Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janek.r - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 20:19
@zabytkowa satelitarna NHK Cały czas dostępna za darmo z...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:42
Cd. anegdot Właśnie poznałem kolejne anegdotyczne...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:27
@Codiac Małe sprostowanie: piłki kopanej nie...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:07
Dlatego napisałem, może nieco nieprecyzyjnie "do...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 16:32
@Codiac Małe sprostowanie: sumo bardzo łatwo...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 15:37
Sumo to nigdy nie były moje klimaty - mocno egzotyczne i...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-12, niedziela
Tagi:  varia, rapiery     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Jakiś czas temu, w ramach prezentu na #po40 dostałem "Leksykon broni japońskiej" K. Polaka, całkiem fajny. O wielu rzeczach w nim opisanych coś tam wiedziałem, bo kapeczkę mnie japońszczyzna interesuje czy interesowała; o innych mogłem se poczytać w końcu i pooglądać obrazki na papierze (np. zbroje), bo jakoś nie złożyło się wcześniej. Ale tak naprawdę walnęła mnie obuchem jedna, na pozór drobna rzecz. Jedna tsuba (czyli - garda japońskiego miecza, ten taki ozdobny, excusez le mot, talerzyk nad rękojeścią):

tsubaNa pierwszy rzut oka, nic specjalnego, stalowa, ażur, w stylu X z prowincji Y, XVIw. Taki lajkonik jak ja, na pewno nie wyróżniłby jej na wystawie czy obrazku między innymi tsubami, szczególnie, że w tym stylu i okresie bywały znacznie ładniejsze (np. ażurowe żurawie). I w tym przewaga książki, że pod zdjęciem bywa podpis znacznie ciekawszy niż w internetsach.

Wiecie co to za wzór na tej tsubie? To narys fortecy bastionowej, prawdopodobnie skopiowany z holenderskiego podręcznika przytarganego do Japonii przez kupców w XVI wieku.

I takie coś robi mi skurcz mózgu i ogólne "o ja pierdziu".

Bo już pomijając, że taka tsuba jako fashion statement, to jest, bo ja wiem, jakby ktoś kazał sobie w PL 2011 na nowym samochodzie namalować czołg Abrams, itp. - to jest też materialny zabytek zjawiska, które dla mnie jest jednym z najciekawszych w historii powszechnej. Tego, gdy ktoś z ciekawości wybiera się na kraniec świata, i tam dogaduje się z innym, ciekawskim homo sapiens sapiens, i wymieniają idee i myśli, no i nawet czasem ten pierwszy wraca cało do domu, i na obu końcach, tudzież po drodze, powstają nowe jakości kultury. Wiem, wiem, koncepcja Parnickiego co do "mieszańców ducha" i ich kreatywnej roli, to koncepcja raczej literacka niż historiozoficzna, ale co poradzę, że mnie urzekła tysiąc lat temu i tak mi zostało. Dlatego kręcą mnie historyjki i zdarzenia, jak ta tsuba, i ubolewam, że nie istnieją w szerokiej świadomości i dyskursie pop-polit-historycznym. Że dzieciom mówi się najwyżej o Marco Polo, a co ponad to z "dialogu" kultur, to wyłącznie wyprawy militarne i ich skutki, w typie Aleksandra Macedońskiego czy konkwisty. A zylion faktów w rodzaju misji buddyjskich Asioki, co najmniej po Egipt około 250pne, czy utrzymywania przez setki lat przez Żydów i Rzym faktorii handlowych w Indiach, czy kontakty Rzymu z Meroe albo wyprawa pretorian do równika, czy właśnie dialog i fascynacje japońskie "barbarzyńcami z południa" itd. itd. - tego w szkole nie ma...

Czasem mam wrażenie, że w dobie gigantycznego ułatwienia komunikacji i transportu połączonego z gigantyczną utratą zaufania do "tamtych" i rozwojem "kulturyzmu" - powinno się tę wiedzę o "globalizacji" i kontaktach przez wieki znacznie bardziej rozpowszechniać.




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa stolicy Anglii:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.





 

Engine: Anvil 1.08   BS