Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janek.r - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 20:19
@zabytkowa satelitarna NHK Cały czas dostępna za darmo z...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:42
Cd. anegdot Właśnie poznałem kolejne anegdotyczne...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:27
@Codiac Małe sprostowanie: piłki kopanej nie...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:07
Dlatego napisałem, może nieco nieprecyzyjnie "do...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 16:32
@Codiac Małe sprostowanie: sumo bardzo łatwo...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 15:37
Sumo to nigdy nie były moje klimaty - mocno egzotyczne i...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2022-09-12, poniedziałek
Tagi:  muza     Kategorie:  muza 
___________________________________

...czyli aktualna muzyka w domu i zagrodzie, jakoś dziwnie dużo w miarę premierowej, tym razem.

1. Nowy projekt Royksopp znany pod zbiorczą nazwą Profound Mysteries (I, II, III) obraca mi się okazyjnie po YT i innych kanałach, i powiem tak, może nie jest to kaszan, ale do wysokich poziomów Royksopp trochę daleko. Po dwu - trzech kawałkach wizualizacje "teledysków", muzyka i aranżacje itd. wszystko to zaczęło mnie nieco nudzić. I to pomimo, jak zwykle, solidnego wykonania, ciekawych zaproszonych artystów, itp. Może nie aż, że jak mi coś z tego wpada, to przewijam czy przełączam, ale na pewno nie trafili w moją niszę.

2. Nowa płyta Florence+Machine "Dance Fever" jest spoko, wydaje mi się bardziej w duchu "Lungs", niż dwie poprzednie. Nie porwała mnie cała jak "Lungs" czy "Ceremonials", ale niektóre kawałki wgniatają w glebę tak, jak można i należy po Florce oczekiwać. [edit] Płytka coraz bardziej mi się. Dokładam video "Free" poniżej, które bardzo zasługuje na dołożenie (skądinąd co najmniej "King" i "Free" były kręcone na Ukrainie, w listopadzie 2021, przed wojną). Oraz słuszno-zabawne określenie na styl dostarczany przez Florkę: cry-dance.



3. Doszło do ciekawej współpracy w naszej niszy, tj. nagrało kawałek (a może coś więcej będzie?) dwu ulubionych wykonawców, Moby i Nikola Sirkis z francuskiego zespołu Indochine (zdaje się, nie było o Indochine notki muzycznej, przez te wszystkie lata? hańba mi!). Powiedzmy, utwór jest protest songiem dwu twórców mocno "zielonych", ale bynajmniej nie jest "w bok" od tego, za co ich pokochaliśmy 20 lat temu (powiedzmy, "Play" Mobiego, czy "Paradize" Indochine). Dla nas, fanów, to ciekawe, że kawałek brzmi raczej jak Indochine, ale muzę robił raczej Moby, podobno. I ciekawe, jak nam się starzeją i co robią.



4. Z cyklu "muzyka, o której nie wiedzieliśmy, że jej potrzebujemy, i dlaczego z akordeonem", wpadłem gdzieś na zakręcony rock-pop z południowej Afryki (choć przenieśli się do Texasu, o ile pamiętam), i zatwierdzam do użytku zewnętrznego. Czyli zespół Kongos - czterech braci, po tatusiu muzyku, z korzeniami gdzieś w rock, jazz i etno, wszystko w wersjach południowoafrykańskich, bardzo ożywczo dostarcza. Poleca się.







zz_top
Mon, 12 Sep 2022 14:50:16
@Kongos
Znamy, lubimy :-)

@Moby i Nikola Sirkis
Ja rozumiem, że to Twoje brzmienia, ale dla mnie to kolejny prostacki 4-chord-song. Ja już nie dam rady tego przyswajać...

@Polecanki
Z prostackiej muzy to już wolę ostatnio odkryty Red Fang. Durne aż trzeszczy, zwłaszcza poje...ne teledyski, ale energią rozwalają system.
https://www.youtube.com/watch?v=VufilzHKTqk

Boni avatar Boni
Tue, 13 Sep 2022 00:21:14
Ja rozumiem, że to Twoje brzmienia, ale dla mnie to kolejny prostacki 4-chord-song. Ja już nie dam rady tego przyswajać...

Tru story, połowa Indochine, jak nie lepiej, to takie marszowo-elektroniczne "hymny", raczej proste.

Analogicznie, rozumiem, że ciebie kręcą/bawią gitarowo-rockowe rzeczy (słowo kluczowe "gitarowe"), ale mnie "bandy czworga" nigdy bardzo nie kręciły; a ich wersje pastiszowo-zmyślono-wysilone AD2022, bawią jeszcze mniej. Bo jak rany, The Offspring, Foo Fighters itd. to nawet dla mnie wczesne '00, już nie mówiąc, że tak naprawdę to '90, więc zupełnie podobnie - ileż można popłuczyny po nich i "już nie dam rady tego przyswajać".

Codiac
Tue, 13 Sep 2022 19:06:14
The Offspring to zdecydowanie 90s, tak gdzieś druga połowa ale jednak. Znaczy ich drugi album, który faktycznie się przebił, bo mieli wcześniej jeden który był bardziej niszowy. :)
No i w ich przypadku ciężko mówić o czymś oryginalnym, to taki najntisowy punk, może nie "trzy akordy, darcie mordy", ale nie jakoś znacząco lepiej.

Swoją drogą dzisiaj u weterynarza słuchałem sobie jak w radio leciała jakaś piosenka INXS, którzy przecież też są z 90s i jak ich lubię tak miałem refleksję, że cały kawałek opiera się na jednym - wyraźnym i charakterystycznym m.in. ze względu na brzmienie instrumentów - motywie plus głosie Hutchence'a. Ba, właściwie to połowa ich muzyki się na tym opiera, jestem przekonany że identyczny albo bardzo podobny motyw jest w jeszcze paru ich kawałkach.

A co do 4-chord-songów to polecam to:
https://www.youtube.com/watch?v=JdxkVQy7QLM

Standup w którym koleś jedzie po muzyce i - zwłaszcza - Pachelbelu ("The original one hit wonder. Nobody remembers his name. Probably Johann. They were all named Johann!")

Boni avatar Boni
Wed, 14 Sep 2022 09:30:53
@Codiac

Żeby było jasne, ja przeważnie orientuję się, że coś tam jest z około XVIIIw albo z około 1994, ale dla mnie to jednak bardziej 2005 albo 2010. Bo nie słuchałem muzyki w XVIIIw ani w 1994. ;P

Rant na Pachelbela i w formacie "ich korzenie sięgały rythm and blues, a po wyrwaniu z korzeniami okazało się, że muzyki barokowej" bardzo zacny ;D

Codiac
Wed, 14 Sep 2022 09:47:32
Luzik :)

Ja The Offspring zacząłem słuchać w liceum i jakoś tak pokochałem miłością grzecznego ale tęskniącego do jakiegoś buntu nastolatka do punkrocka. Słuchałem długo a potem z jakiegoś powodu przegapiłem ze dwie płyty. Aż wyjechałem do Irlandii i jakoś w 2007 czy 2008 trafiłem na ich kolejną, nowiutką płytę w sklepie. Kupiłem z ciekawości i stwierdziłem, że oni ciągle grają to samo! Trochę lepsze teksty, oczywiście, trochę lepsze wykonanie no bo lata robią swoje. Ale styl, podejście, samo to co jest grane są identyczne co dekadę wcześniej. I za to ich w sumie kocham :)

Przy okazji, razem z ich "Rise and fall, rage and grace" kupiłem nowe płyty ACpiorunDC "Black Ice" oraz Mettaliki "Death Magnetic". Z nich wszystkich Offspring był najlepszy. AC/DC spoko, chociaż brakowało jakichś hiciorów, czegoś z konkretnym potencjałem. Ale słuchać się dawało. Za to Mettalica to była porażka. Pamiętam, że puściłem sobie tę płytę w kuchni, robiąc jakiś obiad czy coś podobnego i po pewnym czasie zdałem sobie sprawę że a) nie wiem który kawałek leci b) nie wiem ile ich przeleciał c) nie potrafię ich rozróżnić. To był jakiś taki szum, wszystko zlewało się w jeden ciąg absolutnej nijakości.

Boni avatar Boni
Wed, 14 Sep 2022 10:39:46
Ja się na '90 nie znam, bo byłem zajęty, zacząłem słuchać z powrotem muzykę w normalnych ilościach około 1998 (mniej więcej wiadomo kiedy, bo nówką były wtedy "Ultra" DM i "Ray of Light" Madonny, zajeździłem je w pierwszym odtwarzaczu CD jaki miałem w samochodzie). Ale na tyle kojarzę, że pod koniec '90 wylała się fala post- wszystkiego, post-punkrocka, post-rocka, nu-metalu, itd. Point w tym, że nie ważne, czy po 25 latach, czy tylko po 20 latach dla mnie, dla bardzo wielu gatunków i wykonawców zachodzi "ileż można".

Z takich prawie "niezmiennych" przez dekady, których nadal jednak słucham w moim bąblu, to na pewno Project Pitchfork. "Daimonion" w 2001 to był COŚ (i skądinąd nadal wymiata), a potem przez 20 lat to może nie równia bardzo pochyła, ale najwyżej równia, czasami strasznie na jedno kopyto.

Z Metaliką to ja miałem największy kontakt, jak Zz-top ją za młodu odkrywał ;D potem przez dekady to na pewno więcej ich coverów słyszałem, od Gregorian po Apocalyptica, niż ori Metaliki...

Borys
Wed, 14 Sep 2022 14:48:22
Florence fajna, ale nowej płyty nie słuchałem jeszcze w całości. Moby i Nicola też niby fajne, ale jak zauważył kol. zz_top to tylko kolejny czterkordowiec. Notabene, Moby wydał niedawno płytę Reprise z nowymi wersjami swoich największych przebojów. Nieźle się ich słucha, ale on wokalnie jest słabiutki („oryginalnej urody”). Kongos nie znałem, posłucham jeszcze.

Moje odkrycia z ostatnich 30 dni to:

Sista Mannen På Jorden, sympatyczny synthpop ze Szwecji
https://www.youtube.com/watch?v=Cgz8k264fTg

Haim, niby prosty pop, ale mają sporo pomysłów na aranżacje, no i wyćwiczone wokale; Alana zagrała główną rolę w najnowszym filmie Andersona, świetna kreacja
https://www.youtube.com/watch?v=BSFsMIqCijo

Wayne Shorter – Adam's Apple, post-bop bez pudła z 1967 r.
https://www.youtube.com/watch?v=eYMfrrdwrdE

Codiac
Wed, 14 Sep 2022 18:56:09
"Point w tym, że nie ważne, czy po 25 latach, czy tylko po 20 latach dla mnie, dla bardzo wielu gatunków i wykonawców zachodzi "ileż można"."
Wiadomo. Im człowiek się robi starszy tym bardziej tę wtórność zauważa i tym bardziej go to męczy. Dlatego ja teraz słucham głównie albo rzeczy starych, które znam, albo jakichś wynalazków i bawienia się konwencjami. Np. podobają mi się ludzie ogarniający różne rzeczy na skrzypce(David Garett albo Lindsey Stirling), wiolonczele (Piano Guys) czy kobzy (jak Snake Charmer, hinduska grająca na kobzie). Albo coś z zupełnie egzotycznych dla mnie regionów jak The Hu i z mongolskim rockiem.

Boni avatar Boni
Thu, 15 Sep 2022 10:00:22
@Borys

Florka już trzeci raz w samochodzie się obraca, i powiem tak, z każdym przesłuchaniem lepsza, oraz zaskakujące, subwoofer zarabia na swoją wypłatę (może dlatego, że z CD, a nie gównianego YT czy podobnych).

Twoje propozycje, niestety, nie trafiają w moje gusta.

@Codiac

Wiadomix, płodozmian zawsze na propsie. To co wypisałeś, po tej stronie okazyjnie słucha się od lat. Z takich moich nowszych wynalazków i znalazków, phi, mongloski folk-metal, jest też tajwański:

https://www.youtube.com/watch?v=dOn7uCux0uc

Albo turecki DJ z Holandii, który w zasadzie robi, co tylko mu się zechce:

https://www.youtube.com/watch?v=9uMtnH7cABg
https://www.youtube.com/watch?v=YHTUWqQVXMM



Bogdanow
Sun, 18 Sep 2022 07:14:59
"Florka już trzeci raz w samochodzie się obraca"

Przeczytałem i pomyślałem o Fiolce N. :D

Boni avatar Boni
Sun, 18 Sep 2022 10:45:32
Fiolka N. się trafia, ale raczej w "singlach", parę Balkanów zawsze tam się przewraca, no i "Głośny śmiech" też.




 

Engine: Anvil 1.08   BS