednak jak się na geforce gtx włącza śmigło, to...);"

Generalnie zasada jest taka, ze im mniejszy wiatraczek tym glosniejszy, bo musi szybciej chodzic. Mozesz dodac jakis 12cm wiatrak dmuchajacy na karte graficzna i umiescic ja tak, zeby nie byla podgrzewana dodatkowo przez CPU i zasilacz. Wtedy wentylator na GPU moze zredukowac obroty.

"ale w sensie dysków, to muszę właśnie coś podłożyć, bo szyny są "ścisłe", i brzęczy. "

Zobacz czy to tnie dlatego, ze obudowa ma luzy.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018